|
NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKTY
LISTY
|
 |
USUNĄĆ ELEMENTY WROGIE
Funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego byli filarem,
fundamentem nowej powojennej rzeczywistości. Zawsze czujni, gotowi odeprzeć niespodziewany
atak wrogów komunizmu. Wierni i bezwzględni dla elementów klasowo obcych. O ich
„trudnej, mozolnej i pełnej poświęcenia pracy” możemy dowiedzieć się ze
sprawozdań, które do niedawna nosiły klauzulę „tajne specjalnego znaczenia”.
Redakcji „Prawicy Polskiej” udało się dotrzeć do tych dokumentów, które są
dowodem urojeń i paranoi rządzących PRL.
Oficerowie MBP interesowali się wszystkim, w tym również opiniami ludzi odnoszących
się do wydarzeń za granicą. „Fakt zniesienia blokady Berlina był komentowany przez
tutejszą ludność - pisał w raporcie oficer MBP. - Grupa urzędników Gdańskich Zakładów
Ceramicznych twierdzi, że ZSRR skapitulował wobec Ameryki i Anglii. Twierdzą oni, iż
wiadomości podawane przez Polskie Radio są fałszywie głoszone jedynie w celach
propagandowych. Dziwi ich, że jeżeli obecna sytuacja w Niemczech układa się po myśli
Zw. Radzieckiego, to dlaczego nie można słuchać audycji nadawanych przez zachód w języku
rosyjskim”.
Prawdziwe „gomułkowce”
„W spółdzielni produkcyjnej Nowe Pole krążą pogłoski inspirowane przez inż.
K. i tech. B., iż złączenie obu partii nie można nazwać złączeniem, a raczej włączeniem
PPS-lewicy do PPR - donosił agent MBP. - Uzasadniają oni to tym, że prawie wszystkich
starych PPS-owców, którzy walczyli z kapitalizmem, ale którzy nie byli zbyt wielkimi
przyjaciółmi komunizmu, wydalono z szeregów partii, gdyż stali się niewygodni i nie
dali się naciągnąć na cele komunizmu stalinowskiego (...) B. uważa, że w Zjednoczonej
Partii panuje obecnie nieład taki, jaki w partiach politycznych dotychczas się nie zdarzył
- mówi on, że w PZPR znajdują się obecnie ludzie o najróżniejszych zabarwieniach:
ludzie o duchu prawdziwego socjalizmu - „gomułkowce”, dawniejsza prawica PPS,
która przyczyniła się do kreciej roboty oraz najmniej liczni komuniści
stalinowscy”.
„Czerwony” ksiądz pokajał się
„W gromadzie Garcigorze, pow. Lębork inspektor szkolny D. przeprowadził masówkę,
na której zebrani na wniosek inspektora uchwalili rezolucję w sprawie zmiany proboszcza
parafii w związku z jego wrogim nastawieniem do obecnej rzeczywistości - pisał do
centrali oficer bezpieczeństwa. - Proboszcz ks. B., dowiedziawszy się o powyższej
rezolucji, starał się przekonać inspektora o błędnym pojęciu, jaki urobił on sobie o
nim - twierdząc, że już przed wojną uważano go za „czerwonego” i za to cała
jego rodzina poniosła poważne represje ze strony Niemców w czasie okupacji. Przyznał, że
czasem na kazaniach mówił, bez zastanowienia, niepotrzebne rzeczy, jednak obecnie
przyrzeka bardziej uważać na to, co głosi w czasie kazań”.
Jak odsetek partyjny czcił Boże Ciało
„Przebieg uroczystości Bożego Ciała oraz oktawy Bożego Ciała minął na naszym
terenie spokojnie - raportował pracownik MBP. - Na terenie pow. Lębork, Wejherowo i Tczew
poważny odsetek członków partii brał udział w procesjach Bożego Ciała. Również poważna
liczba studentów, w tym również członków ZAMP oraz profesorów, brała udział w
uroczystościach, wskazuje to na to, że księża mają na nich duży wpływ. Działalność
Sodalicji Mariańskiej w ostatnim czasie poważnie wzmogła się, a słabe ideologicznie
kadry ZAMP nie umieją należycie przeciwdziałać”.
Ze studentami trzeba krótko
„Na terenie Politechniki Gdańskiej wielkie poruszenie wywołało wydalenie
studenta M., który był jednym z największych reakcjonistów (...) Wrogie elementy
Politechniki rozumiejąc, że fakt wydalenia z uczelni M. jest wstępem do dalszej akcji
oczyszczania wyższych uczelni, czyniły wszystko, by nie dopuścić do tego (...) Przeciwko
tym reakcyjnym adwokatom wystąpił, na specjalnym w tym celu zorganizowanym zebraniu rektor
T., potępiając ich błędne podejście. Zdecydowane stanowisko zebranych i rektora oraz
fakt wydalenia M. wpłynął zastraszająco na wrogie elementy wśród studentów” -
opisywał sukces gdańskiej MBP oficer tej instytucji.
A oni dalej szepczą
„W okresie sprawozdawczym zlikwidowano grupę młodzieżową występującą pod
nazwą „Rycerze Dobrej Woli” - pisał do Warszawy oficer MBP. - Na terenie Gdańskich
Technicznych Zakładów Naukowych szerzona jest propaganda antyradziecka. W bursie TBS przy
ul. Biskupiej 24 uczniowie podłączyli mikrofon, a jeden z nich wygłosił pogadankę
(pozorując audycję londyńską). Analizujący sytuację naszego województwa w ub. miesiącu
możemy powiedzieć, iż na ogół nasilenie szeptanej propagandy zmniejszyło się. Tym
niemniej nadal istnieją przypadki zniechęcania chłopów do zakładania spółdzielni
produkcyjnych, fakty komentowania aktualnych zagadnień politycznych przez byłych członków
partii robotniczych oraz dalsza wroga działalność kleru (...) W kolejnictwie nadal notuje
się różne formy szeptanej propagandy, a to: na temat Związku Radzieckiego, kołchozów,
trzeciej wojny światowej itd. Plotki głoszą, że wszystkie rodzaje zobowiązań
produkcyjnych z okazji uroczystości państwowych są wyzyskiem robotnika. Biuro Personalne
DOKP w Gdańsku wymaga przeprowadzenia reorganizacji personalnej i usunięcia elementów
wrogich ze stanowisk kierowniczych”.
Sabotażyści nie próżnowali
„Jeżeli chodzi o sytuację ekonomiczną województwa to najgroźniejsza sytuacja
wytworzyła się w Zakładach Ciężkich Turbin w Elblągu pn. gen. Świerczewskiego (...)
Zakład cierpi na brak fachowców, zdolnych do obsługiwania precyzyjnych aparatów i
maszyn. Stanowisko KW PZPR Wydział Ekonomiczny zgodny jest z naszym, to też sprawa sił
fachowych i organizacji pracy stawiana jest u nich jako jedno z czołowych zagadnień (...)
Kierownictwo zakładów, z dyr. J. na czele, oparte jest na kilku przez niego wytypowanych
fachowców, którzy kierują pracą całych zakładów. Po operatywnym prześwietleniu tej
grupy ludzi, dochodzimy do wniosku, iż właśnie oni prowadzą robotę zmierzającą do
unieruchomienia zakładów. W środowisku tym dostrzega się kilku zdecydowanych wrogów
Polski Ludowej, b. członków organizacji podziemnych o zabarwieniu ONR i WRN. Poważną
sytuację notujemy również w Państwowej Fabryce Kwasu Siarkowego - Kanał Kaszubski w Gdańsku,
gdzie prowadzona jest rozbijacka robota w organizacji zakładowej PZPR, ujawniająca się również
w antyludowych napisach w fabryce oraz dezorganizacji produkcji i szkodnictwie
gospodarczym” - analizował sytuację oficer MBP.
Jak MBP ratowało drobne rzemiosło
„Drobne rzemiosło, istniejące przeważnie na wsiach i peryferiach miast, ulega
powolnej likwidacji. Wskazanym byłoby jednak pozostawienie drobnego rzemiosła, które by
spełniało swoje zadania w miejscowościach odległych od większych ośrodków przemysłowych.
W związku z tym, w porozumieniu z KW PZPR, Izba Skarbowa, przeprowadzająca dotychczas
nieplanowaną gospodarkę i likwidująca drobne rzemiosło, przez nakładanie wysokich
domiarów podatkowych, otrzymała odpowiednie wskazówki” - donosiło gdańskie MBP.
Pionki na szachownicy
„W powiecie Elbląg usunięto ze stanowiska wójta gminy Żurawiec, ob. Jana M. -
za popieranie kułaków, a na miejsce jego wysunięto chłopa średniorolnego Jana O. (...)
W powiecie tczewskim usunięto ze stanowiska wójta gm. Pelplin ob. Bernarda Sz., czł. PZPR
- za pijaństwo i niemoralne prowadzenie się, na miejsce jego wytypowano małorolnego chłopa
ob. D.” - referowano zmiany kadrowe w terenie.
Werbowali z zamiłowania
PUBP w okresie sprawozdawczym zwerbował 14 informatorów, ze środowiska klerykalnego i
kułackiego. PUBP Starogard w maju zwerbował 6 informatorów wśród bogaczy miejskich.
PUBP Wejherowo zwerbował w ub. miesiącu 15 informatorów, którzy rozpracowywać będą środowiska
klerykalne, kułackie oraz andersowskie.
Katarzyna Pawelec

redakcja@prawicapolska.pl
|
 |

BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO
POMORZE
HISTORIA
IDEE
GOSPODARKA
WYWIADY

|