redakcja@prawicapolska.pl

NR 23

http://www.prawicapolska.pl

496179

NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA

AKTUALNOŚCI

NUMERY ARCHIWALNE

KONTAKTY

LISTY

Czy grozi nam recydywa III Rzeczpospolitej

Przypomnijmy, III RP to jedynie, nieudolnie reformowana od środka, Polska Rzeczpospolita Ludowa. Rodziła się przecież w wyniku koncesjonowanych, zupełnie niedemokratycznych wyborów. Powstały w ten sposób twór państwowy nie miał nic wspólnego z ideałami niepodległościowymi kilku pokoleń Polaków pragnących przywrócenia II RP.  Umożliwił za to uwłaszczenie nomenklatury komunistycznej, a przywrócił również realny wpływ na władzę: renegatom, agentom i postkomunistom przefarbowanym w socjaldemokrację.

Obserwując dzisiejszą retorykę sporu politycznego, nie sposób pochylić się nad rozszerzającą się plagą amnezji w głowach spadkobierców - tych, którzy przez 45 lat odpowiedzialni byli za zniewalanie narodu polskiego. To przecież nie kto inny jak młody i gniewny Olejniczak ma czelność dzisiaj powoływać się na ideały "Sierpnia". Wałęsa, Mazowiecki i Geremek pouczają i obrażają tych, którzy starają się zerwać z tradycją lokajstwa, obłudy i służalczości. Pouczają przywracych suwerenność i poszanowanie prawa w Polsce. Widocznie, oni również zakładają, że amnezja historyczna zatacza coraz szersze kręgi...

Post-PRL

Czy Polska wybiła się na niepodległość po czerwcowych wyborach 1989 roku? Czy państwo działające w oparciu o konstytucję pisaną pod dyktando okupanta, w którym 60 proc miejsc w Sejmie było z nadania komuny, a nie z wyboru, w którym prezydentem zostaje agent radziecki - odpowiedzialny za śmierć wielu swoich rodaków - mogło być niepodległe? Czy premier rządu pozwalający na niszczenie teczek z archiwów Sb-eckich, który wysyłał brygady antyterrorystyczne przeciwko patriotycznej młodzieży w obronie PZPR - był premierem niepodległego państwa? Wreszcie czy w normalnym, wolnym kraju pozwala się na rozkradanie majątku wypracowywanego przez pokolenia? Odpowiedź jest oczywista - tamta Polska była mniej niepodległa od Królestwa Kongresowego (1815-1830). W tamtej Polsce, poza stwarzaniem pozorów, władza utożsamiana z premierem Mazowieckim, a potem także z prezydentem Wałęsą, miała mentalność lokaja, na dowód wystarczy sobie przypomnieć - choćby czas kryzysu związany z puczem Janajewa. Tymczasem, rozpadał się Związek Radziecki, kraje bałtyckie z marszu przywracały swój przedwojenny ustrój, Niemcy się jednoczyły, Czechy przeprowadziły uwłaszczenie. Polska pozostawała w tyle.

Rząd Jana Olszewskiego

Przypomnijmy, Polska na niepodległość zaczęła się wybijać dopiero w wyniku przeprowadzenia pierwszych wolnych wyborów parlamentarnych, w wyniku których, w pełni demokratycznie wyłoniony Sejm - powołał rząd Jana Olszewskiego. To właśnie ten rząd podjął wtedy, próbę zbudowania pierwszego po 1939, w pełni suwerennego, sprawiedliwego i sprawnego państwa. To właśnie rząd Jana Olszewskiego w wymiarze politycznym - próbował przeprowadzić dekomunizację, lustrację oraz oczyszczenie struktur państwa z aparatu bezpieczeństwa. W wymiarze gospodarczym starał się przeprowadzić reprywatyzację, wdrożyć w życie idee powszechnego uwłaszczenia. Niestety, rząd ten napotkał zmasowany opór wszystkich tych, którzy wierni ustaleniom z Magdalenki, postanowili nadal państwo i majątek narodowy traktować jako swoje, przekazane im na użytek żerowisko. Przypomnijmy, dokonano wtedy swoistego zamachu stanu, a już wkrótce postkomuniści (nie licząc krótkiej przerwy na rządy AWS-UW), przywrócili w Polsce swoje niepodzielne wpływy.

IV Rzeczpospolita

O ironio, najważniejszy twórca III RP - Adam Michnik, stał się w wyniku ujawnienia afery Rywina, zarazem jej grabarzem. Polskie społeczeństwo, zszokowane, oburzone właśnie tą, ale i innymi aferami, przejrzało na oczy i podjęło decyzję o przeprowadzeniu radykalnych zmian. Większość głosów podczas wyborów w 2005 roku padło na ugrupowania, które w ten czy inny sposób kwestionowały istniejący porządek. Niestety, potem przyszedł czas na bardzo trudną koalicję z ugrupowaniami, które bardzo chętnie budowałyby IV RP, gdyby standardy z niej wypływające nie dotyczyły także ich samych. Pomimo to rząd Prawa i Sprawiedliwości nie ma się czego wstydzić, bo i tak udało się wprowadzić bardzo wiele reform. Polska coraz bardziej jest krajem suwerennym w stosunkach międzynarodowych, a tylko z silnymi liczą się nasi wielcy sąsiedzi: Niemcy i Rosja. Spada bezrobocie, zbliżając się do poziomu poniżej 10 procent. Rozwijamy się gospodarczo, a kraj nasz staje się wielkim placem budowy. Rozpoczęto proces przywracania godności polskiej rodzinie. Skutecznie przeciwdziałano biedzie a jednocześnie obniżono poziom fiskalizmu. Wydano bezpardonową walkę korupcji. Zwiększono nakłady na służbę zdrowia, edukacja i kultura wreszcie zaczęła służyć narodowi. Można kontynuować tą wyliczankę, ale dla wszystkich chyba stało się jasne, że tracąc w imię obrony zasad - większość parlamentarną - przed nami kolejne wybory! Przytaczając słowa premiera Jarosława Kaczyńskiego, należy postawić sobie pytania: "(...) czy kontynuujemy w Polsce system nazywany celnie postkomunistycznym, czy też go odrzucamy? I pytanie drugie: Polska solidarna czy Polska liberalna? Te dwa pytania zlały się w ostatnim czasie w jedno: III czy IV Rzeczpospolita? To jest ciągle to podstawowe zagadnienie, to zadanie postawione Polakom w tych najbliższych wyborach."

Mariusz A. Roman

redakcja@prawicapolska.pl

Z teczek bezpieczeństwa

BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO

POMORZE

HISTORIA

IDEE

GOSPODARKA

WYWIADY

Liga Republikańska