Z teczek komisji Mieszkaniowej Rady Miasta w Gdyni
Towarzystwo Budownictwa Społecznego
Coraz więcej mieszkań w Polsce budowanych jest w formule wciąż powstających towarzystw budownictwa społecznego. Tymczasem wielu z nas nadal nie orientuje się na czym polega ta forma budownictwa. Postanowiliśmy zatem ideę TBS-ów nieco przybliżyć, posługując się przykładem TBS „Czynszówka”.
Tradycyjnie, sprawy mieszkaniowe budzą chyba największe zainteresowanie naszych Czytelników, powodując największy odzew w postaci listów z pytaniami jakie kierują Państwo do „Prawicy Polskiej”. Pamiętając, że oprócz TBS-ów, w Gdyni doskonale funkcjonują komercyjne firmy deweloperskie, są i od dawna funkcjonowały spółdzielnie mieszkaniowe, że TBS „Czynszówka” nie jest jedynym TBS-em w Gdyni, naszym zdaniem jednak oferta TBS „Czynszówka” należy do najpoważniejszych, mogących skutecznie wyjść naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom mieszkańców.
Geneza TBS „Czynszówka” spółka z o.o.
Spółka powstała 7 lipca 1998 r. 100 proc. udziałów objęła gmina Gdynia jako jedyny wspólnik. Po uzyskaniu 14 lipca 1998 r. decyzji prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, zatwierdzającej akt założycielski spółka została wpisana postanowieniem Sądu Rejonowego w Gdańsku do rejestru handlowego.
Aktualnie TBS „Czynszówka” realizuje następujące przedsięwzięcia inwestycyjne:
1. Budowa zespołu 6 budynków wielorodzinnych przy ul. Bosmańskiej w Gdyni - 60 mieszkań o łącznej powierzchni użytkowej 3005 m 2
Rozpoczęcie budowy - 01.12.1998 r.
Inwestycja zakończona.
2. Budowa budynku wielorodzinnego przy ul. Nałkowskiej w Gdyni - 70 mieszkań i 8 lokali użytkowych o łącznej powierzchni użytkowej 3723 m2, garaż podziemny z 20 miejscami postojowymi
Rozpoczęcie budowy - 04.10.1999 r.
Inwestycja zakończona.
3. Budowa budynku wielorodzinnego przy ul. Dembińskiego w Gdyni - 60 mieszkań i lokal użytkowy o łącznej powierzchni użytkowej 2841 m2, garaż podziemny z 26 miejscami postojowymi
Rozpoczęcie budowy - 10.09.1999 r.
Inwestycja zakończona.
4. W najbliższych latach TBS planuje na terenie Gdyni szereg inwestycji. – Planujemy budowę ok. 800 mieszkań, lokalizując nowo budowane domy przy ulicach Starodworcowej, Gryfa Pomorskiego, Szarotki, Zbożowej i Algierskiej - powiedziała nam Krystyna Kołakowska, prezes TBS „Czynszówka”
Łącznie efekty w 2000 r. wyniosły: 190 mieszkań, z tego 160 mieszkań zostanie zrealizowanych z udziałem kredytu z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego.
Planowane efekty do roku 2003:
1998-2000 r. (190 mieszkań)
2000-2001 r. (267 mieszkań)
2001-2002 r. (300 mieszkań)
2002-2003 r. (310 mieszkań)
Dla kogo buduje TBS „Czynszówka” sp. z o.o.
Oferta mieszkań na wynajem budowanych przez TBS skierowana jest do mniej i średnio zamożnych mieszkańców Gdyni, a w szczególności ludzi młodych oraz rodzin wielodzietnych, dla których kupno mieszkania na wolnym rynku jest niemożliwe ze względu na brak gotówki i zabezpieczenia spłat komercyjnych oprocentowanych kredytów oferowanych obecnie przez banki. Najemcy w dniu podpisania umowy najmu wpłacają kaucję w wysokości 10 proc. wartości mieszkania wg wartości wynikającej z przeliczenia otrzymanych metrów kwadratowych mieszkania i wskaźnika ceny jednostkowej ustalanego przez wojewodę pomorskiego i obowiązującego w kwartale w którym następuje zasiedlenie. Najemcy opłacają również comiesięczny czynsz ustalany przez Radę Miasta Gdyni. Czynsz ustalony przez Radę Miasta Gdyni na rok 2000, wynosi 6,77 zł za 1 m2 co stanowi 3,29 proc. ww. wskaźnika.
Spodziewane efekty:
1. Zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych ludności przy jednoczesnym zaangażowaniu jej środków finansowych - spłata kredytu w czynszu, pobranie kaucji, partycypacja w kosztach budowy.
2. Stworzenie nowej oferty na rynku mieszkaniowym i ułatwienie dojścia do samodzielnego mieszkania o dobrym standardzie, rodzinom średnio i mniej zamożnym.
Dlaczego TBS?

Według kanonów gospodarki liberalnej, „jedynie uczciwy” na rynku mieszkaniowym jest czysty układ komercyjny. Dotyczy to również mieszkań pod wynajem. Taki układ do dziś świetnie funkcjonuje w USA. Ale już niekoniecznie w Europie Zachodniej, szczególnie w Niemczech jest wiele różnych form mieszanych. Podczas sesji panelowej poświęconej sprawom budownictwa mieszkaniowego w Poznaniu w 1999 r., przy udziale przedstawicieli samorządów, dziennikarzy i pracowników ministerstw, „przebojem sezonu” był projekt kas mieszkaniowych, a przedstawiciele banków byli pewni, że niedługo kredyty hipoteczne na zakup mieszkania spadną do ok. 12 proc., co jest kwotą rewelacyjną w Polsce, a w krajach zachodnich tak wielkie odsetki wywołałyby szok.
Spuścizną po okresie komunizmu jest przekonanie o wiecznym niedostatku mieszkań i o tym, że w Polsce najcięższy jest interes „kamienicznika”. Z drugiej strony, oprócz bezrobocia strukturalnego w Polsce, jeszcze większym problemem jest bezrobocie terytorialne. Mieszkanie jest zbyt wielką wartością by szukać pracy w innym województwie, brak nadwyżki mieszkań jest przeszkodą główną. Bezrobocie kojarzy się nam głównie z przemianami z 1989 r., ale jest to tylko bardzo mała część prawdy.
Polacy, w tym niestety również politycy i dziennikarze, są zbyt zapatrzeni w siebie, we własne rozgrywki wewnętrzne, głupie małe gierki polityczne, że nie dostrzegają WIELKIEJ PRZEMIANY GLOBALIZACJI. Owszem świat dostrzegamy, ale postrzegamy go instrumentalnie: Unia Europejska nam da, może do NAFTY?, dlaczego straciliśmy rynki wschodnie?, jak będziemy się cenić to od Unii Europejskiej dostaniemy więcej, może na większe zasiłki, przymusowe szkolnictwo, gospodarkę ledwo dychającą pod ciężarem nadmiernego fiskalizmu i nierównego kodeksu pracy?
Nie wiemy, czy Państwo zdają sobie sprawę, że koszty leczenia w Ameryce zaczynają być niższe od kosztów w Polsce? Odbywa się to mniej więcej tak: Przychodzi/przywożą pacjenta do szpitala, krótki wywiad, ewentualne badania i gromadzenie historii choroby, przez pocztę elektroniczną ładuje się to do tańszej lecz równie dobrej kliniki w Indiach o godz. 15, a na 8 następnego dnia hinduskie konsylium przesyła rozpoznanie i ustala sposób leczenia. Pielęgniarki są najczęściej z Meksyku lub Europy Wschodniej. Księgowość prowadzą hinduskie firmy obrachunkowe, amerykańskie podzespoły i całe komputery wytwarzają i składają firmy tajskie i tajwańskie.
Cóż to wszystko ma wspólnego z TBS?
Przy takich uwarunkowaniach TBS jest rozwiązaniem idealnym, gdyby w wielu miastach w Polsce funkcjonowały nadwyżki mieszkań na wynajem, a rozmach TBS zdaje się dawać taką nadzieję, to nie tylko rozwiązano by problem bezrobocia terytorialnego, ale być może i strukturalnego (ośrodki przekwalifikowania i nowe tereny „ssania” pracy – dziś to np. Warszawa). Statystyczny Amerykanin zmienia miejsce zamieszkania (w sensie zmiany stanu) ok. trzech razy w życiu. Zapatrzeni w siebie tu i teraz nie dostrzegamy, że za 10-20 lat głównym problemem Polski będzie tragiczny brak rąk do pracy i autentyczna katastrofa systemu emerytalnego. Nasi politycy jak zwykle prezentują postawy dramatycznie bezradne: skupieni na rozgrywkach personalnych, nie chcą dostrzec problemów, aż będzie za późno. Przy nadchodzącym załamaniu demograficznym, ślepotą jest nie widzieć szansy, jaką jest dla nas Polonia litewska, kazachska czy tadżycka. Repatriacji wymaga zimny, zdrowy rozsądek, a nie sentymenty.
Poprzestanę na tych przykładach. Jak widać w XXI w. kraj bez nadwyżek mieszkaniowych będzie gospodarczo (w konsekwencji demograficznie i politycznie) bezbronny.
Wady i zalety
Niewątpliwie wadą główną jest brak własności mieszkania, w konsekwencji wyższy, bo obliczony na spłatę kredytu czynsz i brak możliwości zaciągania kredytu pod zastaw hipoteczny. Kolejną wadą jest możliwość niestabilnej polityki państwa, zbyt wiele pomysłów: ulgi na wynajem, kasy mieszkaniowe, fundusze rozwoju. Dobrze się stało, że w Gdyni TBS powstał stosunkowo szybko, znając realia polskie i chimeryczność pomysłów zależnych często od doraźnych układów politycznych, rządzącym zabraknie konsekwencji, by tę ideę upowszechnić w całej Polsce. Funkcjonuje ona tam, gdzie działają sprawne samorządy, jeśli miałaby być skuteczna dla długofalowej strategii gospodarczej Polski – musi stać się powszechną. Największą groźbą, jaka wisi nad TBS, ale również wspólnotami i spółdzielniami mieszkaniowymi („przedwojenni kamienicznicy” cierpią na tym do dziś), jest możliwość odgórnego zablokowania eksmisji osób uchylających się do płacenia czynszu.
Natomiast ogromną przewagą TBS nad innymi formami budownictwa, jest możliwość, a zarazem konieczność, dobrego budowania, choćby miało to oznaczać budowanie drogie. Firmy komercyjne nie mają tej szansy, ponieważ zmuszone są do minimalizacji kosztów budowy. TBS nie przekaże także wybudowanych obiektów konkretnej wspólnocie mieszkaniowej, nie zakończy przygody z klientami jak spółdzielnie przewłaszczeniem, lecz sam będzie eksploatował obiekty po wsze czasy.
Jeśli zatem drogi Czytelniku, jesteś za własnym kawałkiem ogródka, własnym mieszkaniem postrzeganym jako twierdza, cenisz trwałe i długowieczne, niezmienne kontakty z ludźmi z Gdyni, nigdy i nigdzie się nie ruszysz, okresowo potrzebujesz kapitału (np. pod zastaw mieszkania), zamierzasz przekazać „coś” dzieciom – choćby to było mieszkanie - rozważaj zarówno TBS, jak i inne możliwości nabycia mieszkania.
Jeśli natomiast masz ograniczone środki finansowe, a jednocześnie wierzysz w siebie, bądź zamierzasz rozpocząć działalność gospodarczą i nie chcesz się pozbawiać posiadanej gotówki, ponieważ wolisz włożyć ją w nowy biznes, jesteś otwarty na świat, nie lękasz się zmian, to najprawdopodobniej TBS jest właśnie dla Ciebie.
Nie sposób w krótkim tekście przybliżyć ogółu zagadnień związanego z TBS, dla tego poniżej prezentujemy adres pod którym mogą Państwo uzyskać aktualne i pełne informacje:
TBS „CZYNSZÓWKA”,
ul. Jana z Kolna 55 pokój. 1, 2, 3
w godz. 10 - 15
Wszelkich informacji udziela się pod nr tel. 661-82-60
lub w siedzibie spółki
Witold Pawilczus
Sławomir Trojanowski

redakcja@prawicapolska.pl
|