redakcja@prawicapolska.pl

NR 14

http://www.prawicapolska.pl

Hit Counter

NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA

AKTUALNOŚCI

NUMERY ARCHIWALNE

KONTAKTY

LISTY

USUNĄĆ ELEMENTY WROGIE

Funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego byli filarem, fundamentem nowej powojennej rzeczywistości. Zawsze czujni, gotowi odeprzeć niespodziewany atak wrogów komunizmu. Wierni i bezwzględni dla elementów klasowo obcych. O ich „trudnej, mozolnej i pełnej poświęcenia pracy” możemy dowiedzieć się ze sprawozdań, które do niedawna nosiły klauzulę „tajne specjalnego znaczenia”. Redakcji „Prawicy Polskiej” udało się dotrzeć do tych dokumentów, które są dowodem urojeń i paranoi rządzących PRL.

Oficerowie MBP interesowali się wszystkim, w tym również opiniami ludzi odnoszących się do wydarzeń za granicą. „Fakt zniesienia blokady Berlina był komentowany przez tutejszą ludność - pisał w raporcie oficer MBP. - Grupa urzędników Gdańskich Zakładów Ceramicznych twierdzi, że ZSRR skapitulował wobec Ameryki i Anglii. Twierdzą oni, iż wiadomości podawane przez Polskie Radio są fałszywie głoszone jedynie w celach propagandowych. Dziwi ich, że jeżeli obecna sytuacja w Niemczech układa się po myśli Zw. Radzieckiego, to dlaczego nie można słuchać audycji nadawanych przez zachód w języku rosyjskim”.

Prawdziwe „gomułkowce”

„W spółdzielni produkcyjnej Nowe Pole krążą pogłoski inspirowane przez inż. K. i tech. B., iż złączenie obu partii nie można nazwać złączeniem, a raczej włączeniem PPS-lewicy do PPR - donosił agent MBP. - Uzasadniają oni to tym, że prawie wszystkich starych PPS-owców, którzy walczyli z kapitalizmem, ale którzy nie byli zbyt wielkimi przyjaciółmi komunizmu, wydalono z szeregów partii, gdyż stali się niewygodni i nie dali się naciągnąć na cele komunizmu stalinowskiego (...) B. uważa, że w Zjednoczonej Partii panuje obecnie nieład taki, jaki w partiach politycznych dotychczas się nie zdarzył - mówi on, że w PZPR znajdują się obecnie ludzie o najróżniejszych zabarwieniach: ludzie o duchu prawdziwego socjalizmu - „gomułkowce”, dawniejsza prawica PPS, która przyczyniła się do kreciej roboty oraz najmniej liczni komuniści stalinowscy”.

„Czerwony” ksiądz pokajał się

„W gromadzie Garcigorze, pow. Lębork inspektor szkolny D. przeprowadził masówkę, na której zebrani na wniosek inspektora uchwalili rezolucję w sprawie zmiany proboszcza parafii w związku z jego wrogim nastawieniem do obecnej rzeczywistości - pisał do centrali oficer bezpieczeństwa. - Proboszcz ks. B., dowiedziawszy się o powyższej rezolucji, starał się przekonać inspektora o błędnym pojęciu, jaki urobił on sobie o nim - twierdząc, że już przed wojną uważano go za „czerwonego” i za to cała jego rodzina poniosła poważne represje ze strony Niemców w czasie okupacji. Przyznał, że czasem na kazaniach mówił, bez zastanowienia, niepotrzebne rzeczy, jednak obecnie przyrzeka bardziej uważać na to, co głosi w czasie kazań”.

Jak odsetek partyjny czcił Boże Ciało

„Przebieg uroczystości Bożego Ciała oraz oktawy Bożego Ciała minął na naszym terenie spokojnie - raportował pracownik MBP. - Na terenie pow. Lębork, Wejherowo i Tczew poważny odsetek członków partii brał udział w procesjach Bożego Ciała. Również poważna liczba studentów, w tym również członków ZAMP oraz profesorów, brała udział w uroczystościach, wskazuje to na to, że księża mają na nich duży wpływ. Działalność Sodalicji Mariańskiej w ostatnim czasie poważnie wzmogła się, a słabe ideologicznie kadry ZAMP nie umieją należycie przeciwdziałać”.

Ze studentami trzeba krótko

„Na terenie Politechniki Gdańskiej wielkie poruszenie wywołało wydalenie studenta M., który był jednym z największych reakcjonistów (...) Wrogie elementy Politechniki rozumiejąc, że fakt wydalenia z uczelni M. jest wstępem do dalszej akcji oczyszczania wyższych uczelni, czyniły wszystko, by nie dopuścić do tego (...) Przeciwko tym reakcyjnym adwokatom wystąpił, na specjalnym w tym celu zorganizowanym zebraniu rektor T., potępiając ich błędne podejście. Zdecydowane stanowisko zebranych i rektora oraz fakt wydalenia M. wpłynął zastraszająco na wrogie elementy wśród studentów” - opisywał sukces gdańskiej MBP oficer tej instytucji.

A oni dalej szepczą

„W okresie sprawozdawczym zlikwidowano grupę młodzieżową występującą pod nazwą „Rycerze Dobrej Woli” - pisał do Warszawy oficer MBP. - Na terenie Gdańskich Technicznych Zakładów Naukowych szerzona jest propaganda antyradziecka. W bursie TBS przy ul. Biskupiej 24 uczniowie podłączyli mikrofon, a jeden z nich wygłosił pogadankę (pozorując audycję londyńską). Analizujący sytuację naszego województwa w ub. miesiącu możemy powiedzieć, iż na ogół nasilenie szeptanej propagandy zmniejszyło się. Tym niemniej nadal istnieją przypadki zniechęcania chłopów do zakładania spółdzielni produkcyjnych, fakty komentowania aktualnych zagadnień politycznych przez byłych członków partii robotniczych oraz dalsza wroga działalność kleru (...) W kolejnictwie nadal notuje się różne formy szeptanej propagandy, a to: na temat Związku Radzieckiego, kołchozów, trzeciej wojny światowej itd. Plotki głoszą, że wszystkie rodzaje zobowiązań produkcyjnych z okazji uroczystości państwowych są wyzyskiem robotnika. Biuro Personalne DOKP w Gdańsku wymaga przeprowadzenia reorganizacji personalnej i usunięcia elementów wrogich ze stanowisk kierowniczych”.

Sabotażyści nie próżnowali

„Jeżeli chodzi o sytuację ekonomiczną województwa to najgroźniejsza sytuacja wytworzyła się w Zakładach Ciężkich Turbin w Elblągu pn. gen. Świerczewskiego (...) Zakład cierpi na brak fachowców, zdolnych do obsługiwania precyzyjnych aparatów i maszyn. Stanowisko KW PZPR Wydział Ekonomiczny zgodny jest z naszym, to też sprawa sił fachowych i organizacji pracy stawiana jest u nich jako jedno z czołowych zagadnień (...) Kierownictwo zakładów, z dyr. J. na czele, oparte jest na kilku przez niego wytypowanych fachowców, którzy kierują pracą całych zakładów. Po operatywnym prześwietleniu tej grupy ludzi, dochodzimy do wniosku, iż właśnie oni prowadzą robotę zmierzającą do unieruchomienia zakładów. W środowisku tym dostrzega się kilku zdecydowanych wrogów Polski Ludowej, b. członków organizacji podziemnych o zabarwieniu ONR i WRN. Poważną sytuację notujemy również w Państwowej Fabryce Kwasu Siarkowego - Kanał Kaszubski w Gdańsku, gdzie prowadzona jest rozbijacka robota w organizacji zakładowej PZPR, ujawniająca się również w antyludowych napisach w fabryce oraz dezorganizacji produkcji i szkodnictwie gospodarczym” - analizował sytuację oficer MBP.

Jak MBP ratowało drobne rzemiosło

„Drobne rzemiosło, istniejące przeważnie na wsiach i peryferiach miast, ulega powolnej likwidacji. Wskazanym byłoby jednak pozostawienie drobnego rzemiosła, które by spełniało swoje zadania w miejscowościach odległych od większych ośrodków przemysłowych. W związku z tym, w porozumieniu z KW PZPR, Izba Skarbowa, przeprowadzająca dotychczas nieplanowaną gospodarkę i likwidująca drobne rzemiosło, przez nakładanie wysokich domiarów podatkowych, otrzymała odpowiednie wskazówki” - donosiło gdańskie MBP.

Pionki na szachownicy

„W powiecie Elbląg usunięto ze stanowiska wójta gminy Żurawiec, ob. Jana M. - za popieranie kułaków, a na miejsce jego wysunięto chłopa średniorolnego Jana O. (...) W powiecie tczewskim usunięto ze stanowiska wójta gm. Pelplin ob. Bernarda Sz., czł. PZPR - za pijaństwo i niemoralne prowadzenie się, na miejsce jego wytypowano małorolnego chłopa ob. D.” - referowano zmiany kadrowe w terenie.

Werbowali z zamiłowania

PUBP w okresie sprawozdawczym zwerbował 14 informatorów, ze środowiska klerykalnego i kułackiego. PUBP Starogard w maju zwerbował 6 informatorów wśród bogaczy miejskich. PUBP Wejherowo zwerbował w ub. miesiącu 15 informatorów, którzy rozpracowywać będą środowiska klerykalne, kułackie oraz andersowskie.

Katarzyna Pawelec

redakcja@prawicapolska.pl

Z teczek bezpieczeństwa
Z teczek bezpieczeństwa

BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO

POMORZE

HISTORIA

IDEE

GOSPODARKA

WYWIADY

Liga Republikańska