|
496108
NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKTY
LISTY
|
 |
Co dalej Gdynio?
Poprawka Stępy
Rozmowa z Andrzejem Czaplickim radnym z opozycyjnego klubu Przymierze Prawicy – PiS
- Dlaczego wraz z kilkoma kolegami opuściliście rządzący miastem klub AWS i przeszliście do opozycji? Co leżało u podstaw waszej decyzji?
- Uznaliśmy, że AWS sprzeniewierzyła się własnemu programowi wyborczemu. Nie mogliśmy zrozumieć, ani tym bardziej tolerować, swoistej filozofii samorządowej wyznawanej przez Wojciecha Szczurka, prezydenta Gdyni, a zwłaszcza podejścia do spraw społeczno-socjalnych, które to problemy zostały pominięte i odłożone ad acta. Chcąc dotrzymać obietnic wyborczych uznaliśmy, że dalej nie możemy własnymi nazwiskami firmować takiej polityki, bardziej obliczonej na błyski fleszy, przecinanie wstęg, a nie rozwiązywanie konkretnych problemów.
- A co przelało czarę goryczy?
- Punktem krytycznym było powstanie Klubu Radnych Przymierze Prawicy – PiS. Doszliśmy wtedy do wniosku, iż mimo wielu naszych rozmów z kierownictwem AWS, nie ma nadziei na zreformowanie tego ugrupowania. Nasze drogi światopoglądowe i programowe rozeszły się. Krótko mówiąc, nasza wizja rozwoju Gdyni była nie do pogodzenia z wizją realizowaną przez zarząd miasta i klub AWS. Uznaliśmy, iż jedyną właściwą drogę dla prawicy wskazują minister Lech Kaczyński oraz poseł Wiesław Walendziak – poszliśmy za nimi. Nasze posunięcie wywołało niespotykany spazm nienawiści ze strony AWS, jakby takie wartości w życiu publicznym jak praworządność i sprawiedliwość były dla tych ludzi wręcz śmiertelnym zagrożeniem.
- Bedąc w klubie AWS pełnił pan funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Jak się układała wówczas współpraca z prezydentem Wojciechem Szczurkiem?
- Prezydium rady pełni jedynie funkcję reprezentacyjną i wywiera minimalny wpływ na poczynania zarządu miasta. W Gdyni funkcjonuje system wypracowany przez jednego z wiceprezydentów, polegający na tym, że to, co ustali zarząd miasta jest “obowiązującym prawem miejscowym”. Radni nazywają to “poprawką Stępy”.
- Na czym polega ta poprawka?
- Nawet jeżeli jakiś członek klubu AWS miałby lepsze rozwiązanie problemu lub wykryłby jakiś błąd, to i tak nie ma to żadnego znaczenia. Obowiązuje dogmat, że zarząd głosi prawdy niepodważalne, jest ciałem najwyższej mądrości. Nie ma możliwości dyskusji nad postanowieniami zarządu, które są rodzajem dyrektyw wydawanych członkom klubu AWS. W każdej, nawet najdrobniejszej sprawie, dotyczącej np. polepszenia życia mieszkańców naszego miasta, szczególnie tych najbiedniejszych, trzeba było staczać wielkie batalie, często kończące się porażką. Działo się tak tylko dlatego, że były to inicjatywy spoza zarządu miasta.
- Jak zatem wypada prezydentura Wojciecha Szczurka w porównaniu z wcześniejszymi rządami w mieście prezydent Franciszki Cegielskiej?
- Zacznijmy od tego, że nie na miejscu jest porównywanie prezydentury Cegielskiej i Szczurka. Gdynia za prezydentury Franciszki Cegielskiej była miastem dynamicznym, przodującym, liczącym się w Polsce. Dzisiejszy wizerunek naszego miasta uległ diametralnej zmianie, niestety na niekorzyść. Gdynia powoli zaczyna się stawać zaściankiem. Standard życia mieszkańców dramatycznie się obniżył i jest to bardziej widoczne niż w innych miastach Polski. Zwalanie winy na kryzys gospodarczy, mając do dyspozycji jeden z większych budżetów w kraju, jest chowaniem głowy w piasek, jest ukrywaniem przed wyborcami własnej bezsilności. Kiedy dwa lata temu próbowaliśmy wywołać debatę w gdyńskim AWS na temat przyszłości portu, stoczni – ogólnie gospodarki morskiej - to wyśmiano nas, mówiąc „jakoś to będzie”. Dzisiaj w konsekwencji zwalnia się setki pracowników w Stoczni Gdynia S.A. Podobnie nie ma rzetelnego podejścia do rozwoju strategicznych połączeń komunikacyjnych – miasto po prostu dławi się. Nie wspomnę już o kwestii przyciągania zdrowego, tworzącego nowe miejsca pracy i płacącego podatki kapitału, a nie tego, który w postaci hipermarketów zwiększa bezrobocie. Nadal brakuje odpowiedzi na podstawowe pytanie: Co dalej Gdynio?
- Jak pan ocenia szanse Wojciecha Szczurka w bezpośrednich wyborach prezydenckich w Gdyni? Czy fakt, że nie jest on związany z żadną liczącą się siłą polityczną nie zaważy na jego porażce?
- Prezydent Szczurek postrzegany jest jako człowiek centroprawicy, a w czasie jego urzędowania Gdynia powoli przestaje być bastionem konserwatyzmu. Mieszkańcy, wyrażając coraz częściej swój sprzeciw wobec osoby prezydenta Szczurka, zaczynają popierać ugrupowania po lewej stronie sceny politycznej. Jeżeli spojrzymy na wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych czy prezydenckich, to z łatwością zauważymy, że Gdynia traci elektorat prawicowy dużo szybciej, niż inne miasta naszego województwa. Nie będzie też przesadą stwierdzenie, że z punktu widzenia SLD pan Wojciech Szczurek to wymarzony prawicowy kandydat na prezydenta. Wynika to m.in. z tego, że skutecznie już podzielił gdyńską prawicę. Jest także bliski światopoglądowo SLD, przecież media określają Szczurka, jako „socjalizującego liberała”, a stąd już blisko do wartości lewicowych.
- Czy na prawej stronie sceny politycznej można upatrywać alternatywy dla Wojciecha Szczurka?
- Jeżeli nie powstanie prawicowa alternatywa dla obecnie rządzącego Gdynią układu, który powoduje tak zastraszające tempo wzrostu poparcia dla ugrupowań lewicowych, to już niedługo władzę w mieście przejmie lewica. Trzeba również pamiętać, że opcja SLD-owska raz otrzymanej władzy nie oddaje łatwo, proszę spojrzeć na takie miasta jak Łódź, czy Słupsk.
Sądzę, że istnieje poważna szansa na to, by Gdynię ochronić przed zalewem postkomunistów. Tej idei powinno posłużyć zbudowanie nowej koalicji centroprawicowej dla miasta, w oparciu o takie siły jak PiS, LRP, Przymierze Prawicy oraz Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości. Koalicja ta na pytanie - co dalej Gdynio? - musi mieć jedną odpowiedź – naprzód Gdynio!
- Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Maciej Roman

redakcja@prawicapolska.pl
|
 |
BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO
POMORZE
HISTORIA
IDEE
GOSPODARKA
WYWIADY

|