Bliżej Platformy czy AWS?
Rozmowa z Markiem Stępą, wiceprezydentem miasta Gdyni oraz szefem lokalnej struktury Ruchu Stu
Przewodniczy Pan gdyńskiemu Ruchowi Stu oraz Ruchowi dla Gdyni, a więc formacjom, z których wywodzi się większość Zarządu Miasta Gdyni, w tym prezydent Gdyni oraz przewodniczący Rady Miasta. Wasi ludzie sprawują zatem pełnię władzy w Gdyni?
Po pierwsze wytłumaczmy, że pełnię władzy sprawuje w Gdyni środowisko AWS. Rzeczywiście, funkcje, o których wspomniano, pełnią koledzy z Ruchu Stu, ale świadczy to tylko o tym, że do naszego środowiska pozyskano ludzi na tyle dobrych, że w momencie wyboru władz miasta palec historii wskazał na nich.
Mógłby Pan przybliżyć naszym Czytelnikom Wasze środowisko. Powszechnie wiadomo, że duża część tego środowiska, to byli harcerze?
Rzeczywiście w naszym środowisku odnalazło się wielu byłych harcerzy i grupka czynnych jeszcze działaczy ZHR. Ale nie chciałbym deprecjonować także innych czynników, które złożyły się na powstanie partii liberalno-konserwatywnej, jaką jest Ruch Stu w Gdyni. Nie brakuje w tej partii choćby ludzi biznesu, wyznających konserwatywny system wartości.
Czy można zatem zaryzykować stwierdzenie, że na słowie Waszego środowiska można polegać jak na Zawiszy?
My w to oczywiście wierzymy, ale trudno nam jest oceniać, jaki pogląd mają osoby z zewnątrz.
Faktycznie to pytanie zadałem w kontekście tego, że dla wielu wyborców, poparcie przez Wasze środowisko Platformy Obywatelskiej, łączy się z zerwaniem pewnego kontraktu wyborczego, z 1998 r., kiedy to współtworzyliście środowisko AWS...
Pomimo poparcia przez nasze środowisko PO, wykazujemy dość dużą determinację, aby tego kontraktu nie zerwać. Powtarzamy przy każdej okazji, że weszliśmy do Rady Miasta dzięki programowi wyborczemu, opracowanemu w środowisku gdyńskiej AWS. Zyskał on akceptację społeczną i jesteśmy zdecydowani realizować go do końca czteroletniej kadencji Rady Miasta.
Przyzna Pan jednak, że nie ma spójności pomiędzy Waszym trwaniem w klubie AWS a nakłanianiem liderów PO do założenia przez Was klubu Platformy?
Rzeczywiście jest taka tendencja w PO, ale twierdzimy, że niczemu dobremu powstanie klubu Platformy w Gdyni by nie służyło. Uważam, że dla sukcesu politycznego PO wcale nie jest konieczne nasze wyjście z AWS. Dla AWS i realizacji jej dobrego programu miałoby to z pewnością negatywny skutek.
Na czym zatem polega poparcie PO przez Wasze środowisko? Do czego ono Was obliguje? Przecież poparcie wiąże się również z zaangażowaniem w tworzenie struktur PO...
Oczywiście, że tak. Możemy sobie jednak na to pozwolić, gdyż środowisko Ruchu Stu jest na tyle duże, że nie muszą nasi radni zajmować się wszystkim. Po prostu pewna grupa ludzi z naszego środowiska podjęła się pracy w samorządzie, w tym samorządzie w ramach AWS się znalazła i w tych ramach się realizuje. Jednak w naszym środowisku znajdują się także inni ludzie i ta nasza decyzja ma praktyczny wymiar dla nich.
Nasi czytelnicy mają zatem rozumieć, że Pan, jako szef tego środowiska, oddelegował jego część do tworzenia struktur PO?
Nikogo nie oddelegowałem...
Ma Pan jednak świadomość, że poważna część Waszego środowiska zaangażuje się w tworzenie struktur PO?
Mam taką świadomość i ta decyzja Rady Regionalnej Ruchu Stu, rzeczywiście stworzyła taką możliwość. Można powiedzieć, że zdjęła pewien dyskomfort z wielu naszych działaczy, którzy będąc konserwatywnymi liberałami czuli ciążenie w kierunku PO, a póki Ruch Stu tworzył AWS, w pewien sposób bardziej lub mniej krępowało to ich ciążenie. Uznaliśmy zatem, że nie ma żadnego powodu, aby w sposób sztuczny im ten kaganiec nakładać.
Trudno się jednak pozbyć wrażenia, że Wasze środowisko balansuje na dwóch stołkach?
Mówienie o dwóch stołkach jest tutaj nie na miejscu, gdyż sugeruje czerpanie podwójnych korzyści. Tymczasem nasza decyzja stwarza szanse na odegranie zwornika tych dwóch środowisk, gdyż według nas nie ma lepszego wyboru dla Gdyni, jak sojusz tych sił. Jednak, aby ten sojusz był możliwy, musimy przepracować resztę tej kadencji w taki sposób, aby nie kopać jakichkolwiek rowków nas dzielących. A wtedy możemy znowu wspólnie pójść do wyborów.
Jednak pozostanie pewien rezonans, charakteryzujący się brakiem czytelności wobec własnych wyborców. Przecież tworząc, sympatyzując, wręcz zachęcając swoją decyzją pewnych ludzi do zaangażowania się w tworzenie PO, nie czuliście pewnego dyskomfortu odpowiedzialności za to, że kiedyś Wam ktoś zaufał, wtedy, kiedy tworzyliście środowisko AWS?
Ja myślę, że Ci, którzy głosowali na nas, robili to świadomie. Świadomi zarówno tego, że przystąpiliśmy do dużego projektu politycznego, jakim była podówczas AWS, ale świadomi również, że jesteśmy w tej AWS, akurat z takiego skrzydła, a nie innego. Drugą ważną okolicznością jest fakt, że nieczytelnym dla wyborcy byłby moment, w którym klub AWS, nagle by się podzielił, tak naprawdę nie wiadomo po co. Przecież nie powstałby nowy program dla gdyńskiego samorządu. Powstałaby zatem sytuacja, w której dwa kluby, realizowałyby ten sam program, a to dopiero byłoby nieczytelne.
Czytelne i zrozumiałe jest jednak dla Pana, że przedstawiciele jednego środowiska kierują jednocześnie AWS, (prezydent Gdyni, czołowy działacz Waszego środowiska, który głosował w Radzie Regionalnej Ruchu Stu za poparciem PO, jest jednocześnie przewodniczącym Zespołu Terenowego AWS oraz szefem klubu AWS) a z drugiej strony angażują się w tworzenie konkurencyjnej formacji politycznej?
Gdyby cele tej nowej formacji były nieprzyjazne, pewnie byłoby to mocno nieczytelne. Natomiast my tych celów, jako nieprzyjaznych, szczególnie tutaj, w Gdyni, nie widzimy.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Mariusz A. Roman
Wywiad został opublikowany bez autoryzacji
Marek Stępa, 48 lat, wiceprezydent Gdyni, trzecią kadencję sprawuje mandat radnego. W poprzedniej kadencji Rady Miasta – przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. Absolwent architektury na Politechnice Gdańskiej, gdzie w 1993 r. obronił pracę doktorską. W pracy naukowej zasłynął jako popularyzator kremacji zwłok. Jest orędownikiem budowy krematorium na gdyńskim cmentarzu na Witominie. Szef gdyńskiej struktury Ruchu Stu oraz Ruchu dla Gdyni – politycznego zaplecza obozu rządzącego Gdynią. Wspólnie z Wojciechem Szczurkiem, prezydentem miasta, w Radzie Regionalnej Ruchu Stu, opowiedzieli się za poparciem własnego środowiska na rzecz Platformy Obywatelskiej.
Prezydium Rady Gdynia, dnia 24 stycznia 2001 r. Oddział ZRGd. NSZZ „S” w Gdyni
Klub Radnych AWS przy Radzie Miasta Gdyni
STANOWISKO
w sprawie: rozbicia struktur AWS przy Radzie Miasta Gdyni
Prezydium Rady Oddziału Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” w Gdyni informuje Klub Radnych AWS o zbulwersowaniu moralnie nagannym postanowieniem członków klubu AWS przy Radzie Miasta Gdyni o przejściu do ugrupowania „platforma obywatelska”.
Dotychczas wypracowane formy pracy radnych AWS w Gdyni bezwzględnie nie uzasadniają decyzji o rozbiciu gdyńskich struktur AWS.
Z bólem i rozczarowaniem nazwać musimy zaistniałą procedurę zdradą i sprzeniewierzeniem się wszystkiemu, co miało swój początek w „Solidarności” oraz temu, co przyświecało 2,5-letniej wspólnej pracy w AWS.
Osoby występujące ze struktur AWS nadużyły zaufania, jakim związek obdarzył ich jako kandydatów do samorządów z listy AWS.
Decyzja o wystąpieniu jest kolejnym dramatem członków NSZZ „Solidarność”.
Z upoważnienia Prezydium Rady Oddziału ZRGd.NSZZ „S” w Gdyni
Krystyna Mielnik
Redakcja zachowała w oryginale tekst stanowiska oraz skrótów nazw w nim poczynionych

redakcja@prawicapolska.pl
|