|
496198
NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKTY
LISTY
|
 |
61. ROCZNICA ZBRODNI KATYŃSKIEJ
ROZSTRZELANA ARMIA

Ostateczne rozwiązanie
17 września 1939 r. Armia Czerwona wkroczyła do Polski, by pomóc niemieckiemu sojusznikowi w dobiciu II RP – państwa, które Wieczesław Mołotow, sowiecki minister spraw zagranicznych, określił mianem „pokracznego bękarta traktatu wersalskiego”. W sowieckiej niewoli znaleźli się żołnierze, oficerowie i policjanci. Poddano ich ścisłej inwigilacji. Ławrentij Beria, szef NKWD, na początku marca 1940 r. sporządził dla Stalina notatkę, w której czytamy: „są zapalonymi wrogami (polscy jeńcy – przyp. autora) władzy radzieckiej, pełnymi nienawiści do ustroju radzieckiego... Każdy z nich niecierpliwie oczekuje zwolnienia, aby mieć możliwość aktywnego włączenia do walki przeciwko władzy radzieckiej”. Wyrok zapadł. Sowieccy przywódcy postanowili zastosować wobec Polaków „ostateczne rozwiązanie”. Od początku kwietnia do maja 1940 r. trwało systematyczne i planowe zabijanie oficerów. Dla bezpieczeństwa pętano ręce skazańców drutem kolczastym i zabijano strzałem w tył głowy. W 1943 r. Niemcy odkryli groby, ale świat milczał w imię pragmatycznych celów - alianci potrzebowali jednego zbrodniarza do walki z drugim. Po wojnie sowieci – zresztą konsekwentnie – obarczali winą za zbrodnie Niemców. W czasie rozprawy przed Trybunałem Norymberskim gen. Rudenko, główny prokurator sowiecki, oskarżył Niemców o agresję na Polskę i politykę eksterminacji. Herman Gering gdy to usłyszał zerwał słuchawki, a dzień później powiedział: ”Nie sądziłem, że Rosjanie będą na tyle bezczelni, aby wspominać o Polsce”. Rosjanom nie udało się obwinić Niemców za Katyń. W rezultacie sprawa spadła z wokandy.
13 kwietnia 1990 r. agencja TASS ogłosiła lakoniczną informację, w której przyznano, że zbrodni dopuściła się NKWD. Dwa lata później prezydent Lech Wałęsa otrzymał kopię przechowywanych na Kremlu materiałów dokumentujących zbrodnię.
Henryk Herlinger
Ryszard Śnieżko, radny miasta Gdańska
- Katyń jest dla mnie słowem symbolem, odnoszącym się do wyrachowania polityków, bestialstwa wykonawców oraz tych, których nie sposób zaliczyć do naszego narodu. Renegatów, którzy urodzili się w granicach II RP lub przywłaszczyli sobie polskie obywatelstwo. Chcieli budować swój świat na polskiej ziemi, na polskich kościach i krwi najlepszych. Oby byli przeklęci na wieki. |
|
Ewa Czaplicka, radna dzielnicy Gdynia Chylonia
- Kłamstwo katyńskie jest taką samą zbrodnią wobec pamięci zabitych tam żołnierzy, a także wobec świadomości młodych Polaków, jak przemilczanie zbrodni holocaustu. Uważam, że w polskim prawie należy wprowadzić pojęcie "kłamstwa katyńskiego". Musimy wyciągnąć konsekwencje wobec tych wszystkich, którzy świadomie wprowadzali nasze społeczeństwo w błąd, którzy nas z premedytacją oszukiwali i kłamali. |
|
Dariusz Szczubełek, gdyński przedsiębiorca
- W pośpiechu dnia powszedniego, w codziennym zmaganiu z szarą rzeczywistością, zatracamy pamięć o przeszłości. Wielu z nas, zapytanych o Katyń, wzrusza ramionami i wydaje się, że ta zbrodnia będzie wkrótce ważna jedynie dla rodzin polskich żołnierzy i policjantów pomordowanych przez - jak niektórzy chcą - braci Słowian. Ale wierzę, że jest jeszcze ktoś, dla kogo sprawa nie przebrzmiała - duchy ofiar. One, będąc związane z Polską, są wokół nas. One patrzą. Nie róbmy im przykrości. Bądźmy dobrymi Polakami. Bądźmy godni być ich rodakami. |
Wskażemy winnych
Rozmowa z prof. Leonem Kieresem, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej
Czy Instytut Pamięci Narodowej zamierza wszcząć śledztwo w sprawie tzw. kłamstwa katyńskiego?
Przyznaję szczerze, że ogromna ilość spraw, którymi zajmuje się Instytut, praktycznie uniemożliwia jakąkolwiek dyskusję w tej sprawie. Nie zastanawiałem się jeszcze, czy śledztwo dotyczące kłamstwa katyńskiego ujrzy w najbliższym czasie światło dzienne. Chciałbym jednak podkreślić, że nie wykluczam takiego postępowania.
Czy sądzi Pan, że w toku ewentualnego śledztwa uda się postawić zarzuty konkretnym osobom, np. wysokim aparatczykom PRL, którzy korzystając z machiny propagandowej PRL, a także stosując represje, rozpowszechniali informacje, że winę za morderstwo w Katyniu ponoszą hitlerowcy.
Nie ukrywam, że w chwili obecnej będzie to bardzo trudne. Wiele osób, które mogłyby zostać objęte śledztwem, po prostu już nie żyje. Nie oznacza to jednak, że na śledztwo jest już za późno.
Co zatem pozostaje Instytutowi?
Drobiazgowe zbadanie sprawy kłamstwa katyńskiego w PRL. Sądzę także, iż w ewentualnym postępowaniu będziemy starali się wskazać osoby odpowiedzialne za ten przestępczy proceder.
Dziękujemy za rozmowę.
Z akt bezpieki
„Prawicy Polskiej” udało się dotrzeć do materiałów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, które dzisiaj są już prawdopodobnie w dyspozycji Instytutu Pamięci Narodowej. Profesorowi Leonowi Kieresowi, prezesowi IPN, polecamy lekturę tego materiału.
- „Również wśród pracownic Akademii Medycznej w toku komentarzy nad projektem Konstytucji zastanawiano się dlaczego w Konstytucji nie wspomniano o samotnych kobietach, na co Świderska zatrudniona jako siostra odpowiedziała: „niech nam Rosja odda naszych mężów, to wówczas nie będziemy samotni. Jak wynika z ostatnio otrzymanych materiałów, to na wyżej wspomnianym obiekcie szerzona jest propaganda, że parlament amerykański przygotowuje proces przeciwko ZSRR o wymordowanie oficerów i inteligencji polskiej w Katyniu” – sprawozdanie szefa WUBP w Gdańsku za luty 1952 r.
- „Na czoło wrogiej działalności wysuwa się szeptana propaganda, której tematem w większości jest – wybuch III wojny światowej, projekt Konstytucji oraz wokół prowokacji katyńskiej – sprawozdanie szefa WUBP w Gdańsku za marzec 1952 r. - W środowisku inteligencji zanotowano szereg wrogich wypowiedzi w sprawie prowokacji katyńskiej, m.in. wykładowca Politechniki Gdańskiej inż. Jakusz w rozmowie oświadczył, że nie wierzy Komisji Lekarskiej oraz zeznaniom świadków powołanych przez ZSRR w sprawie katyńskiej, gdyż wypowiedzi i zeznania świadków są jedynie takie jakie potrzebne są prasie”.
- „Również wśród kleru zanotowano wrogie wypowiedzi w sprawie prowokacji katyńskiej – źródło jw. – Szczególnie ks. Kubisz z Gdańska b. kapelan I Armii WP opowiadał o rzekomo znanych mu faktach mordowania oficerów polskich przez ZSRR. Podobnie wypowiadał się ks. Półchłopek z Lublewa powiat gdański. Twierdzi on, że Amerykanie posiadają skrzynie dowodów o pomordowaniu polskich oficerów w Katyniu. Podaje przy tym, że na procesie w USA będzie zeznawał naoczny świadek, którym ma być przebywający w USA pułkownik sowiecki”.
- „W Lęborku junak SP Majdański Wacław wykonał plakat obrazujący żołnierzy radzieckich rozstrzeliwujących polskich oficerów, który następnie nakleił na budynki Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska - wymieniony został aresztowany” – źródło jw.
(H.H.)

redakcja@prawicapolska.pl
|
 |
BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO
POMORZE
HISTORIA
IDEE
GOSPODARKA
WYWIADY

|