|
496158
NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKTY
LISTY
|
 |
„Robotnicy” z Platformy
Czy Platforma Obywatelska zmierza - w jakiejś nieodległej perspektywie czasowej - do sojuszu z SLD? Liderzy PO mówią dzisiaj takiej wizji NIE. Jednak coraz więcej sygnałów wskazuje, że wariant koalicji PO-SLD jest poważnie rozważany w kierowniczych kręgach Platformy.
Robert Smoktunowicz, kandydat PO do Senatu, w wywiadzie udzielonym „Życiu” mówi wprost: „...do prawicy związkowej i Mariana Krzaklewskiego jest mi dalej niż do umiarkowanych, prorynkowych ludzi z SLD”. I dalej: „Mam nadzieję, że w kontekście wyborów 2005 roku trzeba będzie budować bardzo szeroki obóz politycznego centrum. Nie można w nim wykluczyć ludzi z prawej strony SLD - polityków o prorynkowych przekonaniach, takich jak Borowski i Belka, oraz ludzi z obecnego obozu prezydenckiego”. Smoktunowicz oświadczył, że w roli przywódcy tak ukształtowanej formacji widziałby Andrzeja Olechowskiego, bo „byłby on być może do zaakceptowania przez liberalną część SLD i obóz prezydencki”. Robert Smoktunowicz jest młodym politykiem, bliskim współpracownikiem Andrzeja Olechowskiego. Należy założyć, wręcz uznać za pewnik, że Smoktunowicz wie co mówi. A skoro wie co mówi, to opinia publiczna właśnie otrzymała na tacy corpus delicti (dowód rzeczowy) idei pomysłu pod nazwą „Platforma Obywatelska”.
Przypomnijmy. Początkowo o możliwości zawiązania takiego sojuszu mówiła prof. Jadwiga Staniszkis, analityk polityczny. Czy prof. Staniszkis wysunęła ten śmiały - jak na owe dni - wniosek na podstawie instynktu, czy też posiadała jakieś inne źródła informacji, nadal pozostaje tajemnicą prof. Staniszkis. Dość powiedzieć, że wydarzenia kolejnych miesięcy wydają się potwierdzać tezę postawioną przez prof. Staniszkis.
Dlaczego wniosek był „śmiały”? Przypomnijmy tylko, że już podczas startu PO w gdańskiej hali olivii Andrzej Olechowski ostro zaatakował SLD: „Państwa nie naprawią lewicowi socjaliści, bo oni człowieka traktują jak ciężar” - mówił były kandydat na prezydenta RP. Sam fakt wyboru miejsca inauguracji wydawał się znaczący, wprost nawiązywał do historii „Solidarności”, do źródeł walki z komunistycznym reżimem. Kilka miesięcy później Olechowski na konwencji wyborczej posunął się jeszcze dalej: „Czym pachnie władza SLD? Chlebem? Nie, ona pachnie pijaństwem, korupcją, aferami”. Jak w takich okolicznościach można posądzać PO o chęć zawiązania sojuszu z SLD?
Aleksander Hall, w jednym z wywiadów, powiedział: „Tę koncepcję (prof. Staniszkis - przyp. autora) uważam za absurdalną (...) Politycznie to także byłoby niemądre (...) Takiego wyboru mogłoby dokonać tylko ugrupowanie, które nie może żyć bez władzy”.
Skoro liderzy PO tak ostro atakowali SLD, to czy wniosek postawiony przez prof. Staniszkis (aż do wywiadu Roberta Smoktunowicza) miał rację bytu? Trzy lata temu Stanisław Michalkiewicz w jednym z felietonów pisał: „Głównymi rywalami w Niemczech są CDU i SPD. Rozmiary agitacji wyborczej i jej charakter („oni kłamią, my mówimy prawdę”) sprawiają wrażenie, jakby od zwycięstwa jednej, czy drugiej partii zależało Bóg wie co (...) Niby się różnią, a już następnego dnia gotowi są wspólnie rządzić. Prawdomówni z kłamcami, chrześcijańscy demokraci z socjalistami, lewica z prawicą. Skoro taka możliwość była poważnie brana pod uwagę , to znaczy, że różnice w poglądach na rządzenie państwem niemieckim między tymi obydwoma partiami nie są wcale takie istotne, jakby wynikało to z kampanii wyborczej. Dlaczego zatem te pozorne, albo trzeciorzędne różnice są tak eksponowane? Ano dlatego, żeby wyborca nabrał przeświadczenia, że są one ważne i ogromne (...) kampanie polityczne są coraz to potężniejsze i kosztowniejsze. Im większą pustkę trzeba przysłonić, tym większa musi być zasłona. A im większa, to i bardziej kosztowna”.
Politycy Platformy potrafią „wznieść się ponad historycznymi podziałami” i tam, gdzie występuje taka konieczność, nawiązują już ścisłą współpracę z postkomunistami. Klasycznym przykładem jest Warszawa, gdzie Paweł Piskorski, jeden z liderów PO, zawiązał koalicję samorządową z SLD.

Niektórzy posłowie związani z PO: Jerzy Borowczak, Dorota Arciszewska-Mielewczyk oraz Paweł Piskorski głosowali za kandydaturą Aleksandra Łuczaka polityka PSL do KRRiT.
Warto również przypomnieć, że Maciej Płażyński, marszałek Sejmu wstrzymał się od głosu nad ustawą dekomunizacyjną, a Aleksander Hall, będąc jeszcze członkiem AWS, głosował... przeciwko. Na nic zdał się bojkot polityczny posła Halla ogłoszony przez Ligę Republikańską.
Oporów przed współpracą z postkomunistami - choć werbalnie ostro atakuje SLD - nie powinien mieć Andrzej Olechowski, były współpracownik komunistycznego wywiadu. Kwestia ludzi związanych ze służbami specjalnymi, będącymi w otoczeniu PO, to odrębna kwestia. Jako pierwszy ten problem podniósł Jarosław Kaczyński, lider Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem inicjatywa PO zrodziła się w otoczeniu ludzi związanych z gen. Gromosławem Czempińskim. Sam Olechowski uważa, że ta sprawa nie ma żadnego znaczenia, gdyż ludzie, o których tutaj mowa, nie utrzymują już związku z byłym miejscem pracy. W jednym z wywiadów w „Nowym Państwie” Aleksadner Hall odpowiadając na pytanie o rolę takich ludzi jak generałowie Czempiński i Petelicki, odparł: „Nie można powiedzieć, że oni mają wpływ na linię Platformy Obywatelskiej”.
Wiele wskazuje na to, że PO zajęła miejsce schodzącej ze sceny politycznej Unii Wolności, która ostatecznie nie potrafiła skonsumować „historycznego kompromisu” z postkomunistami. PO nie będzie - jeżeli to oczywiście nie będzie konieczne - odwoływała się do przeszłości, do walki z komunistycznym reżimem. W tym kontekście będzie znacznie łatwiejszym „tworzywem” do zaakceptowania przez polityków wywodzących się z ZSMP. Za cztery lata Aleksander Kwaśniewski opuści Pałac Namiestnikowski. Eksprezydent i jego otoczenie będzie chciało zbudować nową socjaldemokrację, na wzór lewicowych partii zachodnich. By zasypać „historyczne podziały” potrzebni będą najemni „robotnicy”. „Robotnicy” spod znaku Platformy Obywatelskiej.
Henryk Herlinger

redakcja@prawicapolska.pl
|
 |
BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO
POMORZE
HISTORIA
IDEE
GOSPODARKA
WYWIADY

|