|
496169
NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKTY
LISTY
|
 |
Patriota w Polsce A.D. 2007
Dzięki dużemu wysiłkowi intelektualnemu środowisk konserwatywnych w Polsce udało się na początku XXI wieku ponownie wzniecić dyskusję nad patriotyzmem i jego współczesnym rozumieniem. Pojęcie, wyśmiewane w dekadzie lat 90. jako anachroniczne, niebezpieczne, a nawet destrukcyjne, wróciło do łask. Zaowocowała też nieco odłożona w czasie percepcja nauki Jana Pawła II w tej sprawie i nieustanny wysiłek Kościoła. Dziś tezy lansowane np. w "Gazecie Wyborczej", że patriotyzm to współczesna forma rasizmu i militaryzmu, na szczęście powodują jedynie wzruszenie ramion i zażenowanie. Zmienił się klimat wokół tego pojęcia, czego najbardziej widocznym przejawem jest niezwykła frekwencja w Muzeum Powstania Warszawskiego i rozlewanie się obchodów 1 Sierpnia po wszystkich dużych miastach w Polsce, a także coraz częstsze wywieszanie narodowych flag na prywatnych domach w dni świąteczne.

Jednak wśród młodych ludzi zauważyć często można niepewność, jak to pojęcie rozumieć dziś. Co to znaczy w Polsce roku 2007 "być patriotą". Na spotkaniach z nimi przedstawiam propozycje rozumienia tego pojęcia w dzisiejszych warunkach, które powodują bardzo ożywioną dyskusję, poczucie ulgi, ale czasami też pewną konsternację. Żyję po prostu uzasadnioną nadzieją, że dzisiejsze młode pokolenie będzie pierwszym od 250 lat pokoleniem Polaków, które nie będzie musiało udowadniać swojego patriotyzmu poprzez udział w wojnie, powstaniu, konspiracji czy państwie podziemnym. Nie będzie potrzeby rzucania "kamieni na szaniec" i wydobywania "diamentów z popiołu". Mam nadzieję, że dotyczyć to też będzie kolejnych pokoleń XXI wieku.
Skoro tak, to jak dzisiaj demonstrować swój patriotyzm? Oto kilka propozycji:
- Patriotą jest ten, kto decyduje się w przykładnej rodzinie na posiadanie wielu dzieci. Budowanie szczęścia osobistego idzie w parze z budowaniem szczęścia narodowego. A naród - jak nauczał prymas Stefan Wyszyński - to wszak "rodzina rodzin". Wzrastanie liczby Polaków ma też swój wymiar polityczny. Proszę zwrócić uwagę, czym mierzy się siłę poszczególnych państw w Unii Europejskiej. Nie siłą gospodarki, wielkością terytorium, lecz liczbą ludności. Krótko mówiąc: im nas więcej, tym więcej będziemy mieli do powiedzenia na temat losów Europy, a więc i świata.
- Patriotą jest przedsiębiorca tworzący miejsca pracy i produkujący polski towar. Bogactwo kraju też się liczy w "koncercie narodów". Przedsiębiorca zatrudniający ludzi, godziwie im płacący powoduje wzrost liczby szczęśliwych rodzin. Powiększa też możliwości obronne państwa i narodu. Krótko mówiąc: wymiarem dzisiejszego patriotyzmu jest też przyczynianie się do szybkiego wzrostu PKB.
- Patriotą jest ten, kto uczciwie płaci podatki. Mogą one nas denerwować, możemy uznawać je za niesprawiedliwe, ale póki są zgodne z prawem, ich uczciwe płacenie umożliwia państwu działanie i wzmacnia jego siłę. A to służy nam wszystkim.
- Wreszcie patriotą jest twórca, artysta, który swoją działalnością pogłębia wrażliwość rodaków na prawdę, dobro i piękno (jeśli uznaje prymat tej triady wartości w swej pracy). Jeszcze lepiej, jeśli jego twórczość zaczyna być znana i doceniana w świecie. Kultura jest wielkim nośnikiem szacunku innych wobec narodu, z którego się wywodzi. Jeśli czyta się polską literaturę, słucha polskiej muzyki, ogląda polskie dzieła plastyki, polskie filmy - wie się więcej o nas samych, likwiduje negatywne stereotypy o nas, tworzy się przyjaciół dla Polski.
Taką listę "patriotów na czas pokoju" można by mnożyć.
Myślę ponadto, że w przyszłości rozwiną się także inne niż narodowy, patriotyzmy. Na przykład patriotyzm cywilizacyjny. A więc patriotyzm dążący do ochrony całego dziedzictwa chrześcijańskiego, cywilizacji europejskiej (można ją też nazwać euroatlantycką czy cywilizacją Zachodu). Jest to szczególne wyzwanie uświadomione nam dramatycznie przez wydarzenia 11 września 2001 roku i jego następstwa, które oceniane są jako "starcie cywilizacji". Powinniśmy bronić naszej cywilizacji i jej wartości, gdyż nie ma wątpliwości, że przy wszystkich jej słabościach, wytworzyła ona najlepsze warunki do szczęśliwego życia w wolności i dobrobycie miliardom konkretnych ludzi.
Z patriotyzmem narodowym nie kłóci się też patriotyzm regionalny, lokalny, rozwijający się pięknie w Polsce od kilkunastu lat. Umożliwia on nawet podwójną tożsamość emocjonalną. Osobiście nie widzę żadnego problemu z samookreśleniem: "jestem Kaszubą" i "jestem Polakiem". Wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że silne poczucie zakorzenienia lokalnego ułatwia pozytywny stosunek emocjonalny do innych regionów tej samej Polski. Odczuwam to bardzo mocno, wiele podróżując po kraju.
Stwierdzam więc, że dyskusja o współczesnym rozumieniu patriotyzmu może być niezwykle ciekawa i pomagać nam w budowaniu naszego poczucia wspólnoty z innymi ludźmi. A to naturalna potrzeba każdego z nas. Warto w takiej dyskusji uczestniczyć, by tę potrzebę dobrze zaspokoić.
Jarosław Sellin

redakcja@prawicapolska.pl
|
 |
BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO
POMORZE
HISTORIA
IDEE
GOSPODARKA
WYWIADY

|