redakcja@prawicapolska.pl http://www.prawicapolska.pl

Poleć stronę znajomym

Ustaw stronę Prawicy Polskiej jako startową

Dodaj do ulubionych

672753

NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA

AKTUALNOŚCI

NUMERY ARCHIWALNE

KONTAKTY

LISTY

ZAPISZ SIĘ NA LISTĘ DYSKUSYJNĄ PRAWICA POLSKA
nazwisko
imię
e-mail

W parlamencie zasiądzie wiekszość liderów PIS

W Sejmie znajdzie się zdecydowana większość czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości - poinformował PAP rzecznik PiS Adam Bielan, powołując się na informacje od kandydatów i z komisji wyborczych.

W Sejmie znajdzie się zdecydowana większość czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości - poinformował PAP rzecznik PiS Adam Bielan, powołując się na informacje od kandydatów i z komisji wyborczych.
Według Bielana, w ławach poselskich zasiądą obaj bracia Kaczyński - Jarosław, który kandydował z Warszawy i Lech, kandydujący z Gdańska. W okręgu warszawskim do Sejmu wejdzie obok Jarosława Kaczyńskiego m.in. lider Ligi Republikańskiej Mariusz Kamiński.
W Sejmie znajdą się też szef Przymierza Prawicy Kazimierz M. Ujazdowski, kandydujący z Wrocławia, Kazimierz Marcinkiewicz, kandydujący z Zielonej Góry oraz byli współpracownicy Lecha Kaczyńskiego w resorcie sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i Zbigniew Wassermann, którzy startowali z Krakowa - wynika z informacji PiS.
Bielan poinformował, że w Siedlcach wejdzie były prezes ZChN Marian Piłka, w Rzeszowie były członek KRRiT Marek Jurek, w Gdyni były szef Kancelarii Premiera Wiesław Walendziak, w Katowicach Jerzy Polaczek, w Kielcach Przemysław Gosiewski, w Poznaniu Marcin Libicki, a w Białymstoku Michał Kamiński i Krzysztof Jurgiel.
Do Sejmu nie dostał się natomiast były prezes SKL Mirosław Styczeń. Według ostatniego sondażu PBS w Sejmie zasiądzie 47 posłów PiS.
(PAP)

25. 9. 2001

Dlaczego warto głosować na PIS

Lech Kaczyński dla "Gazety": sześć powodów, dla których warto głosować na "Prawo i Sprawiedliwość".

1. Chcemy uzdrowić chore polskie państwo i wiemy, że dokonać tego można przez: oczyszczenie klasy politycznej, rozerwanie jej związków ze światem przestępczym, ustanowienie mechanizmów kontroli i nadzoru wewnątrz aparatu państwowego i wobec samorządów, wprowadzenie zasady jawności życia publicznego, likwidację sfer, które znajdują się poza jakąkolwiek kontrolą.
2. Chcemy przywrócić obywatelom bezpieczeństwo i skutecznie zwalczyć przestępczość. Wiemy, że można tego dokonać przez: zasadniczą nowelizację kodeksu karnego w części ogólnej określającej zasady wymiaru kary oraz kodeksu postępowania karnego ułatwiającą i przyspieszającą karanie przestępców, wprowadzenie na pięcioletni okres przejściowy ustawy o trybie specjalnym umożliwiającej szybkie i bardzo surowe karanie szczególnie niebezpiecznych przestępców, uchwalenie ustawy o ochronie spokoju obywateli, reformę policji obejmującą całościową reorganizację Komendy Głównej oraz uproszczenie systemu finansowania policji.
3. Chcemy ukrócić rozpanoszoną korupcję i wiemy, że można tego dokonać przez uchwalenie nowej, skutecznej ustawy antykorupcyjnej obejmującej polityków, urzędników rządowych i samorządowych, powołanie Centralnego Urzędu Antykorupcyjnego, wprowadzenie antykorupcyjnych zmian do ustawy o zamówieniach publicznych.
4. Chcemy ograniczyć bezrobocie i wiemy, że można tego dokonać poprzez realizację dwóch programów: perspektywicznego i doraźnego. Pierwszy zakłada zwiększenie liczby miejsc pracy dzięki uruchomieniu wzrostu gospodarczego poprzez likwidację hamujących rozwój patologii. Drugi - zwiększenie ruchliwości pracowników szukających pracy poprzez odliczanie od podatku kosztów dojazdu do pracy w innej miejscowości niż miejsce zamieszkania oraz system dopłat do wynajmu mieszkań dla osób, które w poszukiwaniu pracy zmieniły miejsce zamieszkania.
5. Chcemy służby zdrowia zapewniającej obywatelom ochronę zdrowia i wiemy, że można to zrobić poprzez ustawowe określenie zakresu świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, likwidację kas chorych, finansowanie budżetowe opieki zdrowotnej przy zachowaniu zasad systemu kontraktowego oraz ustalenie sieci szpitali publicznych w Polsce.
6. Chcemy reformy finansów publicznych, która pozwoli państwu polskiemu uniknąć kryzysu, i wiemy, że można tego dokonać poprzez przywrócenie parlamentowi kontroli nad połową finansów publicznych, którymi w sposób nieskuteczny, marnotrawny, a często patologiczny zarządzają fundusze celowe i agencje pozabudżetowe.
(Gazeta Wyborcza)

19. 9. 2001

Czat z Mariuszem Kamińskim

Moderator: Witam na czacie wyborczym z panem posłem Mariuszem Kamińskim (Prawo i Sprawiedliwość).

Moderator: Czy w programie pana partii chociaż raz pada słowo Polonia? Jeśli tak, to w jakim kontekście?
M_Kaminski: Oczywiście tak, uważamy że potencjał intelektualny i polityczny Polonii do tej pory nie został wykorzystany w sposób adekwatny do potrzeb kraju. Chcielibyśmy, aby w jak największym stopniu nasi rodacy mieszkający poza granicami mogli angażować się w nasze życie polityczne, ale również w życie gospodarcze. Chcielibyśmy, aby Polonia a zwłaszcza jej młodzi przedstawiciele traktowali nasz kraj jako poważną perspektywę życiową i zawodową.
Moderator: Od lat frekwencja wyborcza wśród Polonii jest bardzo niska. Co zrobić, by zachęcić Polonię do głosowania? A może Polonia nie powinna mieć prawa głosu w polskich wyborach?
M_Kaminski: Zdecydowanie nie. Polonia powinna mieć takie same prawa wyborcze jak Polacy mieszkający w kraju, w przeszłości błędne zapisy w ordynacji wyborczej powodowały , że ten wpływ mógł być ograniczony. Myślę tu chociażby o wyborach prezydenckich i niemożliwości brania udziału w drugiej turze przez Polonię, to mogło mieć istotny wpływ w roku 1995, kiedy Kwaśniewski o włos wygrał z Wałęsą. Obecna ordynacja zakładała pełne prawo Polaków za granicą do brania udziału w tych wyborach, niestety stanowisko Państwowej Komisji Wyborczej nakazujące stworzenie list wyborczych na 5 dni przed wyborami może ten udział w sposób istotny ograniczyć. Zapewniam państwa, że wola parlamentu była inna, natomiast ta praktyka wynika z decyzji PKW, na którą my niestety nie mamy wpływu.
Moderator: Jakie jest Pana zdanie na temat polityki, jaką Sejm tej kadencji prowadził wobec Polonii?
M_Kaminski: Nie wszystkie sprawy zdążyliśmy uregulować w sposób, który satysfakcjonowałby Polonię, zwłaszcza bolesna jest sprawa repatriacji Polaków z Kazachstanu. Choć teoretycznie była wola, aby tę sprawę przeprowadzić, szczupłe możliwości finansowe państwa uniemożliwiły poważne sfinalizowanie tego problemu.
KaiSell: Czy rodacy ze wsch. mają u nas perspektywę gdy nie ma jej w Polsce 60% młodzieży?
M_Kaminski: Nie wolno nam zapominać o Polakach na Wschodzie, zwłaszcza tych, którzy dziś mieszkają w azjatyckich republikach byłego ZSRR, mimo trudnej sytuacji finansowej państwa dla większości naszych rodaków stamtąd możliwość przyjazdu tu w dalszym ciągu jest marzeniem. Musimy sprostać temu wyzwaniu, choć zapewne będzie wymagało to czasu.
edward77: Jak pan skomentuje demokratyczny wybór Łukaszenkę na Białorusi i czy nie widzi pan związku z preferencjami politycznymi w Polsce?
M_Kaminski: Znam problematykę białoruską, angażuję się w pomoc dla białoruskiej opozycji, znam osobiście większość przywódców partii opozycyjnych i szanuję tych ludzi. Niestety świadomość narodowa przeciętnego Białorusina jest bardzo słaba, największym kapitałem na przyszłość dla Białorusi jest młodzież zdecydowanie ciążąca ku Zachodowi i zachodnim wzorcom demokracji. Opozycja niestety jest zbyt słaba i musimy pamiętać, że Łukaszenka ma realne wsparcie ze strony Rosji. Dla nas problem Białorusi jest niezwykle istotny, Białoruś Łukaszenki to nieobliczalny, niebezpieczny sąsiad.
general: Co sadzi Pan o podwójnych paszportach wprowadzonych dla Polonii szczególnie ze Stanów i Kanady?
M_Kaminski: To dobre rozwiązanie. Mam nadzieję, że ułatwi ono kontakty Polonii z krajem.
general: Co zamierza Pan uczynić aby bzdurne przepisy o podwójnych paszportach ulęgły zdecydowanej zmianie?
M_Kaminski: Nie zgadzam się z tą opinią.
~KBfemale25: Dlaczego nie powie Pan wprost, ze wybory w Białorusi były sfałszowane...? Politycy są śmieszni...jeżeli w tak podstawowych sprawach nie potraficie nazywać rzeczy po imieniu, przyznać prawdy...to jak chcecie rządzić Polską.
M_Kaminski: Oczywiście Łukaszenko zrobił wszystko , aby móc sfałszować te wybory. Opozycja nie została dopuszczona do komisji wyborczych, władze kierowały się zasadą, że nie ważne kto jak głosuje, ważne kto liczy, sam proces głosowania trwał kilka dni, co jest swojego rodzaju kuriozum i możliwości sfałszowania tych wyborów niewątpliwie istniały.. I niestety wydaje się, że przy tej apatii Białorusinów Łukaszenka być może tych wyborów nie musiał fałszować, stwierdzam to z wielką przykrością, ponieważ interesuję się tymi sprawami i mam tam wielu przyjaciół. Przypomnę że wiosną rok temu byłem aresztowany w Mińsku w trakcie obchodów święta niepodległości organizowanego przez opozycję białoruską.
~dariusz: Dlaczego w ostatnim czasie jest tyle afer dookoła PiS? Czy to nie wpłynie nie korzystnie na wizerunek PiS?
M_Kaminski: Nie wiem, co ma pan na myśli mówiąc o aferach wokół PiS, mam nadzieję, ze nie chodzi panu o prowokacyjne materiały emitowane przez telewizję publiczną, które mi osobiście przypominały czarną propagandę z okresu stanu wojennego. Mam tu na myśli pomówienia przestępców, takich jak pan Pineiro i Klemba, którzy pojawili się w Polsce przed wyborami, aby oczerniać nasze ugrupowanie. Wrogów nam nie brakuje, a metody jakich używają w walce z nami, mogą budzić wręcz obrzydzenie.
buzzer: Co pan sądzi o tak dużym poparciu dla SLD?
M_Kaminski: Myślę, że jest to efekt rozczarowania rządami AWS, kryzysem politycznym w jakim pogrążone jest od dłuższego czasu to ugrupowanie. M.in. dlatego powstało PiS, aby odbudować autorytet polskiej prawicy w oczach społeczeństwa. Na pewno duże znaczenie ma też fakt nie rozwiązania bolesnych problemów społecznych, takich jak bezrobocie przez obecną ekipę rządzącą. SLD stosując demagogię socjalną jawi się dużej części wyborców jako siła, która załatwi te problemy. Jest to oczywista ułuda. Ci ludzie rządzili przecież w latach 1993-97 i żadnego z tych problemów nie rozwiązali. Wtedy zwalali winę na Wałęsę, ale każdy świadomy Polak wie, że kompetencje prezydenta są bardzo ograniczone. Ciekawe na kogo będą zwalać winę po tych wyborach, kiedy znowu żadnego problemu nie rozwiążą.
~Kacper: W czym lepszy PiS od AWS??? Dlaczego Pan zmienia partie?
M_Kaminski: Nigdy nie byłem członkiem żadnej partii politycznej, a jedynie szefem stowarzyszenia Liga Republikańska, które nie wchodziło i nie wchodzi w skład AWS. Byłem jedynie gościem na listach AWS i członkiem klubu parlamentarnego tego ugrupowania. Już w pierwszych miesiącach po utworzeniu rządu wielokrotnie zabierałem głos publicznie na temat złych, niezrozumiałych decyzji rządu. Pierwsze moje wystąpienie dotyczyło tzw. afery żelatynowej. Wtedy okazało się, że ważniejsze od interesów państwa polskiego są przeplecione interesy osób prywatnych i partii politycznych. To był początek staczania się AWS jako formacji, która miała budować uczciwe państwo. Kiedy pół roku temu powstawało PiS mówiliśmy liderom AWS, że potrzebne są bardzo twarde zmiany w dotychczasowym funkcjonowaniu tej formacji. Domagaliśmy się stworzenia silnego przywództwa politycznego i weryfikacji kandydatów na listach w tych wyborach parlamentarnych. Nasze propozycje zostały zlekceważone. W tej sytuacji uznaliśmy, że musimy iść swoją drogą.
~Scooter: Marszałek Senatu A. Grześkowiak uważa , że z winy Sejmu j jego Marszałka nie zostały uchwalone polonijne ustawy: o obywatelstwie, Karta Polaka i ustanawiając 2 maja Dniem Polonii. Ta krytyka odnosi się po części do Pana. Był Pan przecież posłem.
M_Kaminski: Podkreślam jeszcze raz, jeżeli chodzi o posłów prawicowych nie brakowało woli politycznej, aby te ustawy uchwalić. Natomiast faktem jest, że marszałek Płażyński na mocy regulaminu Sejmu decyduje o kolejności rozpatrywanych przez Sejm ustaw. Nie wiem dlaczego nie skierował tych projektów odpowiednio wcześniej, aby stały się one obowiązującym prawem.
general: Czy oprócz Komisji do spraw łączności z Polonia w Parlamencie nie powinien się znaleźć obserwator (grupa) która zajęła by się sprawa TYLKO związaną z Polonia?
M_Kaminski: Komisja ds. łączności z Polonią działa zarówno w Sejmie jak i w Senacie, nie wiem, czy należałoby tworzyć jakieś dodatkowe ciało w ramach parlamentu. Być może sensowne było by powołanie pełnomocnika rządu ds Polonii. Problemów jest wiele, nie chodzi tutaj w żadnym wypadku o czysto tytularną funkcję. Zwłaszcza myślę tu o Polakach na Wschodzie, którzy mają poczucie, że państwo polskie nie ma żadnej koncepcji długofalowej pomocy dla nich.
Moderator: Polonia głosuje na kandydatów z Warszawy. Dlaczego miałaby głosować akurat na pana.
M_Kaminski: Po pierwsze chciałbym, aby przedstawiciele Polonii oddali głos na ugrupowanie, które reprezentuję. Jeśli chodzi o mnie, to przypomnę, że swoją działalność publiczną rozpocząłem w okresie Stanu Wojennego, byłem jednym z liderów opozycji studenckiej w tamtym okresie, w latach 80-tych i do tej pory konsekwentnie walczę o sprawy które do tej działalności w tamtym okresie mnie popchnęły. Tak naprawdę chodzi o przejrzystość naszego życia publicznego, w tej kadencji parlamentu byłem autorem ustawy dekomunizacyjnej, ustawy o powołaniu Centralnego Urzędu Anty-korupcyjnego i jednym z inicjatorów rozwiązań prawnych nakazujących jawność deklaracji majątkowych polityków. Myślę, że zarówno dekomunizacja jak i walka o oczyszczenie naszego życia politycznego z osób skorumpowanych tak naprawdę ma wspólny mianownik. Te sprawy są bliskie.
~SZYMON: Co pan myśli o sytuacji w Stanach Zjednoczonych?
M_Kaminski: Niewątpliwie to wielki wstrząs , wszyscy w Polsce byliśmy najpierw przerażeni rozmiarem zbrodni i wściekli, że mogło dojść do aktów takiego bestialstwa. Mamy poczucie, że stoimy w przededniu niezwykle dramatycznych wydarzeń, ludzie odpowiedzialni za te akty terroru i państwa, które udzielają im politycznej osłony będą musiały ponieść bardzo poważne konsekwencje. Polska musi udzielić pełnego poparcia USA, jestem głęboko przekonany, że jeżeli dojdzie do rozstrzygnięć militarnych, powinni w nich brać udział, nawet symbolicznie, nasi żołnierze. Musimy poważnie podchodzić do naszych zobowiązań wynikających z faktu, że jesteśmy członkiem NATO. W sensie moralnym, ale również politycznym atak w Nowym Jorku tak naprawdę był także atakiem na nas.
~Marshall: Czy wybuchnie III wojna światowa?
M_Kaminski: Myślę, że nie. Możliwe, że będziemy mieli powtórzenie sytuacji z początku lat 90-tch, czyli wojny nad Zatoką Perską. Należy jednak obawiać się, że przeciwnik nie dysponujący odpowiednim potencjałem zbrojnym będzie uciekał się do aktów terroru. Dlatego reakcja państw zachodnich musi być bardzo twarda i bezkompromisowa. Myślę, że niedobrze stało się, że po konflikcie z Irakiem rozwiązania były połowiczne, to znaczy Saddam Hussain w dalszym ciągu spełniał w tym kraju władzę. Tym razem musi być inaczej i muszą być zlikwidowane źródła terroryzmu.
~BIMBER: Jak pan sądzi. Czy Talibowie wydadzą Bin-Ladena?
M_Kaminski: Moim zdaniem, nie. Jest on tam od dłuższego czasu nie tylko tolerowany, ale wręcz akceptowany. Trudno Talibów oceniać w ramach pewnej racjonalności politycznej, to są fanatycy.
~karol_1: Czy Polacy we wszystkich wojnach muszą być mięsem armatnim. Gdzie my się tak spieszymy. Szczególnie nasi "przedstawiciele" chcą wszystkim udowodnić swoją lojalność. Jak chcą to niech sami idą na wojnę!!!
M_Kaminski: Polacy są członkiem Paktu Północnoatlantyckiego i nasza przynależność do NATO nie może być fikcją. Ja sam osobiście jako parlamentarzysta byłem w różnych miejscach, gdzie trudno było mówić o bezpieczeństwie, takich jak Czeczenia czy Białoruś. Ale tutaj nie chodzi o sprawę czyichś przekonań, ale dla nas nasza integracja ze strukturami NATO jest podstawowym priorytetem w polityce zagranicznej.
Moderator: Jak Pan przewiduje: kto z warszawskiego okręgu wyborczego zyska największe poparcie Polonii w niedzielnych wyborach?
M_Kaminski: Chciałbym, żeby było to PiS, choć jest to ugrupowanie, które działa od ponad pół roku. Tworzą go jednak politycy znani, o dużym dorobku i osobistej wiarygodności, tacy chociażby jak Lech Kaczyński, Kazimierz Ujazdowski, czy Marek Jurek. Jesteśmy jedynym ugrupowaniem prawicowym, które we wszystkich sondażach od chwili powstania uzyskuje poparcie powyżej progu niezbędnego do wejścia do parlamentu. Głos oddany na nas na pewno nie będzie głosem zmarnowanym.
~Liga_Republikanska: Czy nie boi się pan, ze po wyborach PiS może spotkać ten sam los, co AWS? Ciągle kłótnie i oskarżenia o korupcje??
M_Kaminski: Ponieważ widziałem to, co się dzieje w AWS od wewnątrz, z wielką nadzieją przystąpiłem do tworzenia takiego ruchu jak PiS i właśnie z takimi politykami, jak wspomniałem . PiS jest reakcją na ciągłe kłótnie, w jakich pogrążony był AWS, na nieumiejętność podejmowania jakichkolwiek decyzji, Mamy wyraziste, silne przywództwo polityczne i ludzi sprawdzonych na polskiej scenie politycznej od lat.
~arturo: Czy studiował Pan politologię na Uniwersytecie Warszawskim?
M_Kaminski: Nie, jestem absolwentem Wydziału Historycznego UW.
~artur: Czy odsłużył Pan służbę wojskową ?
M_Kaminski: W trakcie studiów w drugiej połowie lat 80-tych odbyłem przeszkolenie wojskowe, po studiach nie byłem powołany do wojska z uwagi na wadę wzroku, -6 dioptrii.
GLADBACH: Dobry wieczór mam pytanie do pana...czy zajął się pan polityką aby walczyć z ludźmi którzy maja lewicowe poglądy...czy tez po to...ze pan sądził, ze swoja wiedza i doświadczeniem może pan spowodować, ze ogólnie wszyscy będziemy mogli żyć w miarę spokojnie.
M_Kaminski: Świadomie odpowiedziałem wcześniej, że swoją działalność publiczną rozpocząłem w okresie Stanu wojennego i nie z lewicą walczyliśmy, ale z totalitarnym systemem dławiącym podstawowe prawa człowieka. Dl a mnie ludzie tworzący dziś SLD nie są przedstawicielami polskiej lewicy, ale grupą interesu wywodzącą się z dawnych struktur PZPR, której celem jest przejecie i utrzymanie władzy. To, że czasami odwołują się lewicowej retoryki, jest tylko maską. Dla mnie przedstawicielem polskiej lewicy jest Ryszard Bugaj, z którym nigdy żadnej wojny nie toczyłem, choć z wieloma jego poglądami nie zgadzam się. Z punktu widzenia demokracji w naszym kraju mogę ubolewać, że nia ma w naszym kraju partii lewicowej, nie mającej swojego rodowodu w PZPR. Z takimi ludźmi można by toczyć poważne dyskusje ideowe, z SLD o ideach rozmawiać nie ma po co.
~bart: Czy liczył się Pan z możliwością siłowej odpowiedzi na zachowanie jakie objawił Pan w Sejmie wobec posła Potockiego
M_Kaminski: Muszę powiedzieć, że reakcja rzecznika prasowego UW dowiodła, iż długi urlop od polityki jest dla niego niezbędny.
Moderator: Dziękuję panu posłowi Mariuszowi Kamińskiemu za udział w czacie.

19. 9. 2001

Referendum w sprawie walki z przestępczością

O konieczności przeprowadzenia po wyborach referendum społecznego mówił we wtorek w Słupsku jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

W referendum znalazłyby się pytania dotyczące m.in. walki z przestępczością, naprawy sytuacji w Polsce oraz ewentualnego wstąpienia do Unii Europejskiej.
"Do ostatniego dnia kampanii wyborczej będziemy walczyć, żeby lewica nie wygrała wyborów. Zdajemy sobie sprawę, że będzie to bardzo trudne. Jednak nawet jako opozycja w niedługim czasie po wyborach będziemy starali się doprowadzić do referendum społecznego, w którym zadamy pięć konkretnych pytań" - powiedział na spotkaniu ze słupszczanami Kaczyński.
Lider PiS mówił także o konieczności ujednolicenia systemu nauczania oraz wprowadzenia edukacji patriotycznej.
Jedną z największych bolączek państwa - według Kaczyńskiego - jest tragiczna sytuacja mieszkalnictwa. "Tutaj trzeba koniecznych zmian, nawet kosztem powiększenia dziury budżetowej. Proponujemy w tej materii utworzenie 10-miliardowego funduszu mieszkaniowego, który ułatwi zakup mieszkań ludziom średnio i mniej zamożnym" dodał Kaczyński.

19. 9. 2001

Atak terrorystyczny na USA potwierdza tezy PIS

Lider Prawa i Sprawiedliwości Lech Kaczyński powiedział we wtorek w Lublinie, że terrorystyczny atak na USA potwierdza tezy jego ugrupowania o potrzebie zaostrzenia kar wobec przestępców.

"Z punktu widzenia PiS, to ludobójcze zdarzenie jest jedynie potwierdzeniem naszych tez, że z ludźmi, którzy nie szanują cudzego życia i gotowi są realizować swoje zamiary metodami ludobójczymi czy choćby tylko zbrodniczymi, nie ma sensu się cackać" - powiedział Kaczyński na konferencji prasowej.
"Jestem przekonany, że to co zdarzyło się w USA potwierdza, że trzeba z pewnej drogi zawrócić" - mówił lider PiS. "Nie porównując wydarzeń w USA i Polsce, u nas w jakimś zakresie, znacznie zbyt małym, zawrócono. Chodzi o ostatnie zmiany w kodeksie karnym zaostrzające kary" - wyjaśnił Kaczyński.
Kaczyński przypomniał, że kary zostały zaostrzone przez Sejm w mniejszym zakresie niż przewidywał projekt, którego on był politycznym autorem. Wskazał m.in na przepisy dotyczące terroryzmu. "Za porwanie statków powietrznych w naszym projekcie była kara do 15 lat pozbawienia wolności, a w przypadku szczególnego okrucieństwa od 5 do 25 lat. Pozostał przepis, który mówi o karze do 10 lat pozbawienia wolności" - zauważył Kaczyński.
Lider PiS wezwał do determinacji we współdziałaniu z NATO. "Opowiadamy się za tym, żeby Polska okazała się skutecznym sojusznikiem, na którego można liczyć" - powiedział. Jego zdaniem teraz jest moment, "w którym okaże się, czy NATO zrobiło interes na wejściu Polski do Sojuszu, czy tylko Polska. Jeśli się okaże, że to tylko Polska, to wtedy ten interes może być z godziny na godzinę coraz marniejszy" - uważa Kaczyński.
"Nie jesteśmy w stanie wywiązać się ze wszystkich zobowiązań związanych choćby z techniczną jakością sił zbrojnych, ale musimy wykazać to, co nieraz wykazywaliśmy w historii, a mianowicie determinację. Jestem głęboko przekonany, że jej nie zabraknie" - mówił lider PiS.
(PAP)

19. 9. 2001

OBOP: Do Sejmu wejdzie sześć ugrupowań

Według najnowszego sondażu OBOP przeprowadzonego na zlecenie TVP, do Sejmu weszłoby 6 ugrupowań.

SLD-UP dostałaby 48 proc. głosów, PO - 14 proc., PSL - 11 proc., PiS - 8 proc., a Samoobrona i Liga Polskich Rodzin - po 5 proc.
Do Sejmu nie weszłyby natomiast m.in. AWSP z 7-procentowym poparciem (AWSP jako koalicję obowiązuje 8-procentowy próg wyborczy) oraz UW, na którą chciałoby głosować 2 proc. respondentów OBOP. W poprzednim sondażu OBOP, zaprezentowanym przez TVP w piątek, koalicja SLD-UP, uzyskała 52 proc. głosów, PO - 14 proc., PSL - 10 proc., PiS - 7 proc., a Samoobrona - 5 proc.
Poza parlamentem znajdowały się wówczas AWSP - 5 proc. oraz UW i LPR, które uzyskałyby po 3 proc. głosów.
(PAP)

18. 9. 2001

Hoga: Wywiad z Wiesławem Walendziakiem

Hoga: SLD proponuje ograniczenie administracji o ponad 2,5 tys. etatów, ale mówi się, iż politycy prawicy nie uważają tej propozycji za realną. Powiedział Pan kiedyś, że "oszczędności trzeba szukać uważnie, żeby nie wylać dziecka z kąpielą". Czy Pana zdaniem postulaty SLD są możliwe do zrealizowania i czy faktycznie istnieje potrzeba ograniczenia funkcjonującego obecnie aparatu publicznego?

Wiesław Walendziak: Istnieje taka potrzeba, dlatego myślę, że w ostatnim roku ustawowo zmniejszono liczbę radnych. Uważam, że trzeba też koniecznie doprowadzić do zmniejszenia liczebności zarządów miast. Równie dobrym pomysłem wydaje się także ograniczenie liczby wicewojewodów. Nie powinno być tak, że wicewojewodowie pełniąc swoją funkcję, deprymują starostów i są rozrzuceni po całym województwie, gdyż oni powinni rzeczywiście pomagać w administrowaniu województwem jako całością. Więc te zmiany na pewno są na tak, natomiast absolutnie jest na nie, jeżeli ktoś próbuje udowadniać, że będą jakieś oszczędności z tytułu radykalnego zmniejszenia Trybunału Konstytucyjnego, czy Rady Polityki Pieniężnej. Te ciała są instytucjami kilkunastoosobowymi, pluralistycznymi i dzięki temu mogą prowadzić z jednej strony niezależne orzecznictwo sądowe, a z drugiej niezależną politykę monetarno-finansowo-pieniężną. Oszczędności z tytuły zwolnienia kilku osób będą żadne, a dodatkowo kryje się przecież za tym konieczność zmiany ustawy, co wiązałoby się również ze zmianą składu obu tychże ciał. Więc oczywiście na to zgody w zupełności być nie może, gdyż oszczędności z tego typu działań będą minimalne i pozorne, a koszty bardzo poważne w sensie politycznym i ustrojowym.
Hoga: Prawo i Sprawiedliwość jest za ograniczeniem uprawnień Rady Polityki Pieniężnej, która odpowiada jego zdaniem za obecny, zły stan gospodarki. Dlaczego w opinii polityków PiS, rada wykazała się nieodpowiedzialnością za rozwój gospodarczy i do jakiego poziomu w związku z tym powinny zostać ograniczone jej uprawnienia?
Wiesław Walendziak: To nie jest do końca ścisłe sformułowanie. Jesteśmy za tym, aby Rada Polityki Pieniężnej w sposób ścisły współpracowała z Narodowym Bankiem Polskim. Chcielibyśmy, aby posiedzeniom RPP przewodniczył prezes NBP, ale również żeby brał w nich udział minister finansów. Uważamy, że także na osi tych dwóch instytucji powinna być kształtowana polityka pieniężna w Polsce, a nie tylko w korelacji z NBP. To nie jest tak, że formułujemy jakieś radykalne sądy pod adresem Rady Polityki Pieniężnej, tylko popieramy ściślejsze związanie jej prac z pracami banku centralnego jak i ministerstwa finansów oraz samego rządu. To zostało więc sformułowane w dobrej wierze, bo wiadomo ze raczej SLD będzie rządziło państwem i nie jest to postulowane na złość potencjalnych rządzących, tylko formułowane z myślą o dobrej kondycji państwa.
Hoga: Jarosław Kaczyński uważa, że powinno się pociągnąć do odpowiedzialności ludzi, którzy są odpowiedzialni za wspieranie terroryzmu przez władze PRL. Czy oznacza to, że podzielacie Państwo informacje pana Olechowskigo o tym, iż coś takiego miało faktycznie miejsce?
Wiesław Walendziak: Nie jest żadną tajemnicą, że w latach 60-tych i 70-tych władze PRL były zaangażowane w taką działalność i chroniły działania organizacji terrorystycznych. Wiadomo, że do Polski przyjeżdżali na szkolenie działacze organizacji lewackich z Niemczech. Wiadomo także, że przyjeżdżali działacze palestyńskich organizacji terrorystycznych i wiadomo, że są to fakty potwierdzone, z którymi trudno dyskutować. Można tylko zastanowić się nad konsekwencjami, jakie wynikały z owych faktów. Ja przypomnę, że dochodziło nawet do takich sytuacji, że na terenie Polski próbowano likwidować różnych działaczy terrorystycznych, którzy właśnie tu w Polsce przebywali i rezydowali. Wywiady różnych państw - w tym a na pewno wywiad izraelski - takie próby na terenie naszego kraju podejmowały.
Hoga: Jak Pan myśli, dlaczego mówi się o tym fakcie z przeszłości PRL dopiero teraz, po atakach na USA?
Wiesław Walendziak: Ano dlatego, że w Polsce nikt za nic nie odpowiada. Dziś wszyscy są zgodni w ocenach, że jeszcze nie tak dawno, tu w Polsce, szkolono terrorystów, którzy potem uciekali do rożnych krajów zachodnich i dawali znać o sobie po paru latach swoimi strasznymi dokonaniami. Myślę więc, że rzeczywiście lepiej byłoby gdyby ci, którzy jeszcze nie tak dawno organizowali obozy szkoleniowe dla terrorystów w Polsce, nie pchali się do pierwszego szeregu orędowników krucjat antyterrorystycznych.
Hoga: Mówi się iż terroryzm wspierali w czasach PRL ludzie z dzisiejszych pierwszych stron gazet. Czy uważa Pan, że przypominanie o tej sprawie w chwili obecnej, po niedawnych aktach terroru za oceanem, może zaszkodzić wizerunkowi Polski na arenie międzynarodowej?
Wiesław Walendziak: To jest dyskusja na temat tego, czy w prawda szkodzi czy pomaga. Myślę, że w polityce prawda pomaga. Ja wierzę w to, że o zgrabnej walce z terroryzmem mogą opowiedzieć ci, którzy z mocodawcami tych terrorystów współpracowali wtedy, kiedy należeli do ówczesnej struktury państwowej i zresztą do dziś należą. Terroryści rzadko kiedy działają w sposób wyizolowany i każdą skuteczną walkę mogą podejmować z nimi ludzie, którzy nie byli nigdy w taką ponurą przeszłość uwikłani.
Hoga: Dziękujemy za rozmowę.

18. 9. 2001

OBOP: W Sejmie znajdą się tylko cztery ugrupowania

Cztery ugrupowania - SLD-UP, PSL, PO i PiS - znalazłyby się w Sejmie, gdyby wybory odbyły się w dniach 6-7 września - wynika z najnowszego sondażu OBOP dla TVP, zaprezentowanego w poniedziałkowych "Wiadomościach".

Koalicja Sojusz Lewicy Demokratycznej - Unia Pracy otrzymałaby 50 proc. głosów, Polskie Stronnictwo Ludowe i Platforma Obywatelska dostałyby po 12 proc., Prawo i Sprawiedliwość - 8 proc.
Poza Sejmem znalazłaby się Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy, która otrzymałaby 7 proc. głosów (minimalny próg dla koalicji - 8 proc.).
W stosunku do poprzedniego sondażu OBOP poparcie dla SLD-UP spadło o 2 punkty (koalicja ta otrzymała wówczas 52 proc.), o tyle samo spadło poparcie dla PO (14 proc.), natomiast o 3 punkty wzrosły notowania PSL (9 proc.). Jednoprocentowy spadek zarejestrowała też AWSP (8 proc.).
(PAP)

11. 9. 2001

Bochnia: Prawo i Sprawiedliwość na drugim miejscu

Komitet wyborczy SLD-UP wygrał w niedzielnym sondażu przedwyborczym w Bochni w Małopolsce zdobywając 39,5% głosów. Drugie było Prawo i Sprawiedliwość (14%), a trzecia Platforma Obywatelska (13,5%).

Zdaniem Zbigniewa Ziobro, kandydata PiS, wyniki pokazują, że siła polityczna, która od trzech miesięcy funkcjonuje w Polsce, może stać się realną alternatywą wobec SLD.
"To poparcie traktujemy jako wyraz przekonania wyborców do założeń naszego programu" - powiedział.
Dalsze miejsca zajęły: Samoobrona 9,8%, AWSP 8,2%, LPR 6,3%, PSL 4,9%, UW 3,7%, Alternatywa Ruch Społeczny 0,1%.
W sondażu uczestniczyło 7 601 osób. Na bocheńskim rynku głosowały 1 402 osoby, a za pośrednictwem Internetu 6 199. Uprawnionych do głosowania w Bochni oraz dwóch okolicznych miejscowościach było ok. 23 tys. ludzi.
Sondaż był prowadzony tylko w niedzielę miedzy 9.00 a 17.30. Mieszkańcy Bochni mogli głosować za pomocą 20 terminali komputerowych ustawionych na bocheńskim Rynku. Sondaż trwał także w Internecie, głos mógł oddać każdy użytkownik sieci posiadający prawa wyborcze.
Wyniki ogólopolskiego sondażu preferencji wyborczych via Internet:
1712 głosów Alternatywa
1302 głosów LPR
1054 głosów SLD-UP
568 głosów Samoobrona
445 głosów PiS
434 głosów PO
345 głosów AWSP
241 głosów UW
46 głosów PSL
Dokładna relacja z Meetingu na stronach małopolskich www.krakow.pis.org.pl

11. 9. 2001

Prośba o wyjaśnie do radnych PO i AWS w Gdyni

Pan Piotr Gawin z Gdyni, oburzony butą kolaicji rządzącej miastem w stosunku do radnych Przymierza Prawicy, przesyła za pośrednictwem naszego pisma, list otwarty do radnych Po i AWS.

Szanowni Radni
W związku z otrzymanymi niedawno informacjami na temat działalności Rady
Miasta Gdyni proszę o wyjaśnienie (...). Czy prawdą jest, że uchwalono gażę prezydenta Gdyni w wysokości prawie 10 tysięcy złotych? W obecnej sytuacji panującej w kraju, gdzie każdy z obywateli musi się liczyć z "zaciskaniem pasa" i ze strachem patrzy w przyszłość, uchwalanie podwyżek uposażeń do takich wysokości to jest chyba żart. Nie mają tutaj znaczenia jakieś szczególne zasługi. Taka gaża miesięczna to kpina wobec podatników, którzy muszą się na nią złożyć. Czy faktem jest, że wyniki niektórych głosowań w Radzie Miasta były falszowane? Co było motywem rozwiązania Komisji Rodziny i co zamierza Rada Miasta (radni AWS i PO) aby kontynuować działalność, którą do tej pory prowadziła powyższa komisja?
Szanowni Radni, czy już zapomnieliście co było Waszym motywem udziału w wyborach (przynajmniej oficjalnie) - działalność dla dobra Waszych wyborców. Czy nie lepiej byłoby przeznaczyć część takich wysokich uposażeń właśnie dla mieszkańców Gdyni? Czy są takie potrzeby? Sami najlepiej wiecie. Miałem zamiar zapytać jeszcze o wiele innych Waszych "poczynań", ale to
chyba minęłoby się z celem, gdyż dobrze wiecie jakie są poczynania Rady Miasta.
Zamiast rozpisywać się nad konkretnymi faktami chciałbym zapytać się radnych
PO i AWS - gdyż to Wy byliście tymi, na których głosowałem ja i moja rodzina - dlaczego od chwili wyborów słuch po Was zaginął? Chodzi mi tu konkretnie o Wasz kontakt z wyborcami. Wiem, że teraz usłyszę - przecież są dyżury radnych i każdy może przyjść zapytać o co chce. Proszę jednak zauważyć, że do chwili wyborów to Wy zabiegaliście o wyborców. Chodzenie po domach, ulotki, spotkania przed kościołami itp. Po wyborach wszystko zmienia się o 180 stopni. Teraz wyborcy muszą zabiegać o to, aby uzyskać jakieś informacje od radnych. Czy wyobrażacie sobie, że Wasi wyborcy będą przychodzili na Wasze dyżury i pytali się co słychać? Mogę Wam przekazać moje spostrzeżenia, że po wyborach jedyną informację o działalności Rady Miasta można uzyskać od radnych Przymierza Prawicy. To jedynie oni potrafią przyjść do wyborców (tak jak przed wyborami!) i mówić o tym, co się w Gdyni dzieje... Jedynie Prawica Polska posiada wydawnictwo i strony internetowe, na których
można poczytać o poczynaniach Rady Miasta.
Być może się mylę, ale naprawdę Wasz kontakt z mieszkańcami jest niewystarczający. Można przecież umieszczać informacje na stronach internetowych (darmowych) lub wydawać informator jako załącznik kwartalny lub półroczny do "Ratusza". Nie wiem czy dotychczasowa Wasza działalność przysporzy wyborców ugrupowaniom, które reprezentujecie. Nie spodziewam się, że otrzymam wyczerpującą, a nawet jakąkolwiek odpowiedź na moje uwagi. Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że Ci, których wybieramy w wyborach, szybko zapominają o wyborcach, o bezpośrednim kontakcie z nimi, tym bardziej że mogą być zmuszeni do odpowiedzi na krytykę. Pamiętajcie jednak, że nadejdą kolejne wybory, a wtedy trudno będzie odbudować zaufanie wyborców.
Piotr Gawin, Gdynia, (e-mail: gawin@pro.onet.pl)

8. 9. 2001

Czat z Wiesławem Walendziakiem

W czawartek na stronach internetowych Wirtualnej Polskie odbył się czat z udziałem Wiesława Walendziaka. Internauci przez godzine zadawali liderowi PIS wiele ciekawych pytań. Zamieszczamy pełny tekst wszystkich pytan i odpowiedzi.

Moderator: Dzisiaj naszym gościem jest Wiesław Walendziak. Dziękujemy za przybycie i zapraszamy zainteresowanych do rozmowy.
W_Walendziak: Witam serdecznie, zapraszam wszystkich zainteresowanych do rozmowy.
~Gigant: Jakie ma pan zdanie (propozycje rozwiązania problemu dziury budżetowej) ?
W_Walendziak: To nie jest kwestia hokus pokus marokus i cudownych recept wymyślanych z chwili na chwilę, poważne propozycje w tej mierze proponowali już Leszek Balcerowicz i w styczniu tego roku Jarosław Bauc. Podkreślam w styczniu, a nie w sierpniu, jak to się ostatnio często mówi. Pytanie, czy klasa polityczna będzie miała odwagę zmierzyć się z tymi propozycjami , zamienić publicystykę na realne działanie.
~grajdołek: Co ma Leszek Miller, czego nie miał Jerzy Buzek?
W_Walendziak: Leszek Miller ma uformowane przez siebie zaplecze polityczne, karne i zdyscyplinowane, ma też jasno sprecyzowane poglądy, wie czego chce, a skoro wie czego chce, może użyć instrumentu politycznego, jakim jest uformowane przez niego stronnictwo polityczne.
~grajdołek: Czy musi pan zawsze odgrywać role politycznego kamikadze i rzucać się sam przeciwko wszystkim?
W_Walendziak: Nie muszę, ale czasem chcę, bo w polityce nie jestem po to, żeby załatwiać interesy, tylko realizować ważne cele, stawać w obronie ważnych ideałów, ale wtedy kiedy to na pierwszy rzut oka się nie opłaca, jest się w mniejszości. Racja nie zawsze musi być po stronie większości.
~Gigant: Witam jaki ma pan stosunek do ustawy z 1997roku w sprawie aborcji ?
W_Walendziak: Byłem jednym z inicjatorów ruchu pro life w Polsce, przyznam się zresztą, że pod wpływem doświadczeń amerykańskich zaproponowałem pierwsze publiczne formy aktywności, związane z ochroną życia, poglądów w tej sprawie nie zmieniłem, uważam że próba zmiany tej ustawy przez SLD będzie świadczyć tylko o tym, że jak się nie ma dobrego programu państwowego, gospodarczego można zaserwować Polakom tylko wojnę ideologiczną.
~sam: Czy zdaje sobie pan sprawę, że ludzie często mówią że PIS to partia Walendziaka, a nie Kaczyńskich?
~grajdołek: Dlaczego jest pan w PiS-ie?
W_Walendziak: Bo jestem z Lechem Kaczyńskim, bo akceptuję politykę, w której słowa zamieniają się w czyny, bo jestem człowiekiem "na serio", przynajmniej jeśli idzie o politykę. A PiS nie jest domeną konkretnych osób, tylko propozycją uprawiania polityki dla wszystkich przejętych losami państwa obywateli.
~waldek: Czy PiS ma program gospodarczy? Jeśli tak, to jaki?
W_Walendziak: PiS ma program gospodarczy, w całości jest on opublikowany na stronie internetowej PiS www.pis.org.pl Jest to program budowania wolnej gospodarki, z położeniem nacisku na budowanie jasnych reguł i standardów obrotu gospodarczego, z eliminowaniem po drodze monopoli, kartelów i wszelkich układów w gospodarce.
~grzegorzbytow: Jaki system podatkowy powinien być w Polsce? Czy jest pan za likwidacja ulg podatkowych i uproszczeniem podatków?
W_Walendziak: Docelowo jestem za zniesieniem ulg, choć trzeba zrobić wszystko, żeby odbudować aktywność na polu budownictwa mieszkaniowego w Polsce i ulgi w tej materii należy w jakiejś części utrzymać. Tak jak należy również ułatwić kredytowanie taniego budownictwa mieszkaniowego, o czym się w Polsce mówi, ale nie robi, a zrobiło się najbardziej wolnorynkowych gospodarkach Zachodu, Ameryki i Japonii.
~Gigant: Ostatnio bardzo głośno jest wokół przestępczości wśród nieletnich czy zaostrzenie kar jest dobrym sposobem na narastającą przestępczość? Myślę że brak zainteresowania wyższych szczebli młodymi Polakami jest jednym z powodów pogarszającej się sytuacji. Czy rząd nie powinien przedstawić programu dla tych młodych ludzi ? Może jakieś kółka zainteresowań, baseny rekreacja ?
~Lech: Co pan sądzi o karze śmierci?
W_Walendziak: Jestem przeciwnikiem segregacji rasowej, płciowej i pokoleniowej. Młodzi ludzie nie powinni być traktowani w sposób szczególny, powinni być traktowani w sposób równoprawny, dlatego dramatem jest jeżeli absolwenci szkół nie mogą znaleĽć pracy. I temu państwo powinno poświęcić szczególną uwagę i wysiłek finansowy. Ale z tego tytułu, że ktoś jest młodszy od innych nie może wynikać prawo do bezkarności. A co do kary śmierci, jestem za utrzymaniem tego rodzaju kary w Kodeksie Karnym, w wypadku okrutnych zbrodni, z możliwością ogłoszenia abolicji na wykonywanie tej kary.
~rob: Czy nie przeraża pana ilość prawicowych ofert, które pojawiały się w ciągu ostatnich 10 lat. Czy pana zdaniem to się kiedyś ustabilizuje i dorobimy się partii w stylu np. amerykańskich republikanów?
W_Walendziak: Przeraża mnie. Pytanie tylko, czego jest to konsekwencją. Dzisiaj Wiktor Orban na Węgrzech buduje jedną prawicę, bo dobrze rządzi państwem i generalnie wie czego chce. Wielość ofert jest konsekwencją kryzysu polskiej prawicy, a nie jego przyczyną.
~Asienka: Wiem, że przez dłuższy czas współpracował pan i współpracuje z Młodymi Konserwatystami. Czy zechciałby pan również podjąć współpracę z inną młodzieżówką, mam tu na myśli nowopowstałe Forum Młodzieży Konserwatywnej?
W_Walendziak: Współpracuję z ludĽmi, którzy plasują w polityce ideały, a nie interesy, to szczególnie ważne, jak się ma dwadzieścia parę lat. Podejmuję współpracę z wszystkimi, którzy mieszczą się w tej definicji.
~zenek.w: Proszę powiedzieć jak przekonacie Polaków aby głosowali na PiS. Przecież SLD zmiażdży Was swoim stałym elektoratem. Elektoratem emerytów, rencistów którym obiecuje gruchy na wierzbie, wiedząc że i tak ich nie spełni. Ludzie tęsknią za Komuną! Co pan na to? Pozdrawiam.
W_Walendziak: Nie mam przekonania, żeby 50% Polaków tęskniło za Komuną. Ludzie tęsknią za prawem, sprawiedliwym, dobrze funkcjonującym państwem, w którym jest się obywatelem, nie z tytułu przynależności do partii, układu gospodarczego, stowarzyszenia, czy związku zawodowego. Ludzie chcą państwa obywateli i tą swoją nadzieję i pragnienie podłożyli pod zapowiedzi AWS w 1997 roku, tak jak dzisiaj podkładają pod hasła SLD w 2001. Nadzieje Polaków się nie zmieniają, zużywają się tylko kolejne ekipy polityczne. Dlatego budujemy PiS, nie jako projekt wyborczy, ale jako te stronnictwo, które może realizować program budowy prawego państwa na serio, a nie na łamach ulotek wyborczych.
capucino: W Polsce mamy bardzo zły stan dróg, czy nie można zatrudnić do tego więĽniów z zakładów karnych jak to się dzieje w innych państwach, czy nie należy się nam od nich żadna pomoc przecież wszyscy płacą podatki na ich utrzymanie więc niech oni zrobią coś dla kraju !
W_Walendziak: Należy się. Trzeba jednak pamiętać, że pozbawienie wolności nie oznacza pozbawienia praw obywatelskich.
~Mariusz: Wróćmy może na chwilę do okręgu wyborczego z którego pan kandyduje...Czy nie przeraża pana kampania prowadzona przez PO. Nie zastanawia się pan czasem skąd niektórzy kandydaci jak Aram Rybicki czy Arciszewska biora pieniądze na wszechobecną kampanię wyborczą...wreszcie czy jest to zgodne z ordynacja wyborczą ...Pozdrawiam
W_Walendziak: Kampania odbywa się w ramach bardzo wymagającej ustawy, która zmusza do ścisłego rozliczenia wszystkich poniesionych kosztów w ramach obowiązujących limitów. Innymi słowy, jeżeli ktoś w indywidualnej kampanii wykleja setki bilboardów siłą rzeczy nie mieści się w ustawowym limicie. Tym samym łamie przepisy ustawy narażając się na przykre konsekwencje finansowe, a nawet karne. Radziłbym wszystkim przed rozpoczęciem kampanii uważną lekturę tej ustawy.
~Asienka: Widzę, że jest pan z wykształcenia historykiem, ja również, robię obecnie doktorat, ale z tym wykształceniem ciężko jest znaleĽć jakąkolwiek ofertę pracy. Czy historia jest już kierunkiem niepotrzebnym, a przecież dziedzictwo narodowe i jego znajomość jest bardzo ważnym elementem edukacji?
W_Walendziak: Zastanawiałem się nad tym dylematem, kiedy miałem do wyboru 1987 roku pisanie doktoratu na Uniwersytecie, albo malowanie dĽwigów w Stoczni Gdańskiej. Wybrałem malowanie dĽwigów, bo musiałem utrzymać rodzinę.
Nie chciałbym, żeby młodzi ludzie bez końca stawali przed takimi dylematami i myślę, że w perspektywie policzalnych lat takie fatalne dylematy będą w końcu w Polsce unieważnione.
~wam: Czy jest pan za likwidacją Kas Chorych? Jeśli tak co w zamian?
W_Walendziak: Kasy Chorych to dzieło ustawy przyjętej przez SLD i PSL na początku 1997 roku. Dzisiaj SLD z likwidacji kas chorych czyni jeden z głównych punktów swojego programu. Problem z Kasami polega na tym, że zamiast jednego Ministerstwa Zdrowia mamy w pewnym sensie 17 ministerstw, tzn. Kas. W dodatku nie jest realizowana dyspozycja ustawy o sieci szpitali publicznych świadczących elementarne ale wysoce skomplikowane usługi medyczne. Nie może być tak, że jak ktoś ma szczęście żyć w Warszawie to ma szansę wyleczyć się z nowotworu, a jak ktoś ma pecha urodzić się w ¦więtokrzyskiem, to znacznie mniejsze. Myślę, że trzeba wrócić do przypisania funduszy Kas Chorych do administracji wojewódzkiej i samorządowej, mechanizm finansowania zasadniczo się nie zmieni, racjonalność się zwiększy, a administracja Kas często niepotrzebna i nazbyt kosztowna zlikwiduje.
Pobercik25: Dzień dobry panie Wiesławie. Jak pan ocenia dzisiejsze szanse Komitetów w których znaleĽli się byli politycy AWS na wejście do parlamentu. Czy przy dobrych wynikach wyborów (dla tych ugrupowań),czy będą one tworzyły jeden blok opozycyjny czy też oddzielnie pilnować swoich interesów?
W_Walendziak: PiS nie atakuje ani Platformy ani AWSP, mając właśnie świadomość tego, iż prawdopodobnie przyjdzie nam wspólnie pracować ramię w ramię w przyszłym Sejmie. Problemem jest raczej nastawienie obu wymienionych komitetów do nas.
~Gigant: Czy nowa matura powinna być według pana przeprowadzona w roku 2002 ? Czy są środki, egzaminatorzy, a przede wszystkim uczniowie przygotowani do nowej matury ?
~alan_1: Co pan sądzi o nowej maturze?
W_Walendziak: O nowej maturze myślę dobrze, to standard obowiązujący w Europie od wielu lat, to procedura mobilizująca uczniów do rzetelnego przygotowania się, ale też gwarantująca uczciwy egzamin dla wszystkich. Nie potrafię szczegółowo ocenić stopnia przygotowania struktur szkolnych do jej przeprowadzenia.
~eraf: Jak pan ocenia politykę J.M. Rokity (przeskakiwanie z jednej tonącej łodzi na tratwę "PLATFORMĘ" ?
~sebastian_1: Co pan sądzi o postawie Jana Olszewskiego i co z tzw. kapitalizmem politycznym o który jest pan posądzany ?
W_Walendziak: Bardzo ważne w polityce jest coś takiego jak stałość poglądów politycznych. Ludzie mają prawo szukać adekwatnych form instrumentów politycznych właśnie w imię wyznawanych poglądów. Znacznie gorzej, jeżeli w kolejnych odsłonach politycy z uczniów Lenina zamieniają się w wielbicieli Hayeka, a z wielbicieli Hayeka ponownie w socjaldemokratów, albo syndykalistów. Jan Maria Rokita, Jan Olszewski to ludzie, którzy mają poglądy. Wiem, co mnie z nimi dzieli i co łączy. Nie zgadzam się z nimi, ale ich szanuję. A co do kapitalizmu politycznego, to zwykle w Polsce tak jest, że jak ktoś zaczyna zwalczać rozmaite patologie, to prędzej czy póĽniej sam będzie okrzyknięty jako ich najczystszy wyraz. Tak teraz jest z Lechem Kaczyńskim, któremu próbuje się wystawić cenzurki poprzez deklaracje ściganych przez niego przestępców.
capucino: Co pan sądzi o obronności kraju, czy nie jest ona zbyt słaba, czy nie potrzeba nam więcej funduszy na armię ?
W_Walendziak: Potrzeba nam więcej funduszy na wszystko, ale pojawią się one wtedy, kiedy pojawi się wyraĽnie większy wzrost gospodarczy. Silna gospodarka to możliwe większe wydatki socjalne, kulturalne i wojskowe. Proporcjonalnie na Białorusi i Ukrainie wydaje się więcej na kulturę niż w Polsce. I co z tego? Tak samo jest z wojskiem. Możemy mieć potężną armię w bardzo biednym kraju, to pomysł na 2-3 lata do przodu, póĽniej tej armii już nie będzie, a państwo będzie jeszcze biedniejsze. W polityce potrzebna jest umiejętność uruchamiania mechanizmów wzrostu, dlatego czasami trzeba dramatycznie wybierać, np. pomiędzy kupowaniem spokoju społecznego poprzez rozdawnictwo pieniądza publicznego, a racjonalnymi decyzjami ekonomicznymi. Nie da się zadowolić wszystkich. I wielcy politycy kontynentu nigdy tego nie próbowali zrobić. Dlatego zapisali się w historii polityki i mieli rację i mieli odwagę ją przeprowadzić, kiedy rządzili.
janbar: Czy pana zdaniem pomysł wprowadzenia płatnych studiów dziennych w uczelniach publicznych jest dobry?
~Neo__101: Co sądzi pan o nowym systemie rekrutacji na studia? Czy jest on sprawiedliwy?
W_Walendziak: Jak byłem młodszy, to byłem zwolennikiem płatnych studiów. Z biegiem lat doszedłem do wniosku, że przy szybkim tempie rozwoju uczelni prywatnych musi być zachowana sieć uczelni publicznych, na których studia są bezpłatne. Właśnie w imię państwa prawego, państwa obywateli, państwa równych szans. To nie jest kwestia sprawiedliwości społecznej, to już kwestia zdrowego rozsądku. W takim układzie każdy W_Walendziak: może znaleĽć swoją szansę, albo na uczelni prywatnej, albo na uczelni publicznej. Oczywiście może, a nie musi, ważne, żeby chciał i mógł.
~don: jakie jest pana stanowisko odnośnie odejścia od władzy rządu premiera Buzka czy za to rządzenie powinni dostać odprawę?
W_Walendziak: Nie traktowałbym ministrów i samego premiera jak robotników sezonowych, których zatrudnia się z dnia na dzień i zwalnia z 2-tygodniową odprawą. Oni podejmują najważniejsze dla nas wszystkich decyzje i mają prawo po zakończeniu swojej misji przez okres 3 miesięcy szukać nowej pracy. Ważne, żeby rządzili dobrze i żeby do tych rządów przychodzili lepiej przygotowani, o tym warto rozmawiać, a nie, jak upokorzyć tych, którzy kończą swoją misję.
~krzysztof_1: Panuje u nas zmowa tolerowania kształtu telewizji publicznej (czyt. politycznej). Czy naprawdę u nas w Polsce nie można tego zmienić, czyli rozpędzić na cztery wiatry? Gdy do swego rodzaju rewolucji w TV doszło w Czechach jakoś nikt nie przyznał, że to samo trzeba zrobić na naszym podwórku. Kiedy wreszcie ktoś znany nie wezwie publicznie np. do nie płacenia?
W_Walendziak: Kolejne projekty ustaw miały zmienić fatalny stan rzeczy odnośnie mediów publicznych, albo przepadały w parlamencie, albo były wetowane przez Prezydenta. Co zaś się tyczy rewolucji obywatelskiej, to nie wydaje mi się, iżby Polacy chcieli uczynić jej głównym celem TVP. Być może ta rewolucja faktycznie dokona się poprzez rozwój nowych mediów, w tym wszystkim nie rozumiem tylko Unii Wolności, która delegując na funkcję Przewodniczącego Krajowej Rady RTV vice-prezesa TVP i członków Zarządów regionalnych rozgłośni radiowych i ośrodków TVP swoich przedstawicieli legitymizuje patologiczny układ, na który zresztą nie ma żadnego wpływu.
~rafal: Co pan sądzi na temat gwarantowanych w ustawie (od 1 września br.), a niezrealizowanych podwyżkach płac dla nauczycieli akademickich ?
W_Walendziak: Łamanie ustawy jest zaskarżalne, przekonały się o tym kolejne rządy.
~szymek78: Nie uważa pan, że ta kampania wyborcza będzie taka sama jak poprzednie czyli, będą wyciągane brudy tej czy innej partii. Myślę, że taki stan rzeczy jest dla tego, że niektóre partie robią to dla tego bo nic innego nie mają do zaoferowania swoim przyszłym wyborcom. Jaki jest pana do tego stosunek?
W_Walendziak: W kampanii trzeba mówić o faktach związanych z aktywnością publiczną poszczególnych aktorów sceny politycznej, a nie o brudach. Fakty nie są ani dobre, ani złe. O prawdzie każdy ma prawo i powinien wiedzieć. Bo w związku z nią powierzamy komuś, lub nie ważne obowiązki, funkcje, odpowiedzialności. Nie można umówić się w klasie politycznej, że o niewygodnych faktach w trakcie kampanii się nie mówi. W ten sposób zamienilibyśmy demokrację na oligarchię.
Asienka: Pochodzę z Podlasia, gdzie PiS ma chyba największe poparcie w kraju, czy nie warto byłoby tu zainwestować w młodych ludzi, dla których PiS jest jedyną sensowną partią prawicową?
W_Walendziak: Ależ inwestujemy ile możemy, wystawiając na listach podlaskich z jednej strony najbardziej doświadczonych, a z drugiej strony najmłodszych kandydatów do Sejmu.
~eraf: Jak pan ocenia działania Rady Polityki Pieniężnej i ich wpływ na obecną sytuację, czy nie odnosi pan wrażenia, że ci ludzie żyją w innym kraju ?
W_Walendziak: Generalnie oceniam pozytywnie, chociaż ewidentnie brakuje mechanizmu ułatwiającego uzgadnianie polityki finansowej rządu i RPP. Ale nie czyniłbym Rady odpowiedzialnej za obecny kryzys. Ten kryzys to dzieło polityków, konsekwencja ich słabości, a nie doktrynerstwo członków RPP.
~kama: Czy ma pan jakiś możliwy do realizacji pomysł na zmniejszenie szalejącego bezrobocia?
W_Walendziak: Na pewno nie jest takim pomysłem bezwarunkowe rozdawnictwo zasiłków, bo t a polityka zakończyła się niewydolnością finansową państwa i produkowaniem strukturalnego bezrobocia na własne życzenie. Potrzebny jest fundusz państwowy umożliwiający pomoc w zatrudnianiu absolwentów, potrzebne są środki ułatwiające przemieszczanie się ludzi w związku ze świadczoną pracą, potrzebne jest kredytowanie taniego budownictwa mieszkaniowego, potrzebna jest zmiana Kodeksu Pracy nastawiona na ułatwienie funkcjonowania na rynku małych i średnich przedsiębiorstw, potrzebny jest nowy system podatkowy, bo obecny jawnie dyskryminuje małe i średnie podmioty gospodarcze. Potrzebne jest sprawne państwo i odważni politycy, a nie gruszki na wierzbie i obiecywanie zasiłków dla każdego, skoro pod znakiem zapytania staje terminowe waloryzowanie emerytur.
~dudzik2000: Co sądzi pan o sprawie p. Ujazdowskiego? Kto to robi i jaki ma cel?
W_Walendziak: Kazimierz Ujazdowski był jednym z najlepszych ministrów rządu Buzka, raz że realizował cele konserwatywne w tym ministerstwie, to dwa, robił to jeszcze bardzo poprawnie z punktu widzenia reguł administrowania urzędem, co potwierdzały coroczne kontrole wewnętrzne rządu i NIK. Dzisiaj uruchomiono sprawę na podstawie zarzutów wyrzuconego przez Ujazdowskiego wice ministra. Wydaje mi się to niebywałe, haniebne i wpisujące się w model brudnej kampanii wyborczej. Nie dyskutuje się bowiem o faktach, ale o ogólnych mniemaniach i wrażeniach. Naprawdę to duża sztuka, żeby formułować zarzuty na podstawie artystycznej oceny kampanii promocyjnej polskiej kultury. A fakty mają to do siebie, że są weryfikowalne, więc weryfikują się korzystnie dla Ujazdowskiego, szkoda że po wyborach, ale rozumiem że taka była intencja uruchomienia tej sprawy teraz, 2 tygodnie przed wyborami.
Moderator: Dziękujemy naszemu gościowi za udział w czacie.
W_Walendziak: Dziękuję wszystkim. Chcę powiedzieć, że polityka ma sens, nawet jeżeli strasznie irytuje (mnie samego okropnie też!), nie ma jednak innej drogi, iżby zmieniać, poprawiać naszą polską rzeczywistość. Oczywiście, jeżeli chcemy ją poprawiać, a nie tylko ponarzekać. Dziękuję za czat.
Moderowała: Małgorzata Skrobecka

7. 9. 2001

OBW: SLD traci poparcie

W porównaniu z poprzednim sondażem z sierpnia, zmalało poparcie dla koalicji SLD-UP. Obecnie to ugrupowanie chce poprzeć 46 proc. ankietowanych (o 2 pkt. proc. mniej niż w sierpniu), poparcie dla PSL wzrosło o 2 pkt. proc. i wynosi 13 proc., na Platformę Obywatelską chce głosować 13 proc. ankietowanych (więcej o 1 pkt proc.), nie zmieniło się poparcie dla komitetu PiS - wynosi 9 proc.

Gdyby wybory odbyły się na początku września, do Sejmu weszłyby: koalicja SLD-UP, PSL, PO i PiS - wynika z najnowszego sondażu Ośrodka Badań Wyborczych. Pozostałe ugrupowania, w tym AWSP i UW, nie przekraczają progu wyborczego.
Według badania, o 1 pkt proc. wzrosło poparcie dla AWSP - teraz wynosi ono 7 proc. (wciąż za mało, aby to ugrupowanie, jako koalicja partii, znalazło się w Sejmie). Poparcie dla "Samoobrony" ustabilizowało się na poziomie 4 proc., na UW chce głosować tyle samo ankietowanych (bez zmian w porównaniu z poprzednim sondażem), na Ligę Polskich Rodzin zamierza oddać głos 3 proc. wyborców (bez zmian).
OBW przeprowadził sondaż od 2 do 4 września na reprezentatywnej próbie 1016 osób.
(PAP)

7. 9. 2001

SLD - nie zmieni Polski

Zdaniem lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego ta część społeczeństwa, która obecnie popiera SLD "zawiedzie się,bo SLD nie zmieni Polski".

"SLD nie jest w stanie rozwiązać polskich problemów i to jest niemożliwość strukturalna, niemożliwość związana zcharakterem tej partii, jej zapleczem, składem, sposobemmyślenia, jej uwikłaniami. Ta partia na pewno nie wyciągnie Polski z tej niedobrej sytuacji, w której się znalazła. Społeczeństwo to zauważy i wtedy przyjdzie czas na mądrą, dobrze zorganizowaną, nawiązującą do najlepszych polskich tradycji i wyrosłą z tych tradycji prawicę" - powiedział we wtorek podczas konferencji prasowej w Łodzi Jarosław Kaczyński.
Kaczyński powiedział też, iż nie ukrywa, że PiS "ma zamiar być w przyszłości wielką prawicową partią stworzoną od początku w sposób przemyślany i formacją, w której ludzi się weryfikuje i szkoli". Dodał też, że jego ugrupowanie "odrzuca z polityki takich ludzi, dla których udział w życiu politycznym to droga na skróty do życiowego powodzenia i majątku".
Na pytanie, czy jest zadowolony z tego, ile czasu antenowego poświęca jego ugrupowaniu TVP odpowiedział, że nie. "Wszystkie statystyki prowadzone w tym temacie wskazują", że PiS jest partią najgorzej traktowaną, poza tym telewizja publiczna prowadzi z nami regularną wojnę" - powiedział.
Jego zdaniem, po orzeczeniu Komisji Etyki TVP, (Komisja orzekła, że autorzy programu "Tylko u nas" poświęconego związkom braci Kaczyńskich z aferą FOZZ naruszyli zasady etyki dziennikarskiej - PAP) "prezes telewizji powinien podać się do dymisji. Ale oczywiście wiadomo, że się do dymisji nie poda, że nic mu się nie zrobi".
"To co się dziś dzieje w telewizji publicznej to jest najlepszy dowód choroby naszego państwa. Jak bardzo ono jest chore, jak bardzo można łamać wszelkie reguły gry, jak bardzo można sobie po prostu z nich kpić" - dodał Kaczyński.
Lider PiS powiedział też, że "choroba, która obecnie niszczy Polskę to korupcja" i żeby uzdrowić państwo "trzeba oczyścić elity, zlikwidować mechanizm decyzyjny, który oddziaływuje na polskie państwo zupełnie poza prawem i bardzo często jest silniejszy niż prawo".
"Trzeba stworzyć taką sytuację, w której nie będziemy mieli do czynienia ze stanem, że policjant lub prokurator zatrzymuje się w swoich działaniach, kiedy dostrzeże, że na horyzoncie znajdują się nazwiska znanych ludzi, niekoniecznie ze sfery politycznej" - dodał Kaczyński.
W Łodzi lider PiS spotkał się z łódzkimi kandydatami tego ugrupowania do parlamentu, a także z mieszkańcami Łodzi.
(PAP)

4. 9. 2001

Troską PIS interes narodowy, SLD - prywatny

Przebywający w Kielacach Kazimierz Ujazdowski mówiąc o polskim kontrakcie na dostawę gazu z Norwegii zarzucił SLD czynną obronę interesów firmy Aleksandra Gudzowatego, związanej z gazownictwem rosyjskim.

"SLD kładzie na ołtarzu polskiego interesu narodowego interes prywatny" - powiedział Ujazdowski we wtorek podczas spotkania z wyborcami w Kielcach. W ten sposób odniósł się do zapowiedzi polityków lewicy o rewizji polsko-norweskiej umowy, po ewentualnym utworzeniu przez nich rządu.
Były minister kultury przyznał, że PiS jest głównym przeciwnikiem politycznym SLD nie tylko w ocenie tego, co ma zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Polsce. "Zasadniczo różni nas także m.in. stosunek do problematyki integracji europejskiej, modelu bezpieczeństwa publicznego i polityki wobec rodziny" - wyliczał.
Ujazdowski dodał, że jego ugrupowanie idzie do wyborów z poczuciem sukcesu odniesionego w kampanii na rzecz jawności deklaracji majątkowych polityków oraz w kampanii dotyczącej zaostrzenia prawa karnego.
Wprawdzie znowelizowany kodeks karny różni się od projektu przygotowanego przez lidera PiS, byłego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, ale "ważne jest to, że obecnie prawo karne wyżej ceni bezpieczeństwo zwykłego obywatela od interesu przestępcy" - mówił Ujazdowski.
Zapytany, dlaczego pochodząc z Kielc, startuje do Sejmu z Wrocławia, Ujazdowski odpowiedział, że w poprzednich wyborach uzyskał tam dobry wynik (poparło go ponad 13 tys. osób).
(PAP)

4. 9. 2001

PIS: Sprawiedliwość w mediach

Prawo i Sprawiedliwość postuluje m.in. by, płatnicy abonamentu telewizyjnego byli wyposażeni w możliwość wyboru nadawcy publicznego, którego chcą wspierać.

Media leżą w sferze odpowiedzialności państwa, i to zarówno jeśli chodzi o media publiczne, jak i w pewnym zakresie prywatne. Ostatnie lata przyniosły tu wiele negatywnych zjawisk. Chodzi o uzależnienie polityczne telewizji i radia publicznego, komercjalizację telewizji publicznej, wyraźne zachwianie pluralizmu politycznego i kulturalnego w radiu i telewizji, wreszcie, niezwykle intensywne epatowanie widzów przemocą i rozwiązłością.
Elektroniczne środki masowego przekazu stały się instrumentem demoralizacji, niszczenia kultury, a także narzędziem służącym do wyeliminowania wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób przeciwstawiają się istniejącym w kraju stosunkom. Konieczne są więc daleko idące zmiany, które nie tylko doraźnie wyeliminowałyby negatywne zjawiska, ale zapobiegłyby im także w przyszłości.
By zmienić ten stan Prawo i Sprawiedliwość postuluje m.in. by, płatnicy abonamentu telewizyjnego byli wyposażeni w możliwość wyboru nadawcy publicznego, którego chcą wspierać. Nadawcą publicznym byłby każdy polski nadawca programu telewizyjnego, w którym odpowiednio duża część czasu antenowego byłaby poświęcona programom oświatowym, kulturalnym i publicystycznym.
Da to wszystkim obywatelom możliwość bezpośredniego wpływania na nadawców i ich propozycje programowe. Da to nam wszystkim prawo do wyboru. Wydaje nam się, że sprawiedliwe prawo.
A co Państwo sądzą na ten temat? Zapraszamy do uczestnictwa w sondzie na ten temat na stronach internetowych PIS: http://www.pis.org.pl/

3. 9. 2001

Polska nie może być członkiem Unii drugiej kategorii

Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej, jednak pod określonymi warunkami - poinformował w niedzielę w Gdańsku lider PiS, Lech Kaczyński.

"PiS to ugrupowanie, które jest zwolennikiem wyboru +za+, ale pod określonymi warunkami" -powiedział Lech Kaczyński na spotkaniu z dziennikarzami w Gdańsku pod Pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej, gdzie wcześniej złożył kwiaty.
Jako pierwszy warunek podał to, że Polska nie może być członkiem Unii drugiej kategorii. "Tego rodzaju propozycje się pojawiają, a takie rozwiązanie nie może wchodzić w grę. To gorsze niż być poza Unią" - ocenił lider PiS.
Zaznaczył, że Polska, niezależnie przez kogo rządzona, ma obowiązek prowadzenia negocjacji zdecydowanych.
"Chcemy zdecydowanej obrony naszych interesów, szczególnie w odniesieniu do spraw związanych z wolnym obiegiem siły roboczej, dotacjami dla rolnictwa, ochroną naszej ziemi przez niezbędny okres oraz okresami przejściowymi tam, gdzie będzie to niezbędne dla polskich usług i przemysłu" - powiedział Lech Kaczyński.
Zastrzegł, że PiS opowiada się za koncepcją Unii Europejskiej jako związku państw. Jednym z argumentów za takim rozwiązaniem, wymienionym przez Lecha Kaczyńskiego, jest poszanowanie dla wartości patriotyzmu.
"Jesteśmy za tym rozwiązaniem także ze względu na ściśle indywidualny i materialny interes członków naszego społeczeństwa" - powiedział lider PiS.
Zaznaczył, że Europa regionów to Europa, na której nieźle mogłaby wyjść tylko część Polaków. Natomiast w Europie stanów decyzje mogą zapadać przede wszystkim ponad Polską, bo Polska nie będzie silnym stanem.
Lech Kaczyński podkreślił, że zadaniem rządu w dążeniu do UE jest rzetelne informowanie Polaków o wszystkich za i przeciw wstąpieniu naszego kraju do Wspólnoty.
"Rząd ma w tym zakresie jeden obowiązek i jedną kompetencję: informować dokładnie społeczeństwo. Koncepcję promocyjną, czyli rząd jako agencja reklamowa, która reklamuje wejście do Wspólnoty Europejskiej, odrzucam" - powiedział.
Ocenił, że każdy Polak musi mieć prawo własnego, indywidualnego wyboru. "Decyzja o wstąpieniu do Europy jest decyzją o wadze tego rodzaju, że może ona być podjętą, tak jak przewiduje to konstytucja, tylko i wyłącznie w drodze referendum" - powiedział lider PiS.
Zaznaczył, że jeżeli dobrze poinformowane społeczeństwo opowie się przeciwko wstąpieniu do Unii, to taką decyzję, chociaż PiS nie uważa jej za najlepszą, gotowe jest respektować. "Mamy tutaj do czynienia z jedną z najważniejszych decyzji, którą naród polski będzie sam podejmował w ciągu swojej ponad tysiącletniej historii" - powiedział Lech Kaczyński.
Lider PiS odniósł się również do słów lidera SLD-UP Leszka Millera, który zapowiedział, że jeśli jego ugrupowanie dojdzie do władzy, to nie będzie w tym roku szkolnym nowej matury.
"Jesteśmy przeciwni propozycji Millera, gdyż nowa matura to droga do ujednolicenia poziomu wykształcenia na poziomie średnim w Polsce" - powiedział Kaczyński. Według niego, to szansa na wyrównanie szans edukacyjnych młodzieży z całego kraju.
Kaczyński opowiedział się też za likwidacją kas chorych i przejęcia jej uprawnień przez Urzędy Wojewódzkie.
Zaznaczył też, że likwidacja Senatu to niedobry pomysł, gdyż oszczędności z tego nie ma żadnych, a pożytek z Senatu jest.
Uznał też, że potrzebna jest gruntowna zmiana mediów w Polsce. "Obywatele powinni mieć prawo wyboru, jeśli chodzi o kierowanie pieniędzy z abonamentu" - powiedział Lech Kaczyński.
Dodał, że PiS dostrzega potrzebę zmiany koncepcji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która, według niego, całkowicie się nie sprawdziła. "Krajowa Rada powinna być wybierana spośród kandydatów wysuwanych przez stowarzyszenia dziennikarskie" - powiedział lider PiS.
(PAP)

2. 9. 2001

PIS: Fundusz Mieszkaniowy wesprze budownictwo

Powołanie specjalnego funduszu mieszkaniowego dysponującego kwotą 10 mld zł rocznie proponuje "Prawo i Sprawiedliwość". Fundusz taki miałby wspierać budownictwo dla mniej zamożnych Polaków.

Według lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, mieszkalnictwo ma być jednym z priorytetów polityki państwa. Występując w niedzielę w czasie konwencji wyborczej tego ugrupowania w Białymstoku, wymienił pracę, służbę zdrowia, oświatę i mieszkalnictwo jako cztery potrzeby polskich rodzin, "o które obowiązek zadbać ma państwo".
”Mieszkalnictwo to problem, który nie tylko nie jest rozwiązywany, ale charakteryzuje się ciągłym pogarszaniem się sytuacji, bo rodziny jednak powstają a mieszkań dla ludzi średnio i mniej zarabiających praktycznie się nie buduje. Nie ma w Polsce mieszkalnictwa w tym znaczeniu" - mówił Kaczyński.
Przedstawił pomysł "wielkiego funduszu mieszkaniowego", dysponującego rocznie "co najmniej" 10 mld zł. "I trzeba zdecydować się dla powołania tego funduszu na nowe źródła dochodu. Czy to np. z podatku importowego czy nawet ze zwiększenia deficytu budżetowego" - uważa lider PiS.
Dodawał, że brak mieszkań to "niemożliwość normalnego rozwoju polskich rodzin".
Mówił też, że oszczędności w budżecie państwa można uzyskać "opanowując" działalność licznych, jego zdaniem,fundacji i agencji oraz wydatki administracji.
"Wtedy będzie można znaleźć i to bez żadnych społecznych strat, nie jedną oszczędność" - podkreślał Kaczyński.
Największe brawa od zebranych w sali Teatru Dramatycznego w Białymstoku otrzymał deklarując, że PiS będzie "do ostatniego dnia kampanii walczył o to, żeby komuniści władzy nie przejęli".
Na podlaskiej liście wyborczej "Prawa i Sprawiedliwości" jest 20 kandydatów na posłów. Otwiera ją obecny kurator oświaty Jarosław Zieliński.
(PAP)

2. 9. 2001

Prawo i Sprawiedliwość przeciwko sksowaniu wspólnego opodatkowania małżonków

Rozwiązanie kryzysu budżetowego wymaga - zdaniem posła Kazimierza Ujazdowskiego z Prawa i Sprawiedliwości - usunięcia najpoważniejszych źródeł marnotrawienia pieniędzy.

Rozwiązanie kryzysu budżetowego wymaga - zdaniem posła Kazimierza Ujazdowskiego z Prawa i Sprawiedliwości - usunięcia najpoważniejszych źródeł marnotrawienia pieniędzy.
- Redukcje wydatków powinny dotyczyć agencji i funduszy pozabudżetowych oraz kosztów funkcjonowania administracji centralnej - mówił Ujazdowski podczas konferencji prasowej we Wrocławiu.
Jednym z elementów oszczędności powinno być zamrożenie płac dla najwyższych funkcjonariuszy publicznych. - Chociaż są to kwoty milionowe, a nie miliardowe, to trzeba od czegoś rozpocząć oszczędności - wyjaśnił Ujazdowski.
PiS natomiast stanowczo odrzuca pomysł skasowania wspólnego opodatkowania się małżonków. - To uderzy w budżety rodzin średnio i nisko zarabiających.
Prawo i Sprawiedliwość jest też przeciwne rozwiązywaniu kryzysu budżetowego kosztem ludzi starszych oraz pracowników budżetowych.
Chcemy, by w końcu zaczęło obowiązywać prawo karne surowe dla przestępców i chroniące uczciwych obywateli - dodał.
(Gazeta Wyborcza 20.08)

2. 9. 2001

Kwaśniewski kontra Miller

Prezydent Aleksander Kwaśniewski uważa, że istnienie izby wyższej parlamentu w Polsce jest potrzebne, a politycy, którzy ją krytykują, powinni się zastanowić, w jakim celu wystawiają kandydatów do Senatu w nadchodzących wyborach.

"Uważam, że izba wyższa, która może skorygować pomyłki, jakie zdarzają się w Sejmie, jest potrzebna" - powiedział dziennikarzom w sobotę prezydent Aleksander Kwaśniewski, który przyjechał do Świnoujścia na uroczystość podniesienia bandery na nowym okręcie Marynarki Wojennej.
"Chciałbym powiedzieć tym politykom, którzy dzisiaj krytykują Senat, jak rozumieć wystawianie przez te partie kandydatów do Senatu. Czy ma być to misja likwidatorska, czy misja jak najlepszego wypełniania mandatu senatorskiego w tym konstytucyjnym zakresie, który nas wszystkich obowiązuje" - powiedział prezydent.
Prezydent zaznaczył, że jakiekolwiek zmiany dotyczące Senatu oznaczają konieczność zmian konstytucji, a obecnie nie jest to w Polsce sprawa najważniejsza.
(PAP)

2. 9. 2001

Jarosław Kaczyński w Sosnowcu

31 sierpnia 2001 roku, na zakończenie wizyty na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim, Jarosław Kaczyński spotkał się z wyborcami w Sosnowcu - stolicy Zagłębia oraz siedzibie okręgu wyborczego nr 32.

Spotkanie odbyło się w centrum miasta, w sali Domu Katolickiego obok Katedry Sosnowieckiej i wzięło w nim udział blisko 200 osób. Planowane na godzinę 18.30 - spotkanie rozpoczęło się z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem, z uwagi na przedłużający się przejazd Gościa z Rybnika, gdzie miało miejsce wcześniejsze spotkanie. Czas oczekiwania został wypełniony dokonaną przez Panów: Pawła Bednarka (pełnomocnik PiS na Okręg Sosnowiec) i Piotra Bryłę (pełnomocnik PiS na miasto Jaworzno) prezentacją programu Komitetu "Prawo i Sprawiedliwość", omówieniem genezy jego powstania oraz przedstawieniem struktury w okręgu (istnieją przedstawiciele w każdym powiacie). Dokonano także prezentacji kandydatów na posłów zgłoszonych w okręgu sosnowieckim przez Komitet "Prawo i Sprawiedliwość", ze szczególnym uwzględnieniem lidera listy (Jędrzej Jedrych) oraz osób rekomendowanych przez "PiS", a wywodzących się z samego miasta Sosnowca (Ewa Malik, Danuta Gojna-Ucińska- pełniąca funkcję nowopowołanego w sosnowieckiej radzie miejskiej Klubu "PiS").
Samo spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim trwało blisko półtorej godziny - zostało poprzedzone jego wystąpieniem oraz serią pytań ze strony zgromadzonych wyborców. W swojej wypowiedzi J. Kaczyński nawiązał do 21 Rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, zwracając uwagę na aktualność części z ówczesnych postulatów i przesłania - zwłaszcza w zakresie domagania się PRAWDY w życiu publicznym. Zdaniem lidera PiS - polska rzeczywistość wyglądałaby dzisiaj zupełnie inaczej, gdyby dominacji w życiu politycznym na przełomie lat 80-tych i 90-tych nie zdobył obóz polityczny stawiający na współpracę z postkomunistami, odrzucający program gruntownych zmian w życiu politycznym i społecznym Polski.
Pytania wyborców dotyczyły zwłaszcza problematyki socjalnej (bezrobocie, zamykanie zakładów przemysłowych), problemów związanych z deficytem budżetowym, integracji z Unią Europejską oraz polityki zaostrzenia prawa karnego.
Pobyt Jarosława Kaczyńskiego w Sosnowcu zakończył się wspólnym zdjęciem z lokalnymi kandydatami do Sejmu RP oraz rozdaniem szeregu autografów na materiałach wyborczych PiS-u.
Na zakończenie wizyty J. Kaczyński - w gronie współpracowników - był gościem na skromnej kolacji u Proboszcza Parafii przy Kościele Katedralnym, po której to udał się w powrotną drogę do Warszawy.

2. 9. 2001

ARCHIWUM AKTUALNOŚCI (LATA 2001-2006):
Sierpień 2001 | Wrzesień 2001 | Październik 2001 | Listopad 2001 | Grudzień 2001
Styczeń 2002 | Luty 2002 | Marzec 2002 | Kwiecień 2002 | Maj 2002 | Czerwiec 2002
Sierpień 2002 | Wrzesień 2002 | Październik 2002 | Listopad 2002 | Grudzień 2002
Styczeń 2003 | Luty 2003 | Aktualności z lat 2004-2006

Pomorskie Towarzystwo na rzecz Poszkodowanych Właścicieli
i Użytkowników „Petycja” w Gdańsku

którego jednym z założycieli jest gdański radny Ryszard Śnieżko udziela informacji i doraźnej pomocy w sprawach związanych z ochroną interesów właścicieli i użytkowników poszkodowanych działaniami władz, organów administracyjnych i innych instytucji publicznych; w zakresie budownictwa, ekonomiki i prawa cywilnego.

Informacje: tel. 305-03-32 „Petycja”


Redaktor naczelny: Andrzej Denis; zespół redakcyjny: Marcin Adamiak, Leszek Antoszewski, Grzegorz Bonk, Janusz Długołęcki, Marcin Dobrzyński, Artur Dziambor, Marcin Horała, Dariusz Lubański, Waldemar Pawilczus, Maciej Roman, Mariusz A. Roman, Zdzisław Urla; adres korespondencyjny: ul. Marii Curie-Skłodowskiej 15A/2, 81-231 Gdynia; wydawca: Towarzystwo Przyjaciół Grodna i Wilna „Osobita” w Gdańsku; www: http://www.prawicapolska.pl; e-mail: redakcja@prawicapolska.pl. Redakcja nie zwraca tekstów nie zamówionych oraz zastrzega sobie prawo do ich skracania i zmiany tytułów.

Z teczek bezpieczeństwa

BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO

POMORZE

HISTORIA

IDEE

GOSPODARKA

WYWIADY

LINKI

Dodaj do ulubionych

Ustaw stronę Prawicy Polskiej jako startową

Poleć stronę znajomym

Mariusz A. Roman

FMW

Liga Republikańska