redakcja@prawicapolska.pl

NR 16

http://www.prawicapolska.pl

Hit Counter

NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA

AKTUALNOŚCI

NUMERY ARCHIWALNE

KONTAKTY

LISTY

Międzymorze wczoraj i dziś

Wielu ludzi, nawet tych, którzy uznają słuszność przedwojennej koncepcji utworzenia Międzymorza (federacji lub bloku państw między Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym – przyp. autora), dzisiaj uważa tę ideę za anachroniczną. Prawdą jest, że nie można przenosić „żywcem” pewnych koncepcji, które były dobre w swoim czasie, ale myślę, że idei Międzymorza nie należy odrzucać, lecz dostosować ją do dzisiejszych realiów.

Historia idei Międzymorza

Korzeni idei międzymorza należy moim zdaniem szukać w powstałej w I połowie XIX wieku koncepcji austroslawizmu, choć coś na kształt Międzymorza istniało w różnych okresach i to nie tylko jako koncepcja polityczna, ale także jako fakt historyczny. Można tu porównać Państwo Wielkomorawskie (Wielkosłowiańskie), unię polsko-węgiersko-ruską, potem polsko-litewską, ze szczególnym uwzględnieniem okresu, gdy Jagiellonowie panowali na wszystkich tronach środkowoeuropejskich - polskim, litewskim, czeskim i węgierskim. Namiastką Międzymorza stała się w końcu także monarchia austro-węgierska.

Austroslawizm był jedną z koncepcji ruchu słowiańskiego, przeciwstawiająca się panslawizmowi (dążeniu do zjednoczenia Słowian pod berłem cara rosyjskiego – przyp. autora). Zwolennicy austroslawizmu uznali, że w zdominowanym przez niemieckojęzyczną mniejszość imperium habsburskim, narody słowiańskie będą stale zwiększały swoje wpływy. Należało więc przekształcić Cesarstwo Austrii w federacje narodów słowiańskich i innych narodów ze środkowoeuropejskiego kręgu kulturowego. W przyszłości taka federacja miała być powiększona o resztę ziem polskich, ukraińskich i południowosłowiańskich. Kres tej koncepcji położył konflikt między Madziarami a pozostałymi narodami Węgier. Po uzyskaniu autonomii przez Królestwo Węgierskie, w myśl koncepcji madziarskiego nacjonalisty i masona Lajosa Kossutha, przystąpiono do madziaryzacji pozostałych narodowości. To z kolei pchnęło narody słowiańskie, głównie Słowaków i Serbów, w objęcia panslawizmu. Mimo to, arcyksiążę Ferdynand Habsburg kontynuował swoje działania w kierunku przekształcenia monarchii w duchu federalistycznym. Niestety, zabili go Serbowie...

Koncepcja austroslawizmu odżyła na nowo tuż przed I wojną światową jako federacyjna koncepcja "międzymorza", lansowana przez Józefa Piłsudskiego. Piłsudski uważał, że po wojnie, monarchii austro-wegierskiej nie należy burzyć, ale trzeba przekształcić ją w federację lub związek państw, stanowiących silną zaporę zarówno przeciwko Niemcom, jak i Rosji. Niestety, wśród naszych południowych sąsiadów pomysły te nie były już popularne. Znalazły natomiast oddźwięk w pewnych kręgach przywódczych narodów dawnej Rzeczypospolitej. Owocem tego była wspólna wyprawa Piłsudskiego i atamana ukraińskiego Petlury na Kijów. Jednak trzeba przypomnieć, że u naszych wschodnich sąsiadów silna była obawa przed dominacją "polskich panów", podsycana przez wrogie Polsce siły. Doprowadziło to do fiaska koncepcji Międzymorza.

Pewną próbą powrotu do tego pomysłu była koncepcja z lat 30. tzw. trzeciej Europy- bloku państw środkowoeuropejskich między hitlerowskimi Niemcami a bolszewicką Rosją. Również te starania skończyły się jednak niepowodzeniem.

Międzymorze dzisiaj

Wielu ludzi, nawet tych, którzy uznają słuszność przedwojennej koncepcji utworzenia Międzymorza, a więc federacji lub bloku państw między Bałtykiem,Adriatykiem i Morzem Czarnym, dzisiaj uważa tę ideę za anachroniczną. Prawdą jest, że nie można przenosić „żywcem” pewnym koncepcji, które były dobre w swoim czasie, ale myślę, że idei Międzymorza nie należy odrzucać, dostosować ją do dzisiejszych realiów.

Jak można by „wkomponować” koncepcję Międzymorza w dzisiejszą sytuację geopolityczną? Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to uważam, że przynajmniejprzez najbliższe 10-20 lat podstawą będzie NATO. Jakaś środkowoeuropejska struktura bezpieczeństwa nawiązująca do Międzymorza mogłaby mieć jedynie charakter subsydiarny i wspomagający. Uważam jednak, że pewne zabezpieczenie, alternatywne w stosunku do NATO, byłoby pożądane, albowiem poleganie wyłącznie na jednym układzie bywa zawodne, o czym mieliśmy okazję się przekonać także w najnowszej historii. Korzystne więc byłoby zawarcie obronnych układów bilateralnych z państwami środkowoeuropejskimi, przede wszystkim z Ukrainą. Można by także pomyśleć o jakimś regionalnym pakcie obronnym, zaznaczając przy tym, że nie ma on być alternatywą w stosunku do NATO, ale jego uzupełnieniem.

Ideę Międzymorza w znacznie większym stopniu można wykorzystać we współpracy gospodarczej. Międzymorze nadaje się tu nawet jako alternatywa dla Unii Europejskiej. Należałoby przede wszystkim rozwijać CEFTA (Środkowoeuropejski Układ o Wolnym Handlu) i włączyć do niego Ukrainę, kraje bałtyckie, w przyszłości może także Białoruś. CEFTA powinna utrzymać charakter układu o wolnym handlu, bez zbytniej centralizacji i biurokratyzacji - powinna być raczej podobna do układu NAFTA niż do UE. Państwa CEFTA nie powinny oczywiście zbytnio izolować się od UE. Widziałbym tu raczej pewien łańcuch wolnego handlu, system naczyń połączonych NAFTA-UE-CEFTA. Unia Europejska, „szachowana” z dwóch stron przez NAFTA i CEFTA musiałaby pradopodobnie powstrzymać się przed nadmiernym protekcjonizmem i generalnie zmienić kierunek swojego rozwoju.

Być może sytuacja polityczna rozwinie się jednak tak, że do UE trzeba będzie wejść. Również wtedy koncepcja Międzymorza może się przydać. Najlepiej bowiem byłoby wejść dobrze zorganizowanym blokiem (zaczątkiem czegoś takiego jest Grupa Wyszehradzka – przyp. autora) i stanowić zorganizowaną siłę do negocjowania nie tylko warunków akcesji, ale także kształtu UE. Narody, które jeszcze niedawno walczyły o wolność, łączy bowiem wspólna niechęć do pozbywania się suwerenności. Państwa środkowoeuropejskie mogłyby w tej kwestii sprzymierzyć się z państwami skandynawskimi i Wielką Brytanią, być może także z Austrią.

Uważam więc, że choć koncepcji Międzymorza nie należy żywcem kopiować, ale odpowiednio zaadaptowana, może być ona bardzo użyteczna w polskiej polityce zagranicznej.

Klaudiusz Wesołek

redakcja@prawicapolska.pl

Z teczek bezpieczeństwa

BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO

POMORZE

HISTORIA

IDEE

GOSPODARKA

WYWIADY

Liga Republikańska