redakcja@prawicapolska.pl http://www.prawicapolska.pl

Poleć stronę znajomym

Ustaw stronę Prawicy Polskiej jako startową

Dodaj do ulubionych

496105

NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA

AKTUALNOŚCI

NUMERY ARCHIWALNE

KONTAKTY

LISTY

ZAPISZ SIĘ NA LISTĘ DYSKUSYJNĄ PRAWICA POLSKA
nazwisko
imię
e-mail

Wywiad z Ludwikiem Dornem na stronach internetowych www.hoga.pl

Prawo i Sprawiedliwość nie jest w żadnym stopniu odpowiedzialne za obecny stan budżetu. Ta dziura w budżecie pojawiła się po pierwsze, w skutek zaniechań najpierw rządu SLD-PSL, następnie wskutek błędów rządu AWS-UW. Taka jest prawda.

Hoga: Po co PiS podejmuje takie tematy, jak aborcja czy udział osób o orientacji homoseksualnej w życiu publicznym? Nie przysparza to zbyt wielkiej popularności, rodzi zaś posądzenia o nietolerancję.
Ludwik Dorn: Po pierwsze sprostowanie,nie podejmowaliśmy tematu uczestnictwa osób o preferencjach homoseksualnych w życiu publicznym, tylko opowiedzieliśmy się przeciwko nadaniu związkom homoseksualnych statusu małżeństw. Natomiast, jeśli chodzi o problem ustawy antyaborcyjnej, to Sojusz Lewicy Demokratycznej wielokrotnie zapowiadał, że po dojściu do władzy będzie dążył do jej liberalizacji, a my temu jesteśmy przeciwni. Wystąpiliśmy z oświadczeniem w tej sprawie, bo po pierwsze, jest to stały element naszego programu. Po drugie, wydaliśmy to oświadczenie po słowie pasterskim biskupów polskich o wyborach, tak aby katolicka część elektoratu nie miała żadnych wątpliwości, co do naszego stanowiska w sprawach, które biskupi uważają za bardzo istotne.
Po trzecie, także dlatego, że niektóre środowiska katolickie prowadzą akcję przeciwko Prawu i Sprawiedliwości wysuwając całkowicie fałszywe twierdzenia, że Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za liberalizacją ustawy antyaborcyjnej.
Hoga: W jakim stopniu Prawo i Sprawiedliwość ponosi odpowiedzialność za obecną sytuację budżetu? Sojusz Lewicy Demokratycznej zrzuca ją także na was, oprócz AWS, UW, i PO.
Ludwik Dorn: Prawo i Sprawiedliwość nie jest w żadnym stopniu odpowiedzialne za obecny stan budżetu. Ta dziura w budżecie pojawiła się po pierwsze, w skutek zaniechań najpierw rządu SLD-PSL, następnie wskutek błędów rządu AWS-UW. Taka jest prawda.
Hoga: SLD ponowił dzisiaj postulat zniesienia Senatu, a także opowiedział się za zamrożeniem diet poselskich. Sądzi Pan, że są to realne postulaty, czy tylko chwyt na użytek kampanii wyborczej?
Ludwik Dorn: Jeśli chodzi o zamrożenie diet posłów, to my opowiadamy się nie tylko za ich zamrożeniem, ale także ewentualnym obniżeniem i powiązaniem ich z sytuacją materialną społeczeństwa. Tutaj można dobierać różne wskaźniki. Nasz projekt dotyczy nie tylko posłów, ale również tak zwanej "eRki" czyli ministrów, wiceministrów, prezydenta i premiera, co ma znaczenie symboliczne. Opowiadamy się także za wieloletnim planem dużej redukcji wydatków na administrację publiczną. Jeśli chodzi o zniesienie Senatu, to jest to problem natury konstytucyjnej. Nie jesteśmy szczególnie do Senatu przywiązani, jeżeli zaś Senat miałby zostać zniesiony, to trzeba konstytucyjnie umocować - na przykład w Sejmie - Komisję Ustawodawczą, ponieważ pewna korekta zdarzających się w pracy Sejmu - i to bardzo często - błędów legislacyjnych jest konieczna. Samo zniesienie Senatu nie rozwiązuje problemu, gdyż musiałby być w ramach Sejmu czymś zastępowany.
Hoga: Czy jest Pan zadowolony z losowania kolejności prezentacji komitetów w studiu telewizyjnym, formuły programów wyborczych oraz osób je prowadzących?
Ludwik Dorn: Jeśli chodzi o kolejność, to jest ona dla nas bardzo dobra, gdyż w jednym przypadku jesteśmy ostatni, a w drugim, trzeci od końca. Znaczna część wyborców podejmuje decyzje w ostatnim momencie kampanii wyborczej, jest to więc czynnik losowy oddziałujący na naszą korzyść. Jeśli zaś chodzi o samą formułę programów, to można będzie ją ocenić po pierwszych nadanych audycjach. Co innego opis słowny, a co innego realizacja. Z dwóch prowadzących jesteśmy niezadowoleni, to znaczy z pana Gębarowskiego i pana Kwiatkowskiego. Proponowaliśmy innym komitetom wyborczym: Platformie Obywatelskiej, Unii Wolności, AWSP oraz Lidze Polskich Rodzin wspólne wystąpienie stwierdzające, że o ile ci dwaj panowie nie zostana odsunięci od studiów wyborczych, to przedstawiciele komitetów wyborczych nie wezmą udziału w prowadzonych przez nich audycjach. Nie znaleźliśmy partnerów do tak stanowczego postawienia sprawy, w związku z tym przyjmujemy to do wiadomości.
Hoga: Dziękuję za rozmowę.

31. 8. 2001

"Nazywa się Wiesław Waldemar Walendziak, w skrócie WWW"

"Nazywam się Wiesław Waldemar Walendziak, w skrócie WWW" - tak rozpoczęła się oficjalna prezentacja nowego serwisu internetowego www.walendziak.pl, która odbyła się 30 sierpnia w Gdyni.

- Tak naprawdę to coś więcej niż wizytówka zamieszczona na stronie internetowej. Portal internetowy to rozbudowany element sieci, który zawiera bardzo dużo informacji, a także pozwala przeglądającym go osobom na kontakt zarówno ze mną jak i na wzajemną wymianę opinii i informacji - opowiadał o swojej witrynie poseł Walendziak - To bardzo nowoczesna forma prezentacji dotąd niemal nie wykorzystana w życiu politycznym Polski. Na świecie nowoczesne technologie zaprzęga się do polityki właściwie powszechnie.
W portalu można znaleźć liczne publikacje posła, sprawozdanie z działalności politycznej, galerie zdjęć i wiele innych atrakcji. Uwagę internautów przyciągnęła możliwość założenia sobie konta w serwisie, co pozwala m.in. na przesyłanie informacji między tymi, którzy takie konto sobie założyli.
Wiesław Walendziak podkreślił, że premiera portalu odbyła się dokładnie w 10 rocznicę pierwszego przekazu internetowego w Polsce. - Dzisiaj internet nie jest już ekskluzywną zabawką dla pasjonatów z politechniki, ale nowym medium, bardzo ważnym narzędziem dialogu między politykami a wyborcami. Myślę, że w przyszłości zastąpi on ulotki i plakaty wyborcze - mówił Walendziak

31. 8. 2001

Gdynia: Buta radnych PO i AWS wobec Przymierza Prawicy

Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta w Gdyni, radni PO i AWS rządzący miastem wykazali jak zwykle butę w stosunku do opozycji w postaci Klubu Radnych Przymierze Prawicy. Uchwalili gażę w wysokości 10 tysięcy złotych dla prezydenta Wojciecha Szczurka. Nadali szkole podstawowej imię Franciszki Cegielskiej, na której ciążą oskarżenia NIK o niegospodarność w czasie kiedy sprawowała funkcję ministra zdrowia w gabinecie Jerzego Buzka.

Klub radnych Przymierze Prawicy zawiązał się w Gdyni w marcu br. Powstanie klubu było odpowiedzią na schizofrenię polityczną, jaka panowała w rządzącym miastem klubie AWS. Otóż władze klubu AWS oraz większość zarządu miasta angażując się w tworzenie nowopowstałej Platformy Obywatelskiej, pozostawali w klubie radnych AWS, aby nadal pełnić niepodzielną władzę pod szyldem AWS i manipulując głosem poparcia radnych.
Po swoim ukonstytuowaniu Klub Radnych Przymierze Prawicy zaprotestował m.in. przeciwko utrudnianiu przez Zarząd Miasta realizacji prorodzinnej polityki miasta oraz utajnianiu przed Radą Miasta wyroków NSA w sprawie niezgodności z prawem niektórych jej uchwał. Radni Przymierza Prawicy zaprotestowali również w stosunku do powtarzającego się procederu fałszowania wyników głosowania rady, przez jej przewodniczącego p. Stanisława Szwabskiego.
W konsekwencji radnych Przymierza Prawicy pozbawiono wszelakich funkcji, jakie pełnili w Radzie Miasta. Odwołano dwóch wiceprzewodniczących rady, oraz jednego szefa komisji i wreszcie rozwiązano „nieukładną” komisję ds. Rodziny, której pracom przewodniczył również radny z naszego klubu.
Rozwiązując komisję, która wielokrotnie wcześniej, skutecznie upominała się o interesy najbardziej zagrożonych biedą mieszkańców miasta, radni AWS i PO zafałszowali swoje intencje... Podstawą bowiem do rozwiązania był pretekst w postaci łączenia komisji Zdrowia i Rodziny, nic jednak takiego nie nastąpiło. W rezultacie podczas sierpniowej sesji, radni PP po raz trzeci z rzędu wprowadzili pod obrady Rady Miasta uchwałę, mówiącą o powołaniu na nowo w gdyńskiej radzie Komisji ds. Rodziny. I po raz trzeci z rzędu radni PO i AWS wykazali butę wobec niepokornej opozycji zdejmując z porządku obrad wprowadzone przez nią uchwały. Zrobiono to z naruszeniem nowoobowiązującej ustawy o samorządzie gminnym, gdyż bez bezwzględnej większości ustawowego składu rady.
Ta sama buta radnych PO i AWS, pozwoliła na uchwalenie maksymalnej kwoty dodatku specjalnego dla prezydenta miasta. W rezultacie w mieście w którym bieda coraz częściej zagląda do oczu jego mieszkańców, gdzie nie prowadzi się proinwestycyjnej polityki, gdzie zadłużenie miasta wciąż wzrasta, prezydent Gdyni zarabia blisko 10 tysięcy złotych. Jest to dużo więcej, niż gaża prezydenta dwukrotnie większego Gdańska...
Radni rządzącej koalicji nadali także jednej ze szkół podstawowych imię Franciszki Cegielskiej. Uchwałę przyjęto pomimo sprzeciwu kilkunastu radnych opozycji, którzy zwrócili uwagę na wykrycie przed dwoma miesiącami przez Najwyższą Izbę Kontroli nieprawidłowości w zarządzanym przez Franciszkę Cegielską ministerstwie zdrowia. Nieprawidłowości te dotyczyły m.in. niuzasadnionych, dodatkowych, bardzo wysokich uposażeń dla urzędników w resorcie zdrowia, (m.in. jeden z nich w ciągu roku zarobił ok. 209 tys. złotych).
Mariusz A. Roman

30. 8. 2001

Prawo i Sprawiedliwość w przyszłym parlamencie będzie chronić "ustawy broniącej życia"

Prawo i Sprawiedliwość w przyszłym parlamencie będzie chronić "ustawy broniącej życia" oraz przeciwstawiać się małżeństwom homoseksualnym - powiedział na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.

PiS chce przeciwstawiać się kwestionowaniu "fundamentów" moralnych obecnego ładu prawnego, stworzonych na początku lat 90., a - jak mówił Kaczyński - obecnie podważanych przez SLD, które "zaczyna wracać do wojny ideologicznej". Jeśli więc będą pomysły liberalizacji ustawy antyaborcyjnej lub wprowadzenia małżeństw homoseksualnych, ze strony PiS spotkają się ze "zdecydowanym oporem" - zapowiedział lider PiS.
Jeżeli rzeczywiście lewica postkomunistyczna przeprowadzi akcję wymierzoną w ochronę życia, podejmiemy wszelkie środki konstytucyjne, które są bogatsze niż wyłącznie przycisk do głosowania" - dodał Kazimierz Ujazdowski. Kaczyński sprecyzował, że chodzi m.in. o skargi do Trybunału Konstytucyjnego, ale także "akcje społeczne, odwołujące się do woli obywateli polskich".
Politycy PiS byli pytani, czy homoseksualizm traktują jako cechę dyskwalifikującą polityków. Odpowiedzieli, że przede wszystkim bronią rodziny, a homoseksualizm traktują jako "przypadłość", która nie powinna być demonstrowana publicznie.
Kaczyński zaznaczył też, że PiS nie ma "magicznej metody" sprawdzania swoich list pod kątem obecności na nich homoseksualistów. "Nie przypuszczamy, żeby na listach +Prawa i Sprawiedliwości+ i na innych listach wyborczych w Polsce byli kandydaci, którzy z tej okoliczności robiliby okoliczność publiczną" - dodał Ujazdowski.
Natomiast w Lublinie szef komitetu wyborczego PiS Lech Kaczyński powiedział, że oświadczenie wydano jako odpowiedź na informacje w niektórych mediach, iż jest zwolennikiem aborcji.
"Nie jesteśmy zwolennikami dalszych zmian zaostrzających tę ustawę, ani też zwolennikami zmian, które by tę ustawę liberalizowały. To oświadczenie wynikało z faktu, że niektóre rozgłośnie głosiły, że ja jestem zwolennikiem aborcji i liberalizacji ustawy antyaborcyjnej" - powiedział Lech Kaczyński.
Jego zdaniem, ustawa antyaborcyjna jest wynikiem rozsądnego kompromisu, którego nie należy naruszać. "W Polsce po długich walkach osiągnięto pewien kompromis, który jest do pogodzenia z moralnością wyznawaną przynajmniej formalnie przez większość naszego społeczeństwa, z ochroną pewnych wartości związanych z tym, że kobieta jest takim samym człowiekiem jak mężczyzna i trudno domagać się, żeby zgwałcona miała rodzić dziecko swojego oprawcy, albo musiała donosić ciążę, jeśli zagraża ona jej życiu" -powiedział.
Podczas warszawskiej konferencji Jarosław Kaczyński pytany był także o ocenę reform wprowadzonych przez rząd Buzka. Najostrzej ocenił reformę służby zdrowia, która jego zdaniem się nie powiodła i wymaga cofnięcia. Dodał, że "przekracza wyobraźnię" to, iż reformy wprowadzano, nie mając zabezpieczenia finansowego. "Mieliśmy bardzo sceptyczny stosunek do tego rządu, ale nie sądziliśmy, że jest aż tak źle" - powiedział Kaczyński.
(PAP)

30. 8. 2001

Prawo i Sprawiedliwość popiera ustawę antyaborcyjną

Prawo i Sprawiedliwość deklaruje "działania w obronie obowiązującej ustawy, chroniącej życie nienarodzonych, a także opór przeciw próbom legalizacji eutanazji i związków homoseksualnych, imitujących instytucje małżeństwa".

"Krajowy Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość z uznaniem i wdzięcznością przyjmuje komunikat Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, dotyczący postawy Katolików w sprawie nadchodzących wyborów" - głosi oświadczenie, podpisane przez Lecha Kaczyńskiego.
"Jednym z podstawowych celów naszej kampanii wyborczej jest obrona zespołu zasad i ustaw przyjętych na początku lat 90., budujących moralne podstawy ładu prawnego w naszym kraju w oparciu o naukę Kościoła" - czytamy w oświadczeniu.
(PAP)

30. 8. 2001

SLD zawładneło Regionalnym Ośrodkiem Telewizji w Opolu

W wydanym 29 sierpnia oświadczeniu prasowym jeden z liderów opolskiego Komitetu Prawo i Sprawiedliwość Janusz Kowalski oczekuje natychmiastowego ustąpienia z zajmowanego stanowiska redaktora Bogusława Nierenberga - radnego SLD w Sejmiku Wojewódzkim, który kieruje opolskim regionalnym ośrodkiem TVP.

Oświadczenie Janusza Kowalskiego jest reakcją na wczorajszą decyzję Opolskiego Sejmiku Wojewódzkiego, który nie przyjął rezygnacji Bogusława Nierenberga z funkcji radnego SLD. Dyskusję nad ewentualnym odwołaniem Nierenberga przełożono na 29 września, sześć dni po wyborach parlamentarnych.
"Zgodnie z prostą i klarowną zasadą +Media publiczne albo polityka+ oczekuję natychmiastowego ustąpienia z zajmowanego stanowiska redaktora Bogusława Nierenberga - radnego SLD w Sejmiku Wojewódzkim, który kieruje opolskim regionalnym ośrodkiem TVP. Zaangażowanie polityczne szefa opolskiej telewizji publicznej jest nie do pogodzenia z realizacją zadań spoczywających na publicznym nadawcy. Media publiczne powinny być wolne od jakichkolwiek nacisków politycznych. Sytuacja, w której lokalni politycy angażują swoje autorytety w sporze o obsadę personalną telewizji publicznej uznać należy za sytuację niezdrową i patologiczną.
Z poważaniem
Janusz Kowalski,
pełnomocnik Przymierza Prawicy w woj. opolskim

30. 8. 2001

Razem ale osobno

We wtorek nasz region odwiedzili bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy z Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość. Z mieszkańcami spotkali się jednak osobno - Lech Kaczyński był w Piszu i Biskupcu, a Jarosław - w Elblągu.

- Państwo nie może być skorumpowane - mówił Lech Kaczyński do około pół tysiąca mieszkańców Pisza, którzy przyszli na wyborczy wiec. - Dlatego tak bardzo zależy nam na walce z tym zjawiskiem - przekonywał zebranych.
Jarosław Kaczyński spotkał się z mieszkańcami Elbląga w sali kina Światowit. Podczas spotkania zaprezentowani zostali kandydaci PiS do sejmu w elbląskim okręgu. Listę PiS otwiera tutaj Leonard Krasulski, jeden z założycieli komitetu oraz członek zarządu głównego PiS.
(Gazeta Olsztyńska)

30. 8. 2001

Tomasz Ślusarz, kandydat PIS z Tczewa bezwarunkowo opowiada się za karą śmierci

Gdybym został posłem chciałbym doprowadzić do rozpisania referendum społecznego w sprawie przywrócenia kary śmierci - te mocne słowa, jak donosi Tygodnik Tczewski (www.tygodnik.vanet.pl), padły z ust Tomasza Ślusarza, kandydata na posła z listy prawo i Sprawiedliwość w Gdańsku.18,31,27,08,30,2001,999196287

- Myślę, że wszyscy znają przypadki, gdy wielokrotni gwałciciele i mordercy, wychodzą na przepustki i dokonują gwałtów po raz kolejny. Uważam, że zaostrzenie prawa karnego i wprowadzenie kary śmierci może uchronić kobiety i dzieci przed zboczeńcami i zwyrodnialcami. Gdybym został posłem chciałbym doprowadzić do rozpisania referendum społecznego w sprawie przywrócenia kary śmierci - te mocne słowa padły z ust tczewskiego radnego Tomasza Ślusarza, kandydata na posła z listy Prawo i Sprawiedliwość, w sobotę 20 sierpnia, podczas konferencji prasowej w Gdańsku.
Donosi o tym ostatni numer Tygodnika Tczewskiego, wydany 23 sierpnia br. Na stronach internetowych tego lokalnego tygodnika http://www.tygodnik.vanet.pl, można zapoznać się również, z wywiadem jaki Tomasz Ślusarz mu udzielił. Możemy się również przekonać, że spośród ośmiu kandydatów, mieszkańców Tczewa – reprezentujących pięć komitetów wyborczych, kandydat PIS cieszy się największym poparciem internautów odwiedzających strony tygodnika.
Tomasz Ślusarz, szósty na gdańskiej liście Prawa i Sprawiedliwości, to młody, ambitny polityk i przedsiębiorca. W swoim rodzinnym mieście jest radnym, pełniącym funkcję przewodniczącego Komisji Finansowo – Budżetowej Rady Miasta Tczewa. Jest członkiem zarządu wojewódzkiego Przymierza Prawicy w Gdańsku, a jednocześnie angażuje się w sprawy polityczne i gospodarcze Tczewa. Urodził się w Malborku. Ma zaledwie 30 lat.
Zachęcamy do odwiedzania jego strony internetowej http://www.slusarz.com.pl oraz oddawania na niego głosów w sondażu Tygodnika Tczewskiego na najpopularniejszego kandydata w wyborach parlamentarnych z Tczewa.
Opr. Mariusz A. Roman

28. 8. 2001

Jarosław Bauc - kozłem ofiarnym...?

W ocenie Wiesława Walendziaka, zdymisjonowany we wtorek minister finansów Jarosław Bauc "trochę na własne życzenie" odegrał rolę kozła ofiarnego, ponieważ za mało stanowczo domagał się realizacji swoich postulatów.

"Jarosław Bauc dał się postawić w roli kozła ofiarnego, można powiedzieć, że trochę na własne życzenie. Ale niewątpliwie taką rolę odgrywa" - mówił Walendziak we wtorek dziennikarzom. Bauc - jak powiedział Walendziak - mówił "wiele słusznych rzeczy i przestrzegał przed realnymi niebezpieczeństwami, ale niestety często poprzestawał na deklaracjach".
W opinii Walendziaka, Bauc na znak protestu, że nie realizuje się jego postulatów, powinien nawet podać się do dymisji. Według niego, w czasie dwóch ostatnich debat budżetowych Bauc przestrzegał przed konsekwencjami "rozmaitych zaniechań". "Mówił to otwarcie i odważnie" - dodał.
Walendziak zaznaczył też, że "ma duże wątpliwości" co do tego, czy odwołanie Bauca na trzy tygodnie przed wyborami było decyzją "w pełni racjonalną". Ostatnio panuje taki obyczaj w polskiej polityce, że posłańcom złych wiadomości obcina się głowy - ocenił.
Podkreślił też, że nie wystarczy zdymisjonować ministra finansów, by wyjść z trudnej sytuacji gospodarczej. "Od zbicia termometru nie ustępuje temperatura. Dzisiaj tą temperaturą jest stan polskiej gospodarki" - podsumował Walendziak.
(PAP)

28. 8. 2001

OBOP: Pięć partii w Sejmie

Gdyby wybory odbyły się pod koniec sierpnia, do Sejmu weszłoby 5 ugrupowań: SLD-UP, PO, PSL, AWSP i PiS - wynika z najnowszego sondażu OBOP, przeprowadzonego na zlecenie Telewizji Polskiej.

Według sondażu, koalicja SLD-UP mogłaby liczyć na 47 proc. głosów, PO - 13 proc., PSL - 12 proc., AWSP - 8 proc., PiS - 8 proc.
W porównaniu do poprzedniego sondażu z połowy sierpnia koalicja SLD-UP, PO, PSL i AWSP utrzymały swoje notowania. PiS zyskał 2 pkt. procentowe.
Poza Sejmem znalazłyby się: UW - 4 proc. głosów (bez zmiany), Liga Polskich Rodzin - 3 proc. (wzrost o 1 pkt), Samoobrona - 2 proc. (spadek o 1 pkt), Forum Emerytów i Rencistów - 2 proc. (wzrost o 1 pkt), PPS - 1 proc. (wzrost o 1 pkt).
Mniej niż 1 proc. poparcia otrzymały Alternatywa Ruch Społeczny, Polska Unia Gospodarcza, Konfederacja - Antyliberalna Platforma KPN-OP, "Przeciw Korupcji", Polska Partia Narodowa, "Primum Non Nocere", Polska Wspólnota Narodowa.
OBOP przeliczył też poparcie na liczbę mandatów. Koalicja SLD-UP miałaby 245 mandatów (53,26 proc. mandatów), PO - 69, PSL - 60, AWSP - 43, PiS - 41, Mniejszość Niemiecka - 2.
Sondaż przeprowadzono 19-22 sierpnia na ogólnopolskiej próbie ponad 1500 osób.
(PAP)

28. 8. 2001

Brakuje rzetelnej dyskusji w mediach publicznych

Trwa dyskusja, czy działacz polityczny może prowadzić jednocześnie działalność publiczną w TV, a kiedyś było oczywistym, że nie. To niepokojące zjawisko - mówił wczoraj w Opolu Wiesław Walendziak, lider Prawa i Sprawiedliwości, nawiązując do sytuacji w opolskiej TV.

Brakuje rzetelnej dyskusji politycznej w telewizji, bo jak można mówić o zaostrzaniu prawa karnego bez jego autora: Lecha Kaczyńskiego? Jak można prowadzić w TV debatę o jawności oświadczeń majątkowych, nie zapraszając autora tego pomysłu, czyli Walendziaka? Przemilczanie autorów tych projektów nie świadczy o tym medium zbyt dobrze - tu już skrytykował całą telewizję publiczną, której niegdyś był prezesem.
Walendziak stwierdził też podczas swego wystąpienia, że najważniejszym celem PiS jest przywrócenie państwa obywatelom.
- Doszliśmy bowiem do absurdu, gdzie podejmuje się decyzje pod dyktando najsilniejszych grup gospodarczych czy korporacyjnych, a nie obywateli. Chcemy państwa sprawiedliwego, czyli takiego, które broni interesów jego mieszkańców.
(Gazeta w Opolu)

28. 8. 2001

Prawo i Sprawiedliwość chciałaby wziąść udział w prawyborach w Nysie

Chęć udziału w "kompletnych" prawyborach zadeklarował w poniedziałek w Opolu jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości Wiesław Walendziak. PiS ma podjąć decyzję w ciągu kilku dni.

Chęć udziału w "kompletnych" prawyborach zadeklarował w poniedziałek w Opolu jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości Wiesław Walendziak. PiS ma podjąć decyzję w ciągu kilku dni.
"Wydaje nam się, że to jest rzeczywisty test, prognoza wyborcza, ale chcielibyśmy wziąć udział w wyborach kompletnych, a nie fragmentarycznych" - powiedział Walendziak nawiązując do wycofania się z nyskiej imprezy komitetów wyborczych AWSP, PSL, Platformy Obywatelskiej i Unii Wolności
Ostateczna decyzja w kwestii udziału PiS w nyskich prawyborach zapadnie w najbliższych dniach. "Zastanowimy się nad tym bardzo mocno" - zapowiedział Walendziak.
Lider PiS podkreślał na konferencji prasowej, że prawybory prezydenckie w zeszłym roku "potwierdziły swoją prognostyczną przydatność, bo wynik był bardzo zbliżony do rzeczywistego". "Były one znacznie bardziej precyzyjne niż sondaże publikowane kilka dni przed wyborami" - mówił.
Zdaniem Walendziaka, nyskie prawybory mają sens wtedy, kiedy uczestniczą w nich wszystkie największe komitety. "Jest pytanie, czy organizatorzy mają prawo użyć nazw innych komitetów, kiedy one sobie tego nie życzą" - zastanawiał się lider PiS. "Dylemat jest poważny, trzeba by raczej przekonywać pozostałe komitety, żeby wzięły udział i stworzyć im gwarancje, że te prawybory odbędą się bez incydentów, takich jak w Bystrzycy" - podsumował Walendziak.
(PAP)

27. 8. 2001

PiS wygrywa kolejny sondaż internetowy na stronach www.e-wybory.com.pl

Prawo i Sprawiedliwość ponownie wygrało w kolejnej edycji sondażu preferencji wyborczych polskiego e-elektoratu przeprowadzonego w serwisie www.e-wybory.com.pl w dniach od 20 do 26 sierpnia 2001.

Obecnie największym poparciem wśród e-elektoratu cieszą się:
1. Prawo i Sprawiedliwość (27,37%)
2. Platforma Obywatelska/UPR/SKL (24,30%),
3. Unia Wolności (15,18%),
4. SLD/UP (12,48%).
Sympatie polityczne polskich internautów wydają się już ukształtowane. Raczej przesądzone jest, że podczas jesiennych wyborów 80% głosów polscy internauci oddadzą na PiS, PO, UW oraz koalicję SLD-UP. W chwili obecnej na pozyskanie niezdecydowanych e-wyborców mogą liczyć jedynie liczyć te ugrupowania, które zdecydują się na przeprowadzenie skutecznej internetowej kampanii przedwyborczej.
Tak jak w poprzednich tygodniach dorośli e-wyborcy deklarują swój udział w wyborach parlamentarnych w ok. 90 proc.
W sondażu wzięły udział 1074 osoby.
e-wybory

27. 8. 2001

CBOS: Lech Kaczyński nadal jednym z najpopularniejszych polityków w Polsce

Aleksander Kwaśniewski, Jacek Kuroń i Lech Kaczyński to politycy, którzy cieszą się największym zaufaniem apołecznym - wynika z sierpniowego sondażu CBOS-u.

Kwaśniewskiemu ufa 76 proc., Kuroniowi - 62 proc., a Lechowi Kaczyńskiemu - 60 proc. ankietowanych.
Największą nieufność wśród respondentów CBOS-u wzbudza Marian Krzaklewski - 69 proc. wskazań. Na kolejnych miejscach znaleźli się Leszek Balcerowicz, Jerzy Buzek i Andrzej Lepper.
(PAP)

27. 8. 2001

Mamy prawo wiedzieć. Czytelne reguły dla posłów.

Przygotowanie jeszcze w tej kadencji propozycji czytelnych reguł, według których powinni postępować posłowie chcący łączyć sprawowanie mandatu z innymi funkcjami, zapowiada Prezydium Sejmu.

W minionym tygodniu sejmowa Komisja Etyki wytknęła 29 posłom, że złamali zasady etyki pobierając dodatkowe wynagrodzenie poza pełnym uposażeniem poselskim i nie informując o tym marszałka Sejmu. Komisja podała, że pobierali oni wynagrodzenie za zasiadanie w radach fundacji i radach nadzorczych m.in. spółek, w wysokości często porównywalnej lub przekraczającej uposażenie poselskie. Nazwiska tych posłów podały centralne i lokalne media. Znalazły się też w programach informacyjnych w telewizji.
Dzień później Komisja wycofała się z części zarzutów i poinformowała, że 9 z wymienionych wcześniej posłów nie pobierało żadnego dodatkowego wynagrodzenia z tytułu pełnionych funkcji lub zajęć poza uposażeniem poselskim.
Według Komisji, posłowie łączący funkcje powinni mieć pomniejszone uposażenie pobierane w Sejmie o kwotę uzyskiwaną z tytułu swojej działalności zarobkowej. Komisja przygotowała opinię w tej sprawie dla Prezydium Sejmu.
W przyjętym w sobotę stanowisku Prezydium nie podzieliło tej opinii. "Mając na względzie obowiązujący stan prawny, w tym również co do szczegółowych kryteriów przyznawania uposażeń poselskich, a także brak okoliczności, które wskazywałyby, że w działaniach posłów wystąpiły znamiona świadomego zawinienia, Prezydium Sejmu nie znajduje podstaw do weryfikowania decyzji w zakresie uposażeń poselskich" - głosi podpisane przez marszałka stanowisko Prezydium Sejmu.
Po wyjaśnieniach posłów Prezydium stwierdziło, że rzeczywiście nie dopełnili oni powinności określonej w ustawie, ale wskazało zarazem, że trudno odmówić tym posłom dobrej woli wobec braku jednoznacznych regulacji prawnych, a także wobec faktu, że podawali odpowiednie dane w oświadczeniach majątkowych czy Rejestrze Korzyści.
"Prezydium Sejmu oczekuje, że przygotowane obecnie przez Komisję Etyki Poselskiej sprawozdanie z analizy poselskich oświadczeń majątkowych na koniec kadencji, będzie poprzedzone procedurą sprawdzającą. Zapobiegnie to powtórzeniu się sytuacji, w której Komisja zmuszona była prostować podane do wiadomości publicznej informacje o nieetycznej postawie niektórych posłów, obiektywnie narażając ich na niezasłużone przykrości" - głosi przekazane PAP stanowisko Prezydium Sejmu.
(PAP)

27. 8. 2001

OBW: Cztery partie w Sejmie

Według najnowszego sondażu OBW przeprowadzonego w dniach 18-21 sierpnia na reprezentatywnej próbie 989 aktywnych wyborców. W nowym Sejmie obok Prawa i Sprawiedliwości znajdzie się jedynie koalicja SLD-UP, Platforma Obywatelska oraz PSL.

Liderem rankingu preferencji wyborczych Polaków pozostaje koalicja SLD-UP. Według najnowszego sondażu Ośrodka Badań Wyborczych, chce na nią głosować 48 proc. ankietowanych - o 3 proc. więcej niż na początku sierpnia.
Kolejne miejsca zajmują: Platforma Obywatelska (12 proc., spadek o 2 proc w porównaniu z poprzednim badaniem), Polskie Stronnictwo Ludowe (11 proc., bez zmian) oraz Prawo i Sprawiedliwość (9 proc., spadek o 2).
Poza Sejmem, według OBW, znajdą się Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy, (6 proc., spadek o 1) i Unia Wolności (4 proc., bez zmian).
Rosną notowania radykalnych ugrupowań prawicowych Ligi Rodzin Polskich (3 proc., wzrost o 2 proc.) i Alternatywy (2 proc., wzrost o 1). Poparcie dla Samoobrony ustabilizowało się na poziomie 4 proc. Polską Unię Gospodarczą w sondażu poparło 1 proc. ankietowanych.
Według OBW, po przeliczeniu głosów na mandaty, koalicja SLD-UP będzie w Sejmie dysponować bezwzględna większością (271 posłów), drugą co do wielkości reprezentację będzie mieć PO (70 przedstawicieli). Kolejne miejsca zajmują PSL (62 posłów) i PIS (55). W Sejmie znajdzie się także dwóch przedstawicieli Mniejszości Niemieckiej.
W Senacie koalicja SLD-UP może mieć 69 przedstawicieli, blok Senat 2001 - 23, PSL 7 senatorów, a MN - jednego.
Ośrodek (organizujący też prawybory m.in. w Nysie) przeprowadził sondaż w dniach 18-21 sierpnia na reprezentatywnej próbie 989 aktywnych wyborców. Przy nazwach ugrupowań politycznych uszeregowanych alfabetycznie umieszczono nazwiska ich liderów
(PAP)

27. 8. 2001

Jarosław Kaczyński o gospodarczym programie Prawa i Sprawiedliwości

Gospodarcze założenia programu Prawa i Sprawiedliwości przedstawił w sobotę w Krakowie Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że celem PiS nie jest tylko walka z przestępczością, ale także gospodarcze odblokowanie Polski.

Gospodarcze założenia programu Prawa i Sprawiedliwości przedstawił w sobotę w Krakowie Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że celem PiS nie jest tylko walka z przestępczością, ale także gospodarcze odblokowanie Polski.
"Nasza formacja ma na celu coś nieporównanie szerszego i w ostatecznym rachunku istotniejszego niż tylko walka z przestępczością. Stawiamy sobie za cel naprawę naszego życia publicznego i przede wszystkim naprawę naszego państwa" -powiedział Kaczyński. Jego zdaniem, przy takim celu "walka z przestępczością jest pierwszym warunkiem naprawy".
i rozwój organizacyjny" - powiedział Jarosław Kaczyński.
„Celem ostatecznym jest zrzucenie z Polski balastu ogromnej patologii wszystkich dziedzin życia publicznego, jaki został stworzony przez politykę lat 90. i doprowadzenie do sytuacji, w której polski potencjał zostanie w całości wykorzystany" - wyjaśnił.
Jego zdaniem, "model rozwoju gospodarczego, jaki został Polsce narzucony w latach 90., ostatecznie wyczerpuje już swoje możliwości, o czym świadczą liczne statystyki".
"Ta polityka, oparta na założeniu, że życie gospodarcze będzie tworzyć rynek, pozytywne mechanizmy kapitalizmu i że powinno to następować przy abdykacji państwa, dały pewne rezultaty, jak uwolnienie pewnej energii ekonomicznej, ale są one już ograniczone. Do pełnego rozwoju potrzebne są kolejne spółki, ale i postęp techniczny, odnowa wyposażenia technicznego i rozwój organizacyjny" - powiedział Jarosław Kaczyński.
Podkreślił, że korzyści z takiego stanu rzeczy odnosi uprzywilejowane lobby gospodarcze. "My to chcemy złamać, a jednocześnie odblokować gospodarkę" - stwierdził Kaczyński. "Mogłoby to nastąpić poprzez zmianę polityki monetarnej (na mniej restrykcyjną), poprzez potanienie kosztów rozwoju (np. obsługi prawnej i doradztwa) oraz ochronę rynku" - wyjaśniał. Według niego, spowodowałoby to także likwidację patologii.
"Te posunięcia łącznie, wraz z innymi, oznaczałyby wielkie odblokowanie polskiej gospodarki" - uważa Kaczyński.
(PAP)

26. 8. 2001

Sejm przyjął poprawkę Senatu. Oświadczenia majątkowe parlamentarzystów będą jawne

Oświadczenia majątkowe parlamentarzystów będą jawne - zdecydował Sejm przyjmując w piątek poprawkę Senatu do nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.

Oświadczenia majątkowe parlamentarzystów będą jawne - zdecydował Sejm przyjmując w piątek poprawkę Senatu do nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
Przyjęta poprawka przewiduje, że informacje zawarte w oświadczeniu o stanie majątkowym posłów i senatorów będą jawne z wyłączeniem informacji o adresie parlamentarzysty i o miejscu położenia jego nieruchomości. Jawne informacje zawarte w tym oświadczeniu mają być podawane do publicznej wiadomości przez marszałków Sejmu i Senatu "drogą elektroniczną".
(PAP)

25. 8. 2001

KRRiT kreatorem czy manipulatorem ?

Klub parlamentarny "Prawo i Sprawiedliwość" wystąpił z protestem do KRRiT, w związku z niezaproszeniem do czwartkowego "Tygodnika Politycznego Jedynki". Program był poświęcony jawności oświadczeń majątkowych parlamentarzystów.

Klub parlamentarny "Prawo i Sprawiedliwość" wystąpił z protestem do KRRiT, w związku z niezaproszeniem do czwartkowego "Tygodnika Politycznego Jedynki". Program był poświęcony jawności oświadczeń majątkowych parlamentarzystów.
W proteście do szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Juliusza Brauna, szef sztabu komitetu wyborczego PiS Ludwik Dorn napisał m.in., że "w audycji poświęconej jawności oświadczeń majątkowych zabrakło miejsca dla przedstawiciela Klubu Parlamentarnego +Prawo i Sprawiedliwość+".
"Sytuacja ta jest tym bardziej bulwersująca, iż autorem projektu ustawy zakładającej pełną jawność oświadczeń majątkowych i zeznań podatkowych parlamentarzystów jest poseł klubu PiS Wiesław Walendziak".
"Po raz kolejny redaktor prowadzący program pan Andrzej Kwiatkowski udowodnił, iż zamiast stwarzać przestrzeń debaty publicznej najważniejszych sił politycznych próbuje w swoim programie kreować polską scenę polityczną" - napisał Ludwik Dorn.
W jego ocenie, "wczorajszy program kolejny raz dowodzi, że pan redaktor Andrzej Kwiatkowski nie gwarantuje jakiejkolwiek rzetelności w prowadzeniu publicystycznych programów wyborczych".
Ludwik Dorn zaapelował także do Brauna o "publiczne zajęcie stanowiska" w tej sprawie.
(PAP)

25. 8. 2001

PIS: "Front obrony przestępców" trzyma się mocno

Jarosław Kaczyński z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że w głosowaniach nad piątkowymi zmianami w prawie karnym sukces odniósł "front obrony przestępców". Według PiS, przepisy należy naprawić w Senacie.

Klub parlamentarny PiS uważa, że podczas piątkowych głosowań w Sejmie "z inicjatywy SLD doszło do zakwestionowania istotnych elementów projektu nowelizacji prawa karnego przygotowanego przez ministra Lecha Kaczyńskiego".
Zdaniem klubu PiS, nastąpiło to m.in. poprzez usunięcie "nakazu stosowania kodeksu z uwzględnieniem interesu pokrzywdzonego i zadośćuczynienia społecznej potrzebie sprawiedliwości" oraz przez "obniżenie sankcji karnych za kilka typów przestępstw m.in. za nieumyślne spowodowanie śmierci (z art. 155), pobicie (art. 157) i przestępstwo użycia przemocy wobec świadka i biegłego".
W opinii byłego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego (PiS) w czasie głosowań nad nowelizacją prawa karnego, "front obrony przestępców w dzisiejszych głosowaniach odniósł istotne sukcesy".
Front obrony przestępców w dzisiejszych głosowaniach odniósł istotne sukcesy, ze względu na to, że podstawową ideą zmiany prawa karnego, były zmiany reguł dotyczących karania" - mówił Kaczyński na piątkowej konferencji prasowej.
Kaczyński powiedział, że przepisy dotyczące pobicia i pobicia ze skutkiem śmiertelnym uległy zaostrzeniu, ale mniejszemu niż w propozycjach rządowych. "Tutaj nastąpiło pewne zaostrzenie, ale mniejsze niż było proponowane" - mówił.
"Kluczowe znaczenie miały art. 3 i 53 prawa karnego. W art. 3 chcieliśmy zasadą humanitaryzmu objąć także ofiarę przestępstwa. Jak się okazało większość Sejmu nie podzieliła tej opinii. Humanitaryzm w dalszym ciągu dotyczy tylko, tych którzy mordują, gwałcą, rabują i oszukują" - powiedział Kaczyński.
Przypominał, że art. 53 mówił o regułach wymierzania kary, i w jego propozycji reguły te były "adekwatne do stopnia winy i szkodliwości społecznej".
"Krótko mówiąc była to reguła kary sprawiedliwej. Natomiast dotychczasowa treść mówiła o winie jako limicie, którego nie można przekroczyć i zwracała szczególną uwagę na interes przestępców" - powiedział Kaczyński. Podkreślił, że "ponieważ Sejm pozostawił starą wersję, interesy przestępców zwyciężyły".
Odnosząc się do zmian "treści szczegółowej prawa karnego", Kaczyński powiedział, że "w niemałej części są satysfakcjonujące".
Dodał, że "liberalizacji uległy przepisy w sprawach przestępstw przeciwko człowiekowi takich, jak nieumyślne spowodowanie śmierci, oraz za przestępstwa przeciwko zdrowiu np. pobicia". Kaczyński zaznaczył, że Sejm złagodził w tych przypadkach sankcje zaproponowane przez sejmową komisję kodyfikacyjną i rząd.
"Nie pojmuję tego sposobu myślenia, który zresztą znajduje wyraz także w nie jednym, nie dwóch i nie dziesięciu orzeczeniach sądów - szczególnego traktowania ludzi agresywnych" - mówił Kaczyński.
Podkreślił, że "obecny kodeks w dalszym ciągu przewiduje zasady karania, których podstawową przesłanką są interesy przestępców". "Bez zmiany tego nie można mówić o kroku do przodu. W obecnej wersji można jedynie mówić o kroczku do przodu, a to w obecnej sytuacji, jeśli chodzi o przestępczość w naszym kraju, zdecydowanie za mało" - mówił Kaczyński.
Wystarczy jednak zmienić kilka przepisów w Senacie i z kroczka zrobi się krok" - dodał.
Według Kazimierza M. Ujazdowskiego, w Senacie "należy naprawić błędy wywołane przez koalicję SLD, UW i również niestety PSL".
"Mamy nadzieję, że ustawa w wersji senackiej przywróci przepisy opracowane przez ministra Lecha Kaczyńskiego" - powiedzial Kazimierz Ujazdowski.
(PAP)

25. 8. 2001

Prawo i Sprawiedliwość wygrała batalię o jawność poselskich oświadczeń majatkowych

Występujący w imieniu PiS Wiesław Walendziak mówił, że jego klub z satysfakcją odnotowuje poprawki Senatu, które przywracają pierwotny sens tej nowelizacji. "Gdy blisko dwa lata temu przygotowałem projekt ustawy o ujawnieniu oświadczeń majątkowych nie przypuszczałem, że będzie on rozpatrywany w ostatnich dniach kadencji Sejmu, że po drodze, dzięki twórczej inwencji posłów SLD zamieni się on w swoją karykaturę" - mówił Walendziak.

Wszystkie kluby poparły w czwartek propozycję Senatu wprowadzenia pełnej jawności oświadczeń majątkowych parlamentarzystów, z wyłączeniem informacji o ich adresie i miejscu położenia należących do nich nieruchomości.
Senackie poprawki do nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora mają być głosowane w piątek.
Senat wprowadził do nowelizacji poprawkę zakładającą, że informacje zawarte w oświadczeniu o stanie majątkowym posłów i senatorów będą jawne z wyłączeniem informacji o adresie parlamentarzysty i o miejscu położenia jego nieruchomości. Jawne informacje zawarte w tym oświadczeniu miałyby być podawane do publicznej wiadomości przez marszałków Sejmu i Senatu "drogą elektroniczną".
Sprawozdawca połączonych komisji: Regulaminowej i Spraw Poselskich oraz Etyki Poselskiej Grzegorz Schreiber (PiS) mówił, że rekomendują one Sejmowi przede wszystkim przyjęcie kluczowej poprawki o pełnej jawności oświadczeń, która przywraca - według niego - "duch tej nowelizacji i jej sens".
Spośród pozostałych dziewięciu poprawek komisja wnosić będzie o odrzucenie czterech, w tym poprawki wydłużającej z jednego do trzech miesięcy termin składania rozliczeń przez kluby i koła parlamentarne oraz poprawki zobowiązującej urzędy skarbowe do dokonywania analiz przekazywanych im oświadczeń.
(PAP)

25. 8. 2001

Prawo i Sprawiedliwość domaga się dymisji ministra sprawiedliwości

Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości zwrócił się do premiera Jerzego Buzka o zdymisjonowanie ministra sprawiedliwości Stanisława Iwanickiego.

"Dzisiejsze oświadczenie Komisji Etyki Poselskiej podważa zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Oto bowiem minister sprawiedliwości - prokurator generalny, poseł AWS, do niedawna przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości, którego obowiązkiem jest stanie na straży praworządności, złamał zasady etyki poselskiej" - napisał klub PiS w swoim czwartkowym liście do premiera.
Komisja Etyki Poselskiej uznała w czwartek, że minister Iwanicki naruszył zasady etyki poselskiej, ponieważ nie ujawnił w "Rejestrze korzyści" faktu zasiadania w radzie nadzorczej.
Ten sam zarzut dotyczy kilku innych posłów. Komisja uznał, że wszyscy naruszyli zasadę odpowiedzialności z kodeksu etyki poselskiej. Komisja zwróciła uwagę tym posłom.
Ponadto Komisja w opinii przygotowanej dla Prezydium Sejmu po przeanalizowaniu oświadczeń majątkowych posłów stwierdziła, że grupa kilkunastu posłów, w tym m.in. Stanisław Iwanicki, zasiadając w spółkach prawa handlowego pobierała z tego tytułu wynagrodzenie nie informując o tym marszałka Sejmu. Jednocześnie posłowie ci pobierali pełne uposażenie w Sejmie.
"Bezprawne pobieranie na koszt podatnika przez Stanisława Iwanickiego uposażenia poselskiego nie może tolerować żaden rząd, a zwłaszcza taki, który oczekuje wyrzeczeń kosztem obywateli. Szanowny Panie Premierze oczekujemy, iż podobnie jak każdy uczciwy człowiek uzna Pan, że ktoś kto oszukuje budżet państwa nie może być ministrem rządu Rzeczpospolitej" - głosi list podpisany przez szefa klubu PiS Kazimierza Marcinkiewicza.
"Komitet wyborczy PiS oczekuje, że pan minister Iwanicki jeszcze dzisiaj poda się do dymisji, a jak nie, mamy nadzieję, iż pan premier wyciągnie bardzo szybko konsekwencje" - powiedział PAP rzecznik PiS Adam Bielan.
(PAP)

25. 8. 2001

PIS: Sprawą priorytetową jest bezpieczeństwo socjalne obywateli

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zapewniają, że w ich programie ważna jest nie tylko walka z korupcją i poprawa bezpieczeństwa, ale także zapewnienie bezpieczeństwa socjalnego.

"Sprawa priorytetową dla partii Prawo i Sprawiedliwość dzisiaj nie jest tylko i wyłącznie bezpieczeństwo rozumiane jako bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, jako walka z przestępczością, choć jest to nadal sprawą bardzo istotną. Sprawą numer jeden jest bezpieczeństwo socjalne obywateli" - powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej w Katowicach pełnomocnik Krajowego Komitetu PiS, Jędrzej Jędrych.
Według niego, państwo utraciło wpływ na ok. 40 proc. środków finansowych, które są w naszym kraju; teraz powinno zwiększyć tę kontrolę.
"Chcemy wyraźnie powiedzieć, że nie jesteśmy partią, która sensu stricte będzie się odwoływać do wartości liberalnych w gospodarce (...)" - zaznaczył Jędrych.
Podkreślił, że obywatele mają prawo, by rozwijać się i prowadzić nieskrępowaną działalność gospodarczą. "Ale też widzimy, że jest cała rzesza ludzi w Polsce, którzy niestety tej szansy i tych możliwości - z różnych przyczyn, często od nich niezależnych - nie są w stanie wykorzystać" - mówił.
Dlatego PiS proponuje m.in. podniesienie kwoty wolnej od podatku i wprowadzenie dwóch progów podatkowych.
Współautor programu PiS, Paweł Bromski, powiedział, że jedną z najważniejszych kwestii jest walka z korupcją - chodzi o jawność majątków polityków i urzędników, zaostrzenie prawa karnego w tej sferze i wprowadzenie do prawa pojęcia konfiskaty majątku, jeśli został on uzyskany na drodze korupcji.
Według PiS, konieczna jest reforma policji - chodzi m.in. o wzmocnienie walki z korupcją. Zły jest, zdaniem PiS, sposób finansowania policji i wyłaniania komendantów powiatowych. Politycy PiS chcą powrócić do ich mianowania, a nie konkursów, które "czasami są grą elit".
PiS proponuje też m.in. uchwalenie ustawy o bezpieczeństwie narodowym, która określi kompetencji służb specjalnych. "Chcemy, aby w tej ustawie był wyraźny zapis, że służby specjalne, te zreformowane, nie będą miały możliwości ingerowania w życie polityczne" - mówił Jędrych.(
(PAP)

25. 8. 2001

OBOP: Wiekszość Polaków opowiada się za przywróceniem kary śmierci

Dwie trzecie Polaków (66 proc.) opowiada się za przywróceniem kary śmierci. przeciwny tej karze jest niemal co czwarty Polak (24 proc.), a co dziesiąty nie ma ten temat zdania - wynika z sondażu OBOP.

Za przywróceniem kary śmierci opowiadają się głównie osoby niepraktykujące (80 proc.). Im praktyki religijne bardziej regularne, tym mniej zwolenników tej kary: deklarujący nieregularne praktyki - 71 proc., regularne - 60 proc. Opinię tę podzielają mieszkańcy największych miast (76 proc.), respondenci o poglądach lewicowych i centrolewicowych (po 76 proc.) oraz mężczyźni (73 proc.).
Przeciwni karze śmierci są uczniowie i studenci (36 proc.), nastolatki (35 proc.), badani o prawicowych poglądach politycznych (35 proc.).
W 1993 r. za karą śmierci opowiadało się 64 proc. Polaków, w 1995 r. - 62 r. Przeciwnych karze śmierci było w 1993 r. 28 proc. ankietowanych, a w 1995 r. - 32 proc.
OBOP zapytał również o to, jaki powinien być najważniejszy cel kary. 45 proc. ankietowanych odpowiedziało, że ochrona społeczeństwa przed przestępcami przez ich uwięzienie, 26 proc. - że spowodowanie, aby inni ludzie nie popełniali przestępstw. 15 proc. ankietowanych jest zdania, że kara powinna być odpłatą, zadośćuczynieniem sprawiedliwości, a 13 proc. - poprawa skazanego.
(PAP)

24. 8. 2001

Wiesław Walendziak w internecie

Miło nam poinformować, że pod adresem www.walendziak.pl uruchomiona została strona posła Wiesława Walendziaka, lidera na gdyńskiej liście Prawa i Sprawiedliwość. Zapraszamy do korzystania z serwisu. Jestesmy pewni, że każdy będzie tu mógł znaleść coś dla siebie...

24. 8. 2001

KRRiT nie ma żadnego autorytetu wśród nadawców

Tadeusz Cymański (PIS) z sejmowej Komisji Rodziny jest przekonany, że Rada jest bezradna wobec przemocy w mediach. "Rada nie ma żadnego autorytetu. Nadawcy nie szanują państwa" - zwracał się poseł do obecnych na posiedzeniu przedstawicieli KRRiT.

KRRiT nie jest żadnym autorytetem wśród nadawców. Instytucja ta nie podołała zadaniom, jakie nakłada na nie ustawa o radiofonii i telewizji - uważa część posłów Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Rodziny.
W środę posłowie z tych komisji po raz kolejny dyskutowali na temat przemocy w mediach w kontekście realizacji przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji ustawy o radiofonii i telewizji.
Żaden z posłów nie zakwestionował faktu, że obecnie mamy do czynienia ze szkodliwym dla dzieci i młodzieży zalewem przemocy w telewizji. Różne są jednak opinie na temat odpowiedzialności, jaką ponosi za ten stan rzeczy Krajowa Rada.
Według Antoniego Szymańskiego (AWS), Rada ma opory przed nakładaniem na nadawców kar bądź grożeniem im odebraniem koncesji.
Jako nieuzasadnioną uznał natomiast krytykę działalności Rady Bronisław Cieślak (SLD). Według niego posłowie, którzy obciążają Radę za przemoc w mediach upraszczają w ten sposób ten problem. Cieślak wskazywał, że nie ma jednoznacznej interpretacji przepisów ustawy o radiofonii i telewizji. Chodzi przede wszystkim o artykuł mówiący, że zabronione jest rozpowszechnianie audycji zagrażających fizycznemu, psychicznemu i moralnemu rozwojowi niepełnoletnich, w tym szczególnie audycji zawierających treści pornograficzne lub w sposób nadmierny i nieuzasadniony eksponujące przemoc.
"Jak ocenić ucinanie języka Jurandowi w ekranizacji Krzyżaków lub nabijanie na pal Azji? Czy ucinanie łba kurczakowi będzie miało taki sam wpływ na dzieci wiejskie i miejskie?" - pytał poseł i dowodził, że nie ma jasnych kryteriów, które audycje są szkodliwe.
Cymański odpowiadał, że porównywanie wychowawczego filmu, jakim są "Krzyżacy" z filmami, które ewidentnie epatują nieuzasadnioną przemocą jest próbą udowadniania, iż nie ma żadnego problemu z przemocą.
(PAP)

24. 8. 2001

Nowa szansa - skrót programu wyborczego

Zapraszamy do zapoznania się z programem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości. Przedstawiamy omówienie jego najważniejszych tez.

Polska stoi dziś w obliczu poważnego kryzysu. Można zasadnie mówić o niewykorzystaniu w znacznej mierze ogromnego potencjału społecznego entuzjazmu i nadziei zrodzonych dzięki obaleniu komunizmu, odzyskaniu wolności i niepodległości, a nawet o jego roztrwonieniu.
Miliony Polaków z trudem wiążą dziś koniec z końcem i z obawą patrzą w przyszłość. Pogłębiają się ostre przedziały społeczne i majątkowe. Stopa bezrobocia należy do najwyższych w Europie. Jaskrawo widoczny jest kryzys Państwa, przejawiający się między innymi w zapaści finansów publicznych oraz niezdolności do zapewnienia obywatelom poczucia elementarnego bezpieczeństwa. Jednocześnie nasilają się zjawiska patologiczne zarówno w sferze polityki, jak i gospodarki, nie wyłączając zgubnego dla całej struktury społecznej przenikania się tych dwóch sfer z przestępczością zorganizowaną. Spada też tempo wzrostu gospodarczego, które dotąd stanowiło dla rządzących zasłonę, pozwalającą im skrywać i bagatelizować niekorzystne zjawiska.
Sztandarowe hasła przemian w roku 1989 - wolny rynek i demokracja - bardzo wielu kojarzą się dziś nie z wolnością i rozwojem, lecz z jaskrawymi dysproporcjami społecznymi i majątkowymi, korupcją, uwłaszczeniem starej i nowej nomenklatury, bezkarnością potężnych i bogatych oraz bezradnością słabych i biedniejszych.
Nic dziwnego, że wielu zdezorientowanych i zdesperowanych szuka jedynego ratunku w powrocie do przeszłości, do czasów, kiedy "wszyscy mieli zagwarantowane zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych", jak to natrętnie sączy dziedziczka partii rządzącej w PRL - SLD, która - jak dowodzą sondaże - nie bez powodzenia wykorzystuje społeczne obawy i rozczarowania na nich właśnie, a nie na jakiejś klarownej wizji przyszłości, budując swą popularność.
Ale wśród rozczarowanych i rozgoryczonych tym, co dzieje się w Polsce w ostatnich latach, widoczny jest też inny nurt. Nie jałowej desperacji, rozpaczy czy generalnego negowania celowości przemian, lecz czynnego przeciwstawienia się złu i patologiom, budowania przyszłości, a nie powierzenia jej ludziom zakorzenionym w komunistycznej przeszłości.
Przejawem istnienia tego nurtu jest między innymi popularność, jaką zdobył ostatnio minister sprawiedliwości Lech Kaczyński. Jego odwołanie było kolejnym ciosem w tych wszystkich, którzy poszukiwali nadziei na wyjście z fatalnej sytuacji.
Nic dziwnego, że dziś niełatwo jest zmobilizować miliony Polaków, którzy odrzucają zawłaszczenie Państwa przez różne grupy nacisku - często obracające kapitałami niewiadomego pochodzenia, powiązane ze starymi i obecnymi służbami specjalnymi - odrzucają korupcję i bezprawie.
A jednak spróbować trzeba. Dziś bowiem otwiera się nowa szansa - kto wie, czy nie ostatnia - rozbicia tego coraz bardziej utrwalającego się faktycznego porozumienia ludzi, którzy co prawda wywodzą się z różnych horyzontów politycznych, czasem nawet biegunowo różnych, jak dawna PZPR i dawna "Solidarność", ale podzielili się strefami wpływów, czerpią polityczne i finansowe profity z obecnego układu i chociaż nieraz walczą ze sobą o ich poszerzenie, solidarnie zwierają front przeciw wszelkim próbom obalenia tego układu.
Tą szansę w nadchodzących wyborach stwarza sojusz Prawa i Sprawiedliwości oraz Przymierza Prawicy. Osoby stojące na czele obu ugrupowań to politycy, którzy całą swą dotychczasową działalnością dali dowód, że właściwie spełniali swój obowiązek, to znaczy, że stali na straży interesów społeczeństwa i Państwa. A także, że mają czyste ręce.
Lech Kaczyński dowiódł, że nawet w tak trudnej dziedzinie, jak wymiar sprawiedliwości, i w tak krótkim czasie, w jakim sprawował ten urząd, można wiele zrobić, nawet wbrew zaciekłemu oporowi politycznego establishmentu. Dowiódł też, że polityk, który spełnia oczekiwania społeczeństwa, może w zamian liczyć na jego poparcie, czego dowodem są wyniki wszystkich sondaży.
Te właśnie dwa elementy: konkretne działania, i to działania zgodne z oczekiwaniami społecznymi, są nicią przewodnią swoistej umowy społecznej, jaką proponuje Polakom w swym programie wyborczym sojusz Prawa i Sprawiedliwości oraz Przymierza Prawicy.
Najpilniejszym zadaniem jest naprawa Państwa. A warunkiem wstępnym skutecznej naprawy - oczyszczenie życia publicznego, polegające na wyeliminowaniu ludzi skorumpowanych i głęboko nieuczciwych, na przecięciu powiązań między światem polityki a światem przestępczym. Służyć temu będzie cały zespół konkretnych posunięć, z których najważniejsze to:
wprowadzenie zasady jawności oświadczeń majątkowych osób sprawujących funkcje publiczne i ich najbliższych oraz ich obligatoryjnej kontroli;
radykalne ograniczenie prawa funkcjonariuszy publicznych do prowadzenia działalności gospodarczej;
powołanie urzędu antykorupcyjnego o dużych uprawnieniach, zajmującego się ustalaniem i ujawnianiem powiązań korupcyjnych w organach państwowych i samorządowych;
wprowadzenie jawności życia publicznego, ustawowe zagwarantowanie dostępu do informacji dotyczącej działań administracji państwowej i samorządowej, poza ściśle ograniczonymi przypadkami działalności służb specjalnych, które nie mogą jednak, jak to się dzieje obecnie, pozostawać praktycznie poza kontrolą wymiaru sprawiedliwości;
przywrócenie porządku na granicach Państwa, uszczelnienie granic, należyte funkcjonowanie służb celnych i granicznych, zdecydowane przeciwdziałanie przejawom korupcji wśród tych służb.
Warunkiem skutecznego przeprowadzenia wszystkich tych działań naprawczych jest silne Państwo. Wymaga to zmian w konstytucji, polegających między innymi na likwidacji nie występującego nigdzie poza Francją - a i tam coraz mocniej krytykowanego za niesprawność - systemu dwóch ośrodków władzy wykonawczej (prezydent i rząd), o nierozdzielonych do końca kompetencjach oraz na zweryfikowaniu roli Trybunału Konstytucyjnego. Należy też jednoznacznie określić kompetencje, obowiązki i odpowiedzialność organów państwowych i samorządowych oraz mechanizm doboru kadr do tych organów, między innymi poprzez zmiany w ustawie o służbie cywilnej, która w dotychczasowym kształcie nie tylko nie sprawdziła się, ale sprzyja tworzeniu fikcji takiej służby. Niezbędne jest też uchwalenie ustawy o kontroli wewnętrznej oraz wzmocnienie pionu dyscyplinarnego w administracji.
Niezbędna jest reforma policji. Mimo spektakularnych sukcesów odniesionych w ostatnim czasie przez Biuro do walki z Przestępczością Zorganizowaną, policja jako całość nadal działa źle. Dlatego konieczne są zasadnicze zmiany, takie jak:
reorganizacja Komendy Głównej;
reorganizacja nadzoru ministra spraw wewnętrznych i wojewodów nad policją;
zniesienie systemu konkursowej obsady stanowisk, uzależniającego nominacje w policji od miejscowych układów;
powołanie gwardii narodowej, elitarnej jednostki o uprawnieniach policyjnych, analogicznej do żandarmerii w niektórych krajach zachodnich.
Szczególne znaczenie ma daleko idąca reforma służb specjalnych, zmierzająca do usprawnienia ich pracy, a jednocześnie poddania ich skutecznej demokratycznej kontroli, której obecnie w znacznym stopniu się one wymknęły. W tym celu musi być uchwalona ustawa o bezpieczeństwie narodowym, określająca zadania i obowiązki oraz zakres działania służb, szczególnie w sferze bezpieczeństwa energetycznego i telekomunikacji, w zwalczaniu ustawowo określonych zagrożeń tego bezpieczeństwa. Należy też ustawowo zakazać służbom specjalnym ingerowania w sferę polityki i mediów poza ściśle określonymi przypadkami i wyłącznie za zgodą prokuratora generalnego.
Osobne zagadnienie, to zmiany w wymiarze sprawiedliwości, przede wszystkim sądownictwie. System oparty na samorządzie sędziowskim całkowicie zawiódł. Przyniósł głęboką zapaść sądownictwa, spadek dyscypliny pracy i etyki spowodowane poczuciem bezkarności, wynikającym z solidarności grupowej. Dlatego prezesi sądów i wydziałów powinni być mianowani przez ministra sprawiedliwości, a Rada Sądownictwa miałaby jedynie prawo weta. W takim wypadku minister podejmowałby ostateczną decyzję w porozumieniu z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego.
Prokuratura natomiast powinna otrzymać prawo dostępu do materiałów operacyjnych policji i innych służb zwalczających przestępczość, tak aby nie zdarzało się - jak obecnie - że organy wymiaru sprawiedliwości latami nic nie wiedzą o przestępczej działalności pewnych osób, mimo że policja ma w tej sprawie daleko idące rozeznanie.
Wszystko to ma służyć zdecydowanej walce z przestępczością i ograniczeniu jej, ale trzeba podjąć specyficzne działania w ramach kompleksowego planu zwalczania przestępczości. Zaliczamy do niego:
przeprowadzenie zasadniczej nowelizacji kodeksu karnego, tak aby zmieniły się zarówno ogólne założenia dotyczące kar, jak i wzrosły zagrożenia za poszczególne przestępstwa. Przywrócona musi też być kara konfiskaty mienia;
nowelizację kodeksu postępowania karnego i kodeksu karnego, w celu ułatwienia i przyspieszenia karania przestępców i zasadniczego zaostrzenia warunków odbywania kary (zwolnienia przedterminowe możliwe dopiero po odbyciu 2/3 kary, ograniczenie przepustek i przerw w odbywaniu kary itd.);
wprowadzenie na okres przejściowy, nie krótszy niż 5 lat, ustawy o trybie specjalnym, umożliwiającej szybkie i surowe karanie szczególnie niebezpiecznych przestępców oraz przywracającej karę śmierci za morderstwa kwalifikowane. Tylko taka ustawa może skutecznie i szybko zlikwidować obecny stan, w którym obywatele czują się nieustannie zagrożeni przestępczością indywidualną i zorganizowaną, a przestępcy mają poczucie coraz większej bezkarności;
uchwalenie ustawy o ochronie spokoju obywateli, wprowadzającej dotkliwe i niezwłocznie egzekwowanie kary za aspołeczne zachowania, traktowane dotąd bardzo pobłażliwie, a stwarzające wielkie dolegliwości dla zwykłych obywateli, jak naruszanie spokoju i porządku publicznego, ciszy nocnej, obyczajności itp.;
lustrowanie przez urzędy skarbowe, policję - a po jego powołaniu - także urząd antykorupcyjny osób posiadających majątek bądź prowadzących tryb życia świadczący o dużych dochodach, aby ustalić, czy ich majątek nie powstał w wyniku działalności przestępczej.
Kładziemy szczególny nacisk na uzdrowienie Państwa i zapewnienie obywatelom bezpiecznego życia w państwie prawa, gdyż są to sprawy szczególnie ważne dla należytego funkcjonowania całego życia społecznego, wpływające bezpośrednio, i to w wysokim stopniu, także na gospodarkę. Nie zapominamy też o konieczności programu naprawczego w innych dziedzinach, żywotnych dla należytego funkcjonowania kraju i jego rozwoju, a także zapewnienia jego obywatelom godziwego i spokojnego życia.
Pilnej naprawy wymaga gospodarka, która po latach wzrostu produktu krajowego brutto, przesłaniającego wszystkie jej słabości strukturalne i niepokojące zjawiska, jest dziś zagrożona stagnacją, a nawet regresem. Oprócz wspomnianej już konieczności walki z patologiami, takimi jak uleganie grupom nacisku, niejasne transakcje prywatyzacyjne, przepływ kapitałów publicznych do firm prywatnych, napływ kapitałów spekulacyjnych - często nieznanego pochodzenia - z zagranicy i ich nadmierny wpływ na polską gospodarkę, najpilniejsze działania, jakie należy podjąć, to między innymi:
stworzenie silnego ośrodka kierowniczego Państwa, zdolnego do skutecznych działań w sferze gospodarczej. W tym celu niezbędne są zmiany konstytucyjne, jak na przykład zmiana praktycznie niczym nie skrępowanej autonomii Banku Narodowego i Rady Polityki Pieniężnej w kreowaniu polityki monetarnej Państwa oraz zniesienie systemu przywilejów dla banków;
realny nadzór nad własnością państwową, co wiąże się z powołaniem prokuratorii kontrolującej stan majątku państwowego oraz jego prywatyzację;
obniżenie stóp procentowych i kosztów inwestycyjnych, tak aby opłacało się inwestować w działalność gospodarczą, a nie - jak dziś - spekulować bądź po prostu trzymać pieniądze w banku;
obniżenie podatków od osób prawnych, w celu zachęcenia do inwestowania, a w nieco dalszej perspektywie - kiedy tylko poprawi się sytuacja budżetu Państwa - od osób fizycznych.
Bierna polityka Państwa odbija się szczególnie boleśnie na dziedzinach stanowiących fundament bezpieczeństwa socjalnego obywateli i rodzin. Jest to sprawa niezwykle ważna, gdyż w grę wchodzi przyszłość naszego Narodu, jego liczebność i stan zdrowotny. Polska może i powinna odwrócić obecną tendencję zmierzającą do stagnacji, a nawet spadku liczby Polaków. Ale można to osiągnąć tylko przez zapewnienie godziwych warunków życia i szans życiowych każdej polskiej rodzinie. Dotyczy to przede wszystkim czterech spraw: pracy, mieszkań, oświaty i opieki zdrowotnej. W sprawie zapewnienia Polakom pracy i dachu nad głową nie zrobiono do tej pory właściwie nic, w dziedzinie oświaty o skuteczności reformy będziemy się mogli dopiero przekonać, reforma służby zdrowia okazała się słabo przygotowana, kosztowna i - jak na razie - budzi znacznie więcej zastrzeżeń samych zainteresowanych i pacjentów niż opinii pozytywnych. Już dziś widać, że drogi i niewydolny system kas chorych, krytykowany za to samo nawet w swej ojczyźnie - Niemczech, musi być zmieniony. Należy wrócić do finansowania budżetowego, przy zachowaniu systemu kontraktów z zakładami opieki zdrowotnej, ustalając jednak sieć szpitali publicznych w skali kraju, które miałyby zagwarantowane wieloletnie finansowanie na poziomie usług podstawowych.
Dramatyczna jest sytuacja w mieszkalnictwie, gdzie praktycznie budownictwo mieszkaniowe dla rodzin mniej zarabiających oraz komunalne dla najbiedniejszych praktycznie nie istnieje. Dlatego niezbędne jest przeniesienie odczuwalnych środków budżetowych na budownictwo. Chodzi bowiem o przyszłość milionów polskich rodzin, ale także o względy gospodarcze. Budownictwo mieszkaniowe jest bowiem potężnym motorem gospodarki, daje zatrudnienie masie ludzi i ożywia wiele gałęzi z nim związanych.
Dlatego proponujemy powołanie funduszu budownictwa mieszkaniowego, dysponującego kapitałem w wysokości 10 miliardów złotych i pomnażanym co roku o taką samą kwotę plus inflacja. Fundusz udzielałby pożyczek w wysokości 100 tysięcy złotych, oprocentowanych tylko o stopę inflacji, osobom zobowiązującym się do wspólnego budowania domów lub osiedli mieszkaniowych. Przy czym samorządy miałyby obowiązek przekazywać bezpłatnie tereny pod taką budowę. Realizacja takiego projektu umożliwiłaby zbudowanie w ciągu 15 lat około 2,5 miliona mieszkań, co wraz z innymi formami budownictwa pozwoliłoby rozwiązać problem mieszkaniowy.
Oświata i wynikający z niej poziom wykształcenia społeczeństwa oraz udział w kulturze w dużej mierze decydują o sile narodu, jego obliczu, zdolności do budowania sprawnego Państwa i gospodarki. Tymczasem w Polsce nastąpił częściowy regres lub wręcz zanik struktur edukacyjnych - nie mówiąc już o kulturalnych - spowodowany między innymi znacznym spadkiem nakładów na szkolnictwo i kulturę, wynikający także z opacznie rozumianej, prymitywnej wersji liberalizmu ekonomicznego, zakładającego wycofanie się Państwa z finansowania kultury, a po części i oświaty.
Aby przełamać tę bardzo szkodliwą tendencję należy w prawie budżetowym zagwarantować skokowy wzrost wydatków na oświatę i kulturę, a w następnych latach ich dalszy wzrost na poziomie wyższym niż wzrost dochodu narodowego. Należy stworzyć specjalny program likwidacji stref zapaści cywilizacyjnej, istniejących na niektórych obszarach naszego kraju, oraz program minimum edukacji, obejmujący z jednej strony umiejętność posługiwania się współczesnymi środkami technicznymi, takimi jak komputer czy Internet, z drugiej zaś pewien kanon wiedzy z zakresu historii i kultury, zapewniający wszystkim kończącym szkołę podstawową wiedzę na temat dziejów kraju i znajomość jego dziedzictwa kulturalnego. Należy też przyjąć jednolitą koncepcję wychowawczą, odrzucającą skompromitowaną pedagogikę liberalną, a za to wpajającą uczniom podstawy dyscypliny społecznej i odpowiedzialności, a także - wychowanie obywatelskie.
Niezbędne jest znaczne zwiększenie wydatków na szkolnictwo wyższe i naukę, ale także - ich racjonalizacja, polegająca między innymi na:
wyraźnym rozgraniczeniu badań podstawowych od przedsięwzięć naukowych o charakterze praktycznym. Te pierwsze muszą być finansowane ze zwiększonych nakładów państwowych na naukę. Te drugie - z funduszy strukturalnych;
wyborze podstawowych celów badawczych finansowanych przez Państwo i stworzeniu odpowiednich programów.
przebudowie systemu instytucji i stowarzyszeń naukowych.
Wszystkie przedstawione wyżej działania z natury rzeczy sprzyjałyby redukcji bezrobocia poprzez ożywienie gospodarki, zapewnienie lepszego wykształcenia, a więc i wyższych kwalifikacji, zachęty do inwestowania w działalność produkcyjną. Ale konieczne są też specyficzne posunięcia na rzecz redukcji bezrobocia, jak - między innymi - ochrona drobnej przedsiębiorczości, uwzględnianie w polityce inwestycyjnej w większym niż dotąd stopniu regionów objętych bezrobociem, fundusze strukturalne na walkę z bezrobociem czy przymus uzupełniania wykształcenia przez osoby pobierające zasiłek dla bezrobotnych.
Bardzo istotnym elementem walki z bezrobociem jest też kompleksowy program dla wsi, tak by zahamować jej postępującą zapaść materialną i cywilizacyjną, odpływ mieszkańców do miast, starzenie się ludności rolniczej. Nie ma jednak na to żadnych cudownych środków, potrzebny jest wieloletni program, nastawiony zarówno na przekształcenie struktury rolnictwa, jak struktury zatrudnienia na wsi.
Wszystkie wyżej wymienione postulaty nie wyczerpują listy spraw wymagających rozwiązania. Są to jednak sprawy o znaczeniu podstawowym, najpilniejsze, bez których naprawa Państwa jest niemożliwa. Podobnie jak niemożliwe jest przywrócenie milionom Polaków wiary w Państwo, wiary we własne siły, wiary w przyszłość. Ten program jest programem wielkiej szansy. Zróbmy wszystko, żeby ją wykorzystać.

24. 8. 2001

Portret zwolenniczki i zwolennika Prawa i Sprawiedliwości

OBOP przeprowadził kolejny sondaż preferencji wyborczych. Wyłania sie z niego portret zwolenniczki i zwolennika PIS.

Wynika z niego, że PIS popiera prawie tyle samo kobiet i mężczyzn, kobiet 7%, mężczyzn zaś 8%, różnica jest zatem niewielka.
Zwolennik PIS jest młody - 10% w wieku 25-34 lata i ma podobnie myślącego dziadka, również 10%.
6% ma wykształcenie średnie i pomaturalne, 8% wyższe i licencjat, 10% ma wykształcenie zawodowe.
W zdecydowanej większości zwolennicy PIS mieszkają w dużym mieście - 12% miasto 100-500 tysięcy, 11% - miasto powyżej 500 tysięcy.
Prywatni przedsiębiorcy to aż 14%, 9% stanowią kierownicy i specjaliści. Na drugim biegunie wiekowym 12% to renciści i 9% emeryci.
A wszyscy bardzo interesują się polityką, aż 14% deklaruje wysoki stopień zainteresowania
Sondaż przeprowadzony został na specjalne zlecenie Telewizji Polskiej S.A. między 2 a 5 sierpnia 2001 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie losowej 1557 Polaków od 18 roku życia. Maksymalny błąd statystyczny dla takiej wielkości próby wynosi +/-2,5% przy wiarygodności oszacowania równej 95%. Na pytanie o preferencje partyjne odpowiadały 844 osoby (które zadeklarowały gotowość uczestniczenia w wyborach i miały sprecyzowane preferencje), maksymalny błąd statystyczny dla takiej wielkości wynosi 3,4%.

21. 8. 2001

Billboard Prawa i Sprawiedliwości

Liderzy Prawa i Sprawiedliwości zaprezentowali dzisiaj swój billboard wyborczy. Przy Wybrzeżu Kościuszkowskim w Warszawie odsłonił go uroczyście Jarosław Kaczyński.

Billboard przedstawia wizerunek lidera PiS Lecha Kaczyńskiego, a obok jest napis "Prawo i Sprawiedliwość", a wszystko utrzymane w pomarańczowych i zielonych barwach. Jarosław Kaczyński podkreślał, że plakat przedstawia polityka, który "pokazał, że w Polsce można działać zgodnie ze społecznymi interesami", a także "zgodnie z wolą narodu". "Dlatego stał się politykiem popularnym, budzącym zaufanie wokół którego skupiają się inni”.
Mówił też, że PiS ma właśnie taki plakat, by nie naśladować tych, którzy za "twarzą małej dziewczynki próbują ukryć twarze starszych panów, którzy bardzo, bardzo chcą rządzić". "My pokazaliśmy dotąd, że dysponując niewielkimi siłami można w polityce być skutecznym" - mówił też Kaczyński przypominając m.in. sprawę oświadczeń podatkowych polityków.
(PAP)

21. 8. 2001

Wracają ideały "Solidarności"

Profesor Jadwiga Sztaniszkis, jako wybitny i uznany socjolog, uważa, że wśród młodych ludzi wracają ideały pierwszej "Solidarności".

W rozmowie z radiową Trójką profesor Staniszkis stwierdziła, że widać to choćby w wynikach sondażu, jak oceniamy postępowanie zwolnionego z więzienia Grzegorza Piotrowskiego, zabójcy księdza Popiełuszki.
Pani profesor ocenia jako optymistyczny fakt, iż znów wśród bardzo młodych ludzi budzą się wartości "Solidarności". Dowodzą tego ostatnie badania PENTORU na temat Piotrowskiego - argumentowała Jadwiga Staniszkis.
Prawie 60% ankietowanych uważa, że zabójca księdza Popiełuszki, wychodząc po piętnastu latach z więzienia, nie poniósł wystarczającej kary za swój czyn. Najczęściej wyższej kary dla Piotrowskiego chcieliby ankietowani w wieku 15-29 lat.
Pani profesor podkreśliła, że choć od Sierpnia '80 minęło 21 lat, to właśnie młodzi ludzie najostrzej reagują na obecne - jak powiedziała - bezczelne wystąpienia Piotrowskiego. Młodzi ludzie czują się osobiście urażeni. I - zdaniem rozmówczyni Trójki - takie przeżywanie słów i wartości w sposób rzeczywiście dotykający to jest nawrót do ideałów pierwszej "Solidarności".
(IAR)

21. 8. 2001

Olechowski ulubiencem homoseksualistów

Internetową stronę klubu austriackich homoseksualistów "Białe Niedźwiedzie" otwiera zdjęcie Andrzeja Olechowskiego, lidera platformy Obywatelskiej.

- Jezus Maria, nic nie wiem! Jestem heteroseksualny! - tak Andrzej Olechowski, jeden z liderów Platformy Obywatelskiej, zapewniał, gdy dowiedział się, że użyto jego wizerunku do reklamowania w Internecie klubu austriackich homoseksualistów Eisberen, czyli Białych Niedźwiedzi.
Wystarczy wystukać internetowy adres, by połączyć się z austriackim klubem. Najpierw zobaczymy wirujący napis klubu, który zatrzymuje się na środku ekranu. Pod nim pojawia się postać dojrzałego mężczyzny z gołym, mocno owłosionym torsem. Zdjęcie przenika w kolejną czarno-białą fotkę. Tym razem pojawia się uśmiechnięty łysy mężczyzna z brzuszkiem. Ma na sobie tylko pasiaste slipki. I wreszcie na koniec największy rarytas - łysiejący, muskularni tatusiowie w czułym uścisku namiętnie się całują. W prawym dolnym rogu wyświetla się zdjęcie poważnie spoglądającego zza ekranu laptopa Andrzeja Olechowskiego, a z lewej pojawia się Sean Connery, szkocki aktor. Tylko nasz polityk i słynny odtwórca agenta 007 są ubrani.
Klub Białych Niedźwiedzi zarejestrowany jest na austriackim serwerze. "Daddies", czyli "tatuśki". To strony towarzyskie, które służą do nawiązywania wzajemnych kontaktów. Ogłaszają się tu pojedynczy geje i pary, które zachęcają do wspólnego uprawiania seksu. Mocno erotyczne zdjęcia pokazują, jak to zrobić.
- W slangu gejowskim "misie" i słowo "daddies" to dojrzali mężczyźni - mówi Krzysztof Garwatowski, redaktor miesięcznika "Nowy Men" i gejowskiego serwisu internetowego. - Sean Connery i Andrzej Olechowski są postawnymi, przystojnymi, starszymi i siwiejącymi panami. Mogą podobać się paniom, ale także panom, o określonych gustach estetycznych i być może dlatego figurują na tej stronie.
- Nigdy nie dałem zgody na takie wykorzystanie moich zdjęć - zapewniał nas Andrzej Olechowski, którego złapaliśmy telefonicznie na wakacjach w górach. - Jeszcze dzisiaj mój radca prawny zajmie się tą sprawą. Oczywiście zażądamy usunięcia mojego zdjęcia. Będę też chciał znaleźć winnych.
(Super Express),

21. 8. 2001

Sztaby wyborcze Prawa i Sprawiedliwość w regionie pomorskim

Na terenie województwa pomorskiego działają dwa okręgowe sztaby wyborcze PIS. W Gdańsku, którego szefem jest Ryszard Klimczyk i w Gdyni, którego pracom przewodniczy Michał Wawryn. W Gdyni cotygodniowe, otwarte spotkania sztabu wyborczego odbywają się co wtorek, o godz. 18.00 w siedzibie Cechu Rzemiosł Róznych.

GDAŃSK
Gdański sztab wyborczy Prawa i Sprawiedliwości, mieści się w Gdańsku przy ul. Św. Ducha 37/39 tel. 0501 285-833, tel.faks 557-84-02, e-mail ryszard.klimczyk@zg.com.pl. Z-cą szefa sztabu d/s mediów jest Tomasz Ślusarz, tel. 0609 170-466.
GDYNIA - SŁUPSK
Gdyński sztab wyborczy mieści sie w budynku Cechu Rzemiosł Róznych, przy ul. 10 Lutego 33; 81-364 Gdynia, pokój 405, tel/faks: (58) 782-01-51. Szefem sztabu jest Michał Wawryn tel. 0604 487-506, e-mail dwawryn@wp.pl. Z-cą szefa sztaby w Słupsku jest Jerzy Kujawski, tel. dom (59) 858-01-70, praca (59) 841-10-67.
Filia sztabu wyborczego w Słupsku mieści się przy ul. Paderewskiego 9 tel. (59) 8425751; (59) 842-37-69.
Rzecznikiem prasowym jest Jacek Markowski.
Koordynatorem ds. programowych jest Mariusz A. Roman, tel. 0501 178-535, e-mail: roman@net2000.com.pl.
Dyżury w gdyńskim sztabie wyborczym PIS, pełnione są codziennie w godz. 9.00 - 17.00. Cotygodniowe, otwarte spotkania kandydatów oraz sztabu wyborczego PIS odbywają się w każdy wtorek o godz. 18.00, w sali do której udajemy sie przez dziedziniec budynku CRzR.
Sztaby wyborcze PIS apelują do swoich sympatyków o zgłaszanie się wszystkich chętnych, pragnących wejść w skład komisji wyborczych, w dniu wyborów, z ramienia prawa i Sprawiedliwości.

20. 8. 2001

Dlaczego media nie lubią Prawa i Sprawiedliwości

Poseł Adam Bielan, rzecznik prasowy PIS, w sobotnim wywiadzie na stronach internetowych http://www.hoga.pl/ wyjaśnił m.in. kim sa panowie Robert i Andrzej Kwiatkowscy oraz Marek Król.

Hoga: Media chyba nie lubią PiS... Najpierw TVP z filmem z panem Pineiro w roli głównej, później Wprost z artykułem "Hakmania"...
Adam Bielan: Nie sądzę, żeby media nie lubiły Prawa i Sprawiedliwości, media mają określonych właścicieli. Właścicielem telewizji publicznej jest teoretycznie państwo, ale oczywiście jest ona rządzona przez sztab wyborczy Aleksandra Kwaśniewskiego z 1995 roku, przez tandem panów Roberta i Andrzeja Kwiatkowskich. Jeśli chodzi o Wprost, to Marek Król, były ostatni sekretarz PZPR do spraw propagandy nigdy nie krył swoich sympatii politycznych, więc też nie można go podejrzewać o sprzyjanie prawicy.
Hoga: Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości w ankiecie, którą można znaleźć na stronach internetowych PiS muszą odpowiedzieć na pytania o krytykę prasową. Kiedy można się spodziewać odpowiedzi ministra Kaczyńskiego w sprawie wspomnianego artykułu we Wprost?
Adam Bielan: Już kilkakrotnie ustosunkowywał się do tego publicznie, wyjaśniał zarzuty pana Iwanickiego. Liczymy na to, że będziemy mogli ustosunkować się do tych zarzutów także na sali sądowej.
Hoga: Rząd podkreśla że przy konstruowaniu budżetu potrzebna jest współpraca z opozycją. Czy w nowym parlamencie usiądziecie do stołu z SLD?
Adam Bielan: Jeżeli zostaniemy do tego stołu zaproszeni, a sytuacja będzie wymagała ponadpartyjnego porozumienia, nie sądzę żebyśmy odmówili.
Hoga: Czy Prawo i Sprawiedliwość ma receptę na przezwyciężenie zapaści finansów publicznych? Dość ostro krytykowaliście niektóre z rozwiązań zaproponowane przez ministra Bauca.
Adam Bielan: Przede wszystkim krytykujemy kompromitujący sposób dyskusji na temat tego budżetu: przecieki prasowe, ujawnianie dokumentów, których autorem jest jedynie minister finansów, sprzeczne ze sobą wypowiedzi członków rządu, wreszcie wczorajsza wypowiedź pana premiera, który przeprasza za działania swego podwładnego czyli ministra Bauca. Przeciwstawiamy się również propozycji zamrożenia rewaloryzacji emerytur i rent oraz płac w sferze budżetowej. Temu samemu przeciwstawia się także pan premier i za co wszystkich widzów Wiadomości przeprosił. Naszym zdaniem należy wprowadzić długoterminowy plan oszczędności w administracji publicznej, aby co roku wydatki na administrację publiczną, państwową i samorządową spadały co najmniej o trzy procent - taki plan wprowadziła kiedyś Dania. Liczymy na duże oszczędności, ważne także jest, aby w sferze symbolicznej ograniczyć pensje osób z tak zwanej "eRki", a więc: ministrów, posłów, senatorów w takim stopniu, w jakim trzeba będzie zwiększyć deficyt. Jesteśmy także za ograniczeniem finansowania partii politycznych.
Hoga: Dziękuję za rozmowę.

19. 8. 2001

Nie ma zgody na pokrywanie dziury budżetowej kosztem najbiedniejszych

Podczas sobotniej konferencji prasowej PIS w Gdańsku, Lech Kaczyński stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość chętnie by usiadło do rozmów z rządem na temat dziury budżetowej. PIS posiada bowiem w swoich szeregach finansistów, którzy mogli by pomóc rządowi J. Buzka w zaistniałym kryzysie... Kazimierz Marcinkiewicz skomentował w piatek plan ratowania finansów publicznych przedstawionych przez ministra J. Bauca.

Bardzo trudno oceniać coś, co jeszcze nie jest dokumentem rządowym. Wiadomo, że sytuacja finansów publicznych jest bardzo trudna i zapewne wymaga radykalnych kroków, niemniej jednak nie może być zgody na niektóre kroki oszczędnościowe, uderzające w najbiedniejsze grupy społeczne.
Chodzi mi przede wszystkim o wstrzymanie waloryzacji rent i emerytur oraz płac w sferze budżetowej, a także wniosek o zawetowanie przez prezydenta ustaw, które wprowadzały interesujący system pomocy rodzinie, system polityki prorodzinnej.
W odniesieniu do wysokości dochodów, doświadczenia ostatnich lat pokazują, że podwyższanie podatków, albo wprowadzanie nowych, jak podatku od importu nie przynosi dodatkowych zysków. Wystarczy tylko przypomnieć, że wzrost podatku akcyzowego spowodował zmniejszenie zakładanych wpływów z tego tytułu, natomiast zmniejszenie podatku dochodowego od osób prawnych - CIT-u - doprowadziło do zwiększenia wpływów od budżetu państwa. Wydaje się, że właśnie w ten sposób należy patrzeć na cały system finansów publicznych.

19. 8. 2001

Wybory 2001 - W pomorskim listy prawie domknięte

Województwo pomorskie zostało ordynacją wyborczą podzielone na dwa okręgi wyborcze nr. 25 z siedziba w Gdańsku oraz nr. 26 z siedziba w Gdyni. O 12 miejsc mandatowych w okręgu gdańskim ubiegać się będzie 160 kandydatów. W okręgu słupsko-gdyńskim na 14 miejsc mandatowych przypada 206 kandydatów. W obu okręgach zarejestrowano po 9 komitetów wyborczych.

GDYNIA
Listy poselskie zarejestrowały:
Unia Wolności, zgłosiła 26 kandydatów, pierwszy na liście Jan Król;
Platforma Obywatelska - 21,liderem jest Donald Tusk;
Prawo i Sprawiedliwość - 20, listę otwiera Wiesław Walendziak, czołowy polityk PIS i jeden z założycieli Przymierza Prawicy.
Kolejne miejsca zajmują:
2. Jolanta Szczypińska, zam. Słupsk, PIS;
3. Lech Winklas, zam. Banino, PrP;
4. Waldemar Bonkowski, zam. Kościerzyna, PIS;
5. Jacek Markowski, zam. Gdynia, PrP;
6. Tomasz Hutyra, zam. Gdynia, PIS;
7. Edmund Hapka, zam. Chojnice, PrP;
8. Wiesław Ciesielski, zam. Słupsk, PIS;
9. Paweł Władkowski, zam. Rumia, PIS;
10.Maja Lubocka, zam. Wejherowo, PrP;
11.Roman Suchocki, zam. Gdynia, CRzR;
12.Tadeusz Pęk, zam. Lębork, PIS;
13.Andrzej Szmytka, zam. Wejherowo, PIS;
14.Barbara Grabowska, zam. Kartuzy, PIS;
15.Marcin Gugała, zam. Gdynia, PrP i LR;
16.Michał Zieliński, zam. Gdynia, LR;
17.Szymon Junker, zam. Gdynia, PrP i LR;
18.Michał Badziak, zam. Gdynia, PrP i LR;
19.Paweł Dzianach, zam. Gdynia, LR;
20.Grzegorz Baciński, zam. Kościerzyna, PrP i LR;
"Samoobrona" - 19, pierwszy na liście jest Lech Stefan Zielonka;
Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy - 17, pierwszy jest Kazimierz Janiak;
Sojusz Lewicy Demokratycznej - Unia Pracy - 28, pierwsza jest Izabela Jaruga - Nowacka;
Polskie Stronnictwo Ludowe - 20, liste prowadzi Kazimierz Sławomir Szatkowski;
Liga Rodzin Polskich - 28, pierwszy jest Robert Strąk;
Alternatywa Ruch Społeczny ma 27 kandydatów, listę otwiera adm. Marek Jerzy Toczek.
GDAŃSK
Komitet Wyborczy "Samoobrona" - 19, listę prowadzi Danuta Hojarska;
Platforma Obywatelska - 16, lokomotywą wyborcza jest Maciej Płażyński;
Prawo i Sprawiedliwość - 15, liście przewodzi Lech Kaczyński;
Unia Wolności - 22, liderem jest Bogdan Borusewicz;
Sojusz Lewicy Demokratycznej - Unia Pracy - 23, pierwsza na liście jest Jolanta Banach;
Polskie Stronnictwo Ludowe - 20, liste prowadzi Krzysztof Trawicki,
Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy - 16, lokomotywą jest Jacek Rybicki;
Alternatywa Ruch Społeczny - 16, na pierwszym miejscu znajduje się Stanisław Pobłocki;
Liga Rodzin Polskich - 20, pierwszym jest Wiesław Ambroży Kozłowski.
Z przyczyn formalnych, jak na razie, nie zarejestrowano w Gdyni listy komitetu wyborczego "Federacja", a w Gdańsku komitetu o nazwie "Konfederacja".
W wyborach do senatu na każdy pomorski okręg wyborczy przypada po trzy miejsca senatorskie. W Gdyni będzie o nie ubiegać się 12 kandydatów, a w Gdańsku 11.

18. 8. 2001

Gdańską listę wyborczą PIS otwiera Lech Kaczyński

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Gdańsku, Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało gdańską listę wyborczą. Listę otwiera Lech Kaczyński, założyciel PIS oraz czołowy polityk prawicy w Polsce.

Pełna lista kandydatów Prawa i Sprawiedliwości w Gdańsku kształtuje się następująco:
1.Prof. Lech Kaczyński, 52 lata,lider „Prawa i Sprawiedliwości”, prawnik, profesor Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego, zam. Sopot;
2. Witold Marczuk,48 lat, urzędnik państwowy, Gdańsk;
3. Grzegorz Strzelczyk, 39 lat, zam.Gdańsk, PIS;
4. Tadeusz Cymański, 46 lat, poseł na Sejm RP, zam. Malbork, Przymierze Prawicy;
5. Andrzej Liss,51 lat, nauczyciel, zam. Pelplin;
6. Tomasz Ślusarz,30 lat, przedsiębiorca, radny Tczewa, Przymierze Prawicy;
7, dr. Antoni Rudnicki,62 lata, nauczyciel akademicki (PG), zam. Sopot;
8. Hanna Wnuk-Zaremba, socjolog, radna powiatu, zam. Starogard Gdański;
9. Wanda Szydłowska, architekt, zam. Gdańsk;
10. Marek Ledóchowski, 51 lat, ekonomista, zam. Sopot, Przymierze Prawicy;
11. dr. Jerzy Komorowski, 54 lata, przedsiębiorca, zam. Gdańsk;
12. Mariusz Gajda, 45 lat, urzędnik państwowy, Gdańsk, Przymierze Prawicy;
13. Sławomir Ziembiński, 46 lat, zam. Gdańsk;
14. Eugeniusz Sędziak, 54 lata, kolejarz, zam. Starogard Gdański;
15. Lucyna Zabiełło,inżynier budownictwa, zam. Gdańsk;
Na stronach internetowych Prawa i Sprawiedliwość http://www.pis.org.pl/ sukcesywnie umieszczane są ankiety informacyjne kandydatów PIS, obejmujące m.in. ich szczegółowe deklaracje majątkowe, a także informacje o dotychczasowej działalności w życiu publicznym.

18. 8. 2001

Regionalny Program Wyborczy PIS przyjęto w Gdyni

Podczas dzisiejszego, cotygodniowego posiedzenia Okręgowego Sztabu Wyborczego PIS w okręgu gdyńskim przyjęto przez aklamację Regionalny Program Wyborczy PIS.

Polska jest państwem o ogromnym potencjale, które wyrosło z czynu patriotycznego całego Narodu. Polska to również państwo z problemami zwykłych ludzi, którym jest coraz trudniej – ludzi, którzy również chcą mieć szansę. To właśnie im wszystkim nasz kraj zawdzięcza swój obecny kształt, to oni są twórcami jego sukcesów i to im przysługuje niezbywalne prawo do decydowania o jego dalszych losach. Niezwykły dynamizm Polaków, którzy potrafili wykorzystać możliwości, jakie dawała – choćby ograniczona i ułomna – wolność gospodarcza, sprawiały, że w ostatnim dziesięcioleciu szliśmy naprzód mimo wszystkich niesprawiedliwości, nadużyć i błędów. Prawo i Sprawiedliwość jest komitetem wyborczych niezrealizowanych w tym czasie nadziei. Nadziei na inny kształt naszego życia społecznego, gospodarczego i publicznego.
Polska potrzebuje polityki ambitnej, dzięki której, zachowując swą narodową i chrześcijańską tożsamość, staniemy się krajem zdolnym do rywalizacji z bogatymi narodami Europy. Potrzeba nam ochrony tożsamości kulturowej, promocji rodziny jako podstawy zdrowego społeczeństwa, silnego i czystego państwa, konkurencyjnej gospodarki oraz polityki zagranicznej, która potrafi urzeczywistniać polski interes narodowy. Pierwszą ideą polityki polskiej winno być urzeczywistnienie wizji Polski silnej, wiernej swojej tradycji, zasobnej i zdolnej do odegrania samodzielnej roli w rodzinie wolnych i solidarnych narodów Europy.
Przeprowadzona w ostatnich latach reforma administracyjna państwa, stworzyła nowe pomorskie województwo samorządowe, powstałe na terenie dawnego województwa gdańskiego oraz części województw: słupskiego, bydgoskiego i elbląskiego. Gdyński okręg wyborczy obejmuję większą część dzisiejszego województwa pomorskiego. W jego skład wchodzi część kaszubska dawnego województwa gdańskiego z Gdynią, duża część dawnego województwa słupskiego ze Słupskiem i Człuchowem oraz część dawnego bydgoskiego z Chojnicami. Wbrew przyjętej powszechnie w Polsce opinii nt. szybkiego rozwoju naszego regionu, w nowym pomorskim województwie panuje duża zapaść cywilizacyjna i gospodarcza. Według autorów opracowywanej w naszym województwie strategii rozwoju, region pomorski rozwija się wolniej aniżeli reszta kraju. Komitet Wyborczy PIS oraz jego kandydaci chcąc przede wszystkim, lepszego, bardziej sprawiedliwego i bezpiecznego państwa w sposób naturalny zwracają uwagę na podstawowe problemy naszego regionu. Którymi są przede wszystkim:
Naprawa państwa i uzdrowienie samorządu
Oczyszczenie świata polityki musi służyć oczyszczeniu i naprawie państwa. Dlatego powinien zostać powołany Urząd Antykorupcyjny - jako elitarna formacja o uprawnieniach policyjnych i kontrolnych, która posłuży do oczyszczania wymiaru sprawiedliwości, aparatu skarbowego, służb policyjnych i administracji tak państwowej jak i samorządowej ze skorumpowanych funkcjonariuszy, a także będzie prowadzić dochodzenia w sprawach związków świata polityki z aferami gospodarczymi. Nasi kandydaci podkreślają: kategoryczne „NIE” nadużyciom finansowym, marnotrawstwu, nepotyzmowi. Z drugiej jednak strony, mając świadomość braków finansowych w samorządzie, opowiadamy się za stworzeniem realnych i stabilnych finansowych podstaw działania gminom, powiatom i województwom. W związku z częstą praktyką ubezwłasnowolnienia rad gminnych, powiatowych i wojewódzkich przez zarządy tych jednostek administracji samorządowej, pojawia się postulat zmian legislacyjnych zabezpieczających pozycję najwyższego organu w samorządzie, poprzez rozbudowanie uprawnień kontrolnych i uchwałodawczych, a także być może poprzez rozdzielenie funkcji radnego oraz członka zarządu.
Kandydaci zwracają uwagę na mankamenty reformy administracyjnej państwa, zwracając uwagę na uciążliwości związane z lokalizacją urzędów i instytucji powiatowych np. dla mieszkańców gminy Kosakowo, Żukowo czy Szemud, którzy woleliby, aby ich gminy wchodziły w skład gdyńskiego powiatu ziemskiego. Z tych samych przyczyn powiat lęborski powinien zostać poszerzony o sąsiednie gminy: Łęczyce i Choczewo. Bardzo uciążliwa jest lokalizacja instytucji ponadpowiatowych dla Chojnic w Słupsku. Pojawia się, zatem postulat przeniesienia ich do Gdańska, przy maksymalnym tworzeniu oddziałów jednostek w Chojnicach ( np. ZUS, Sąd, itd.).
Zdecydowana walka z przestępczością
Jednym z najważniejszych postulatów programowych PIS jest zdecydowana walka z przestępczością, która na skutek łagodnej polityki kryminalnej stała się największym oprócz bezrobocia zagrożeniem społecznym.
Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za kontynuowaniem zmian w prawie karnym zapoczątkowanych przez ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego. Prawu karnemu przywrócimy tradycyjną rolę tj. stania na straży sprawiedliwości i ochrony obywateli przed przestępczością. Zdecydowanie przeciwstawiamy się prymatowi wolności obywatelskiej w stosunku do kryminalistów kosztem bezpieczeństwa uczciwych obywateli. Poprawie bezpieczeństwa winna również sprzyjać stała troska o podnoszenie efektywności pracy policji oraz służb municypalnych. Nasi kandydaci podkreślają wprost: Bezwzględni, mordercy zasługują na karę śmierci, recydywistów powinno czekać uciążliwe i długotrwałe pozbawienie wolności, bez możliwości uzyskiwania przepustki.
Dylematy rozwoju gospodarczego w regionie
Gospodarce polskiej grozi stagnacja, a nawet regres, który trzeba będzie nadrabiać przez całe lata. Likwidacja patologii państwa, życia publicznego i finansów publicznych to wielki pozytywny czynnik gospodarczy. Regionalny Komitet Wyborczy zwraca jednak uwagę na podstawowe problemy regionu pomorskiego w tym, na blokadę środków pomocowych dla Gdańska, Słupska i Chojnic kosztem innych regionów w kraju. Tymczasem funkcje jakie spełnia nasz region nadal nie są należycie wykorzystywane przez państwo polskie. Upadek floty handlowej oraz zagrożenia związane z gospodarką morską mają bezpośredni wpływ na gospodarkę kraju. Wymogiem chwili jest pilna potrzeba lobbingu na rzecz ratowania gospodarki morskiej budowy autostrady A1 oraz obwodnicy drogowej wokół Chojnic i Człuchowa, będących najlepszym gwarantem rozwoju gospodarczego naszego regionu. Utrzymujący się w Polsce, prymat budowy autostrady wschód – zachód, kosztem autostrady północ – południe, w żaden sposób nie służy interesom państwa. Wielkim, postępującym problemem w regionie jest wzrost bezrobocia. Tylko PIS proponuje, aby cała polityka gospodarcza była nastawiona na zwiększenie miejsc pracy. Służyć temu będą zarówno posunięcia zmierzające do likwidacji patologii w gospodarce, jak i mające ułatwić inwestycje, rozwinąć eksport i budownictwo mieszkaniowe, zaktywizować gospodarczo wieś. W naszym regionie generalnie brakuje dużych inwestycji gospodarczych, oprócz hipermarketów nie przybywa innych dużych przedsiębiorstw. Tymczasem wiele z dużych zakładów zbankrutowało. Jedyną nadzieją na sukces pozostaje rozwój małych przedsiębiorstw, których los jednak uzależniony jest od obniżenia podatków w państwie. W przeciwdziałaniu bezrobociu winno sprzyjać przemodelowanie oświaty, w ten sposób, aby proces kształcenia permanentnie reagował na potrzeby rynku. Kandydaci PIS zwracają również uwagę na postępującą patologię na rynku pracy. Należy według nich wyeliminować opłacalność pracy w Polsce na czarno, tj. bez podstawowych gwarancji pracowniczych. Należy uczynić wszystko, aby przepisy Kodeksu Pracy nie były przepisami martwymi, zwłaszcza w stosunku do pracowników nieludzko wykorzystywanych w przedsiębiorstwach nastawionych na szybki zysk. Do szczególnej patologii w łamaniu praw pracowniczych dochodzi zwłaszcza w hipermarketach, które często wkalkulowują różne promocje w tym zabiegi korupcyjne, a nawet płacenie mandatów PIP, kosztem pracownika, któremu nie gwarantuje się podstawowego prawa do 8 godzinnego dnia pracy. Te i inne wątpliwe inwestycje kapitału zagranicznego, często działają jedynie w czasie, w którym korzystają w Polsce z preferencji podatkowym. Po tym okresie zdarza się, że likwidują swoją działalność lub rozpoczynają nową pod innym szyldem. Przykładem takiej patologii jest np. zaprzestanie produkcji w Gdyni, przez firmę Coca Cola Company. Aby skutecznie przeciwdziałać takiemu procesowi, należy w Polsce zagwarantować jednakowy system podatkowy dla firm krajowych oraz kapitału zagranicznego poprzez zniesienie dla tych ostatnich wakacji podatkowych. Będzie to także sprzyjać czystości grze w zamówieniach publicznych, gdzie często obcy kapitał, korzystający z preferencji, coraz częściej wygrywa przetargi.
Polityka wobec wsi
Celem polityki wobec wsi musi być doprowadzenie do wyrównania poziomu życia wskaźników cywilizacyjnych w mieście i na wsi. Polityka taka musi być realizacją rozłożonego na wiele lat planu, w którym zostaną połączone posunięcia o charakterze ekonomicznym w sferze oświaty i kultury, a także w sferze socjalnej. W regionie naszym bardzo duża ilość mieszkańców żyje na wsi, duża część tej społeczności utrzymuje się z uprawy roli. Problemy związane z bezrobociem, uniemożliwiają migrację do miasta. Należy, więc zwrócić szczególną uwagę na dofinansowanie ośrodków wiejskich i wyrównanie poziomu życia miasta i wsi. Kandydaci PIS postulują o stworzenie mechanizmów unowocześniających system produkcji rolnej, pozwalający na planowanie opłacalności działalności rolniczej oraz ochronę rodzimego rynku przed dotowaną, importowaną żywnością. Wielką szansę w naszym regionie stwarza promocja zdrowej produkcji rolnej zarówno w eksporcie jak i ochrona jej na własnym rynku. Nadal niewykorzystane szanse regionu tkwią w promocji agroturystycznej, zwłaszcza na przepięknych i wprost wymarzonych do tego celu terenach szwajcarii kaszubskiej.
Ochrona zdrowia w regionie
Reforma służby zdrowia zawiodła. Właściwy dla krajów niemieckojęzycznych i różniący się od stosowanego wszędzie indziej systemu kas chorych okazał się drogi i niewydolny. Musi zostać, zatem zmieniony. Celem zmiany powinno być spełnienie trzech warunków właściwego funkcjonowania służby zdrowia: sprawiedliwego dostępu do świadczeń, przestrzegania praw pacjentów i przejrzystości finansowej. Prawo i Sprawiedliwość zwraca uwagę na problem zwiększenia udziału budżetu w finansowanie służby zdrowia. Uchwalony w 1997 r. system na poziomie 7 proc. budżetu, potem kilkakrotnie minimalnie zwiększany, jest zdecydowanie niewystarczający. Należy również wprowadzić znaczne oszczędności poprzez likwidację ogniw pośredniczących w tym Kas Chorych. Płatnikiem służby zdrowia powinien zostać wojewoda, który przejąłby również majątek kas chorych. Należy również ustalić siec szpitali publicznych w Polsce. Szpitale te powinny mieć gwarancję wieloletniego finansowania na poziomie bazowym, natomiast kontrakty dotyczyłyby konkretnych świadczeń i byłyby negocjowane w wymiarze rocznym. Kandydaci PIS postulują w sprawie podjęcia intensywnych starań w sprawie szybkiego ukończenia budowy szpitala w Słupsku i Chojnicach. Zwracają jednocześnie uwagę, że wzrost nakładów na opiekę zdrowotną jest koniecznością i priorytetem.
Budownictwo mieszkaniowe
Upadek budownictwa mieszkaniowego jest jednym z najpoważniejszych nieszczęść społecznych ostatnich 20 lat (rozpoczął się, bowiem jeszcze w PRL). Zmiana tej sytuacji jest koniecznością, wiąże się ona, bowiem zarówno z losem milionów polskich rodzin, jak i losem Narodu jako całości. Podjęcie aktywnej polityki mieszkaniowej wymaga zmobilizowania, co najmniej 10 miliardów złotych rocznie z budżetu państwa. Istnieje, zatem pilna potrzeba ustawowego powołania funduszu budownictwa mieszkaniowego. Prawo i Sprawiedliwość posiada program, który w ciągu najbliższych 15 lat, pozwoliłby na wybudowanie około 2,5 miliona mieszkań, co wraz z budownictwem finansowanym w inny sposób pozwoliłoby rozwiązać problem mieszkaniowy.
Nasze miejsce w Europie
Naprawa państwa, życia publicznego i gospodarki ma służyć każdemu uczciwemu Polakowi, ale ma także służyć Narodowi. Sprawne państwo, z szybko rozwijająca się gospodarką to poważne atuty w walce o zapewnienie godnego miejsca Polski w Europie i świecie. Skuteczna polityka zagraniczna, obejmująca także umiejętną i skuteczną obronę dobrego imienia Polaków, może być realizowana tylko przez odnowioną klasę polityczną, dobieraną według kryterium kompetencji. Ważne jest to szczególnie dziś, gdy Polska stoi przed zasadniczymi i trudnymi wyborami. Chodzi przede wszystkim o wejście do Unii Europejskiej. „Prawo i Sprawiedliwość” stoi na stanowisku, że podjecie ostatecznej decyzji w tej sprawie musi poprzedzić rzetelna analiza doraźnych i możliwych do przewidzenia długofalowych skutków integracji oraz koszt rezygnacji z członkostwa w Unii Europejskiej. Naród musi zdecydować świadomie.
Opracował: Mariusz A. Roman

14. 8. 2001

OBW: Prawo i Sprawiedliwość zyskało kolejne 2 proc. zwolenników

W sondażu przeprowadzonym w dniach od 2 do 6 sierpnia br. na próbie 1462 aktywnych wyborców, Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 11 proc. poparcia.

Według najnowszego sondażu Ośrodka Badań Wyborczych, gdyby wybory odbyły się na początku sierpnia, do Sejmu weszłyby: koalicja SLD i UP, Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe oraz Prawo i Sprawiedliwość.
Poza Sejmem znalazłyby się Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy, Unia Wolności i Samoobrona.
Na koalicję SLD-UP chce głosować 45 proc. ankietowanych, PO popiera 14 proc., PSL 11 proc., tyle samo chce głosować na PiS. W Sejmie, według badania nie znajdą się AWSP (7 proc. poparcia) i UW (4 proc.) oraz Samoobrona (4 proc.).
W porównaniu z badaniem OBW z lipca tego roku, o 1 pkt proc. zmalało poparcie dla SLD-UP i PO, dwa pkt proc. zyskało PiS, a notowania PSL nie zmieniły się. Notowania AWSP spadły o dwa punkty proc.
Sondaż przeprowadzono od 2 do 6 sierpnia na próbie 1462 aktywnych wyborców.
(PAP)

14. 8. 2001

Nowy ład medialny - przywrócić wolność mediom

W dniu dzisiejszym odbyła się w Opolu konferencja Marka Jurka - jednego z liderów Komitetu Prawo i Sprawiedliwość.

Marek Jurek był członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w latach 1995-2001. Na początku swojej kadencji pełnił funkcję Przewodniczącego KRRiTV. Tematem dzisiejszej konferencji były założenia programu medialnego PiS, którego głównym autorem jest Marek Jurek.
Prawo i Sprawiedliwość postuluje by wpływ na obsadę personalną Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która jest dzisiaj ciałem czysto politycznym kierowanym przez SLD, decydujący wpływ miały stowarzyszenia twórców i stowarzyszenia naukowe - mówił na konferencji w Opolu Marek Jurek. Prawo i Sprawiedliwość domaga się demokratyzacji abonamentu telewizyjnego tzn. sytuacji w której płatnicy abonamentu wybierają publicznego nadawcę, którego chcą wspierać finansowo.
Jak najszybciej muszą zostać zlikwidowane wieloosobowe zarządy publicznego radia i telewizji - niepotrzebna administracja, której funkcjonowanie pochłania ogromne środki publiczne - mówił Marek Jurek. Polityka koncesyjna KRRITV powinna uwzględniać opinie samorządów oraz zorganizowanych grup odbiorców.
Moją działalność w KRRiTV dzielę na dwa okresy - przed i po 1997 roku. Po "czarnym dniu mediów publicznych", w którym lewica zerwała z praktyka pluralizmu w publicznych środkach przekazu nastała "ciemna noc SLD". Dziś media publiczne podporządkowane są Sojuszowi Lewicy Demokratycznej. Najlepszym dowodem na to jest symbioza lokalnych polityków SLD w Opolu z ośrodkiem regionalnym TVP.
Na zakończenie Marek Jurek odpowiadając na pytania dziennikarzy podkreślił, że od dłuższego czasu utrzymuje się stały trend wzrostu popularności społecznej Prawa i Sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, co potwierdziły wyniki prawyborów w Bystrzycy Kłodzkiej. Idea prawyborów jest słuszna, choć należy zastanowić się jak wyeliminować "wódczaną" agitację i ewidentne łamanie ciszy wyborczej, którego sam w Bystrzycy byłem świadkiem. Prawybory w Bystrzycy potwierdziły, że głosy oddane na SLD i PSL są głosami protestu i wyrazem dezaprobaty społecznej. Prawo i Sprawiedliwość daje ludziom to, czego potrzebują najbardziej: dajemy ludziom nadzieję.
Przygotował: Janusz Kowalski PiS

14. 8. 2001

Plan cięc budżetowych uważamy za chaotyczny i mało wiarygodny

Przedstawiony przez media plan cięć budżetowych uważamy za chaotyczny, niespójny i mało wiarygodny. prawo i Sprawiedliwość nie może sie zgodzić na zwiększenie dochodów budzetu poprzez zwiększenie podatków pośrednich.

Były szef resortu budownictwa w rządzie Jana Olszewskiego, Andrzej Diakonow powiedział na wtorkowej konferencji, że PiS "nie może zgodzić się z logiką" konstrukcji uzdrawiania budżetu przez ministra finansów Jarosława Bauca, zgodnie z którą "jako podstawowe źródło dochodów wskazany jest wzrost podatków pośrednich (VAT), a źródłem oszczędności wstrzymanie waloryzacji rent i emerytur oraz wynagrodzeń w sferze budżetowej".
Jak powiedział Diakonow, "podatki pośrednie są cenotwórcze i oznaczałoby to radykalny wzrost inflacji".
"Protestujemy przeciw chaosowi, który towarzyszy informacji o stanie finansów publicznych, niestety źródłem tego chaosu nie są tylko spekulacje mediów, ale także przecieki z instytucji rządowych, szczególnie z ministerstwa finansów" - powiedział Diakonow.
Zdaniem szefa sztabu komitetu wyborczego PiS Ludwika Dorna, logika rządu w naprawianiu budżetu, to "logika nieudolności i strachu". "Kiedy została ujawniona luka budżetowa, źródłem oszczędności mają być grupy najsłabsze, co do których rząd wie, że nie pojawią się pod Kancelarią Premiera z szalenie agresywną demonstracją" - powiedział na konferencji Dorn.
PiS proponuje, "aby do czasu oddalenia się groźby kryzysu finansowego, zmniejszyć proporcjonalnie do deficytu budżetowego" m.in. pensje osób z tzw. "R" - ki, w tym posłów i senatorów, finansowanie partii z budżetu państwa oraz zlikwidować rady nadzorcze w jednoosobowych spółkach skarbu państwa.
Dorn uzasadniał, że "skoro są konieczne oszczędności, klasa polityczna i państwo muszą zacząć od bolesnych oszczędności dla siebie". Dodał także, że obecny stan finansów państwa obciąża także byłego ministra finansów Leszka Balcerowicza i "kolejne ekipy rządowe począwszy od połowy lat 90".
W skali długoterminowej, PiS proponuje natomiast m.in. "przyjęcie wieloletniego planu obniżenia wydatków na administrację publiczną, w tym także samorządową, co najmniej o 3 proc. rocznie, likwidację większości funduszy celowych oraz agencji rządowych takich jak np. Agencja Mienia Wojskowego i Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa" a także poddanie kontroli państwowej pozostałych funduszy i agencji poprzez wprowadzenie konieczności uchwalania ich budżetów przez parlament".
PiS wezwał także rząd do ukrócenia "praktyki +przecieków prasowych+" i zaprezentowania na najbliższym posiedzeniu Sejmu informacji o stanie finansów publicznych oraz założeń do projektu budżetu na rok 2002.
(PAP)

14. 8. 2001

Klub Parlamentarny PIS wydał oświadczenie

Na dzisiejszej konferencji prasowej Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość przedstawił oświadczenie wzywające rząd do ukrucenia praktyki "przecieków prasowych" i zaprezentowania na najbliższym posiedzeniu Sejmu RP informacji o stanie finansów publicznych oraz założen do projektu bydżetu na rok 2002.

Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość wzywa Rząd do ukrócenia praktyki "przecieków prasowych" i zaprezentowania na najbliższym posiedzeniu Sejmu RP informacji o stanie finansów publicznych oraz założeń do projektu budżetu państwa na rok 2002.
Przedstawiony przez media plan cięć budżetowych jest naszym zdaniem chaotyczny, niespójny i mało wiarygodny, szczególnie po stronie dochodów. Jako podstawowe źródło dochodów wskazany jest wzrost podatków pośrednich (VAT), a oszczędności wstrzymanie waloryzacji rent i emerytur oraz wynagrodzeń w sferze budżetowej.
Z taką logiką konstrukcji budżetu Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość nie może się zgodzić.
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość proponuje, aby do czasu oddalenia się groźby kryzysu finansowego zmniejszyć proporcjonalnie do deficytu budżetowego:
* pensje osób z tzw. "R"-ki, w tym posłów i senatorów;
* finansowanie partii politycznych z budżetu państwa;
* a także zlikwidować rady nadzorcze w jednoosobowych spółkach skarbu państwa;
Zdajemy sobie sprawę, iż wyżej wymienione propozycję mają przede wszystkim charakter symboliczny. Dlatego proponujemy również:
* przyjęcie wieloletniego planu obniżenia wydatków na administrację publiczną, w tym także samorządową, co najmniej o 3 % rocznie;
* likwidację większości funduszy celowych oraz agencji rządowych takich jak np. Agencja Mienia Wojskowego, Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa;
* poddanie kontroli państwowej pozostałych funduszy i agencji poprzez wprowadzenie konieczności uchwalania ich budżetów przez parlament.

14. 8. 2001

PIS zwycięzcą sondażu internetowego

Prawo i Sprawiedliwość zyskując coraz więcej zwolenników wśród dorosłych e-wyborców wygrało w kolejnej edycji sondażu preferencji wyborczych polskiego e-elektoratu przeprowadzonego w serwisie www.e-wybory.com.pl w dniach od 6 do 12 sierpnia 2001 r.

Obecnie największym poparciem wśród e-elektoratu cieszą się:
* Prawo i Sprawiedliwość (28,22%)
* Platforma obuwatelska/UPR/SKL (26,99%),
* Unia Wolności (16,01%),
* SLD/UP (9,63%).
Do ugrupowań, które w minionym tygodniu straciły najwięcej zwolenników wśród e-wyborców zalicza się Unia Wolności.
Tak jak w poprzednich tygodniach dorośli e-wyborcy deklarują swój udział w wyborach parlamentarnych w ok. 90 proc.
Blisko 30 procentowe poparcie wśród e-elektoratu dla PiS jest gwarancją uzyskania przez to ugrupowanie ok. 8% głosów podczas wyborów przy frekwencji wyborczej poniżej 50%.
W sondażu wzięły udział 893 osoby.
(e-wybory)

13. 8. 2001

Rośnie poparcie w sondażach dla Prawa i Sprawiedliwości

CBOS pytał swoich respondentów nie o sympatie partyjne w czasie przeprowadzania sondażu, ale o "decyzję, jaką podejmą we wrześniowych wyborach". Najwięcej nowych zwolenników zyskało Prawo i Sparwiedliwość.

W sierpniowym sondażu CBOS SLD uzyskał poparcie 50 [-2] proc. ankietowanych, a Platforma Obywatelska - 14 [+1] proc. Do Sejmu weszłyby jeszcze PSL - 10 [-3] proc. oraz Prawo i Sprawiedliwość - 10 [+4] proc. poparciem.
Poza Sejmem znalazłaby się koalicja AWSP - 5 [-1] proc. (próg wyborczy dla koalicji wynosi 8 proc. - PAP) i Unia Wolności - 4 [0] proc.
Ośrodek, podobnie jak w lipcu, pytał swoich respondentów nie o sympatie partyjne w czasie przeprowadzania sondażu, ale o "decyzję, jaką podejmą we wrześniowych wyborach".
CBOS przeprowadzał swoje badania od 3 do 6 sierpnia na 964 osobowej, reprezentatywnej próbie losowo-adresowej dorosłych mieszkańców Polski.
(PAP)

13. 8. 2001

Szansa na wariant litewski...?

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się 8 sierpnia, na koalicję SLD-UP glosowałoby jedynie 39,57 proc. wyborców - wynika z ankiety przeprowadzonej przez Prywatne Biuro Badania Opinii Ulicznej Sonda. Tym samym w przyszłym parlamencie możliwym by było zawiaząnie anty-SLDowskiej koalicji rządzącej.

Jak wynika z sondażu, przeprowadzonego przez Sondę w 54 małych, średnich i dużych miastach na terenie całego kraju, Platforma Obywatelska uzyskałaby 13,74 proc. głosów, Prawo i Sprawiedliwość - 10,22 proc, PSL - 7,32 proc., AWSP - 7,25 proc., Unia Wolności - 4,07 proc. - poinformowało PAP biuro Sonda w niedzielnym komunikacie. 11,88 procent respondentów nie wiedziało jeszcze, na kogo odda głos.
Z tego samego sondażu wynika, że w wyborach do senatu koalicja SLD-UP zdobyłaby 39,80 proc. głosów, Blok Senat 2001 - 30,03 proc., a PSL - 8,40 proc. 17,67 ankietowanych nie wiedziało jeszcze, na kogo odda głos.
41,5 proc. respondentów zadeklarowało, że na pewno weźmie udział w wyborach, raczej tak - odpowiedziało prawie 26 proc., raczej nie - prawie 8 proc., na pewno nie - 13,5 proc., jeszcze nie wiem - 11,5 proc.
Biuro Sonda przeprowadziło ankietę 8 sierpnia br. na reprezentatywnej grupie 2168 dorosłych mieszkańców 54 małych, średnich i dużych miast wszystkich województw.
Według prognozy ogólnopolskiej, opracowanej na podstawie tego sondażu, gdyby wybory odbyły się 8 sierpnia, na koalicję SLD-UP głosowałoby 38 proc. wyborców, PSL uzyskałoby 16 proc. głosów, Platforma Obywatelska - 14 proc., Prawo i Sprawiedliwość - 12 proc, AWSP - 8 proc., Unia Wolności - 5 proc. W wyborach do senatu koalicja SLD-UP zdobyłaby 48 proc. głosów, Blok Senat 2001 - 37 proc., a PSL - 10 proc.
(PAP)

12. 8. 2001

Prawo i Sprawiedliwość ugruntowało swoją pozycję lidera prawej strony sceny politycznej

Spośród komitetów wyborczych odwołujących się w Bystrzycy Kłodzkiej do wyborców o konserwatywnych poglądach jedynie Prawo i Sprawiedliwość Lecha Kaczyńskiego nie okazało się kolosem na glinianych nogach.

Mieszkańcy Bystrzycy Kłodzkiej decydując w prawyborach o rozkładzie sił politycznych w przyszłym parlamencie, dosyć radykalnie zmienili wyniki wcześniejszych sondaży.
Wszystkie "duże" i ustabilizowane partie wyraźnie straciły w konfrontacji z rzeczywistością. Nawet jeśli prawdziwe są doniesienia o "kupowaniu" wyborców przez komitety Samoobrony i Alternatywy, to i tak widać, że tracą inni, a wyborcy wybierają Prawo i Sprawiedliwość.
Bardzo realistyczny wydaje się więc pomysł "wariantu litewskiego" proponowany przez Lecha Kaczyńskiego.
Prawybory w Bystrzycy Kłodzkiej wygrała koalicja Sojusz Lewicy Demokratycznej - Unia Pracy, która zdobyła 33,44 proc. głosów. Samoobrona osiągnęła 15,96 proc., a Polskie Stronnictwo Ludowe - 11,25 proc., Prawo i Sprawiedliwość - 9,22 proc. głosów, Ruch Społeczny Alternatywa - 8,40 proc., Liga Polskich Rodzin - 6,62 proc., Unia Wolności - 6,17 proc., Platforma Obywatelska - 6,08 proc., AWSP - 2,86 proc.
Ośrodek badań wyborczych podał, że frekwencja wyborcza wyniosła ok. 21 proc.

12. 8. 2001

Internauci chca prawa i sprawiedliwości

Serwis e-wybory.com.pl przeprowadził kolejną edycję sondażu preferencji wyborczych polskiego e-elektoratu. Z sondażu wynika, że Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość zyskuje coraz więcej zwolenników wśród dorosłych e-wyborców.

Prawo i Sprawiedliwość 29 proc; 28 proc. Platforma Obywatelska; 17 proc. Unia Wolności; 10 proc. SLDUP; 7 proc. PPS - to wyniki sondażu w serwisie internetowym e-wybory.com.pl. Poza parlamentem znalazłyby się PSL z 2 proc. poparcia i AWSP z 1 proc.
Grupą docelową serwisu są osoby planujące udział w wyborach do parlamentu, osoby zainteresowane aktualnymi wydarzeniami związanymi z pracami kandydatów oraz partii przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, kandydaci do parlamentu.
E-wybory.com.pl zajmuje się głównie sondażem preferencji wyborczych polskich internautów. Sondaż jest realizowany w edycjach tygodniowych, a wyniki głosowania są archiwizowane i udostępniane nieodpłatnie wszystkim gościom serwisu.
Na stronach serwisu prezentowane są także programy partii, wywiady z politykami, kalendarz imprez przedwyborczych. Wszyscy kandydaci do parlamentu mają możliwość zamieszczenia swojej informacyjnej witryny.
(BiznesNet.pl)

12. 8. 2001

Lista Prawa i Sprawiedliwości zarejestrowana w Gdyni

Okręgowa Komisja Wyborcza zarejestrowała w Gdyni listę 20 kandydatów ubiegających się o mandat poselski w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Wniosek o rejestrację listy, sztab wyborczy PIS poparł 7 tysiącami podpisów.

Gdyńską listę Prawa i Sprawiedliwości otwiera Wiesław Walendziak, czołowy polityk PIS i jeden z założycieli Przymierza Prawicy.
Kolejne miejsca zajmują:
2. Jolanta Szczypińska, zam. Słupsk, PIS;
3. Lech Winklas, zam. Banino, PrP;
4. Waldemar Bonkowski, zam. Kościerzyna, PIS;
5. Jacek Markowski, zam. Gdynia, PrP;
6. Tomasz Hutyra, zam. Gdynia, PIS;
7. Edmund Hapka, zam. Chojnice, PrP;
8. Wiesław Ciesielski, zam. Słupsk, PIS;
9. Paweł Władkowski, zam. Rumia, PIS;
10.Maja Lubocka, zam. Wejherowo, PrP;
11.Roman Suchocki, zam. Gdynia, CRzR;
12.Tadeusz Pęk, zam. Lębork, PIS;
13.Andrzej Szmytka, zam. Wejherowo, PIS;
14.Barbara Grabowska, zam. Kartuzy, PIS;
15.Marcin Gugała, zam. Gdynia, PrP i LR;
16.Michał Zieliński, zam. Gdynia, LR;
17.Szymon Junker, zam. Gdynia, PrP i LR;
18.Michał Badziak, zam. Gdynia, PrP i LR;
19.Paweł Dzianach, zam. Gdynia, LR;
20.Grzegorz Baciński, zam. Kościerzyna, PrP i LR;
Listę kandydatów tworzą członkowie dwóch partii: PIS i Przymierza Prawicy, Ligi Republikańskiej oraz przedstawiciel Cechu Rzemiosł Różnych w Gdyni. Kandydaci to w dużej części ludzie młodzi w tym czterech studentów z LR. Wśród nich znajduje się również trzech przedsiębiorców, dwie nauczycielki, dwóch inżynierów, literat, pielęgniarka oraz pracownik administracji państwowej.

11. 8. 2001

PRZYMIERZE PRAWICY - ODNIESIEMY SUKCES!

Przymierze Prawicy, którego przywództwo objął minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski, powstało w celu moralnej odnowy oraz wzmocnienia Akcji Wyborczej Solidarność. Nowo powstałą partię tworzą byli działacze SKL, którzy nie przeszli do Platformy, ZChN oraz środowiska Ligi Republikańskiej. W regionie pomorskim do PP przystąpili dodatkowo działacze RS AWS oraz Chadecji L. Wałęsy.

Powstały w parlamencie w ramach Klubu AWS – Zespół Parlamentarny Przymierza Prawicy liczy ok. 20 posłów. W jego, skład obok ministra Ujazdowskiego, weszli również posłowie: Wiesław Walendziak, Mirosław Styczeń, Zdzisława Kobylińska, Tadeusz Cymański z byłego SKL; Marian Piłka, Stefan Niesiołowski, Kazimierz Marcinkiewicz z ZChN. Do tego grona przystąpili również najmłodsi parlamentarzyści: Adam Bielan, Michał Kamiński oraz Mariusz Kamiński, lider Ligi Republikańskiej. Poseł Jan Maria Jackowski dla nowej siły zrezygnował ze statusu bezpartyjnego polityka. Swój akces zgłoszą zapewne do PP, po opuszczeniu KRRT, Marek Jurek i Jarosław Selin.
W wydanym przez PP oświadczeniu czytamy m.in.: „Polska potrzebuje polityki ambitnej, dzięki której, zachowując swa narodową tożsamość, staniemy się krajem zdolnym do rywalizacji z bogatymi narodami Europy. Potrzeba nam ochrony tożsamości kulturowej, promocji rodziny jako podstawy zdrowego społeczeństwa, silnego i czystego państwa, konkurencyjnej gospodarki oraz polityki zagranicznej, która potrafi urzeczywistnić polski interes narodowy. Pierwszą ideą polityki polskiej jest wizja Polski silnej, wiernej swej tradycji, zasobnej i zdolnej do odegrania samodzielnej roli w rodzinie wolnych i solidarnych narodów Europy (...).
Przymierze Prawicy odrzuca politykę sprowadzoną do gry o udział we władzy. Tworzyliśmy AWS w nadziei, że spełni oczekiwania na wielką zmianę i wyrwanie kraju z marazmu rządów SLD-PSL. Nie można zapomnieć, że AWS była pierwszą udaną próbą powołania do życia dużego ugrupowania prawicy. Dziś AWS, pomimo dużego dorobku w dziedzinach praw rodziny, administracji publicznej, rewizji prawa karnego, reprywatyzacji, promocji kultury poza granicami kraju, przeżywa kryzys. W chwili obecnej podstawowym warunkiem polityki polskiej jest silna i odrodzona prawica. Chcemy prawicy zdolnej do prowadzenia polityki ambitnej, na miarę wyzwań współczesnej Polski. Chcemy prawicy wysokich standardów. Wierzymy, że taką prawicą stanie się wyrwana z ducha wąskiego egoizmu, odrodzona AWS. Uważamy, że w Polsce istnieje społeczne zaplecze dla polityki prawicowej. Ilekroć polska prawica zdolna była do prowadzenia odważnej polityki, odnosiła sukces. Wierzymy, że prawicę stać na prowadzenie takiej polityki”.

7. 8. 2001

PIĘĆ NAJWAŻNIEJSZYCH SPRAW

Przymierze Prawicy wskazuje na pięć najważniejszych spraw polityki prawicowej i apeluje do wszystkich sił prawicowych o wysiłek na rzecz: Budowy silnego i czystego państwa, poczuwającego się do odpowiedzialności za stan społeczeństwa. Opowiadamy się za surową polityką karną zrywającą z liberalną pobłażliwością dla przestępców. Wymogiem chwili jest praktycznie polityka antykorupcyjna. Opowiadamy się za intensyfikacją tej polityki poprzez utworzenie wyposażonego w szerokie kompetencje Centralnego Urzędu Antykorupcyjnego. Sprzeciwiamy się marnowaniu pieniędzy publicznych przez fundusze pozabudżetowe. Domagamy się przekazania mienia Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa i Agencji Mienia Wojskowego samorządom terytorialnym.

Promocji praw rodziny w odniesieniu do własności, podatków, wychowania w szkole i obrony tradycyjnego ładu moralnego. Polska nie jest spółką akcyjną. Mamy wielki dług wobec starszego pokolenia, wobec bohaterów naszej wolności, dzięki którym żyjemy w niepodległym państwie. Ludzie w starszym wieku zasługują na szacunek i pomoc wykraczającą poza schematy ekonomiczne.
Konkurencyjności i siły polskiej gospodarki poprzez programy rządowe przygotowujące polskie przedsiębiorstwa do sprostania konkurencji w warunkach nowoczesnej gospodarki. Opowiadamy się za silną rolą własności prywatnej. Jesteśmy za zniesieniem dyskryminacji podatkowej małych i średnich firm oraz za generalnym zmniejszaniem obciążeń fiskalnych.
Polityki egzekwowania interesów polskich w procesie integracji z Unią Europejską, którą chcielibyśmy widzieć jako silny związek solidarnych państw narodowych, wzmacniających ich dobrobyt i niepodległość. Mamy otwarty, a jednocześnie rzeczowy stosunek do integracji europejskiej. Widzimy jaką szansą jest jedność polityczna i wspólny rynek dla narodów Europy. Widzimy również zagrożenia wynikające z prób wykorzystania integracji europejskiej do destrukcji państw narodowych i narzucania im antychrześcijańskiego ustawodawstwa.
Wysokich rygorów stawianych służbom publicznym i jawności życia publicznego. Wzywamy do jawności deklaracji majątkowych polityków i ograniczenia immunitetu parlamentarnego do kwestii związanych z wykonywaniem mandatu.

7. 8. 2001

PRZYMIERZE NA WYBRZEŻU

W województwie pomorskim, jako jednym z pierwszych w kraju, powstał Tymczasowy Zarząd Przymierza Prawicy, nowej formacji politycznej, powstałej w AWS. Nowe władze PP powstały 9 kwietnia br.

Sześcioosobowemu zarządowi przewodniczy poseł Tadeusz Cymański. Jego zastępcą został Andrzej Czaplicki, wójt Kosakowa oraz wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni. W lokalnych władzach Przymierza znaleźli się również Tomasz Ślusarz, radny Tczewa, Mariusz Roman, radny Gdyni oraz Lech Winklas z Gdańska, reprezentujący środowiska gospodarcze.
Jesteśmy przekonani, że silna prawica jest receptą na problemy Polaków – deklaruje Lech Winklas. – Nasze działania będą wolne od niepotrzebnych kłótni. Chcemy po prostu jak najwięcej zrobić dla mieszkańców regionu.
Działacze Przymierza Prawicy zapowiadają, że ich działania, obok tworzenia struktur lokalnych, ukierunkowane będą również na problemy samorządów, inwestycji w regionie, politykę prorodzinną oraz poprawę stanu bezpieczeństwa.
Jesteśmy przekonani, że zwalczanie bezrobocia wiąże się ze wspieraniem małej i średniej przedsiębiorczości – dodaje Tomasz Ślusarz. – Będziemy również stanowczo upominać się o możliwość dysponowana przez samorządy majątkiem agencji państwowych, np. AWRSP, tak aby się one mogły skutecznie rozwijać. (informacja własna)

7. 8. 2001

NOWY KLUB RADNYCH W GDYNI

W Gdyni, jako pierwszym mieście w kraju, powstał 28 marca br. Klub Radnych Przymierze Prawicy – AWS w składzie: Andrzej Czaplicki, Jacek Markowski, Mariusz A. Roman, Piotr Tymański, Paweł Ziegert.

Jednocześnie z zawiązaniem klubu, radni przyjęli oświadczenie, w którym czytamy:
Z zadowoleniem przyjęliśmy fakt powstania Przymierza Prawicy, formacji politycznej stawiającej sobie za ambitny cel odrodzenie ideowe Akcji Wyborczej Solidarność. Przymierze Prawicy powstaje z inicjatywy środowisk, które podjęły działalność publiczną w ramach „Solidarności” i narodowo-niepodległościowego nurtu opozycji demokratycznej. Z tych właśnie środowisk wywodzą się również radni, tworzący Klub Radnych Przymierze Prawicy – AWS w Radzie Miasta Gdyni.
Klub Przymierze Prawicy – AWS jest konstruktywną propozycją na rozwiązanie kryzysu, jaki powstał w Klubie AWS, po opowiedzeniu się części radnych za Platformą Obywatelską. Dzisiejsza sytuacja w klubie AWS nosi znamiona schizofrenii politycznej. Część radnych, będąc zaangażowana w budowanie konkurencyjnych wobec AWS struktur politycznych, pozostaje jednocześnie w klubie AWS. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych wyborców, tworzymy Klub Przymierze Prawicy – AWS i oczekujemy na jasną deklarację przynależności politycznej pozostałych kolegów z klubu AWS. Wierząc w pozytywne rozwiązanie tego problemu, a jednocześnie chcąc aktywnie sprawować mandat radnego, tworzymy własną reprezentację w Radzie Miasta.
Dzisiejsi zwolennicy PO, pełniący funkcje w Zarządzie Miasta, wielokrotnie ukrywali przed Klubem AWS istotne dla miasta sprawy, manipulowali również głosem poparcia klubu. Przykładem może być:
Utajnienie przed Radą Miasta dwóch wyroków NSA w sprawie niezgodności z prawem jej dwóch uchwał.
Pośpiech, w jakim wydano pozwolenie na powstanie hipermarketu Geant w centrum miasta. Nie czekając na rozwiązanie ustawodawcze, dotyczące problemu lokalizacji w gminach wielkopowierzchniowych obiektów handlowych.
Utrudnianie realizacji polityki prorodzinnej miasta, wbrew programowi wyborczemu AWS, choćby poprzez niezrealizowanie uchwały Rady Miasta, obligującej zarząd do przeprowadzenia przetargu na opracowanie raportu o stanie rodziny w Gdyni.
Będąc wierni ideałom Solidarności, wyznając zasady konserwatywne w działalności publicznej, protestujemy przeciwko próbie zdominowania władzy w Gdyni przez nurt liberalny. W mieście naszym jest dość problemów i biedy, które wymagają pilnych działań oraz mądrze podejmowanych decyzji. Sprawowanie mandatu radnego jest dla nas służbą wobec naszych wyborców, wszystkich mieszkańców Gdyni, a nie grą o udział we władzy.

7. 8. 2001

W GDYNI POWSTAŁ ODDZIAŁ LIGI MIEJSKIEJ

W Gdyni 5 czerwca zawiązał się Komitet Założycielski Ligi Miejskiej. Liga Miejska obok Ligi Wiejskiej wchodzi w skład Ligi Krajowej, ruchu społecznego grupującego ludzi, dla których najważniejszymi wartościami są: rodzina, wspólnota lokalna, Ojczyzna; chrześcijański system wartości; tradycja patriotyczna, wolność i niepodległość; „Solidarność” jako bezpośrednia sprawczyni rozbicia systemu komunistycznego; praca oraz uczciwość w życiu publicznym.

Przewodniczącym Ligi Krajowej jest poseł Tadeusz Wrona, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, były prezydent Częstochowy. W skład LK wchodzi kilkudziesięciu posłów i senatorów działających w ramach klubu AWS. Większość działaczy LK działa równocześnie w RS AWS. W skład gdyńskiego oddziału Ligi Miejskiej weszły dotychczas 24 osoby, w tym wybitne osobistości społeczności lokalnej oraz działacze samorządowi Wybrzeża, m.in: Andrzej Czaplicki, wójt gminy Kosakowo oraz wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni; Rafał Olszewski, przewodniczący Komisji ds. Bezpieczeństwa Sejmiku Województwa Pomorskiego; Teresa Patsidis, członek Zarządu Miasta Wejherowa; Piotr Tymański, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni; Mariusz A. Roman, przewodniczący Komisji ds. Rodziny Rady Miasta Gdyni; Ryszard Śnieżko, radny miasta Gdańska; Grzegorz Bonk, przewodniczący Rady Dzielnicy Gdynia Śródmieście; Waldemar Pawilczus, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Gdynia Śródmieście; Sławomir Polański, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Gdynia Mały Kack, Dariusz Lubański, przewodniczący komisji ds. Bezpieczeństwa Rady Dzielnicy Gdynia Działki Leśne, Andrzej Denis, radny Rady Dzielnicy Gdynia Śródmieście, Sławomir Trojanowski, radny Rady Dzielnicy Gdynia Obłuże oraz Grzegorz Baciński z Kościerzyny i Łucja Walentynowicz z Lęborka. (Maro)

7. 8. 2001

ARCHIWUM AKTUALNOŚCI (LATA 2001-2006):
Sierpień 2001 | Wrzesień 2001 | Październik 2001 | Listopad 2001 | Grudzień 2001
Styczeń 2002 | Luty 2002 | Marzec 2002 | Kwiecień 2002 | Maj 2002 | Czerwiec 2002
Sierpień 2002 | Wrzesień 2002 | Październik 2002 | Listopad 2002 | Grudzień 2002
Styczeń 2003 | Luty 2003 | Aktualności z lat 2004-2006

Pomorskie Towarzystwo na rzecz Poszkodowanych Właścicieli
i Użytkowników „Petycja” w Gdańsku

którego jednym z założycieli jest gdański radny Ryszard Śnieżko udziela informacji i doraźnej pomocy w sprawach związanych z ochroną interesów właścicieli i użytkowników poszkodowanych działaniami władz, organów administracyjnych i innych instytucji publicznych; w zakresie budownictwa, ekonomiki i prawa cywilnego.

Informacje: tel. 305-03-32 „Petycja”


Redaktor naczelny: Andrzej Denis; zespół redakcyjny: Marcin Adamiak, Leszek Antoszewski, Grzegorz Bonk, Janusz Długołęcki, Marcin Dobrzyński, Artur Dziambor, Marcin Horała, Dariusz Lubański, Waldemar Pawilczus, Maciej Roman, Mariusz A. Roman, Zdzisław Urla; adres korespondencyjny: ul. Marii Curie-Skłodowskiej 15A/2, 81-231 Gdynia; wydawca: Towarzystwo Przyjaciół Grodna i Wilna „Osobita” w Gdańsku; www: http://www.prawicapolska.pl; e-mail: redakcja@prawicapolska.pl. Redakcja nie zwraca tekstów nie zamówionych oraz zastrzega sobie prawo do ich skracania i zmiany tytułów.

Z teczek bezpieczeństwa

BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO

POMORZE

HISTORIA

IDEE

GOSPODARKA

WYWIADY

LINKI

Dodaj do ulubionych

Ustaw stronę Prawicy Polskiej jako startową

Poleć stronę znajomym

Mariusz A. Roman

FMW

Liga Republikańska