Rozmowa z Rafałem Olszewskim, radnym sejmiku wojewódzkiego, przewodniczącym
komisji ds. bezpieczeństwa
Dlaczego zdecydował się pan na tak ostrą i zdecydowaną reakcję w
sytuacji, kiedy większość polityków milczy w tej sprawie?
- Musimy sobie jasno i wyraźnie powiedzieć, że w naszym kraju nie ma i nigdy nie może
być przyzwolenia na tego typu zachowania, jakimi „popisał” się wójt gminy Człuchów.
Aż trudno uwierzyć, że tacy ludzie jeszcze istnieją. Mało tego, funkcjonują w naszym
życiu publicznym. Natomiast nie zgadzam się z twierdzeniem, że większość polityków
milczy. Otóż wszystkie wypowiedzi, z jakimi spotkałem się, potępiały postawę wójta
gminy Człuchów, nawet te pochodzące z lewej strony sceny politycznej.
Wójt Marciniak jest wiceprzewodniczączm pomorskiego PSL, formacji odwołującej
się do wartości narodowych. Czy nie dostrzega pan tu żadnego dysonansu?
Jest to wewnętrzna sprawa PSL. Jeżeli ludowcy dobrze czują się w takim towarzystwie,
to ich, a nie mój problem. Chcę powiedzieć jedno, że gdyby w Izraelu ktoś taki jak wójt
gminy Człuchów napisał coś podobnego o holocauście, to następnego dnia rano zostałby
„zjedzony na śniadanie” przez lokalną społeczność, media.
Czy to oznacza, że uważa pan wójta gminy Człuchów za persona non grata?
Tylko tyle, że tam gdzie on się zjawi, ja natychmiast opuszczę to miejsce. Nie
wybieram towarzystwa innym, ale sobie dobieram starannie. Mamy ogromny, niespłacony
„dług” wobec zabitych strzałem w tył głowy, a spoczywających w lasku katyńskim.
Mimo to ja ten dług staram się spłacać.
Rozmawiał: Konrad Dziecielski

redakcja@prawicapolska.pl
|