|
496185
NUMER BIEŻĄCY

STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKTY
LISTY
|
 |
Katolik wobec wyborów
"Słysząc głos Pana serc nie zatwardzajcie" (Ps. 95,1). Cytowane słowa, pochodzą z psalmu responsoryjnego odczytanego w kościołach w niedzielę 7 października b. r. Proponuję, aby je rozważyć wraz ze słowami drugiego czytania, przewidzianego w liturgii kościelnej na kolejną niedzielę, (2 Tm, 2,8 -13), "(...) Jeśli Jezusa będziemy się zapierali, to i On nas się zaprze. Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć samego siebie".
Obie niedziele traktowane w kalendarzu liturgicznym jako dwudziesta siódma i dwudziesta ósma niedziela zwykła, nie są w realiach Polski AD 2007 zwykłymi niedzielami. Poprzedzają bowiem niezwykłą niedzielę 21 października, dzień wyborów, dzień, w którym będziemy decydowali o przyszłości naszej Ojczyzny. Spróbujmy zatem odpowiedzieć sobie na pytanie, jaką postawę powinien wobec wyborów zająć katolik?
Ważną wskazówkę odnajdziemy w listach pasterskich naszego episkopatu. W liście z 16 września 2001 roku czytamy: "W systemie demokratycznym katolicy zdają egzamin ze swych etycznych postaw w momencie, gdy trzeba jasno odróżniać dobro od zła, nie ograniczając się do czysto politycznej, czy gospodarczej wizji państwa". Te słowa, aktualne i dziś pokazują, nam akt wyborczy we właściwej perspektywie. Otóż konkretne rozwiązania polityczne, czy gospodarcze, aktualna sytuacja, bieżące spory i waśnie są ważne, ale nie najważniejsze. Najważniejsze jest dostrzeżenie znaczenia naszego wyboru w perspektywie aksjologicznej. Podstawowym, pierwszym wyborem, którego powinniśmy dokonać, powinien być wybór dobra przeciwko złu, cywilizacji życia przeciwko cywilizacji śmierci.
W jaki sposób odnaleźć ten wewnętrzny kompas? Natłok relacji medialnych tworzy coś w rodzaju zasłony dymnej, pomieszania pojęć, w którym trudno odróżnić sprawy błahe od spraw zasadniczego znaczenia. Na przykład bardzo często medialni komentatorzy koncentrują się na stylu, na formie uprawiania polityki. Niektórych polityków ma, ich zdaniem, dyskwalifikować rzekoma agresywność, czy też radykalizm. Tym można tylko odpowiedzieć słowami pewnego mądrego polityka: "ekstremizm w obronie Wolności nie jest wadą, umiarkowanie w dążeniu do Sprawiedliwości nie jest zaletą". Koncentrować powinniśmy się na istotnej treści polityki, nie na formie, w jakiej jest uprawiana.
W tym względnie możemy skorzystać z szeregu wskazówek. W 2005 roku episkopat, nawiązując do nauk Jana Pawła II, pisał "() Wszystkim powinno zależeć na tym, aby stanowione prawo służyło godności człowieka i rodziny, by wybrani przez nas reprezentanci chcieli i potrafili roztropnie troszczyć się o dobro wspólne (...)". Sam Jan Paweł II w 1998 roku mówił do polskich biskupów: "() Odzyskanej wolności nie rozwinie się ani nie obroni, jeśli na każdym odcinku życia społecznego, gospodarczego i politycznego nie staną ludzie prawego sumienia, zdolni oprzeć się nie tylko zmiennym wpływom i naciskom zewnętrznym, ale także temu wszystkiemu, co osłabia albo wręcz niszczy wolność człowieka od wewnątrz ()". Również Ojciec Święty Benedykt XVI przed rokiem zwrócił nam uwagę na bardzo istotne w tym kontekście słowa z Pierwszego listu św. Piotra: "Posłuszeństwo prawdzie powinno oczyścić naszą duszę i tym sposobem sprawić, że i działania będą prawe".
W dniu wyborów, 21 października, powinniśmy oprzeć się pokusie grzechu lenistwa, powinniśmy przy urnie wyborczej dać świadectwo wyznawanym przez nas wartościom. Musimy, w myśl starej zasady, iż polityka powinna być roztropną troską o dobro wspólne, dokonać przemyślanego i po prostu dobrego wyboru. Niewybaczalnym błędem, mało tego - grzechem, byłoby wsparcie swoim głosem polityków i środowisk, które w swoich działaniach przeczą wartościom kluczowym dla naszej wiary. Akt głosowania jest momentem, w którym możemy dać świadectwo Prawdzie, lub Prawdy się wyprzeć.
W pięknej homilii z okazji święta Trzech Króli, w angielskim mieście Banbury, angielski ksiądz katolicki mówił w 2005 r. "(...) Gwiazda betlejemska przyprowadziła Trzech Mędrców do Boga, który jest miłością. To my powinniśmy być dla niewierzących gwiazdą, która przyprowadzi ich do Boga, który jest miłością. MY, czyli nasze wybory, których dokonujemy każdego dnia. Czy jesteśmy?"
Życzę Państwu i sobie abyśmy wszyscy w niedzielę, 21 października, w dniu wyboru przyszłości naszej Ojczyzny, dali świadectwo naszej wiary. Abyśmy wybrali prawdę i dobro przeciwko złu i zakłamaniu.
Andrzej Denis

redakcja@prawicapolska.pl
|
 |
BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO
POMORZE
HISTORIA
IDEE
GOSPODARKA
WYWIADY

|