|
NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKTY
LISTY
|
 |
Wojna domowa w Hiszpanii głos w dyskusji o stereotypach w historii
„Siostro Hiszpanio, święta Hiszpanio – ty wybrałaś!
jedenastu biskupów, szesnaście tysięcy księży zamordowanych i żadnej apostazji!”
Paul Claudel „Do hiszpańskich męczenników”
Gdy w marcu tego roku wpadł mi w ręce kolejny numer pisma
„Prawica Polska” z ciekawością stwierdziłem, iż znajduje się w nim krótka
recenzja książki Marka Jana Chodkiewicza pt. „Zagrabiona pamięć: Wojna w Hiszpanii
1936 – 1939”.
Praca pana Chodkiewicza jest ważnym głosem w dyskusji nad interpretacją wydarzeń w
Hiszpanii w latach 1936 – 1939, ponieważ żaden epizod lat trzydziestych nie był tak
przekłamany jak ten i dopiero w ostatnich latach zaczęto „ odsypywać góry kłamstw”,
pod którymi zakopano, na czas całego pokolenia, prawdę o wojnie domowej. To, co się wyłania,
to nie walka pomiędzy dobrem a złem, ale ogólna tragedia.
Lata jednostronnej oceny tamtych wydarzeń stworzyły wizerunek okrutnego faszysty
Franco, który przy pomocy Hitlera i Mussoliniego „mordował naród hiszpański”.
Faktem niezaprzeczalnym jest, że skala zabójstw, dokonanych przez frankistów na
terenach przez nich kontrolowanych, była ogromna. Jednak liczba zabitych przez „drugą
stronę” była ogólnie biorąc taka sama, jeśli nie większa. Z pewnością skala
okrucieństwa i deprawacja moralna wymierzona w Kościół katolicki wskazują, że komuniści
hiszpańscy uciekali się do terroru zupełnie niespotykanego w cywilizowanym świecie.
Niestety, o tym często się zapomina. Tak pisał o tych wydarzeniach Winston Churchill:
„Trudno wyobrazić sobie, by wojna domowa tego typu, w której nienawiść i wzajemne
wyniszczanie się osiągają tak niewiarygodną moc, nie splamiła się okrucieństwem popełnianym
przez obydwie strony”.
Przykładów okrucieństw, jakie dopuściła się strona tzw. republikańska (ludzi we władzach
o poglądach typowo republikańskich z każdym miesiącem było coraz mniej; zastępowali
ich anarchiści, trockiści i komuniści, którzy byli bezwolnym narzędziem w rękach
Stalina – przyp. autora), jest wiele. Oto kilka z nich: W prowincji Ciudad Real matkę
dwóch jezuitów zamordowano wciskając jej do gardła krucyfiks; proboszcza z Torrijos
biczowano ubranego w koronę cierniową, zmuszono do wypicia octu, przytwierdzono mu belkę
drewniana do pleców a następnie zastrzelono. Niektórych księży palono, innych grzebano
żywcem, niektórym obcinano uszy. Zamordowanych zostało 11 biskupów, 12 proc. zakonników,
13 proc. księży, oraz 283 zakonnice.
Republikanie mordowali oczywiście również świeckich obywateli hiszpańskich. Jeden z
takich mordów opisał (co jest ważne sympatyzujący jawnie z republikanami – przyp.
autora) Ernest Hemingway w „Komu bije dzwon”. Jest to opis okrutnej masakry w
miejscowości Ronda, gdzie zakatowano kijami i cepami lub wrzucono do wąwozu, który
przecinał miasto, 512 bezbronnych, niewinnych osób.
Przykłady takie można by było mnożyć w nieskończoność, ponieważ jak pisał już
wspomniany Winston Churchill: „(...)komunistyczna zaraza rozsrożyła się do tego
stopnia, że przeciwnicy polityczni byli łapani na ulicach lub wywlekani ze swych łóżek
i zabijani(...)” i dalej: „Przejąwszy władzę, komuniści z zimną krwią
dokonywali masowych rzezi wśród swoich przeciwników politycznych oraz wśród warstw zamożnych.”
Jednak nie w tym rzecz. Ważne jest to aby odpowiedzieć sobie na pytanie czy przypadkiem słynne
słowa „mistrza kłamstwa i obłudy” Józefa Goebbelsa, iż kłamstwo powtarzane
wiele razy staje się prawdą, nie legło u podstaw naszej opinii o wojnie domowej w
Hiszpanii? Jeżeli tak, to pracujmy nad jej zmianą aż do momentu gdy prawda zatryumfuje
nad fałszem i to nie tylko w tej jednej sprawie.
Krzysztof Jankowski

redakcja@prawicapolska.pl
|
 |
BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO
POMORZE
HISTORIA
IDEE
GOSPODARKA
WYWIADY

|