PRAWO KATOLIKÓW

Wiatr na chórze
Rozmowa z posłanką ziemi pomorskiej Dorotą Arciszewską-Mielewczyk
- Ostatnio ze strony polityków SLD-UP pojawiły się pomysły, by opodatkować Kościół katolicki. Czy sądzi pani, że inicjatywa ta może zakończyć się dla jej pomysłodawców sukcesem?
- W najbliższym czasie nie. Liderom SLD zależy na pomocy ze strony hierarchów Kościoła w procesie integracji z UE. Tak więc otwieranie nowych frontów walki ideologicznej nie leży w interesie przywódców Sojuszu. Zresztą od tego pomysłu bardzo stanowczo odciął się rząd premiera Millera...
- Powiedziała pani, że nie przewiduje, by w najbliższym czasie udało się wprowadzić te idee w życie. Czy to oznacza, że Sojusz może kiedyś wrócić do tego pomysłu?
- Nie można wykluczyć takiej koncepcji. Wystarczy przyjrzeć się dyskusji prowadzonej w internecie po ogłoszeniu pomysłu przez senator Sienkiewicz. Pojawiają się tam wątki zapowiadające podważenie pozycji Kościoła katolickiego po wstąpieniu Polski do UE. Nie sądzę, by przeciwnicy Kościoła tak łatwo złożyli broń. Jeżeli przegrają teraz, zaczekają i uderzą później, gdy będą silniejsi, gdy tylko dostaną wiatru w żagle.
- Jak pani odnosi się do samego pomysłu opodatkowania Kościoła katolickiego?
- Powiem wprost - jestem zbulwersowana. Odnoszę wrażenie, że najwięcej do powiedzenia w tej kwestii mają ludzie, którzy w żaden sposób - a zwłaszcza finansowy - nie wspierają Kościoła. Ja pomagam i to jest moje prawo. Jeżeli pani senator Sienkiewicz nie daje pieniędzy na tacę, to jest to jej prawo i nic mi do tego. Chciałam jeszcze nadmienić, że od każdej złotówki wrzuconej na tacę już raz odprowadziłam podatek do skarbu państwa...
- Sytuacja w kraju jest ciężka...
- To prawda, ale gdyby ktoś dzisiaj stwierdził, że należy opodatkować Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, to powiedziałabym, że jest to pomysł głupi i niesmaczny.
- Politycy i sympatycy lewicy uważają, że Kościół ma w Polsce uprzywilejowaną pozycję, co boli, zwłaszcza że państwo przeżywa poważny kryzys finansowy.
- Rozumiem, że w Polsce są tacy, którzy chcieliby, by w kościołach wiatr hulał miedzy ołtarzem a chórem. Wizja pustych świątyń nie odpowiada mi. Dlatego też będę pomagała Kościołowi, bo to jest - jeszcze raz to wyraźnie podkreślę - moje prawo. Jest to prawo wszystkich katolików i będziemy go bronić.
- Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Marcin Plichta

redakcja@prawicapolska.pl
|