|
NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKTY
LISTY
|
 |
ZA KUMANIE SIĘ Z KUŁAKAMI I KLEREM
Kto starszy ten pamięta wzniosły nastrój robotniczego święta
obchodzonego w dniu 1 Maja. Tysiące ludzi karnie kroczących w barwnych pochodach, co wcale
nie oznaczało, że maszerowali bez radości i rozpierającej piersi dumy. Ale byli również
i tacy, którym nie w smak było manifestowanie z czerwoną szturmówką.
MBP czuwało,
pilnie nadstawiało ucha, pisało sprawozdania i analizy. „W okresie sprawozdawczym, a
zwłaszcza w pierwszej dekadzie po święcie 1-go Maja, zebrano szereg charakterystycznych
wypowiedzi i komentarzy – czytamy w sprawozdaniu miesięcznym MBP wysłanym do
warszawskiej centrali. – Największe niezadowolenie z obchodów święta dało się
zauważyć wśród młodzieży ze szkół wyższych. Studenci niechętnie ustosunkowywali się
do niesienia portretów. Jeden ze studentów idących w pochodzie, na widok popiersia Lenina
– Stalina powiedział: ” Tę małpę powinniście wziąć na sznurek”.
Maria S. odmówiła wygłoszenia okolicznościowego wiersza, ponieważ była w nim mowa o
„ czerwonym sztandarze i socjalizmie”. Natomiast część uczniów krytykowała
dekorację miasta oraz twierdziła, że takie niszczenie materiału jest sprzeczne z akcją
„O”, uważając, że pieniądze przeznaczone na udekorowanie miasta należałoby
rozdać bezrobotnym. Wyśmiewali oni działaczy PZPR i ZMP, a zwłaszcza tych, którzy nieśli
transparenty”.
Z dalszej części raportu dowiadujemy się, że nie wszyscy socjaliści mieli ochotę świętowania,
ba ważyli się nawet przedłożyć biało – czerwoną flagę nad robotniczy sztandar.
„Grupa członków PPS do święta 1 Maja ustosunkowała się drwiąco – pisał w
raporcie pracownik MBP. – Wypowiadali się oni, iż ludzie z własnej woli na tego
rodzaju „imprezy” nie przychodzą, lecz jedynie z obawy przed usunięciem ich z
pracy, a marzą tylko o tym, aby jak najprędzej wyrwać się z pochodu. Jeden z pracowników
Zarządu Miejskiego, usunięty z PPS, powiedział, że obecnie jako bezpartyjny nie ma
potrzeby wywieszania czerwonej flagi, i że w dniu 1-ego Maja wywiesił flagę biało-
czerwoną.
Wśród kleru daje się zauważyć coraz większe niezadowolenie z awanturniczej polityki
zwierzchniej władzy kościelnej – raportował oficer MBP. – Ksiądz prof. D. W
odpowiedzi biskupowi K., który zarzucił klerowi podporządkowanie się władzom, w
sprawach nabożeństw w dniu 1 maja, oświadczył: „...gdy UB aresztuje księży, to
biskup K. Będzie pisał protesty, a my będziemy gnili w więzieniu, niech biskup weźmie
odpowiedzialność na siebie, a nie spycha wszystko na księży”. MBP donosiło również,
że coraz więcej księży „dogaduje się ponad głowami zwierzchników”. Ksiądz
G. i K. Powiedzieli: „Powinniśmy porozumieć się z władzami...Jeśli episkopat nie
chce dogadywać się z rządem, to my to zrobimy, każdy na swoim terenie. Jednak nie
wszystkich duszpasterzy można było zaliczyć do grona księży postępowych. „
Biskup Cz. Powiedział do zebranych: „ Witam Was tak licznie tu zebranych, nadmieniając,
że jesteśmy w Polsce wolnej (ironicznie przeciągnął), ukochanej naszej Ojczyźnie i
zapytuje Was gdzie jest nasza młodzież, gdzie są Wasze dzieci. W dniach uroczystych
dzieci wozi się samochodami na wycieczki – dziecko wasze jedzie tam, gdzie stara się
je opętać, doprowadzić do tego, żeby pokłócić je z nami – przecież religia
jest pilniejsza i nas jest więcej jak bezbożników, którzy chcą wyrzucać religię ze
szkoły.
MBP interesowało się również sytuacja ekonomiczną. „Zakłady w dalszym ciągu
odczuwają brak sił fachowych, a zwłaszcza Zakłady Mechaniczne w E. Oraz Zakłady
Elektryczne w G. – czytamy w raporcie wysłanym do Warszawy. – Winę ponosi niewłaściwa
polityka personalna, w wyniku, której nieporządne elementy zadomowiły się w zakładach,
uważając się za niezbędnych i niezastąpionych fachowców oraz odnoszą się z lekceważeniem
do gospodarki narodowej (...) Zła gospodarka Centrali Mięsnej dopuszcza do tak poważnych
strat, że sięgają one do przeszło tony mięsa i żywca, które idzie do
„Bacutilu”, albo na tanie jatki. Dużo winy ponosi Centrala Mięsna w Warszawie,
przez nie wydanie określającego pewne zasady w transportach bydła i trzody chlewnej.
Stwierdza się fakty celowo prowadzonego sabotażu oraz poważnych niedopatrzeń ze strony
czynników kontrolujących w czasie transportu”. Nie tylko w przemyśle pracowały
„niepożądane elementy”: „ W Państwowych Gospodarstwach Rolnych nadal
nie uregulowana jest sytuacja kierownictwa i Wydziału Personalnego – analizowali
sytuację oficerowie MBP. – Na majątku państwowym w T. Zarządca nawiązał bliskie
i serdeczne stosunki z miejscowymi kułakami, udzielając im pomocy w akcji siewnej (...) Na
terenie E. przejawia się wroga działalność w rozbijaniu organizowania działalności
produkcyjnych. Delegaci wycieczek do ZSRR starają się błędnie i złośliwie przedstawić
osiągnięcia gospodarki socjalistycznej w Związku Radzieckim. Nawet członkowie partii
czasem wrogo ustosunkowują się do spółdzielni produkcyjnych, ale nie mogą sami wykazać
swojej niechęci, namawiają kobiety do masowego stawiania oporu”.
Pracownicy MBP nie tylko nadstawiali ucha, ale i podejmowali często, swoiste działania
profilaktyczne. „W dalszym ciągu prowadzimy planowe nasączanie agentury, celem
odpowiedniego zabezpieczenia pasa granicznego (...) W związku z tym, iż kler katolicki
stara się pod różnymi nazwami zakładać organizacje działające przeciwko ZMP, na
zasadzie sieci informacyjnej w tych organizacjach, staramy się te struktury rozsadzić od
wewnątrz (...) Na terenie majątków PGR w dalszym ciągu nasadzać celowa agenturę.
Stosować profilaktykę w administracji celem całkowitego oczyszczenia z wrogiego elementu
(...) Usunięto ze stanowiska wójta w gminie S. Stanisława K. Członka PZPR, za kumanie się
z bogaczami wiejskimi, usunięto również ze stanowiska burmistrza K., jako politycznie
niepewnego(...) Burmistrz N. Obywatel G., członek PZPR został usunięty ze stanowiska z
powodu kumania się z kułactwem i klerem”.
Henryk Piec

redakcja@prawicapolska.pl
|
 |

BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO
POMORZE
HISTORIA
IDEE
GOSPODARKA
WYWIADY

|