redakcja@prawicapolska.pl

NR 23

http://www.prawicapolska.pl

496174

NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA

AKTUALNOŚCI

NUMERY ARCHIWALNE

KONTAKTY

LISTY

Moją partią jest Gdynia

rozmowa z dr. Wojciechem Szczurkiem, prezydentem miasta Gdyni

- Coraz głośniej mówi się o tym, że będziemy mieli przedterminowe wybory parlamentarne. Prezydent Sopotu, Jacek Karnowski, zapowiedział, że w nich wystartuje. Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, też się nad tym zastanawia. A Pan ?

- Zdecydowanie nie. Nie minął nawet rok od wyborów samorządowych. Wyborów, w których obiecałem mieszkańcom Gdyni, wyrażając gotowość do kandydowania, że będę jak potrafię najlepiej, pracować na rzecz miasta. To bardzo poważne zobowiązanie i będę starał się z niego wywiązać tak jak tylko potrafię. Nie planuję innych form aktywności publicznej niż praca prezydenta Gdyni. Nadto chcę powiedzieć, że to tak niezwykła i inspirująca aktywność, dająca tak wiele satysfakcji, że nie wyobrażam sobie bym miał ją zamienić na jakąkolwiek inną.

- To plany na najbliższą przyszłość, a co dalej?

- Nie wiem, co będzie później. Ja się nie czuję politykiem, jestem samorządowcem. I choć polityka wkracza do świata samorządowego, to mając określone poglądy, staram się nie wiązać z żadną opcją polityczną. Praca samorządowa polega na dbaniu o dobro miasta. I tego się trzymam. Moją partią jest Gdynia.

- Jednak bez porządnego lobby na rzecz regionu, które powinni uprawiać posłowie wywodzący się z danej ziemi, o rozwoju lokalnym nie ma co marzyć. Jak pańskim zdaniem egzamin w tej materii zdają parlamentarzyści z okręgu gdyńsko-słupskiego?

- Muszę przyznać, że z  kadencji na kadencję widzę pewnego rodzaju ewolucję. Jest coraz lepiej, choć chciałbym, by to zainteresowanie było jeszcze większe. Poseł powinien myśleć, co jest oczywiste, o Polsce, ale nie powinien zapominać o ziemi, z której się wywodzi. Problemy tej ziemi powinny być w kręgu jego zainteresowań i działalności. Powinien potrafić skutecznie lobbować na rzecz swojej "małej ojczyzny", tak by mieszkańcy mieli pewność, że wybrali właściwego człowieka.

- Tak jest w Gdyni ?

- Myślę, że tak. Jak już wspominałem z kadencji na kadencję parlamentu jest coraz lepiej. Dobrym przykładem takiego wsparcia udzielanego przez posła naszej ziemi jest choćby organizacja festiwalu polskich filmów fabularnych w Gdyni i pomoc, jakiej udziela nam w tej sprawie wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, Jarosław Sellin. Bardzo sobie cenię jego działalność i w znacznej mierze dzięki niemu, ten duży festiwalowy projekt może się rozwijać bardzo dobrze. To doskonale ilustruje sytuację, że są sprawy o charakterze regionalnym, które wymagają jednak dobrej współpracy z, nazwijmy to, "Warszawą". Przykładem jest choćby problem przebudowy dworca PKP w Gdyni. To inwestycja gigantyczna z punktu widzenia budżetu miasta, ale połączona ze wsparciem polityków centralnych ma szansę powodzenia. Są także inne sprawy pilne, które trzeba szybko załatwić: inwestycje drogowe na czele z obwodnicą północną Gdyni, która połączy istniejąca trasę z Wejherowem oraz kolej metropolitalna. Te problemy dotykają nas na co dzień i dlatego, do realizacji tych ważnych inwestycji, potrzebujemy wsparcia naszych posłów. I cieszy mnie, że takie wsparcie znajdujemy.

- Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał: Aleksander Grabowski

redakcja@prawicapolska.pl

Z teczek bezpieczeństwa

BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO

POMORZE

HISTORIA

IDEE

GOSPODARKA

WYWIADY

Liga Republikańska