![]() |
|
|
Reportaż z walki o życie Antena, Która Zabija... W Gdyni Karwinach, przy ul. Spokojnej 12, mieszka rodzina państwa Beaty i Arkadiusza Raczkowskich z sześciorgiem dzieci: 14-letnią Magdą, 12-letnią Anią, 7-letnią Małgosią, 5-letnim Pawłem, 2-letnią Marysią i 6-miesięczną Karoliną. W październiku 1999 r. na posesji przy ul. Spokojnej 10, dokładnie 23 m od miejsca zamieszkania rodziny, zamontowano antenę nadawczą Polskiej Telefonii Komórkowej “Centertel” sp. z o.o. Z racji ukształtowania terenu, dach, na którym jest usytuowany 10-metrowy maszt z nadajnikami, znajduje się na wysokości okien sypialni dzieci.
Sprawą pp. Raczkowskich zainteresowała się także lokalna prasa. “Dziennik Bałtycki” z 8. 10. 1999 r. zamieścił na ten temat artykuł red. Tomasza Nalikowskiego “Walka z anteną”.
Sprawie towarzyszą jednak wciąż dziwne zjawiska, tym razem ze sfery prawno-administracyjnej. Zaczęło się od lokalizacji. W 1998 r. Wydział Architektoniczno-Budowlany wszczął postępowanie w sprawie budowy stacji. Urząd Wojewódzki umorzył dwie kolejne decyzje. Pierwszą z powodu braku w ocenie oddziaływania najbliżej położonego budynku (dom państwa Raczkowskich!), drugą z powodu samowoli budowlanej, której wcześniej nie zauważono. Dopiero trzecia decyzja się uprawomocniła, od której pp. Raczkowscy odwołali się pismem z dnia 09.10.1999 r. do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Do tej pory brak jednak odpowiedzi. Budowa została ukończona szybko. Robotnicy pracowali dzień i noc. W październiku 1999 r. Państwowa Agencja Radiowa, w osobie dyr. Henryka Suligowskiego, stwierdziła, że antena funkcjonuje. To jedno z wielu naruszeń. Wcześniej powinno się wykonać pomiary czy działanie jej nie jest szkodliwe. “Stwierdzono” to jednak dopiero pismem z 25.10.1999 r. po interwencji pana Arkadiusza Raczkowskiego. Pomiary na siłę oddziaływania przeprowadziła pani Janina Kołodziejczyk z sanepidu wojewódzkiego w Gdańsku. Jednocześnie, ta sama osoba, prywatnie, wykonała ocenę oddziaływania na środowisko stacji, która to ocena posłużyła do pozytywnego zaopiniowania lokalizacji stacji przez organy administracji. Państwo Raczkowscy uważają, że pomiary są niewiarygodne, gdyż bezpośrednio po nich manipulowano przy skrzyniach, w których znajdują się urządzenia nadawcze. Istnieje podejrzenie, że na czas przeprowadzenia pomiarów zredukowano moc nadajników. - Pani Kołodziejczyk poinformowana o zjawiskach elektromagnetycznych towarzyszących uruchomieniu stacji była wyraźnie zmieszana – powiedział nam Arkadiusz Raczkowski. Sama kontrola była przeprowadzona z naruszeniem wielu paragrafów rozporządzenia ministra ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa z 11.08.1998 r. (DZ. 98, 107.676) o czym została powiadomiona prokuratura w Gdyni. Państwo Raczkowscy uważają, że od samego początku zamontowano inną antenę niż na rysunkach ujętych w planie oddziaływania. Po tym jak sprawa zrobiła się głośna, inwestor postanowił rekonfigurować antenę nadawczą. Operacja odbyła się jednak najprawdopodobniej tylko na papierze. Konfiguracja anteny nie zmieniła się bowiem od początku jej zainstalowania. Wreszcie 27.04.2000 r. Wydział Architektoniczno-Budowlany Urzędu Miasta Gdyni wydał decyzję “sprzeciw w sprawie przystąpienia do użytkowania” i nałożył na inwestora obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie obiektu. Stacja pracuje jednak dalej. Dodatkowa interwencja w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego zaowocowała decyzją z 24.05.2000 r. o “wstrzymaniu użytkowania” stacji bazowej telefonii komórkowej. Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego uchylił ostatnią decyzję wyjaśniając, że PINB wydał decyzję powołując się na niewłaściwy artykuł. Państwo Raczkowscy ponownie się odwołali. Pod koniec listopada sprawą pp. Raczkowskich zajęła się także Komisja ds. Rodziny Rady Miasta Gdyni, na której obrady, pomimo wcześniejszego zaproszenia, nie przybył żaden przedstawiciel PTK Idea-Centertel sp. z o.o. Podczas dyskusji z udziałem naczelników kilku wydziałów UM w Gdyni, omówiono toczący się od przeszło roku długotrwały tryb odwoławczy w procesie decyzyjnym dotyczącym zainstalowania bazy nadawczej telefonii komórkowej Idea-Centertel przy ul. Spokojnej. Wyjaśniono także zebranym, że z reguły podobne bazy montuje się na dachach wysokich budynków, aby w możliwie największy sposób ograniczyć szkodliwe promieniowanie. W omawianym jednak przypadku antenę radiofonii telekomórkowej zainstalowano na budynku dwupiętrowym, wolnostojącym. Członkowie komisji uznali za konieczne przeprowadzenie kolejnych badań, w wyniku których należałoby przeprowadzić niezależne oraz niezapowiedziane pomiary szkodliwości emitowanych fal radiomagnetycznych dla środowiska przez bazę nadawczą telefonii Idea-Centertel zamontowanej przy ul. Spokojnej. Członkowie Komisji ds. Rodziny, pomimo zawiłości proceduralnych związanych z omawianą sprawą, zwrócili jednak uwagę na ogólnoludzki wydźwięk problemu, kierując wniosek do Zarządu Miasta, aby ten podjął się interwencji na rzecz dobrowolnego przesunięcia przez Idea-Centertel anteny z ul. Spokojnej na teren pobliskiego cmentarza, ”(...) tak by w polu działania promieniowania pól elektromagnetycznych o wysokich częstotliwościach nie znajdował się żaden budynek mieszkalny. Komisja ds. Rodziny widzi konieczność podjęcia szybkiej interwencji przez Zarząd Miasta w celu ratowania zagrożenia życia ośmioosobowej gdyńskiej rodziny pp. Raczkowskich” – czytamy we wniosku. Tymczasem pan Arkadiusz przeprowadził, na własna rękę badania amerykańskim urządzeniem pomiarowym “Conrad Elektronic” 97 099A, które wykazały znaczne przekroczenie normy natężenia pola elektromagnetycznego. Promieniowanie elektromagnetyczne zmierzone w mieszkaniu było porównywalne z polem wytwarzanym przez kineskop telewizora mierzonym tuż przy ekranie. A jak wiemy TV oglądamy, w zależności od wielkości kineskopu, z bezpiecznej odległości. Na działce państwa Raczkowskich skala pokazała ponad 20 miligaussów, co wyklucza przebywanie na terenie o tak wysokim promieniowaniu magnetycznym. Zadajmy sobie kilka pytań... Sprawa stacji nadawczej z ulicy Spokojnej 12 nie jest jedyną w Gdyni. Jedna z wielu dotyczy posesji przy ul. Armii Krajowej 30. Pani Halina Łończuk wystąpiła przeciw Polskiej Telefonii Cyfrowej sp. z o.o. W tym przypadku sprawa znalazła się w Naczelnym Sadzie Administracyjnym. Najprawdopodobniej naruszono wiele artykułów z ustawy o ochronie środowiska, prawa budowlanego, kodeksu cywilnego, kodeksu postępowania administracyjnego, Konstytucji RP, dekretu o jęz. państwowym i jęz. samorządowym władz administracyjnych, ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska, wiele paragrafów rozporządzenia ministra ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa z 14.07.1998 r. dotyczących określenia rodzajów inwestycji szczególnie uciążliwych dla środowiska i zdrowia ludzi, albo mogących pogorszyć stan środowiska oraz wymagań, jakim powinny odpowiadać oceny oddziaływania na środowisko tych inwestycji. Pozostaje nam zatem tylko wierzyć, że sprawiedliwości stanie się wreszcie zadość. Prawo Najjaśniejszej Rzeczpospolitej będzie przestrzegane, a sprawca zdrowotnych problemów rodziny Raczkowskich będzie ukarany. Tymczasem w rękach gdyńskiego Zarządu Miasta pozostaje biologiczny los rodziny pp. Raczkowskich. Wydaje się bowiem, że tylko skuteczna interwencja władz miasta może uratować życie ośmiu gdynian, skazanych w innym przypadku na powolną śmierć... Piotr Błaszkowski
|
|
||