redakcja@prawicapolska.pl http://www.prawicapolska.pl

496159

NUMER BIEŻĄCY

WYBORY 2001

STRONA GŁÓWNA

AKTUALNOŚCI

NUMERY ARCHIWALNE

KONTAKTY

LISTY

POCZTA

RUCH SPOŁECZNY ALTERNATYWA

Część I. WSTĘP

CZĘŚĆ II. PROPOZYCJE PROGRAMOWE

CZĘŚĆ III. STANOWISKO WOBEC AKCESJI POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ


Część I

1. Wstęp

System reform składających się na wielkie transformacje ustrojowo-gospodarcze oraz społeczno-polityczne, realizowane w ramach budowy III Rzeczypospolitej i przygotowywania jej wejścia do Unii Europejskiej - obiektywnie biorąc załamał się. Dokładniej mówiąc, ujawniły się z dużą wyrazistością zarówno niekorzystne dla polskiej gospodarki oraz dla Państwa i Narodu Polskiego skutki realizowanych w minionej dekadzie reform, jak też złudne nadzieje, że jedynym "zbawieniem" dla Polski, mogącym zapewnić jej lepszą przyszłość, jest przystąpienie do Unii Europejskiej.

Prysnął mit o altruistycznym stosunku Unii Europejskiej do Polski i innych krajów Europy Środkowej oraz Wschodniej, a także o możliwościach szybkiego przyjęcia tych krajów przez Unię i udzielenie im takiej pomocy, z jakiej korzystały dotychczas wszystkie słabsze ekonomicznie państwa członkowskie.

W ostatnim czasie w coraz szerszym zakresie i z coraz większą ostrością dają się w Polsce (a równocześnie także w Unii Europejskiej) odczuć, nasilające się w skali całego świata destrukcyjne cechy neoliberalizmu w jego globalistycznym wydaniu. Ważnymi przejawami tego procesu stają się kult "Złotego Cielca" i mafiosacja wszystkich dziedzin życia, nie tylko gospodarczego, ale także społecznego i politycznego. Przejawia się to m.in. w antyludzkim charakterze polityki państwa.

Pojawia się coraz więcej dowodów, że rację miały patriotyczne nastawione, ugrupowania narodowo-niepodległościowe i związki zawodowe konsekwentnie kontestujące strategię, programy reform i polityką rządzących ekip, i które - nawiązując do tradycji II Rzeczypospolitej - konsekwentnie od 1989 r. stawiały na rozprawienie się z komunistycznym dziedzictwem oraz na podporządkowanie reformatorskiej działalności odbudowie - głównie w oparciu o własne siły i rozwój rynku wewnętrznego - naprawdę SUWERENNEGO PAŃSTWA POLSKIEGO, stawiającego sobie za główny cel DOBRO OJCZYZNY I GODZIWE WARUNKI ŻYCIA WSZYSTKICH OBYWATELI.

Te fakty zaczynają docierać do świadomości coraz szerszej części społeczeństwa. Duże znaczenie ma także pojawianie się coraz większej ilości poważnych książek, artykułów i ekspertyz naukowych oraz publikacji prasowych, krytykujących realizowane reformy oraz kryjące się za nimi, liberalne, ogólnoświatowe trendy rozwojowe i zachodzące w Polsce niekorzystne zmiany w życiu ekonomicznym, społecznym i politycznym. Polacy coraz wyraźniej mają dość obecnych układów i elit.

Fatalne dla Polski i dotkliwie odczuwane przez większość społeczeństwa negatywne skutki realizowanych dotychczas reform i polityki zagranicznej skompromitowały rządzące dotychczas w Polsce partie polityczne, bez względu na ich proweniencje i to czy same zaliczają się do lewicy, prawicy czy centrum; czy w swoich nazwach mają określenia: socjaldemokratyczna, chrześcijańska, narodowa, demokratyczna, polska czy ludowe. Skompromitowały się też związane z tymi partiami organizacje związkowe oraz najbardziej wpływowe ośrodki kształtowania opinii publicznej. Powstało miejsce na ALTERNATYWĘ - nową, prawdziwie narodową, niepodległościową i prospołecznie nastawioną, efektywną siłę polityczną, zdolną poprowadzić Polskę ku lepszej przyszłości.

2. Zasadnicza misja.

Taka alternatywa znalazła swoje polityczno-organizacyjne uzewnętrznienie w postaci Ruchu Społecznego ALTERNATYWA, zawiązanego w dniu 18 marca 2001 r. Utworzyli ją parlamentarzyści oraz 47 ugrupowań i organizacji, wśród których są między innymi: Konfederacja Polski Niepodległej - Ojczyzna, Blok Ludowo - Chrześcijański, Front Polski, Krajowe Porozumienie Emerytów i Rencistów RP, Krajowe Porozumienie Samorządowe - Ojczyzna, Partia ,,Victoria", Polska Partia Ekologiczna Zieloni, Polski Ruch Uwłaszczeniowy, Polski Związek Zachodni, WZZ ,,Sierpień 80", ZZ ,,Kontra".

ALTERNATYWA jest jednak otwarta dla wszystkich ugrupowań i osób gotowych wspólnie realizować przedstawione wyżej cele. Deklaruje też gotowość współpracy z tymi wszystkimi ugrupowaniami i osobami, które chcąc służyć tym samym celom, chciałyby jednak zachować swoją organizacyjną odrębność.

Te nadzieje ALTERNATYWA wiąże przede wszystkim z tymi Polakami, którzy będąc najbardziej pokrzywdzeni przez realizowane dotychczas "reformy", dali się zwieść oszukańczym sloganom liberałów oraz euroentuzjastów i głosowali na nich, mając nadzieję, że "tym razem" ich nie oszukają i że realizowane reformy nareszcie zmienią ich życie na lepsze. Chodzi również o tych, którzy albo nie interesując się w ogóle polityką lub nie wierząc, że są w Polsce jeszcze uczciwi politycy troszczący się o los Polski i wszystkich Polaków - dotychczas nie głosowali.

ALTERNATYWA powstała jako formacja polityczna skupiająca te ugrupowania parlamentarne i pozaparlamentarne oraz osoby, które zdecydowały się skonsolidować swe siły we wspólnych działaniach na rzecz polskiej racji stanu, poprzez zachowanie suwerenności i rozwój silnego, demokratycznego Państwa Polskiego, jako dobra wspólnego realizującego zasady sprawiedliwości społecznej i służącego:

  • zapewnieniu pomyślności Narodowi Polskiemu,
  • zachowaniu tożsamości narodowej i dziedzictwa narodowego oraz
  • stworzeniu warunków umożliwiających sprostanie szansom i zagrożeniom stawianym przed Polską i Polakami w wieku XXI przez dokonujące się obecnie w Polsce przemiany ustrojowe, społeczno-gospodarcze i polityczne, integrację z Unią Europejską oraz światowe megatrendy rozwojowe; w ramach zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego zapewniającego:
  • poszanowanie środowiska przyrodniczego,
  • bezpieczną i dostatnią egzystencję przyszłym pokoleniom Polaków

w oparciu o:

  • własne siły i środki,
  • wartości chrześcijańskie i tradycyjne wartości narodowe,
  • z poszanowaniem prawa międzynarodowego i praw mniejszości narodowych, w ramach pokojowej współpracy z wszystkimi narodami i demokratycznymi państwami świata.

3. Dobry program warunkiem wykorzystania szans

Lata 1989 - 2000 były okresem, w którym rozwój sytuacji w Polsce zdeterminowany był w decydującej mierze, przez realizowane od 1990 roku, a dokładniej mówiąc od połowy lat '80 - narzucane przez Unię Europejską oraz formalne i nieformalne międzynarodowe organizacje finansowe i gospodarcze - tzw. transformacje systemowe, nie służące dobrze ani Polsce jako państwu, ani większości społeczeństwa polskiego. Stan realizacji tych przemian w latach 1998 - 2000 osiągnął punkt krytyczny, powyżej którego dalsze kontynuowanie dotychczasowej strategii i polityki grozi nie tylko kryzysem gospodarczym i finansowym, ale także demontażem i rozpadem polskiej państwowości oraz marginalizacją i biedą, prowadzącą do biologicznego wyniszczenia słabszej ekonomicznie części społeczeństwa.

W tej sytuacji konieczne jest nie usprawnianie dotychczas realizowanych reform, ale generalna zmiana całej strategii i polityki, w tym przede wszystkim polityki społeczno-gospodarczej. Ten zwrot powinien znajdować oparcie w długookresowej, kompleksowej, rodzimej strategii rozwoju kraju. Celem tego rodzaju zwrotu nie może być realizowanie z góry przyjętej doktryny, ani tym bardziej - bezkrytyczna akceptacja obcych żądań czy interesów. Musi to być nasz rodzimy program, odpowiadający polskim interesom narodowym, uwzględniający zarówno najważniejsze potrzeby państwa i narodu, jak też rzeczywiste możliwości realizacyjne, ograniczone z jednej strony nadmiernymi kosztami społecznymi, a z drugiej - uwarunkowaniami zewnętrznymi. W tego rodzaju pracach programowych konieczne jest zastosowanie podejścia systemowego.

Nie może to być ani zestaw "pobożnych życzeń", ani nierealnych i niezobowiązujących obietnic wyborczych. Program, o którym tu mowa, musi określać fundamentalne wartości, które mają być realizowane; identyfikować najistotniejsze problemy wymagające rozwiązania, formułować cele i wskazywać kierunki oraz metody działania, a także źródła pozyskiwania środków niezbędnych do realizowania założonych zadań. Musi on także definiować podstawowe pojęcia, którymi się posługuje i uzasadniać rozwiązania przyjęte do realizacji.

Aktualna, coraz bardziej dramatyczna sytuacja społeczno-gospodarcza Polski, wymaga aby w programie, obok zadań długookresowych typu strategicznego - uwzględnić również doraźny program "ratunkowy", który pozwoliłby zapobiec narastającym zagrożeniom i przynieść, zarówno polskim przedsiębiorcom, jak i słabszej ekonomicznie części społeczeństwa - szybką, odczuwalną poprawę i godziwe warunki życia.

CZĘŚĆ II PROPOZYCJE PROGRAMOWE

1. Suwerenność

W dobie światowej eksplozji demograficznej i globalizacji procesów gospodarowania, w warunkach kurczących się zasobów naturalnych i postępującej degradacji środowiska - zaostrza się międzynarodowa bezwzględna, niszcząca konkurencja. Od lat '70 jednym z dominujących światowych trendów stał się kanibalistyczny neoliberalizm połączony z darwinizmem społecznym. Podstawowe założenia tej ideologii to:

  • zastępowanie wartości chrześcijańskich - kultem pieniądza i maksymalizacji zysków w oparciu o wzrost gospodarczy, bez wzrostu zatrudnienia,
  • zastępowanie solidarności ogólnoludzkiej i narodowej - bezwzględną walką o byt i o najlepsze miejsce pod słońcem (chodzi nie tylko o podział zysków, ale także dostęp do zdobyczy cywilizacyjnych, edukacyjnych i kulturalnych),
  • zastępowanie państw narodowych - wielkimi ponadnarodowymi, formalnymi i nieformalnymi, organizmami gospodarczymi, finansowymi oraz politycznymi, z dominacją prawa międzynarodowego nad ustawodawstwami krajowymi,
  • emancypowanie się kapitału finansowego w formie zinstytucjonalizowanej, suwerennej "czwartej władzy" w postaci niezależnych od parlamentów i rządów - narodowych oraz międzynarodowych banków centralnych i rad polityki pieniężnej, a także nie podlegającego ograniczeniom przepływu kapitałów; ten kapitał w coraz większym stopniu nabiera charakteru kapitału spekulacyjnego (tzw. "Casino-kapitalizm", "hedge fund")
  • przekształcanie ustrojów demokratycznych w totalitarne oligarchie, w których powszechne zniewolenie społeczeństw dokonuje się za pomocą znajdujących się w rękach, lub uzależnionych od prywatnego, najczęściej międzynarodowego lub zagranicznego kapitału - środków masowego przekazu, z telewizją w pierwszej kolejności,
  • zastępowanie wspólnot narodowych - globalnym, otwartym społeczeństwem obywatelskim,
  • zastępowanie wspólnot rodzinnych - indywidualnymi "kosmosami" ludzkimi,
  • zastępowanie tradycji i lokalnego zakorzenienia - bezdusznym społeczeństwem informatycznym,
  • zastępowanie, wszędzie tam gdzie to jest możliwe, żywej pracy ludzkiej - pracą maszyn, automatów i komputerów,
  • podporządkowywanie polityki społecznej rachunkowi ekonomicznemu i wprowadzanie reform społecznych prowadzących do biologicznego eliminowania części ludności, która na podstawie tego rachunku i wolnej gry sił rynkowych okaże się "zbędna".

Tak pojęty neoliberalizm, promowany przez rządy krajów najwyżej rozwiniętych i najpotężniejsze międzynarodowe koncerny, oznacza odchodzenie od społecznej nauki kościoła katolickiego oraz powszechnie dotąd uznawanych międzynarodowych wartości i zasad zawartych w takich dokumentach jak Karta Narodów Zjednoczonych, Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, międzynarodowe pakty praw gospodarczych, socjalnych, kulturalnych, obywatelskich i politycznych oraz Karta Praw Rodziny.

Ten kanibalistyczny neoliberalizm nie oznacza jednak , że promujące go wielkie mocarstwa w swojej polityce nie uwzględniają narodowych interesów swoich krajów. Mowi się nawet o renacjonalizacji np. polityki europejskiej. Jej "internacjonalistyczne" (internacjonalizm = przedkładanie międzynarodowego dobra wspólnego nad dobro poszczególnych narodów) elementy i aspekty są narzędziami neokolonialnych tendencji dawnych imperialistycznych potęg. Jeśli przeanalizuje się dokładnie genezę i historię współczesnych światowych procesów integracyjnych (Unia Europejska, NAFTA, OECD, WTO, Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, NATO, ONZ i szereg innych instytucji oraz form działań integracyjnych wykazujących znamiona zalążków przyszłych władz światowych 1/ ), w kontekście wyników analiz Klubu Rzymskiego 2, wykazujących, że "Ludzkiemu Światu", już w połowie obecnego stulecia, grozi globalne załamanie na skutek wyczerpania się podstawowych surowców i dóbr zwanych dotychczas "wolnymi" oraz postępującej degradacji środowiska przyrodniczego, to trudno nie dojść do wniosku, że integrują się państwa najbogatsze, tworząc hipermocarstwa, które mają im zapewnić przetrwanie kosztem pozostałych narodów i ludów świata.

W tych warunkach żaden pojedynczy, mniejszy naród nie ma szans na zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb i na zrównoważony rozwój dla dobra przyszłych pokoleń, jeśli nie zapewni sobie własnego, niepodległego i suwerennego państwa, pozwalającego mu samostanowić o własnym losie i rządzić się własnymi prawami dostosowanymi do jego obiektywnych potrzeb, subiektywnych aspiracji jego obywateli oraz możliwości realizacyjnych zdeterminowanych przez istniejące warunki przyrodnicze, ekonomiczne, społeczne, demograficzne, położenie geopolityczne, posiadany potencjał obronny i prowadzoną politykę zagraniczną.

Polska ma wyjątkowo duży i drogo okupiony dorobek w obronie tej wartości. Nic więc dziwnego, że obowiązek strzeżenia suwerenności znalazł się w wielu zapisach Konstytucji dotyczących podstawowych powinności państwa oraz Prezydenta, Premiera, członków Rady Ministrów oraz posłów i senatorów.

Równocześnie jednak, nie tylko postkomuniści, ale też liberałowie; "elity" solidarnościowe oraz "euroentuzjaści" - czynili wiele aby powstającą III Rzeczpospolitą pozbawić prawa samostanowienia o swoim losie. Najpierw odbywało się to poprzez zawieranie niekorzystnych dla Polski umów międzynarodowych uzależniających ją de facto od jej zagranicznych parterów, wprawdzie z oczywistym naruszaniem zasady suwerenności, ale pod pretekstem zacieśniania współpracy międzynarodowej. Klasycznym tego przykładem był Układ Europejski ustanawiający Stowarzyszenie między Rzecząpospolitą Polską a Wspólnotami Europejskimi i ich Państwami Członkowskimi, podpisany w Brukseli w dniu 16 grudnia 1991 r., wraz ze stanowiącymi jego integralną część: Umową między Europejską Wspólnotą Gospodarczą a Rzecząpospolitą Polską w sprawie handlu oraz współpracy handlowej i gospodarczej, podpisaną w Brukseli w dniu 19 września 1989 r. i Protokółem między Europejską Wspólnotę Węgla i Stali a Rzecząpospolitą Polską, podpisanym w Brukseli dnia 16 października 1991 r.

Powyższe dokumenty nakładały na Polskę m.in. następujące obowiązki:

  • dostosowywanie polskiego ustawodawstwa do wciąż zmieniającego się ustawodawstwa unijnego;
  • zrealizowanie radykalnych i restrykcyjnych przemian systemowych
  • poddanie się nierównej, a często nawet nieuczciwej konkurencji gospodarczej ze strony gospodarek państw członkowskich Unii,
  • w przypadku ubiegania się przez Polskę o pomoc finansową ze strony Wspólnoty Europejskiej przedstawianie jej do akceptacji programów reform i przedsięwzięć, mających poparcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i OECD.

Już zawarcie przez Polskę opartego na takich zasadach Układu Stowarzyszeniowego, w opinii ALTERNATYWY, oznaczało de facto rezygnację z pełnej suwerenności i przyjęcie statusu państwa zależnego od Unii Europejskiej i różnych organizacji międzynarodowych .

Dopiero jednak w 1997 r. liberałom i euroentuzjastom udało się wprowadzić do Konstytucji szereg zapisów tworzących podstawy do wyrzekania się przez Polskę suwerenności w majestacie prawa i przyznających prawu międzynarodowemu wyższość nad prawem krajowym.

Szczególne miejsce wśród nich zajmuje art. 90, stanowiący w ust. 1, że "Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach". I choć z tej możliwości Sejm, jak dotąd nie skorzystał, to nadal wiele umów międzynarodowych, ograniczających suwerenność Polski, jest ratyfikowanych w zwykłym trybie ustawowym, to znaczy w oparciu o art. 89.

Wydaje się, że nie bez znaczenia z tego punktu widzenia była ogólnikowość zapisów cechująca Konstytucję. Szczegółowego wyjaśnienia i ścisłego (prawnie wiążącego), zdefiniowania wymaga szereg ważnych pojęć, terminów oraz sformułowań, związanych z zawieraniem i ratyfikowaniem umów międzynarodowych i z ich stosowaniem. Są one bowiem przez organy władzy dość niefrasobliwie interpretowane i stosowane, często w dostosowaniu do doraźnych, partykularnych, interesów politycznych poszczególnych partii i grup nacisku działających w kręgach elit politycznych. Bywa, że pod znane i do niedawna jednakowo przez wszystkich rozumiane słowa podkłada się obecnie znaczenia będące przeciwieństwem dotychczasowych. To wszystko dzieje się z wyraźną szkodą dla polskich interesów narodowych. Wiążące znaczenie wszystkim tego rodzaju, używanym w Konstytucji terminom, powinny nadać odpowiednie wykładnie Trybunału Konstytucyjnego lub specjalne ustawy poprzedzone przygotowaniem odpowiednich ekspertyz. Nie można wykluczyć również potrzeby sformułowania wniosku o skierowanie szeregu już ratyfikowanych umów do Trybunału Konstytucyjnego, celem zbadania ich zgodności z Konstytucją RP.

ALTERNATYWA opowiada się za utrzymaniem tradycyjnego znaczenia pojęcia suwerenności w brzmieniu: "Suwerenność to realna możliwość samodzielnego podejmowania decyzji optymalnych w danych warunkach z punktu widzenia danego narodu i państwa. Integralność terytorialna zaś to z jednej strony podległość całego terytorium państwa, suwerennej władzy jednego centralnego ośrodka, a z drugiej - granice chroniące skutecznie to terytorium przed szkodliwymi dla jego elementarnych interesów relacjami z otoczeniem".

2. Państwo jako system

Jeśli państwo ma sprawnie funkcjonować i ma być efektywne, a więc ma spełniać oczekiwania swoich obywateli, to musi tworzyć pełny i wewnętrznie spójny system - nie tylko społeczno-polityczny, ale także gospodarczy. Jego wszystkie wewnętrzne elementy muszą być wzajemnie do siebie ściśle dostosowane, a system jako całość musi być dostosowany do zmiennych warunków wewnętrznych i zewnętrznych, w których przychodzi mu działać.

Jego działalność, jak ma to miejsce w przypadku każdego zorganizowanego działania zbiorowego musi mieć określone cele i sposoby ich osiągania, a realizacja tych celów wymaga możliwości pozyskiwania odpowiednich zasobów ludzkich i rzeczowych oraz organizowania ich w sprawne struktury. Całość działań musi być przez państwo programowana, generalnie ukierunkowywana i kontrolowana.

Dlatego rola państwa nie może się sprowadzać wyłącznie do tworzenia ram prawnych oraz prognozowania i koordynowania inicjatyw i autonomicznych działań jego wewnętrznych elementów składowych.. Musi ono harmonizować sprzeczne interesy i dążenia wyżej wymienionych elementów dla dobra wspólnego. Mówiąc krótko - istnieją obiektywne przesłanki do tego by państwo było zobowiązane i miało realne możliwości prowadzenia aktywnej i skutecznej polityki w ramach jakiejś generalnej, długookresowej strategii. Poza tym państwo musi być właścicielem podstawowych bogactw naturalnych, kluczowych elementów infrastruktury gospodarczej i finansowej oraz najbardziej strategicznych sektorów o charakterze użyteczności publicznej i obronnym. Musi też mieć własne źródła dochodów, poza tymi, które maja charakter danin publicznych i ceł.

Polska, będąc państwem o niskim Produkcie Krajowym Brutto na mieszkańca i realizującym bardzo kosztowne dla ludności przemiany systemowe oraz reformy gospodarcze, nie może sobie pozwolić na ograniczanie funkcji socjalnych i opiekuńczych. W związku z tym musi ono przeznaczać na cele publiczne znacznie wyższy procent swojego PKB, niż kraje wysoko rozwinięte.

Wymóg wewnętrznej spójności i wzajemnego dostosowania oraz harmonijnego współdziałania dotyczy wszystkich rodzajów elementów składowych systemu, jaki tworzy państwo. Dotyczy on więc zarówno elementów społecznych i politycznych, jak też technicznych, ekonomicznych, i przyrodniczych. Ważnym wskaźnikiem tej spójności i efektywności takiego systemu jest ogólny poziom rozwoju społeczno-gospodarczego, którego najbardziej syntetycznym wykładnikiem jest wielkość nie tylko Krajowego Produktu Brutto (PKB), ale także Dochód Narodowy Brutto (NDB) w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Zasadnicze znaczenie ma wymóg wewnętrznej spójności systemu społeczno-gospodarczego państwa, bo oznacza on, że jeżeli chce się dokonać w jakimś systemie społeczno-gospodarczym poważniejszych zmian, zachowując przy tym wysoką jego efektywność, to zmiany te muszą mieć charakter kompleksowy i muszą odpowiadać zarówno zewnętrznym, jak też aktualnym, wewnętrznym, warunkom. Nie każde rozwiązanie w jakiejś dziedzinie, które znakomicie zdaje egzamin w jednym kraju, można z równym powodzeniem przenieść do każdego innego.

Podstawowym czynnikiem organizującym państwo jako system powinna pozostać demokracja rozumiana jako forma rządów pośrednich lub bezpośrednich, w której władza należy do pełnoprawnych obywateli państwa. Jej wykładnikiem jest dewiza zawarta w Konstytucji 3 Maja: "Wszelka władza w społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli Narodu". Zasadza się ona na trójpodziale wyróżniającym: władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą.

Obecnie zasadę tę narusza w szczególności instytucjonalne emancypowanie się i umiędzynarodowianie kapitału finansowego, uwalniającego się od wpływu i kontroli państw, w których kapitał ten jest wytwarzany. Wyraźnym tego przejawem jest prawnie sankcjonowana niezależność narodowych banków centralnych i takich ich organów jak np. Rada Polityki Pieniężnej w Polsce. Można więc mówić o powstawaniu czwartej władzy - władzy kapitału.

Jednym ze skutków upowszechniania się wspomnianych wcześniej liberalnych megatrendów są też coraz wyraźniej zauważalne tendencje do zastępowania demokratycznego modelu władzy, w jego klasycznym wydaniu - modelem o cechach totalitarno-mafijnych. Jest to mieszanina: technokracji, biurokracji i oligarchii, posługujących się w szerokim zakresie płatną reklamą informacyjno-polityczną, realizowaną głównie przez ośrodki badania opinii publicznej i zależne od politycznych i komercyjnych mocodawców (zleceniodawców) media. Przeciętny obywatel nie ma czasu, chęci ani obiektywnych możliwości zdobywania we własnym zakresie informacji i wiedzy niezbędnej do samodzielnego wyrobienia sobie poglądu i dokonania poprawnej oceny zarówno efektywności działania poszczególnych partii politycznych, jak też pojedynczych polityków. Dlatego od początku lat 90' robią to za niego wspomniane wyżej ośrodki badania opinii publicznej i media. Ich działalność wykazuje wszelkie cechy manipulacji politycznej i "prania mózgów". To one kreują poprawne działania polityczne i dyskredytują inne, pomijając milczeniem te, które mafijnemu biznesowi i zagranicznym konkurentom Polski wydają się szczególnie niewygodne. Wyniki sondaży i polityczna propaganda mediów działają na zasadzie samospełniających się proroctw. W tych warunkach wolne wybory stają się fikcją.

To jeden z powodów, dla których powstające obecnie społeczeństwo informacyjne, wydaje się być wcielaniem w życie huxley'owskiej wizji "Nowego, wspaniałego świata", z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć nauki i techniki, niestety poza wiedzą i wolą większości społeczeństwa.

Zdaniem ALTERNATYWY dotychczasowe przemiany systemowe w Polsce prowadzone są z pogwałceniem podstawowych zasad, warunkujących efektywne działanie państwa jako systemu. W związku z tym uważamy za konieczne:

2.1. Zaniechanie przekazywania zagranicznym parterom Polski podstawowych funkcji regulacyjnych państwa (w tym w szczególności dotyczących strategii i polityki państwa).

2.2. Prowadzenie prywatyzacji, która nie dezintegrowałaby naszego wewnętrznego systemu gospodarczego.

2.3. Przeciwdziałanie decentralizacji państwa i takiego stosowania zasady subsydiarności (pomocniczości), które w konsekwencji prowadzą do powstawania dwuwładzy. Samorządność terytorialna powinna dotyczyć szczebla lokalnego, z możliwością tworzenia związków samorządowych dla realizacji wspólnych zadań.

2.4. Zapewnienie samorządom własnych źródeł finansowania podstawowych zadań statutowych.

2.5. Zapewnienie rządowi i Sejmowi realnego wpływu na politykę pieniężną państwa, tak by służyła nie tylko umacnianiu pieniądza, ale także potrzebom rozwojowym oraz zwiększaniu efektywności ekonomicznej i społecznej gospodarki.

2.6. Stworzenie instytucji Skarbu Państwa i Prokuratorii Generalnej.

2.7. Zapewnienie władzy sądowniczej realnej niezawisłości.

2.8. Dokonanie generalnej analizy skuteczności działania organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości ze szczególnym uwzględnieniem afer gospodarczych i korupcji. Przywrócenie kary śmierci i zaostrzenie kar za przestępstwa szczególnie społecznie szkodliwe.

2.9. Epoka społeczeństwa informatycznego wymaga nie tylko rozwoju technik telekomunikacyjnych i informatycznych, ale także odpowiedniej edukacji społeczeństwa. Konieczne jest uwzględnienie w programach edukacyjnych i kształtowaniu osobowości współczesnego człowieka problemu umiejętności zdobywania niezbędnych mu informacji i właściwego wykorzystania informacji, które do niego docierają. Mediom publicznym muszą zostać zapewnione warunki finansowe umożliwiające dobre wypełnianie funkcji, które im przynależą z racji ich statusu. Muszą one również zostać uwolnione od presji politycznej poprawności i autocenzury, którą rodzi ich zależność od politycznych i komercyjnych mocodawców czy też zleceniodawców.

2.10. Uczynienie z polskiej nauki - w tym twórczej myśli technicznej i humanistycznej jednego z podstawowych filarów rozwoju cywilizacyjnego i społeczno-gospodarczego, a także ważną dziedziną eksportu.

2.11. Konstytucyjne zagwarantowanie równoprawności wszystkich form własności.

2.12. Stworzenie siły obronnej Polski właściwej i koniecznej dla skutecznego odstraszania i obrony narodowej oraz obrony wspólnej NATO.

2.13. Stworzenie prawnych i politycznych warunków dla pełniejszego niż dotąd udziału Polaków zamieszkujących poza granicami Ojczyzny w kształtowaniu ważnych dla nich spraw w Kraju.

3. Przede wszystkim człowiek

ALTERNATYWA odrzuca ideologię skrajnego liberalizmu i darwinizmu społecznego oraz postmodernizmu. Jako jeden ze swych głównych priorytetów uznaje służebny charakter państwa w stosunku do swych obywateli.

Warunkiem sine qua non wysokiej społecznej efektywności państwa jest zapewnienie wszystkim obywatelom zdolnym do pracy możliwości zdobywania we własnym zakresie środków na życie czy to z tytułu właściwego wykorzystania posiadanej własności, czy to z pracy najemnej - w takiej wysokości, która umożliwiałaby im samym i ich rodzinom ludzką egzystencję oraz rozwój osobowości i szanse na awans społeczny odpowiadający posiadanym przez nich i ich dzieci uzdolnieniom oraz aspiracjom.

Absolutna równość dochodowości i szans życiowych wszystkich obywateli nie jest ani możliwa, ani pożądana. Nie ma też nic wspólnego z zasadą sprawiedliwości społecznej. Ale z nauki społecznej Kościoła i przyjętych powszechnie w całym cywilizowanym świecie przyrodzonych i niezbywalnych praw człowieka jako osoby ludzkiej (ujętych w prawie międzynarodowym) wynika, że każdy człowiek ma prawo do życia i do minimum ludzkiej egzystencji i zachowania godności ludzkiej. Stąd pojęcie "minimum socjalnego" oraz konstytucyjny obowiązek państwa i/lub samorządów zapewnienia wszystkim obywatelom pewnego, równego dla wszystkich, społecznie uznanego na danym etapie rozwoju społeczno-gospodarczego, standardu warunków bytowania i rozwoju osobniczego w postaci prawa do bezpłatnej opieki zdrowotnej, edukacji oraz dostępu do informacji, kultury i innych osiągnięć cywilizacyjnych. Nie może być tak, jak to ma miejsce obecnie w Polsce, aby gwarancje minimum materialnych warunków przeżycia, dawało tylko popełnienie przestępstwa i dostanie się do więzienia.

Wszelkie zróżnicowania sytuacji materialnej i życiowej poszczególnych ludzi wynikające z ich indywidualnych różnic w zdolnościach i umiejętnościach oraz postaw i sposobów korzystania z przysługujących każdemu człowiekowi praw i wolności - mogą dotyczyć wyłącznie ponad standardowego stopnia zaspokojenia podstawowych potrzeb. Do tych potrzeb należy także odpowiednie wychowanie w rodzinie i prawo do edukacji.

ALTERNATYWA przyjmuje jako własne postanowienia Karty Praw Rodziny mówiące, iż:

  • wynagrodzenie za pracę winno być wystarczające do założenia i godnego utrzymania rodziny, czy to dzięki odpowiedniej płacy, określonej jako "płaca rodzinna", czy też dzięki innym środkom społecznym, jak zasiłki rodzinne bądź
  • wynagrodzenie pracy domowej jednego z rodziców, które powinno być takie, aby matka nie była zmuszona do pracy poza domem ze szkodą dla życia rodziny, a zwłaszcza wychowania dzieci,
  • rodzina ma prawo do mieszkania odpowiedniego dla życia rodzinnego i dostosowanego do liczby jej członków, w miejscu zapewniającym podstawowe usługi konieczne do życia rodziny i wspólnoty.

Realizowanie powyższych zasad jest warunkiem zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa społecznego oraz zachowania wysokiego poziomu więzi solidarności narodowej i patriotyzmu; integracji społecznej, moralności i poszanowania prawa, a w końcowym efekcie także - harmonijnego współżycia i współdziałania ludzi na rzecz wspólnego dobra oraz uzyskiwania z tych wszystkich tytułów poczucia dumy narodowej. Tego wszystkiego nie zapewnią ani prawne usankcjonowanie obowiązku każdego człowieka do samodzielnego dbania o własne dobro i interesy w ramach przyznanych mu przez prawo wolności, ani "niewidzialna ręka rynku", ani też żadne zorganizowane czy indywidualne akcje charytatywne czy sponsoring.

Jeśli nastawione na realizację powyższych celów działania mają spełnić swoje cele i maja być rzeczywiście efektywne, to muszą mieć oparcie w tak wielkich środkach i muszą być w takim stopniu, i na taką skalę - zorganizowane, że podołać temu może tylko państwo, a samorządy lokalne mogą spełniać w tym przypadku rolę wspomagającego politykę państwa. Im państwo biedniejsze, tym większe muszą być w tym względzie jego obowiązki.

W świetle powyższych uwag z całą wyrazistością jawi się znaczenie obiektywnej, społecznie użytecznej, wartości pracy ludzkiej - dla rozwoju i efektywności gospodarki oraz mierzonej takim samym kryterium wartości majątku oraz pieniądza, a tym samym i ilości pieniędzy, które powinny znajdować się w obiegu. Działalność człowieka jest w rzeczywistości tyle warta na ile, bezpośrednio lub pośrednio, przyczynia się do zaspokojenia jakichś użytecznych społecznie potrzeb ludzkich. O rzeczywistej wartości pieniądza decyduje to co za niego można kupić i na ile ułatwia tworzenie nowych wartości i wymianę towarów oraz usług. Kapitał musi służyć człowiekowi, a nie odwrotnie. Powinien też służyć przede wszystkim tym, którzy go wytwarzają. Dlatego międzynarodowy przepływ kapitału, a w szczególności transfer zysków poza granice kraju, w którym zostały wytworzone, powinny podlegać kontroli państwa i uzasadnionym ograniczeniom.

Spekulacje finansowe (w tym giełdowe i polityczne, polegające na sztucznej polityce monetarnej), handel derywatami oraz pasożytnicze pośrednictwo i korupcja, podobnie jak wyzysk, rozbój, kradzieże, handel narkotykami i prostytucja, pornografia oraz wszelkie formy sztuki propagującej przemoc, nienawiść, okrucieństwo i wojnę nie tylko nie przynoszą społeczeństwu korzyści, lecz poważne straty materialne oraz moralne, a nawet zdrowotne. Stąd, niezależnie od prawnych zakazów i ograniczeń, przychody i zyski, które przynosi tego rodzaju działalność nie powinny być wliczane do PKB. Trzeba pamiętać, że powstający z tych źródeł pieniądz jest w gruncie rzeczy pieniądzem fikcyjnym, nie posiadającym pokrycia w dobrach społecznie użytecznych i efektywnych.

Z tymi uwagami wiąże się druga ważna sprawa: wzrost zatrudnienia i wzrost dobrobytu oraz dochodów ludności powiązany z ekonomiczną, społecznie użyteczną efektywnością pracy, inwestycji i konsumpcji - powinien być traktowany jako ważny czynnik ożywiania wzrostu gospodarczego i napędzania rozwoju rynku wewnętrznego.

W państwach, w których liberalizm stał się ideologią panującą i gdzie rachunek ekonomiczny stał się głównym czynnikiem kształtującym całokształt ich polityki społeczno-gospodarczej - powstaje rosnąca wciąż kategoria "ludności zbędnej". Według ocen niektórych ekspertów w niedługim czasie może ona stanowić nawet 80% populacji ludzkiej w skali świata. Zwolennicy tego rodzaju koncepcji nie zdają sobie sprawy z faktu, że realizując je tworzą śmiertelną "pułapkę" nie tylko dla ogromnej większości ludności, ale także dla producentów, którzy na skutek zmniejszającej się siły nabywczej społeczeństw i malejącego popytu - nie będą mieli zbytu na swoje produkty. Eksport może być ratunkiem przed tego rodzaju niebezpieczeństwem tylko do czasu aż te problemy nie uzyskają wymiaru ogólnoświatowego.

4. Gospodarka

Wiele danych wskazuje na to, że Polska weszła w fazę kryzysu nie tylko ekonomicznego, ale także społecznego. Od roku 1997 słabnie tempo wzrostu gospodarczego i maleje ekonomiczna oraz społeczna efektywność procesów gospodarowania. Cztery narzucone nam przez Unię Europejską i Bank Światowy podstawowe reformy społeczne okazały się nie tylko źle przygotowane i pozbawione odpowiednich źródeł finansowania, ale także dysfunkcjonalne w stosunku do państwa i podstawowych, rzeczywistych potrzeb społecznych Dotyczy to w szczególności reformy służby zdrowia i ubezpieczeń społecznych. W przypadku tej ostatniej, zdaniem ALTERNATYWY, konieczne jest przede wszystkim wyeliminowanie ustawowego przymusu ubezpieczania się obywateli w prywatnych towarzystwach emerytalnych.

Od 1995 r. odnotowujemy rosnące ujemne saldo w wymianie handlowej z zagranicą i w bilansie płatniczym. Maleje procentowy udział budżetu w dochodzie narodowym. Kolejne budżety nie zaspokajają nawet najpilniejszych i najbardziej palących potrzeb społeczeństwa i państwa. Rośnie dług publiczny, w tym zadłużenie zagraniczne państwa i podmiotów gospodarczych oraz zadłużenie sfery budżetowej .

Dzieje się tak mimo, że niedobory budżetowe pokrywane były dotąd w dużym stopniu dochodami pochodzącymi z prowadzonej na coraz szerszą skalę wyprzedaży majątku narodowego inwestorom zagranicznym. Napływające w związku z tym ogromne ilości dewiz, zamiast korzyści - przynosiły szkody. Wysokie stopy procentowe powodowały powstawanie nadmiernych rezerw dewizowych, które niewykorzystywane dla ożywienia polskiej gospodarki, powodowały nadmierną, sztuczną aprecjację złotego i obciążały miliardowymi kosztami obsługi zagranicznych spekulacyjnych lokat kapitałowych.

Restrukturyzacja podstawowych sektorów przemysłu prowadzona przez rząd oraz zimna racjonalizacja produkcji, programowana przez poszczególne prywatne podmioty powoduje, że wzrost gospodarczy nie przyczynia się do tworzenia nowych miejsc pracy, a konsekwencją szybkiego wzrostu zwiększania się wydajności pracy, będącego wynikiem realizowanych na bardzo szeroką skalę procesów restrukturyzacyjno-modernizacyjnych - jest powiększające się gwałtownie bezrobocie. Powyższe konstatacje dotyczą także rolnictwa.

Innym skutkiem tych procesów jest malejąca siła nabywcza ludności, słabnący popyt wewnętrzny i pogarszające się warunki życia coraz większej części społeczeństwa. Efektem tego są coraz wyraźniej ujawniające się symptomy recesji. Po wyprzedaniu - jak to planuje rząd - do roku 2002 resztek majątku narodowego, budżetu nie da się domknąć i musi nastąpić trudna do przewidzenia w swych rozmiarach i skutkach katastrofa. Może to oznaczać ostateczne fiasko wdrażanych obecnie reform. Negatywne dla Narodu Polskiego konsekwencje mogą mieć charakter nie tylko społeczny, ale także biologiczny.

Ze szczegółowych analiz wynika, że rodzące się załamanie:

  • ma charakter nie koniunkturalny, lecz strukturalny i systemowy;
  • nie wynika głównie z obiektywnych przyczyn, lecz z błędnej polityki gospodarczej i społecznej - pozbawionej własnej, rodzimej, długookresowej strategii.

Główną wadą tej polityki jest jej doktrynerski charakter. Polega on na tym, że podporządkowuje się ją nie realizacji takich konstytucyjnych celów, jak dobro państwa i pomyślność wszystkich obywateli oraz zachowanie suwerenności - lecz doktrynerskiemu wprowadzaniu określonych zasad i rozwiązań ustrojowo - gospodarczych. Nastawione są one na osiąganiu przyjętych z góry wskaźników czy proporcji ekonomicznych, bez względu na to czy w aktualnych warunkach przynosi to Polsce korzyści czy straty.

Rząd, zamiast zasadniczo zmienić politykę i zastosować naprawdę radykalne środki zaradcze, łącznie z zaniechaniem najbardziej szkodliwych reform - podjął grę pozorowania realizacji niektórych tylko postulatów społecznych oraz uzdrawiania sytuacji gospodarczej. Raz po raz ogłasza różne "pakty" i programy naprawcze, które później albo nie są realizowane (tak jak np. pakt dla rolnictwa czy ustawowo zagwarantowane podwyżki płac dla pielęgniarek), albo nie przynoszą zapowiadanych, pożądanych rezultatów (tak jak np. program restrukturyzacji górnictwa, hutnictwa i przemysłu zbrojeniowego). Wprawdzie dzięki tego rodzaju zabiegom rządowi udaje się doprowadzać do zawieszenia większości protestów społecznych. a czasem nawet także do pewnej, zauważalnej statystycznie, poprawy wyników gospodarczych. Ale dzieje się tak jednak głównie kosztem różnych machinacji finansowych i legislacyjnych, tylko odsuwających w czasie uzewnętrznienie się najbardziej negatywnych zjawisk. W wielu przypadkach odbywa się to kosztem podejmowania dalszych, niekorzystne dla polskiej gospodarki, zobowiązań wewnętrznych (np. odsunięta w czasie wypłata rekompensat emerytalnych) i międzynarodowych, których negatywne skutki ujawnią się dopiero w okresie późniejszym.

Zdaniem ALTERNATYWY warunkiem uzyskania zasadniczej i trwałej poprawy sytuacji gospodarczej jest dokonanie radykalnej zmiany podstawowych założeń strategii rozwoju społeczno-gospodarczego kraju i bieżącej polityki gospodarczej.

Pierwszoplanowym, a zarazem wstępnym warunkiem dokonania z powodzeniem takiego zwrotu, jest uwolnienie się w tych dziedzinach od dyktatu politycznego i szantażu ekonomicznego ze strony Unii Europejskiej oraz takich międzynarodowych organizacji jak Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz OECD. Dlatego najpilniejszym zadaniem jest opracowanie wspomnianych wyżej założeń przez polskich specjalistów, w dostosowaniu do rzeczywistych potrzeb i możliwości realizacyjnych Polski.

Kluczowe znaczenie z tego punktu widzenia ma możliwie najpełniejsze i najbardziej efektywne wykorzystanie, w ramach tak zwanej krańcowej użyteczności, posiadanych przez Polskę bogactw naturalnych i zasobów kadrowych oraz walorów położenia geopolitycznego. Chodzi o to, aby system społeczno-gospodarczy czynić w możliwie dużym stopniu samowystarczalnym. To właśnie taki rozwój rynku wewnętrznego powinien być podstawową zasadą rozwoju społeczno-gospodarczego kraju, ponieważ zmniejsza to jego uzależnienie od koniunkturalnych wahań i kryzysów zagranicznych. Jest on też jednym z ważnych warunków zachowania suwerenności państwa. Eksport powinien być istotnym i pożądanym, ale bardzo rozsądnie i z umiarem wykorzystywanym czynnikiem wzrostu gospodarczego i rozwoju społeczno gospodarczego.

Drugim, kluczowym warunkiem zwiększenia ekonomicznej i społecznej efektywności gospodarki jest zdecydowane odrzucenie doktryny liberalno-monetarystycznej, w jej globalistycznym i mafijnym wydaniu. Polska gospodarka powinna być taka, jak to zostało zapisane w Konstytucji. Powinna być ona społeczną gospodarką rynkową.

Polska jest dostatecznie dużym krajem, posiadającym wystarczającą ilość strategicznych bogactw naturalnych i kwalifikowanych kadr, aby podstawowymi elementami proponowanej koncepcji zapobieżenia grożącemu kryzysowi i umożliwienia rozwoju opartej na systemowym, trwałym, ożywieniu rynku wewnętrznego i wzroście ogólnego dobrobytu - mogły się stać:

  • pobudzenie popytu wewnętrznego przez wzrost zatrudnienia i dochodów ludności oraz selektywne, odpowiednio adresowane tanie kredyty,
  • ograniczanie bezrobocia przede wszystkim poprzez równoważenie bilansu handlu zagranicznego, a także przez podejmowanie wielkich inwestycji infrastrukturalnych i robót publicznych oraz podatkowe ulgi inwestycyjne, w szczególności na przedsięwzięcia tworzące nowe miejsca pracy,
  • zwiększenie tempa wzrostu oraz unowocześniania produkcji i inwestycji w takich sektorach jak: rolnictwo i przetwórstwo rolne, budownictwo mieszkaniowe i budowa dróg oraz ochrona środowiska i zabezpieczenie przed klęskami żywiołowymi, nauka i edukacja, ochrona zdrowia, turystyka, kultura i sztuka, obrona narodowa i bezpieczeństwo wewnętrzne oraz konkurencyjne, przyszłościowe branże wytwórcze i usługowe,
  • realizowanie powyższych procesów w ramach kompleksowych cykli produkcyjno-konsumpcyjnych i podatkowych, z dążeniem do zachowania przez całość gospodarki systemowego charakteru,
  • zwiększenie w procesach modernizacyjno-rozwojowych udziału środków własnych przedsiębiorstw i środków krajowych, włączając w to wykorzystanie na te cele również możliwie największej części rezerw dewizowych państwa,
  • zrezygnowanie z doktrynerskiego zmniejszania procentowego udziału środków publicznych w PKB i zwiększenie dochodów budżetu państwa oraz budżetów samorządów przez zahamowanie tendencji do nadmiernego, niekorzystnego dla Polski, obniżania stawek celnych i przedwczesnego obniżania stawek podatkowych dla najwyżej zarabiających,
  • ochrona polskiego rynku przed nierówną i nieuczciwą konkurencją ze strony zagranicznych partnerów, m.in. w postaci stosowania odpowiednich barier celnych i nie przyjmowania narzucanych przez UE oraz OECD kwot produkcyjnych,
    wykorzystywanie w maksymalnym stopniu dostępnych Polsce klauzul ochronnych, restrukturyzacyjnych i transformacyjnych, zawartych w międzynarodowych umowach regulujących stosunki handlowe Polski z zagranicą, a także w realizowanych przez Polskę programach dostosowawczo-restrukturyzacyjnych,
  • stosowanie w lokatach pieniężnych takich stóp procentowych, które nie pozwalałyby zagranicznemu kapitałowi na wykorzystywanie różnic w oprocentowaniu lokat złotówkowych i w walutach obcych dla celów spekulacyjnych, w wyniku których z Polski mogą wyciekać miliardy dolarów w ogóle nie wykorzystywanych przez gospodarkę,
  • wsparcie działań na rzecz realnego upowszechnienia własności,
  • utrzymanie pozycji taniego krajowego węgla kamiennego w bilansie paliwowo-energetycznym (zwiększenie wykorzystania węgla do wytwarzania paliw płynnych i gazowych) oraz zmiana koncepcji restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego, a także zatrzymanie prywatyzacji całego sektora elektroenergetycznego,
  • rozwijanie na szeroką skalę produkcji energii pierwotnej ze źródeł odnawialnych w szczególności zaś z biomas i roślin (biodiesle i bioetanol, słoma itp.) .

Szczególna rola z punktu widzenia preferowanych przez ALTERNATYWĘ celów polityki społeczno-gospodarczej przypada polskiemu rolnictwu. Działalność gospodarcza w tym sektorze dotyczy obszaru obejmującego 93 % terytorium Polski, zamieszkałego przez 38 % ludności.

Główne cele programowej działalności ALTERNATYWY w sektorze rolnictwa to:

  • stabilność żywnościowa państwa oparta głównie na zasadzie samowystarczalności w zakresie produkcji zdrowej żywności,
  • zabezpieczenie polskiego rolnictwa przed nieuczciwą międzynarodową konkurencją,
  • opłacalność produkcji rolniczej na poziomie umożliwiającym ludności rolniczej życie i rozwój nie gorszy niż przeciętny dla ludności nierolniczej,
  • zapewnienie źródeł utrzymania na godziwym poziomie dla całej ludności wiejskiej,
  • zachowanie gospodarstwa rodzinnego jako podstawowej formy ustroju rolnego,
  • rozwój przetwórstwa rolno-spożywczego z udziałem właścicielskim rolników,
  • dbałość o ład przestrzenny, równomierny rozwój kraju oraz jego bezpieczeństwo ekologiczne,
  • podwyższanie bezpieczeństwa obronnego, realizowanego przez zdolność do dyslokacji w obszary wiejskie dużych skupisk ludzkich na wypadek wojny lub katastrof;
  • dbałość o zachowanie wartości kulturowych przekazywanych i podtrzymywanych w wielopokoleniowych rodzinach wiejskich.

Powyższe ujęcie rolnictwa rozumianego jako gospodarka człowieka w obszarach wiejskich jest typowe dla kultury europejskiej i wymaga odpowiednich rozwiązań prawnych w naszej Konstytucji oraz preferencyjniej dla tego sektora polityki finansowej. Dla przykładu w organizmie gospodarczym, jakim jest UE - połowa budżetu jest przekazywana na podtrzymywanie i właściwe ukierunkowanie rozwoju tego strategicznego działu gospodarki.

Cechy charakteryzujące polskie rolnictwo:

Pomimo, że nasza żywność jest konkurencyjna smakowo i ekonomicznie a handel żywnością jest jednym z podstawowych czynników rozwoju, to polskie rolnictwo jest słabo powiązane z rynkiem światowym. Eksportujemy tylko kilka procent produkcji rolnej. Dla przykładu udział importu z Polski do UE to tylko 0,5 % całego unijnego importu żywności, podczas gdy dla nas jest to połowa naszego eksportu.

Ta sytuacja jest wynikiem niezrozumienia znaczenia rolnictwa w całości gospodarki narodowej i ignorowania liczb. Pochodną tego są błędy i zaniedbania w polityce rolnej, handlowej oraz polityce przekształceń własnościowych, którymi objęto przemysł przetwórczy.

Dla przykładu rynek zbóż obejmuje u nas produkcję, która waha się wokół 25 mln ton. Wg standardów światowych Polska powinna mieć stale w zapasach co najmniej 3,5 mln ton ziarna, co ustabilizowało by wahania cen i produkcję rolną i przerwało coroczne niepoważne doniesienia prasowe, że przyczyną naszych niepowodzeń są susze bądź lokalne powodzie. Konieczne jest zahamowanie przejmowania przemysłu rolno-spożywczego przez zagraniczny kapitał oraz usprawnienie i wyeliminowanie spekulacyjnego pośrednictwa w skupie.

Dzisiaj spadają dochody rolników, postępuje dekapitalizacja majątku, co jest odbiciem wzrastającego w całym kraju bezrobocia i malejącej siły nabywczej podstawowej części społeczeństwa, a w konsekwencji postępującego spadku popytu na żywność.

Trzeba zrozumieć, że rozwój obszarów wiejskich nie jest możliwy bez rozwijania rolnictwa i że istniejącego stanu nie można zmienić bez zmiany koniunktury w pozostałych działach gospodarki, która zaowocuje wzrostem popytu na żywność oraz zwiększeniem naszej obecności na światowych rynkach żywnościowych. Dlatego realizując naszą politykę rolną należy odejść od akademickich dyskusji wykazujących wyższość rozwiązań liberalnych nad etatystycznymi a kierować się pragmatyzmem i doświadczeniami europejskimi.

Aby uporządkować chaos gospodarczy i zapewnić stabilny rozwój tych obszarów należy w pierwszej kolejności przystąpić do porządkowania prawa. ALTERNATYWA uważa za niezbędną zmianę brzmienia art. 22 Konstytucji, ograniczającego się obecnie do lakonicznego i ogólnikowego stwierdzenia, że "Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne" poprzez dodanie następujących ustępów:

  • "Rolnictwo, jako strategiczny sektor gospodarki narodowej, podlega ochronie państwa."
  • "Celem ochrony rolnictwa jest zapewnienie odpowiedniego udziału rolnictwa w rozwoju gospodarki narodowej, a w szczególności zapobieganie bezrobociu na wsi i zapewnienie rodzinom rolniczym poziomu życia stosownego do poziomu życia wszystkich obywateli, a także wsparcie rozwoju cywilizacyjnego wsi oraz zachowanie jej wartości religijnych, kulturowych i krajobrazowych".

To właśnie takie przepisy konstytucyjne powinny być źródłem prawa dla ustaw rolnych. Tworzone bowiem obecnie prawo, powołując się na porozumienia międzynarodowe takie jak Układ Stowarzyszeniowy, nie uwzględnia w dostatecznym stopniu polskich interesów narodowych. Ustawy rolne, które powinny powstać w pierwszej kolejności to:

  • ustawa regulująca rynek zbóż
  • ustawa regulująca rynek mleka
  • ustawa nowelizująca ustawę regulującą rynek owoców i warzyw
  • ustawa nowelizująca ustawę regulującą rynek tytoniu ze względu na swoje ekonomiczne znaczenie dla budżetu państwa - jako że rynek tytoniu jest drugim co do wielkości (po paliwach) rynkiem.

Realizacja powyższego programu jest warunkiem niezbędnym do zahamowania trwającego procesu degradacji obszarów wiejskich i punktem wyjścia na przyszłość.

Gospodarka morska winna oznaczać sumę wszystkich elementów gospodarki ogólnonarodowej związanej z położeniem naszego kraju nad Bałtykiem i w środku Europy. Oznacza to zespół stałych i świadomych poczynań politycznych, w tym prawnych i ekonomicznych, mających na celu uzyskanie z gospodarki morskiej możliwie maksymalnych korzyści dla narodu i państwa. Postrzeganie elementów gospodarki morskiej w oderwaniu od całości gospodarki jest elementarnym błędem.

Gospodarka morska jest w dużej mierze gospodarką eksportową. Spośród blisko półtora tysiąca zakładów pracy z terenu całej Polski, które związane są z gospodarką morską, zdecydowana większość zaledwie w małej części wykorzystuje posiadane moce produkcyjne. Drogą do radykalnej poprawy sytuacji jest:

  • utworzenie Komisji Gospodarki Morskiej - centrum kierowania i realizacji morskiej polityki państwa, wspartej siecią konsulów i radców morskich (handlowych);
  • prywatyzacja przedsiębiorstw z pełnym uwzględnieniem interesu państwa i potrzeb, w ujęciu systemowym, polskiej gospodarki morskiej;
  • stworzenie warunków prawno-ekonomicznych dla powstawania dużych rodzimych związków gospodarczych, zdolnych do skutecznej konkurencji w warunkach światowej gospodarki morskiej - holdingi (huty, stocznie, zakłady przemysłu maszynowego, armatorzy lub przedsiębiorstwa połowów, zakłady przetwórstwa, przedsiębiorstwa transportu lądowego);
  • szybkie uporządkowanie chaosu finansowo-prawnego, co powstrzyma ucieczkę polskich armatorów pod tzw. "tanie bandery", jak i odpływ najlepszych kadr do obcych armatorów, a także umożliwi uruchomienie procesu odbudowy floty handlowej;
  • podporządkowanie transportu lądowo-rzecznego (drogi, szlaki kolejowe i śródlądowe szlaki wodne) interesom polskiej gospodarki morskiej i usługom przewozów transportowych z portów morskich do partnerów na południu i na wschodzie.

CZĘŚĆ III STANOWISKO WOBEC AKCESJI POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ

Dokonywane w Polsce od 1989 roku przemiany zdominowane są przez dążenie rządzących elit do wprowadzenia Polski do Unii Europejskiej. Wykładnikiem towarzyszącej temu dążeniu determinacji jest ostatnie zdanie preambuły Układu Europejskiego, którego odnośny fragment brzmi: "końcowym celem Polski jest członkostwo we Wspólnocie". Unia Europejska nigdy nie zagwarantowała nadania Polsce takiego statusu, uzależniając ostateczną swoją decyzję w tej sprawie od zrealizowania przez Polskę ustalanych przez Unię jednostronnie, coraz to nowych i coraz bardziej niekorzystnych dla Polski, warunków.

Rzeczywistość

1. Postępująca globalizacja i integracja świata, a w szczególności negatywne skutki i zagrożenia dla przyszłych losów Polski i Polaków, które wiążą się z realizowanymi od 1989 roku procesami mającymi na celu włączenie Rzeczpospolitej Polskiej do Unii Europejskiej, jako federacji, posiadającej:

1.1. wspólną konstytucję,

1.2. wspólny parlament i rząd,

1.3. wspólne siły zbrojne, wspólną walutę z suwerennym Europejskim Bankiem Centralnym nadrzędnym na centralnymi bankami państw członkowskich,

1.4. możliwość dzielenia państw członkowskich na bardziej i mniej zintegrowane (Europa kręgów, Europa różnych prędkości) lub likwidowania państw na rzecz regionów

- zmuszają Ruch Społeczny ALTERNATYWA do przedstawienia, uwzględniającego nowe fakty, stanowiska wobec starań Polski o członkostwo w UE.

2. ALTERNATYWA stoi na stanowisku, że Niepodległa Rzeczpospolita jest jedyną formą ustrojową, mogącą we współczesnym świecie zapewnić należytą egzystencję, rozwój oraz spełnienie narodowych i indywidualnych aspiracji Polaków. Atrybutem niepodległości jest suwerenność oznaczająca realną możliwość samostanowienia przez Naród o sposobie urządzenia (organizacji) swego państwa, jego funkcjonowaniu oraz o wewnętrznych stosunkach społeczno-ekonomicznych, a także o stosunkach z innymi państwami oraz organizacjami i organami międzynarodowymi - w sposób najbardziej odpowiadający rzeczywistym potrzebom i aspiracjom Narodu, przy aktualnych warunkach i potencjalnych możliwościach rozwoju.

3. Za niezbędne warunki zachowania suwerenności i spożytkowania jej dla pomyślności obywateli i dobra państwa uważamy:

3.1. Realną możliwość stanowienia prawa przez niezależny od zewnętrznych wpływów narodowy parlament wybierany w wolnych i demokratycznych wyborach, kierujący się dobrem państwa i pomyślnością obywateli oraz pokojowym współżyciem i współpracą z innymi narodami, uznającymi podobne zasady; uchwalający Konstytucję jako ustawę zasadniczą;

3.2. Posiadanie rodzimych bogactw i zasobów naturalnych oraz innych środków, będących wytworami człowieka, mających podstawowe znaczenie dla istnienia samodzielnego państwa i dla godnej egzystencji jego obywateli.

3.3. Posiadanie własnych, narodowych sił zbrojnych oraz porządkowych, zdolnych do skutecznego bronienia niepodległości i nienaruszalności terytorium kraju oraz zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego,

3.4. Posiadanie własnego pieniądza i realnej możliwości prowadzenia przez państwo polityki finansowej oraz gospodarczej.

3.5. Istnienie prawnych, politycznych i materialnych warunków do zachowania przez Polaków tożsamości i poczucia godności narodowej oraz dziedzictwa narodowego.

4. Nie akceptujemy sprowadzania pojęcia suwerenności do: ,,zdolność bycia podmiotem praw i obowiązków międzynarodowych poprzez niezależne tj. pełne, niepodzielne, samodzielne wykonywanie kompetencji państwowych, uwzględniające międzynarodowe współzależności oraz wynikająca z własnej woli swoboda przekazywania (ograniczania) tych kompetencji na rzecz organizacji międzynarodowych, pozostająca równocześnie w zgodzie z normami prawa międzynarodowego ". [Aleksandra Wentkowska wraz z Adamem Łazowskim w artykule pt.: Suwerenność a członkostwo w Unii Europejskiej, zamieszczonym w Euro-Biuletynie, styczeń 6/1998.]

Europa Państw - Ojczyzn

5. To nie znaczy, że negujemy potrzebę uczestniczenia w procesach integracyjnych, które są koniecznością dziejową współczesnego etapu rozwoju ludzkiego świata. Polska w tym zakresie w swej tysiącletniej historii ma duże tradycje i doświadczenia oraz chlubne karty. Kierując się tymi doświadczeniami i analizą przebiegu oraz efektów współczesnych procesów integracyjnych, jesteśmy skłonni zaakceptować tezę, że: w przypadku organizacji międzynarodowych - państwo przekazując takiej organizacji część swych kompetencji nie traci jej całkowicie, ponieważ wkłada ją niejako do wspólnej puli tej organizacji, i w związku z tym uzyskując prawo głosu w podejmowaniu wspólnych decyzji, dysponuje nią nadal; co więcej - dzięki temu rozszerza nawet w jakimś sensie i stopniu wpływ swoich suwerennych opinii czy woli na inne państwa czy członków takich międzynarodowych organizacji.

Taka argumentacja jest jednak zasadna i nie stwarza zagrożenia dla narodowych interesów integrujących się państw jedynie wówczas, gdy:

5.1 - następuje łączenie się dwóch lub większej liczby suwerennych państw-ojczyzn w jedną całość o charakterze konfederacji, a nie federacji,

5.2 - cele i systemy wartości integrujących się państw i narodów są niesprzeczne z sobą i na tyle zbliżone, że wspólne działania tych państw i narodów są bardziej efektywne niż w pojedynkę; dla ALTERNATYWY są to wartości chrześcijańskie i tradycyjne wartości narodowe,

5.3 - wspólne organy nie maja uprawnień władczych, a jedynie koordynacyjne,

5.4 - każde państwo w najbardziej dla niego istotnych wspólnie podejmowanych decyzjach ma prawo weta,

5.5 - liberalizacja stosunków gospodarczych i finansowych oraz społecznych miedzy integrującymi się państwami nie może stwarzać zagrożeń dla narodowych interesów oraz tożsamości i godności narodowej obywateli żadnego państwa. W szczególności nie może otwierać drogi dla nierównej, a tym bardziej dla nieuczciwej, międzynarodowej konkurencji oraz uzyskiwania przez którekolwiek z integrujących się państw pozycji dominującej nad innymi,

5.6 - ALTERNATYWA opowiada się za równouprawnieniem mniejszości narodowych, ale sprzeciwia się stosowaniu zasady "pozytywnej dyskryminacji", to znaczy przyznawaniu mniejszościom uprzywilejowanej pozycji. Nie uważamy też za właściwe utożsamianie pojęcia "naród" z pojęciem "ogół obywateli".

Cena procesów dostosowawczych do wymagań Unii Europejskiej

6. Proces oficjalnie nazywany "integrowaniem się Polski z Unią Europejską" jest - zdaniem ALTERNATYWY - jednostronnym zabieganiem przez elity polityczne w Polsce o zgodę Unii na akcesję Polski do UE.. Proces ten stanowi zaprzeczenie wymienionych wyżej zasad, na których powinna się opierać ewentualna integracja Polski z UE. Wbrew oficjalnie deklarowanym, wzniosłym ideałom, mającym przyświecać procesowi integrowania się Polski z Unią, rzeczywiste cele Unii, były i są odwrotne od głoszonych i - zdecydowanie -dla Polski niekorzystne. Potwierdzają to:

  • postępujący proces ubezwłasnowolniania polskiego parlamentu przez pozbawienie go wpływu na kształtowanie polityki społeczno-gospodarczej Państwa Polskiego;
  • przyjęcie zasady nadrzędności prawa międzynarodowego i zobowiązanie parlamentu do dostosowywania polskiego ustawodawstwa do unijnego, bez jakiegokolwiek wpływu na zmieniający się stale kształt tego ostatniego,
  • stopniowe pozbawianie Polski suwerenności przez zapewnienie UE, a także innym międzynarodowym organizacjom gospodarczym, finansowym i sądowniczym, decydującego wpływu na strategię rozwoju społeczno- gospodarczego Polski oraz na kierunki i założenia transformacji systemowej, z konkretnymi reformami strukturalnymi i restrukturyzacyjnymi włącznie; przy równoczesnym rezygnowaniu strony polskiej z interwencjonizmu i protekcjonizmu w stosunku do własnej gospodarki i ochrony rynku wewnętrznego oraz podstawowych interesów narodowych,
  • podział Polski na regiony zdolne, do integrowania się z UE na własną rękę,
  • osłabianie polskiej gospodarki i uzależnianie jej od międzynarodowego kapitału, w tym spekulacyjnego,
  • faktyczne wyznaczenie Polsce roli "państwa frontowego" Unii Europejskiej, chroniącego ją przed niekorzystnymi bezpośrednimi oddziaływaniami ze Wschodu,
  • decentralizacja władzy państwowej i przekazanie znacznej części jej kompetencji wielostopniowym samorządom terytorialnym, bez zapewnienia im wystarczających źródeł finansowania;
  • nadanie Narodowemu Bankowi Polskiemu i Radzie Polityki Pieniężnej niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej, czyniąc jednocześnie obie te instytucje zależnymi od Europejskiego Systemu Banków Centralnych,
  • dążenie do możliwie szybkiego uzyskania członkostwa w Unii Walutowej - co uniemożliwi prowadzenie samodzielnej aktywnej polityki społeczno-gospodarczej przez państwo polskie,
  • wymuszanie na Polsce wyzbywania się barier celnych chroniących polski rynek przed nierówną i nieuczciwą konkurencja zagraniczną,
  • wymuszanie samolikwidacji, na własny koszt, strategicznych i najbardziej konkurencyjnych dla UE sektorów,
  • przekazywanie majątku narodowego zagranicznym, konkurencyjnym inwestorom i byłym prywatnym właścicielom albo też rodzimym "biznesmenom", bez uprzedniego zrealizowania powszechnego uwłaszczenia,
  • pozostawienie, jako sprawy otwartej, uregulowania problemu własności nieruchomości na Ziemiach Zachodnich,
  • wprowadzenie w Polsce dziewiętnastowiecznego kapitalizmu, opartego na ideologii ultra liberalnej i kulcie pieniądza, powszechnej doktrynerskiej prywatyzacji, bezzatrudnieniowym wzroście gospodarczym i nieograniczonej konkurencji oraz transferowaniu z Polski zysków przez zagranicznych przedsiębiorców, przy jednoczesnym ograniczaniu funkcji socjalnych, opiekuńczych i regulacyjnych państwa oraz oparciu polityki społeczno-gospodarczej wyłącznie na rachunku ekonomicznym,
  • obiektywne programowe osłabianie polskiej nauki i edukacji oraz służby zdrowia,
  • liberalizowanie prawa, tak iż w praktyce, w pełni z praw człowieka korzystają ludzie bogaci i przestępcy, co nadaje Polsce cechy państwa mafijngo, pozbawianie dużej części społeczeństwa pracy i środków do godziwego życia oraz konstytucyjnie zagwarantowanej dostępności opieki medycznej, skazując tę część ludności na marginalizację i pauperyzację lub wręcz - biologiczne wyniszczenie.

7. Realizacja takiej strategii i polityki osłabia polską gospodarkę i państwo, pogarsza warunki życia i pracy oraz szanse edukacyjne i kondycję biologiczną dużej części społeczeństwa. Daje to Unii Europejskiej argumenty, pozwalające uzasadniać albo odkładanie akcesji Polski, albo - jeśli zostanie zrealizowana koncepcja Joschki Fischera [Zob.: Joschka Fischer: "Od związku państw do federacji" - wykład wygłoszony 12 maja 2000 r. na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie] przekształcenia UE w państwo federacyjne o zróżnicowanym wewnętrznie statusie integracyjnym jej państw członkowskich (Europa z "twardym rdzeniem", "Europa różnych prędkości") - przyjęcie Polski w charakterze państwa (regionu) peryferyjnego, drugiej kategorii.

Dlaczego

Rządzące w Polsce od 1989 r elity liberalne, niezależnie od ich postkomunistycznej czy postsolidarnościowej proweniencji, doprowadziły do sytuacji, w której po zawarciu Układu Europejskiego - Rzeczpospolita Polska praktycznie stała się krajem zależnym od Unii Europejskiej. To spowodowało, że nie mogła skutecznie bronić swoich interesów jako państwo i jako wspólnota obywateli. Stała się przedmiotem nierównej i nieuczciwej międzynarodowej konkurencji, a w konsekwencji - eksploatacji ze strony zagranicznych partnerów, z Unią Europejską i jej państwami członkowskimi na czele.

9. Formalnie rzecz biorąc wszystko to stało się i dzieje się nadal na skutek:

9.1 Ratyfikowania przez Polskę na podstawie ustawy z dnia 4 lipca 1992 r. Układu Europejskiego, ustanawiającego stowarzyszenie między Rzeczpospolitą Polską z jednej strony a Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi z drugiej strony, podpisanego w Brukseli w dniu 16 grudnia 1991 r., który wszedł w życie w dniu l lutego 1994 r. Od tej ostatniej daty jego integralną część stanowi Umowa między Europejską Wspólnotą Gospodarczą a Rzeczpospolitą Polską w sprawie handlu oraz współpracy handlowej i gospodarczej, podpisana w Brukseli w dniu 19 września 1989 r. i Protokół między Europejską Wspólnotą Węgla i Stali a Rzeczpospolitą Polską, podpisany w Brukseli w dniu 16 października 1991 r.

9.2 Dostosowywania polskiego ustawodawstwa do ustawodawstwa, najpierw Wspólnot Europejskich, a później - Unii Europejskiej, która wykazuje wyraźne tendencje do przekształcenia się z konfederacji suwerennych, narodowych, państw - ojczyzn w jedno państwo, mające być stanami zjednoczonymi Europy Zachodniej lub federacją zachodnioeuropejskich regionów o zróżnicowanych prawach i szansach oraz ciężarach i obowiązkach.

9.3 Zawierania z Unią Europejską niekorzystnych dla Polski ramowych porozumień i umów ekonomiczno finansowych i handlowych.

9.4 Realizowania jednostronnie korzystnych dla Unii, a nie dostosowanych do polskich potrzeb, warunków i możliwości realizacyjnych reform gospodarczych, finansowych i społecznych.

9.5 Ratyfikowania międzynarodowych umów ograniczających suwerenność Polski nie tylko na rzecz Unii Europejskiej, ale także na rzecz różnych innych międzynarodowych organizacji politycznych, gospodarczych i finansowych,

9.6 Uchwalenia w kwietniu 1997 r Konstytucji, której artykuł 90 zobowiązuje Rzeczpospolitą Polską do przestrzegania wiążącego ją prawa międzynarodowego; art. 87 czyni ratyfikowane umowy międzynarodowe źródłami powszechnie obowiązującego prawa RP, a art. 91 nadaje tym umowom klauzulę bezpośredniej stosowalności, czyniąc je przy tym nadrzędnymi w stosunku do ustaw krajowych w przypadku gdy zachodzi kolizja między tymi dwoma rodzajami aktów; natomiast art. 90 czyni możliwym przekazanie przez Rzeczpospolitą Polską międzynarodowej organizacji lub organowi międzynarodowemu kompetencji organów władzy państwowej w niektórych sprawach.

10. U podłoża tak dalekiego, a niekorzystnego w skutkach dla Polski , zaawansowania procesów dostosowawczych tkwiły dwie grupy przyczyn. Pierwsza wiąże się z liberano-kosmopolitycznym nastawieniem elit politycznych. To one od połowy lat 80' były i są przygotowywane przez międzynarodowe organizacje i grupy interesów do przekształcenia Polski w teren ekspansji ekonomicznej.

Druga grupa przyczyn związana jest z deprecjacją wartości patriotycznych i moralnych. Ich miejsce zajęły: egoizm, kult pieniądza i perfekcjonizmu, sukcesu i użycia.

Unijne realia

11. Obecnie mamy do czynienia z tragicznym paradoksem: przyspieszone przyjmowanie i wdrażanie ustawodawstwa unijnego oraz niekorzystnych, narzucanych Polsce reform, doprowadziły do tak kryzysowego stanu, iż staje się on dla Unii pretekstem do ciągłego odsuwania terminu przyznania Polsce pełnego, na partnerskich zasadach, członkostwa w Unii, a tym samym prawa do korzystania w pełnym zakresie z wszystkich związanych z tym korzyści ekonomicznych i społecznych.

12. Istnieje wiele danych przemawiających za tym, że Unia - wykorzystując status stowarzyszenia z Polską i dzięki zrealizowanym już przez nią procesom dostosowawczym -odniosła zdecydowaną większość korzyści których się spodziewała. Najlepszym tego dowodem jest ujemny bilans handlowy z krajami UE w wysokości -11,3 mld USD (-39,6 mld zł) w 1998 r. i -10,5 mld USD (-41,8 mld zł) w 1999 r. W tej sytuacji Unia nie ma obecnie wyraźnego interesu, aby przyjmować Polskę do grona swych państw członkowskich, obarczając swój budżet i budżety państw "15-ki", m. in. rekompensatą kosztów poniesionych przez polską gospodarkę i społeczeństwo. Znacznie bardziej dla Unii korzystne jest utrzymywanie Polski jak najdłużej na statusie państwa stowarzyszonego i w charakterze "bufora" w swoich stosunkach z Rosją oraz innymi, sąsiadującymi z Polską krajami Europy Wschodniej.

13. Kontynuowanie przez Polskę starań o członkostwo w Unii Europejskiej na zasadach określonych w Układzie Europejskim i wyznaczanych przez jej przedstawicieli w trakcie negocjacji przedakcesyjnych - nie daje Polsce żadnych szans na uzyskanie pełnoprawnego członkostwa w planowanym przez rząd terminie l stycznia 2003 roku (jeśli zechcemy zachować okresy przejściowe, zabezpieczające nasze narodowe interesy przynajmniej w jakimś niezbędnym minimum). Unia zupełnie otwarcie stawia przed Polską dylemat:

- albo - nie precyzując terminów - szybsze uzyskanie członkostwa na zasadach, które dla Polski oznaczają rezygnację z niepodległego i suwerennego bytu państwowego; wyniszczenie gospodarki i utratę nie tylko tożsamości narodowej, ale także biologiczną degradację znacznej części narodu,

- albo - obstawanie przy żądaniu wspomnianych wyżej okresów przejściowych i przedłużenie czasokresu negocjacji grubo poza rok 2003, z możliwością - przynajmniej w odniesieniu do niektórych zagadnień - nie osiągnięcia porozumienia w ogóle i wcześniejszego przyjęcia do Unii innych krajów w miejsce Polski.

Stawianie Polsce w negocjacjach coraz to nowych i coraz trudniejszych do spełnienia warunków wskazuje na poszukiwanie pretekstów do odsunięcia momentu akcesji Polski ad calendas Graecas. Unia i jej kraje członkowskie nie kryją zresztą, że do przyjęcia tak dużego, o tak niskim poziomie rozwoju gospodarczego, a zarazem potencjalnie tak konkurencyjnego kraju jakim jest Polska - nie są przygotowane ani ekonomicznie, ani organizacyjnie, ani politycznie.

14. Unia Europejska ma też coraz większe wewnętrzne problemy, czego dowodem są koncepcje wewnętrznego jej zróżnicowania na kraje bardziej i mniej zaawansowane w stopniu integracji i rozwoju; rosnące opory najbogatszych krajów wobec coraz większego zasilania wspólnej unijnej kasy na rzecz kosztownej "wspólnej polityki rolnej" (CAP). Nawet jednak pomyślne i stosunkowo szybkie zakończenie negocjacji nie daje Polsce gwarancji, że równie pomyślnie i szybko przebiegnie ratyfikacja traktatu akcesyjnego przez państwa członkowskie Unii.

15.. W sumie można powiedzieć, że nadzieje rządu polskiego na wprowadzenie Polski do Unii z dniem l stycznia 2003 r . są nierealne. Mrzonką są też rachuby, że wejście do Unii pozwoli zrekompensować straty materialne i społeczne oraz finansowe, które Polska już poniosła i musiałaby jeszcze ponieść, aby spełnić wymagania stawiane przez Unię jako wstępny warunek wyrażenia zgody na akcesję.

Nasze prognozy

16. Szkodliwość wymienionych wyżej iluzji można sobie w pełni uświadomić dopiero wówczas, gdy weźmie się pod uwagę stwarzane przez nie zagrożenia dla stanu finansów Polski, wynikające z faktu, że do roku 2003 wyprzedany zostanie co bardziej wartościowy majątek państwowy i komunalny, a tym samym skończą się wielomiliardowe wpływy z prywatyzacji, przy pomocy których pokrywane były dotąd rosnące luki budżetowe i koszty obsługi zadłużenia zagranicznego. Tymczasem wzrosną, i to bardzo poważnie, potrzeby finansowe wynikające z konieczności:

  • płacenia od 2003 r. coraz wyższych rat kapitałowych i odsetek w ramach obsługi zadłużenia zagranicznego (w latach 2002 - 2008 roczne obciążenie budżetu państwa z tego tytułu wzrośnie z około 2,5 do około 5 mld USD),
  • kontynuowania, również po roku 2002, kosztownej i obciążającej budżet państwa i budżety samorządów terytorialnych restrukturyzacji takich sektorów względnie podsektorów, jak: rolnictwo, górnictwo węgla kamiennego, hutnictwo, przemysł zbrojeniowy i PKP oraz elektroenergetyka, służba zdrowia i oświata,
  • wybudowania magazynów dla paliw płynnych i gazowych oraz - ewentualnie - sieci nowych rurociągów,
  • pokrywania kosztów gwałtownego wzrostu cen zwiększającej się ilości importowanych paliw płynnych i gazowych,
  • wypłacenia rekompensat z tytułu zaległych świadczeń emerytalno-rentowych i reprywatyzacyjnych,
  • realizacji programu budowy autostrad i poprawy stanu nawierzchni innych dróg niszczonych w przyspieszonym tempie w związku z programowym przechodzeniem, w transporcie masowych ładunków na duże odległości, z przewozu kolejowego na samochodowy,
  • polepszenia stanu ochrony środowiska przyrodniczego i zabezpieczenia ludności przed klęskami żywiołowymi,
  • dostosowania armii do standardów i wymogów NATO,

Niezbędne nakłady finansowe na te cele można liczyć już nie w dziesiątkach, ale setkach miliardów złotych. Tymczasem źródeł ich pozyskania nie widać. Nie można liczyć na to, że biedniejąca, podstawowa, część społeczeństwa zdoła płacić zwiększane odpowiednio do tych potrzeb podatki - katastralny i VAT. Już teraz znaczny procent ludności nie płaci czynszów oraz za zużywane ciepło, energię elektryczną gaz i wodę. Rośnie liczba bezrobotnych. Wiele pojedynczych osób i rodzin traci dach nad głową. Wymuszana przez Unię Europejską polityka ciągłego ograniczania procentowego udziału wydatków publicznych w PKB doprowadziła do tego, że już w tym roku zapaść sfery budżetowej przekroczyła wyraźnie próg tolerancji społecznej. Protestują z coraz większą desperacją zwalniani z pracy i zagrożeni jej utratą pracownicy upadających i restrukturyzowanych przedsiębiorstw. Równocześnie rośnie przestępczość gospodarcza, korupcja sięgnęła już szczytów władzy.

W przyszłym roku, jeśli obecna polityka będzie nadal kontynuowana, te negatywne zjawiska muszą się nasilić. Budżetu na rok 2002, lepszego od tego na rok 2000 i 2001 skonstruować się nie da. Nie należy spodziewać się poprawy kondycji finansowej i społecznej przemysłu i rolnictwa. Protesty społeczne mogą przybrać bardzo ostre formy. Tak uzewnętrzniony kryzys społeczno-gospodarczy łatwo może się przerodzić w krach finansowy. Oznaczałoby to wycofanie się kapitału zagranicznego, spadek cen akcji, deprecjację złotego, bankructwo wielu przedsiębiorstw i załamanie się wzrostu gospodarczego, a w związku z tym - nadziei na poprawę sytuacji.

Nasze oceny

17. W związku z przedstawionymi wyżej faktami stwierdzić trzeba, że stopniowe wyrzekanie się przez Rzeczpospolitą Polską suwerenności i niepodległości na rzecz Unii Europejskiej i innych międzynarodowych organizacji gospodarczych oraz finansowych - z negatywnymi tego skutkami gospodarczymi i społecznymi:

  • było i jest sprzeczne z podstawowymi wartościami i celami ALTERNATYWY,
  • pozostawało w sprzeczności z postanowieniami Konstytucji zarówno tej, która była jeszcze Konstytucją Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, jak i tych wszystkich późniejszych jej wersji, które w swej nazwie miały już słowa: "Rzeczpospolita Polska", z tzw. "Małą Konstytucją" włącznie - oraz z obecnie obowiązującą Konstytucją, uchwaloną w dniu 2 kwietnia 1997 r. (art. 5 mówi, że RP strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, /../dziedzictwa narodowego..,)
  • wiązało się z naruszeniem art. 129 Kodeksu karnego, który stanowi, że: ,,,Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10."
  • były umożliwiane lub w różny sposób legalizowane przez Parlamenty, kolejnych kadencji, z naruszeniem przez posłów i senatorów oraz prezydentów tych części ich ślubowań, które mówią o rzetelnym wykonywaniu obowiązków wobec Narodu, przestrzeganiu Konstytucji i innych praw RP, strzeżeniu suwerenności i interesów Państwa oraz czynieniu wszystkiego dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli (podobnej treści przysięgę składają również premier, wicepremierzy i wszyscy ministrowie),
  • nie były dostrzegane przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Nasze propozycje

18. W tym stanie rzeczy, ALTERNATYWA reprezentuje stanowisko, iż nie jest możliwe kontynuowanie procesów integracyjnych Polski z UE na dotychczasowych zasadach, na podstawie Układu Stowarzyszeniowego w jego obecnym brzmieniu, w dodatku z terminem akcesji w 2003 r.

19. Jedynym wyjściem z obecnej, krytycznej, sytuacji jest radykalna zmiana filozofii oraz założeń polityki społeczno-gospodarczej. W myśl programu ALTERNATYWY jej naczelnym celem musi być nie realizowanie jakichś narzucanych przez Unię Europejską ideologicznych doktryn, ani interesów międzynarodowego kapitału, lecz efektywny ekonomicznie i społecznie dynamiczny wzrost gospodarczy, nastawiony w pierwszym rzędzie na zaspokajanie potrzeb polskiego społeczeństwa i państwa. Wytwarzany w Polsce kapitał musi służyć przede wszystkim tym, którzy go wytwarzają, a nie zagranicznym jego właścicielom i dysponentom. Podstawową siłą napędową rozwoju naszej gospodarki musi być rosnący popyt wewnętrzny, wsparty rosnącą siłą nabywczą całego społeczeństwa, wynikającą z rozsądnej proporcji miedzy wzrostem wydajności pracy i dochodów ludności. Państwo ma prawne i ekonomiczne instrumenty, aby skończyć z tolerowaniem bezzatrudnieniowego wzrostu gospodarczego opartego na nieograniczonym i niekontrolowanym wykorzystywaniu postępu naukowo-technicznego i technologicznego do zastępowania pracy ludzi, pracą maszyn i komputerów. Inwestycje powinny być realizowane w możliwie w największym stopniu przy pomocy środków własnych. Konieczne jest też ograniczenie zbędnego i szkodliwego dla narodowych interesów Polski importu, w tym także importu myśli twórczej. Polska nauka nie może prowadzić działalności głównie w oparciu o PHARE-owskie środki i dotacje z różnych zagranicznych instytucji. Musi otrzymać znacznie większe niż dotychczas wsparcie finansowe z budżetu oraz zamówienia na prace naukowo badawcze i usługi z zakresu programowania i projektowania, dotyczących wdrażania nowych techniki technologii czy też metod organizacji i zarządzania.

Przyjęcie takich założeń stwarza szansę szybkiego ożywienia gospodarki, poprawienia sytuacji finansowej Polski oraz zwiększenia dochodów budżetu państwa i budżetów samorządów terytorialnych, a także znaczącego polepszenia warunków życiowych podstawowej części społeczeństwa, bez nakładów pochodzących ze środków publicznych.

To, że do tej pory polityka uwzględniająca przedstawione wyżej założenia nie mogła być wprowadzona, wynikało z całkowitego jej podporządkowania wymaganiom i interesom UE. Nadszedł czas i istnieje obiektywna konieczność by to zmienić. To przesłanie wyraża hasło: "UNIA - NIE, CHYBA ŻE... Mając jednak świadomość, iż na ustępstwa Unii odpowiadające preferowanym przez ALTERNATYWĘ założeniom programowym trudno liczyć - należałoby renegocjować Układ Stowarzyszeniowy, bądź nawet rozważyć możliwość jego wypowiedzenia. Tylko to może otworzyć drogę do możliwie szybkiego rozpoczęcia dostosowywania organizacji gospodarki i państwa oraz systemu prawnego do polskich potrzeb i aspiracji oraz aktualnych warunków i możliwości realizacyjnych.

W tym zakresie nowej aktualności nabiera koncepcja ściślejszego niż dotąd współdziałania krajów aspirujących do Unii Europejskiej. Ten kierunek działań nie powinien wykluczać współpracy z krajami na innych kierunkach geograficznych. Wszystkie te sprawy powinien rozstrzygnąć Naród w referendum.

Ważną okolicznością sprzyjającą publicznemu zaprezentowaniu tych propozycji, i dającą nadzieję na uzyskanie dla nich szerokiego poparcia - jest fakt, iż coraz większa część społeczeństwa zaczyna narastający w Polsce kryzys gospodarczy i związane z nim patologie społeczne - kojarzyć z narzucanymi Polsce przez Unię Europejską reformami strukturalnymi oraz z lansowaną przez nią ultraliberalną ideologią, ideologią podnoszącą do rangi najwyższych wartości pieniądz, zysk i sukces życiowy - osiągane cudzym kosztem.

Strategiczny zwrot w stosunkach Polski z UE może i powinna zainicjować ALTERNATYWA, pozyskując zrozumienie i aktywne poparcie ze strony innych parlamentarnych i pozaparlamentarnych, patriotycznie nastawionych krajowych ugrupowań politycznych, szerokiej opinii społecznej oraz liczących się, krytycznie nastawionych do liberalnych doktryn i federacyjnej Unii Europejskiej - środowisk zagranicznych.

Warszawa, 3 maja 2001 rok


Zagłosuj

Zapraszamy do serwisu wyborczego

Konstytucja RP | Ordynacja wyborcza do Sejmu i Senatu | Terminarz wyborczy | Głosowanie | Programy wyborcze | Strona główna | Poczta

Pomóż Patrycji


Pomorskie Towarzystwo na rzecz Poszkodowanych Właścicieli
i Użytkowników „Petycja” w Gdańsku

którego jednym z założycieli jest gdański radny Ryszard Śnieżko udziela informacji i doraźnej pomocy w sprawach związanych z ochroną interesów właścicieli i użytkowników poszkodowanych działaniami władz, organów administracyjnych i innych instytucji publicznych; w zakresie budownictwa, ekonomiki i prawa cywilnego.

Informacje: tel. 305-03-32 „Petycja”


 

 

Redaktor naczelny: Andrzej Denis; zespół redakcyjny: Marcin Adamiak, Leszek Antoszewski, Grzegorz Bonk, Janusz Długołęcki, Marcin Dobrzyński, Artur Dziambor, Marcin Horała, Dariusz Lubański, Waldemar Pawilczus, Maciej Roman, Mariusz A. Roman, Zdzisław Urla; adres korespondencyjny: ul. Marii Curie-Skłodowskiej 15A/2, 81-231 Gdynia; wydawca: Towarzystwo Przyjaciół Grodna i Wilna „Osobita” w Gdańsku; www: http://www.prawicapolska.pl; e-mail: redakcja@prawicapolska.pl. Redakcja nie zwraca tekstów nie zamówionych oraz zastrzega sobie prawo do ich skracania i zmiany tytułów.

Z teczek bezpieczeństwa

BASTION ŚWIĘTEGO JERZEGO

POMORZE

HISTORIA

IDEE

GOSPODARKA

WYWIADY

LINKI

Dodaj do ulubionych

Ustaw stronę Prawicy Polskiej jako startową

Poleć stronę znajomym

Mariusz A. Roman

FMW

Liga Republikańska